Laktator - Benc.pl

Laktator

Kategoria: Niemowlę, Karmienie butelką Dodano: 26.7.2009 (08:33)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Laktator Medela

Nie każda kobieta zaprzyjaźnia się z nim od pierwszego wejrzenia. Nie każda w ogóle chce mieć z nim cokolwiek wspólnego. Ta mała maszynka kojarzy się różnie, nie zawsze pozytywnie, a czynność odciągania własnego mleka bywa krępująca nawet dla samej zainteresowanej. Cóż, laktator to czysta proza życia, można odnieść wrażenie, że odbiera karmieniu dziecka piersią ten ulotny, metafizyczny urok. Nie da się jednak ukryć: przydaje się.

Dla kogo?

Jeśli ciężarna otoczona jest bardziej doświadczonymi kobietami, prawdopodobnie jeszcze przed porodem zaopatrzy się w któryś z polecanych przez nie modeli laktatorów. Urządzenie to bowiem przydaje się już czasem w szpitalu, tuż po urodzeniu dziecka. Zwykle mama i noworodek szybko „dogadują się" w kwestii karmienia i wystarcza im kilka porad położnej w kwestii odpowiednich pozycji czy technik. Jednak bywa i tak, że młoda mama nie potrafi odpowiednio przyłożyć dziecka do piersi, a maluszek ma kłopoty z prawidłowym ssaniem.  Wówczas, na rozbudzenie laktacji, przydaje się właśnie laktator.

Laktator jest niezbędny, gdy dziecko jest wcześniakiem bez  odruchu ssania. Położne zalecają wówczas systematyczne odciąganie pokarmu z obu piersi i podawanie go dziecku za pomocą specjalnego kubeczka do karmienia noworodków (nie butelki!).

Urządzenie to bywa też niezwykle pomocne w kilka dni po porodzie, w czasie tzw. nawału pokarmu, gdy dziecko nie nadąża z ssaniem, a mleko „rozsadza" piersi. Laktator pomaga wówczas uchronić kobietę przed zapaleniem piersi lub bolesnymi zatorami.

Wreszcie w laktator powinny zaopatrzyć się kobiety, które chciałyby długo karmić swoje dziecko piersią, ale z różnych przyczyn nie mogą przez cały czas przy nim przebywać. Czy to praca, czy szkoła, czy konieczność pobytu w szpitalu - laktator pomoże karmić dziecko „na odległość" - wystarczy, że kobieta odciągnie pokarm w miejscu swojego pobytu i przekaże buteleczkę pełną drogocennego mleka opiekunce, babci lub tacie, którzy nakarmią dziecko w domu. Doświadczona mama potrafi też gromadzić pokarm „na zapas", tak że opiekująca się dzieckiem osoba ma do dyspozycji wypełnioną mlekiem lodówkę lub zamrażarkę.

Jaki laktator?

Na rynku istnieje kilka rodzajów laktatorów. Najprostszy, a zarazem najtańszy, to laktator ręczny. Aby odciągnąć pokarm za jego pomocą, trzeba się trochę napracować, jednak efekty są na ogół znakomite. Doświadczone mamy uważają, że laktatory ręczne są znacznie lepsze od elektrycznych, gdyż przy dłuższym stosowaniu nie osłabiają laktacji. Najbardziej polecanym laktatorem tego typu jest Avent Isis, nieco droższy od pozostałych, ale wyposażony w nakładki masujące pierś, dzięki czemu ściąganie pokarmu jest bezbolesne. Laktator ten jest też  doskonałym rozwiązaniem dla mamy, która z jakiegoś powodu całkowicie odstawiła dziecko od piersi, ale nadal chce podawać mu swoje mleko.

Laktator elektryczny to dobre rozwiązanie na chwilowe problemy - nawał, zator, a także od czasu do czasu przygotowywanie mleka „na zapas". Choć znacznie prostszy w użyciu i nie wymagający wysiłku, na dłuższą metę mniej skuteczny od laktatora ręcznego - bywa, że przy dłuższym (wyłącznym) używaniu go mama powoli, ale nieuchronnie traci pokarm.  Laktatory elektryczne mogą ściągać pokarm z jednej lub dwóch piersi jednocześnie. Najczęściej polecaną firmą w tej kategorii jest Medela.

Laktator można też wypożyczyć. Trzeba wówczas dokupić części mające bezpośredni kontakt z pokarmem, gdyż wypożycza się wyłącznie część z silniczkiem lub mechanizmem ręcznym. Przed decyzją o wypożyczeniu laktatora warto zastanowić się, jak długo chce się go używać, gdyż może się okazać, czy wypożyczenie wyjdzie drożej niż zakup nowego sprzętu.

Jak odciągać?

Początki nie zawsze są łatwe. Ściąganie pokarmu może być bolesne, długotrwałe i męczące, zwłaszcza przy pierwszych próbach z lakatorem ręcznym, choć i elektryczny potrafi dać się we znaki. Ważne, żeby mama podchodziła do odciągania pokarmu możliwie jak najbardziej „na luzie", nie traktowała tego jako przykrego obowiązku i nie terroryzowała samej siebie zbyt małą ilością odciągniętego pokarmu. Wszystkiego można się nauczyć, ale trzeba próbować. Trzeba dać sobie czas, choć to oczywiście niezbyt łatwe zważywszy na wrzeszczącego noworodka w pokoju obok. Kto jednak powiedział, że bycie mamą, a zwłaszcza karmiącą mamą, to łatwe zadanie? Pamiętaj jednak, że robisz to dla swojego dziecka i z własnego wyboru.

I jeszcze kilka rad: laktację wspomoże picie dużej ilości płynów, 30-40 minut przed odciąganiem warto wypić  szklankę ciepłej wody. Dobrze robi też ciepły kompres na piersi lub ciepły prysznic. W trakcie odciągania pokarmu warto masować pierś powolnymi, okrężnymi ruchami, starając się sięgać aż pod pachę i pod spód piersi.

Jak przechowywać?

Jeśli dziecko nie dostanie od razu ściągniętego pokarmu, należy go jakoś zabezpieczyć. Po pierwsze, trzeba zaopatrzyć się w specjalne pojemniki lub woreczki służące do jego przechowywania. Tylko one gwarantują, że do mleka nie przedostaną się szkodliwe substancje i pokarm nie straci swoich właściwości. Mleko lepiej przechowywać w małych porcjach - lepsze będą dwa małe woreczki niż jeden duży (raz rozmrożone mleko trzeba zużyć lub wylać, nie wolno zamrażać go ponownie!). Po drugie, należy stosować się do zaleceń odnoście miejsca przechowywania pokarmu. Do 12 godzin od odciągnięcia mleko można trzymać (w zamkniętym pojemniku) w temperaturze pokojowej. W lodówce pokarm można przechowywać do 5 dni, natomiast w zamrażarce - nawet do pół roku. Oczywiście warto, aby dziecko otrzymywało „świeższy" pokarm, gdyż przez pół roku jego potrzeby żywieniowe bardzo się zmienią, a mleko w zamrażarce będzie nadal odpowiadać potrzebom noworodka.

Jak rozmrażać?

Nie należy pojemniczka z mlekiem wkładać do mikrofalówki ani bezpośrednio do garnka z gorącą wodą. Mleko powinno rozmrażać się stopniowo, najlepiej w lodówce lub temperaturze pokojowej (ok. 20 stopni C). Gdy powróci do płynnej konsystencji, można je podgrzać do 36-37 stopni (w wodnej kąpieli). Nie trzeba martwić się, gdy mleko się rozwarstwi - to zupełnie naturalne. Trzeba je wtedy po prostu intensywnie wymieszać.  Uwaga - nie mieszamy mleka rozmrożonego ze świeżym i nie mrozimy pokarmu już raz rozmrożonego!

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • Tak tak przydaje sie i to bardzo bo co zrobic gdy dziecko nie chce wcale piersi a ma sie duzo pokarmu??tak bylo w mojej sytuacji polozne pielegniarki i ja probowalysmy go przystawiac jak juz w koncu chwycil to pociagnal dwa razy i usnal lub wiekszosci przypadku puscil piers ale do butelki przyssal sie bardzo wiec co zrobic??bylam zmuszona odciagac na poczatku mialam reczny i byl to zly pomysl...bardzo zly....mialam takie blazy na dloniach moj narzeczony juz pompowal przy recznym sa zajete dwie rece i strasznie to nie wygodne po okolo 2 czy 3 tygodniach mialam serdecznie dosc i kupilam elektryczny zajmowal tylko jedna reke i byl bardzo lekki bardzo sie cieszylam wszystko super do momentu az synek trafil do szptala w tym samym dniu kiedy go kupilam:/ i musialam do wozic mleko ...i pokarm sie stracil mimo odciagania i to stale ale niestety na nic moje wysilki uzylam ten elektryczny zaledwie 3dni:/i teraz lezy...
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Laktator

Kategoria: Niemowlę, Karmienie butelką Dodano: 26.7.2009 (08:33)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Laktator Medela

Nie każda kobieta zaprzyjaźnia się z nim od pierwszego wejrzenia. Nie każda w ogóle chce mieć z nim cokolwiek wspólnego. Ta mała maszynka kojarzy się różnie, nie zawsze pozytywnie, a czynność odciągania własnego mleka bywa krępująca nawet dla samej zainteresowanej. Cóż, laktator to czysta proza życia, można odnieść wrażenie, że odbiera karmieniu dziecka piersią ten ulotny, metafizyczny urok. Nie da się jednak ukryć: przydaje się.

Dla kogo?

Jeśli ciężarna otoczona jest bardziej doświadczonymi kobietami, prawdopodobnie jeszcze przed porodem zaopatrzy się w któryś z polecanych przez nie modeli laktatorów. Urządzenie to bowiem przydaje się już czasem w szpitalu, tuż po urodzeniu dziecka. Zwykle mama i noworodek szybko „dogadują się" w kwestii karmienia i wystarcza im kilka porad położnej w kwestii odpowiednich pozycji czy technik. Jednak bywa i tak, że młoda mama nie potrafi odpowiednio przyłożyć dziecka do piersi, a maluszek ma kłopoty z prawidłowym ssaniem.  Wówczas, na rozbudzenie laktacji, przydaje się właśnie laktator.

Laktator jest niezbędny, gdy dziecko jest wcześniakiem bez  odruchu ssania. Położne zalecają wówczas systematyczne odciąganie pokarmu z obu piersi i podawanie go dziecku za pomocą specjalnego kubeczka do karmienia noworodków (nie butelki!).

Urządzenie to bywa też niezwykle pomocne w kilka dni po porodzie, w czasie tzw. nawału pokarmu, gdy dziecko nie nadąża z ssaniem, a mleko „rozsadza" piersi. Laktator pomaga wówczas uchronić kobietę przed zapaleniem piersi lub bolesnymi zatorami.

Wreszcie w laktator powinny zaopatrzyć się kobiety, które chciałyby długo karmić swoje dziecko piersią, ale z różnych przyczyn nie mogą przez cały czas przy nim przebywać. Czy to praca, czy szkoła, czy konieczność pobytu w szpitalu - laktator pomoże karmić dziecko „na odległość" - wystarczy, że kobieta odciągnie pokarm w miejscu swojego pobytu i przekaże buteleczkę pełną drogocennego mleka opiekunce, babci lub tacie, którzy nakarmią dziecko w domu. Doświadczona mama potrafi też gromadzić pokarm „na zapas", tak że opiekująca się dzieckiem osoba ma do dyspozycji wypełnioną mlekiem lodówkę lub zamrażarkę.

Jaki laktator?

Na rynku istnieje kilka rodzajów laktatorów. Najprostszy, a zarazem najtańszy, to laktator ręczny. Aby odciągnąć pokarm za jego pomocą, trzeba się trochę napracować, jednak efekty są na ogół znakomite. Doświadczone mamy uważają, że laktatory ręczne są znacznie lepsze od elektrycznych, gdyż przy dłuższym stosowaniu nie osłabiają laktacji. Najbardziej polecanym laktatorem tego typu jest Avent Isis, nieco droższy od pozostałych, ale wyposażony w nakładki masujące pierś, dzięki czemu ściąganie pokarmu jest bezbolesne. Laktator ten jest też  doskonałym rozwiązaniem dla mamy, która z jakiegoś powodu całkowicie odstawiła dziecko od piersi, ale nadal chce podawać mu swoje mleko.

Laktator elektryczny to dobre rozwiązanie na chwilowe problemy - nawał, zator, a także od czasu do czasu przygotowywanie mleka „na zapas". Choć znacznie prostszy w użyciu i nie wymagający wysiłku, na dłuższą metę mniej skuteczny od laktatora ręcznego - bywa, że przy dłuższym (wyłącznym) używaniu go mama powoli, ale nieuchronnie traci pokarm.  Laktatory elektryczne mogą ściągać pokarm z jednej lub dwóch piersi jednocześnie. Najczęściej polecaną firmą w tej kategorii jest Medela.

Laktator można też wypożyczyć. Trzeba wówczas dokupić części mające bezpośredni kontakt z pokarmem, gdyż wypożycza się wyłącznie część z silniczkiem lub mechanizmem ręcznym. Przed decyzją o wypożyczeniu laktatora warto zastanowić się, jak długo chce się go używać, gdyż może się okazać, czy wypożyczenie wyjdzie drożej niż zakup nowego sprzętu.

Jak odciągać?

Początki nie zawsze są łatwe. Ściąganie pokarmu może być bolesne, długotrwałe i męczące, zwłaszcza przy pierwszych próbach z lakatorem ręcznym, choć i elektryczny potrafi dać się we znaki. Ważne, żeby mama podchodziła do odciągania pokarmu możliwie jak najbardziej „na luzie", nie traktowała tego jako przykrego obowiązku i nie terroryzowała samej siebie zbyt małą ilością odciągniętego pokarmu. Wszystkiego można się nauczyć, ale trzeba próbować. Trzeba dać sobie czas, choć to oczywiście niezbyt łatwe zważywszy na wrzeszczącego noworodka w pokoju obok. Kto jednak powiedział, że bycie mamą, a zwłaszcza karmiącą mamą, to łatwe zadanie? Pamiętaj jednak, że robisz to dla swojego dziecka i z własnego wyboru.

I jeszcze kilka rad: laktację wspomoże picie dużej ilości płynów, 30-40 minut przed odciąganiem warto wypić  szklankę ciepłej wody. Dobrze robi też ciepły kompres na piersi lub ciepły prysznic. W trakcie odciągania pokarmu warto masować pierś powolnymi, okrężnymi ruchami, starając się sięgać aż pod pachę i pod spód piersi.

Jak przechowywać?

Jeśli dziecko nie dostanie od razu ściągniętego pokarmu, należy go jakoś zabezpieczyć. Po pierwsze, trzeba zaopatrzyć się w specjalne pojemniki lub woreczki służące do jego przechowywania. Tylko one gwarantują, że do mleka nie przedostaną się szkodliwe substancje i pokarm nie straci swoich właściwości. Mleko lepiej przechowywać w małych porcjach - lepsze będą dwa małe woreczki niż jeden duży (raz rozmrożone mleko trzeba zużyć lub wylać, nie wolno zamrażać go ponownie!). Po drugie, należy stosować się do zaleceń odnoście miejsca przechowywania pokarmu. Do 12 godzin od odciągnięcia mleko można trzymać (w zamkniętym pojemniku) w temperaturze pokojowej. W lodówce pokarm można przechowywać do 5 dni, natomiast w zamrażarce - nawet do pół roku. Oczywiście warto, aby dziecko otrzymywało „świeższy" pokarm, gdyż przez pół roku jego potrzeby żywieniowe bardzo się zmienią, a mleko w zamrażarce będzie nadal odpowiadać potrzebom noworodka.

Jak rozmrażać?

Nie należy pojemniczka z mlekiem wkładać do mikrofalówki ani bezpośrednio do garnka z gorącą wodą. Mleko powinno rozmrażać się stopniowo, najlepiej w lodówce lub temperaturze pokojowej (ok. 20 stopni C). Gdy powróci do płynnej konsystencji, można je podgrzać do 36-37 stopni (w wodnej kąpieli). Nie trzeba martwić się, gdy mleko się rozwarstwi - to zupełnie naturalne. Trzeba je wtedy po prostu intensywnie wymieszać.  Uwaga - nie mieszamy mleka rozmrożonego ze świeżym i nie mrozimy pokarmu już raz rozmrożonego!

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • Tak tak przydaje sie i to bardzo bo co zrobic gdy dziecko nie chce wcale piersi a ma sie duzo pokarmu??tak bylo w mojej sytuacji polozne pielegniarki i ja probowalysmy go przystawiac jak juz w koncu chwycil to pociagnal dwa razy i usnal lub wiekszosci przypadku puscil piers ale do butelki przyssal sie bardzo wiec co zrobic??bylam zmuszona odciagac na poczatku mialam reczny i byl to zly pomysl...bardzo zly....mialam takie blazy na dloniach moj narzeczony juz pompowal przy recznym sa zajete dwie rece i strasznie to nie wygodne po okolo 2 czy 3 tygodniach mialam serdecznie dosc i kupilam elektryczny zajmowal tylko jedna reke i byl bardzo lekki bardzo sie cieszylam wszystko super do momentu az synek trafil do szptala w tym samym dniu kiedy go kupilam:/ i musialam do wozic mleko ...i pokarm sie stracil mimo odciagania i to stale ale niestety na nic moje wysilki uzylam ten elektryczny zaledwie 3dni:/i teraz lezy...
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.