Prawa ciężarnej
8.7.2009 (18:46) w Ciąża / Przebieg ciąży 0 komentarzy

W dzisiejszych czasach nie każda kobieta z łatwością podejmuje decyzję o zajściu w ciążę. Kobiety boją się, że w oczach pracodawców ciąża uczyni z nich mniej wartościowych i kłopotliwych pracowników, co wiązać się może z obniżeniem ich pensji, przesunięciem na niższe stanowisko, a nawet rozwiązaniem ich umowy o pracę. I nawet jeśli wiedzą, że w czasie ciąży są chronione, to zamartwiają się - co później? Czy uda się wrócić do tych samych obowiązków i tej samej pensji tuż po urlopie macierzyńskim? Czy też stanowisko będzie już zajęte przez kogoś nowego, w pełni dyspozycyjnego? Jak sytuacja ciężarnych wygląda w przepisach?
Po pierwsze: zdrowie
Bez względu na to, czy kobieta była ubezpieczona czy też nie, od momentu zajścia w ciążę przysługuje jej prawo do bezpłatnej opieki lekarskiej w czasie ciąży i połogu, prawo do bezpłatnego pobytu w szpitalu w razie komplikacji oraz do bezpłatnego porodu. (ustawa z 27 sierpnia 2004 o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych)
Być może niedługo wejdzie też w życie nowa ustawa gwarantująca ciężarnym i młodym matkom system opieki na miarę standardów europejskich. W styczniu 2009 roku biuro Rzecznika Praw Obywatelskich przekazało do Ministerstwa Zdrowia 10-punktową Kartę Praw Kobiety Rodzącej. Główne postulaty to prawo do bezpłatnej szkoły rodzenia, badań prenatalnych, znieczulenia do porodu (na życzenie) oraz opieki specjalistycznej lekarza, położnej, a także psychologa (w czasie ciąży i po porodzie), oraz szeroko pojęte poszanowanie godności kobiety rodzącej. Tylko od naszych polityków zależy, jak szybko wprowadzone zostaną w Polsce przepisy obowiązujące już w dużej części Unii Europejskiej.
Po drugie: praca
Jeżeli ciężarna pracuje na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, po zajściu w ciążę nie może zostać zwolniona aż do końca urlopu macierzyńskiego. Pracodawca nie ma też możliwości zabronić jej przejść na urlop wychowawczy, jeśli takie jest jej życzenie (potwierdzone odpowiednim podaniem).
Jeżeli ciężarna pracuje na podstawie umowy o pracę na czas określony lub jest na okresie próbnym, pracodawca musi jej zagwarantować posadę aż do porodu tylko wówczas, gdy w chwili zakończenia umowy (próbnej lub na czas określony) kobieta jest po 3. miesiącu ciąży. Jeśli umowa kończy się wcześniej, pracodawca nie ma obowiązku jej przedłużania.
Ciężarne pracujące na umowę zlecenie lub umowę o dzieło nie są chronione przepisami.
Kobieta w ciąży lub na urlopie macierzyńskim może otrzymać wypowiedzenie z pracy tylko wówczas, gdy zakład pracy upada bądź jest likwidowany. Kobieta ta ma jednak prawo do świadczeń na podstawie innych przepisów (np. zasiłku z ZUS). Okres pobierania takich świadczeń wlicza się jej do stażu pracy.
Każda ciężarna powinna potwierdzić swój stan odpowiednim zaświadczeniem lekarskim złożonym w dziale kadr zakładu pracy. Od tej chwili przysługują je szczególne przywileje:
Prawo do zwolnień lekarskich przez cały okres trwania ciąży (płatne 100% wynagrodzenia)
Prawo do badań lekarskich w godzinach pracy pod warunkiem, że nie mogą one być przeprowadzane w innych godzinach (za nieobecności ma prawo do pełnego wynagrodzenia)
Prawo do niewykonywania prac zagrażających zdrowiu i życiu kobiety i dziecka (prace związane z wysiłkiem fizycznym, transportem ciężarów, prace na wysokościach, prace wykonywane w mikroklimacie zimnym lub ciepłym, hałasie i drganiach, prace narażające na działanie pól magnetycznych, kontakt ze szkodliwymi czynnikami biologicznymi lub chemicznymi, praca przed komputerem dłużej niż 4 godziny dziennie).
Prawo do zmiany stanowiska pracy pod warunkiem, że przed ciążą należało ono do grupy prac zabronionych w czasie ciąży. W takiej sytuacji wynagrodzenie nie może być niższe od dotychczasowego (jeżeli by to miało miejsce, to kobiecie przysługuje dodatek wyrównawczy). Po urodzeniu dziecka i urlopie macierzyńskim kobieta może wrócić do pracy na poprzednie stanowisko.
Prawo do odmowy wykonywania pracy w godzinach nocnych i nadliczbowych oraz wyjazdów w delegacje
Po trzecie: miejsca publiczne
Niestety, nie ma jednego, odgórnego przepisu ułatwiającego ciężarnym poruszanie się środkami komunikacji miejskiej, korzystanie z budynków użyteczności publicznej, a nawet zwykłych sklepów czy marketów. Kobiety ciężarne muszą same dochodzić swoich praw, które należą niestety do kategorii zwyczajowych, więc nie przez wszystkich są respektowane. I tak w tramwajach i autobusach miejsce przeznaczone dla matki i dziecka rzadko czeka na uprawnioną pasażerkę, kolejki dla uprzywilejowanych w marketach wypełnione są „zwykłymi" klientami, a i na pocztach czy w bankach ciężko doszukać się tabliczek proponujących ciężarnym pierwszeństwo do okienek. Asertywne i zdesperowane przyszłe mamy radzą sobie z niechęcią otoczenia i sprawnie egzekwują swoje prawa. Niestety, większość ciężarnych nie chce się narażać na ataki i woli w milczeniu czekać na „łaskę" współpasażerów albo innych klientów, czasami narażając tym zdrowie swoje i dziecka. Miejmy nadzieję, że ktoś kiedyś zaproponuje prawną regulację traktowania ciężarnych przez społeczeństwo. Ciąża to oczywiście nie choroba, ale nic nie powinno być ważniejsze niż zdrowie i życie dzieci - także tych jeszcze nienarodzonych.

