Zamknij

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej polityce prywatności.

Wcześniak

Kategoria: Niemowlę, Noworodek Dodano: 3.1.2010 (18:27)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Wczesniak

Czasami zdarza się, że do rozwiązania ciąży dochodzi zbyt wcześnie. Różne mogą być tego przyczyny i różne bywają konsekwencje zbyt wczesnego porodu.

Przyjmuje się, że wcześniak to dziecko urodzone przed 37. tygodniem (259 dniem) ciąży. Czasami podaje się też dolną granicę - obecnie są to 22 tygodnie, gdyż właśnie takiego noworodka udało się lekarzom uratować. Jeśli kiedyś zdołają utrzymać przy życiu jeszcze młodsze dziecko, zapewne przesunie się też granica w definicji wcześniactwa.

Ponieważ nie można porównywać wcześniaków urodzonych blisko dolnej i górnej granicy podziału, wewnątrz tej grupy wyróżniamy jeszcze trzy kategorie:

Poród skrajnie przedwczesny,  czyli dzieci urodzone przed 28. tygodniem ciąży

Poród bardzo przedwczesny, czyli dzieci urodzone pomiędzy 28. a 32. tygodniem ciąży

Poród umiarkowanie przedwczesny, czyli dzieci urodzone pomiędzy 32. a 36. tygodniem ciąży

W Polsce wcześniaki stanowią ok.6- 7% wszystkich noworodków, jednak w większości są to dzieci z ostatniej kategorii, czyli wcześniaki umiarkowane. Wcześniaki skrajne to zaledwie ok. 1% tej grupy.  Szacuje się, że dzieci urodzone przed 37. tygodniem ciąży mają aż 30-krotnie mniejsze szanse na przeżycie niż dzieci urodzone o czasie, a przypadki skrajne - nawet 200-krotnie.

Przedwczesne porody mogą mieć różne przyczyny, nie zawsze zależne od samej ciężarnej, a czasami niemożliwe do przewidzenia nawet przez lekarza prowadzącego ciążę. Do głównych czynników ryzyka zalicza się jednak przede wszystkim picie alkoholu i palenie papierosów w czasie ciąży, cukrzycę, choroby nerek, wątroby i tarczycy, nadciśnienie tętnicze, niedokrwistość, choroby weneryczne, zaburzenia hormonalne, toksoplazmozę i zakażenie układu moczowego u matki. Szczególnie monitorowane są  też bardzo wczesne i późne ciąże (poniżej 18. i powyżej 35. roku życia), ciąże wielopłodowe, ciąże z przodującym lub odklejającym się łożyskiem, a także ciąże dotknięte wielowodziem. Nie bez znaczenia są też przebyte wcześniej poronienia oraz inne przedwczesne porody, a także wady i uszkodzenia szyjki macicy. Nie do przewidzenia są zaś wszelkie urazy mechaniczne oraz stres czy nagły wstrząs, mogące doprowadzić do zbyt wczesnego rozpoczęcia się porodu.

Maluszek urodzony zbyt wcześnie nie ma łatwego życia, przynajmniej na samym początku swojej drogi. Nikt nie kładzie go na brzuchu mamy, nie pozwala celebrować pierwszego spojrzenia, dotyku, przystawienia do piersi. Maleństwo zostaje błyskawicznie przeniesione do inkubatora i podłączone do aparatury podtrzymującej życie. Rurki, wenflony, respirator - to pierwsze doznania wcześniaka. Mama towarzyszy mu tylko przez szybę. Jeśli maluszek jest wcześniakiem umiarkowanym i dobrze rokuje, rodzice od czasu do czasu mogą potrzymać go na rękach, a czasem nawet karmić naturalnie. Częściej jednak dziecko odżywiane jest pozajelitowo (dożylnie), gdyż jego układ pokarmowy jeszcze nie poradziłby sobie z trawieniem pokarmu. Karmienie piersią lub butelką możliwe jest po 32. tygodniu (wówczas wykształca się odruch ssania). Większość wcześniaków musi poradzić sobie z niedoborem masy ciała i wzrostu, niedorozwojem płuc, a co za tym często idzie - niewydolnością oddechową, a także problemami neurologicznymi (np. wczesne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego).  Wcześniaki narażone są też na długotrwałą i groźniejszą w konsekwencjach żółtaczkę fizjologiczną, wszelkie możliwe infekcje (ich układ odpornościowy nie działa jeszcze tak, jak powinien) oraz retinopatię wcześniaczą -spowodowaną niedorozwojem tkanek oka, albo wywołaną zbyt długim przebywaniem w inkubatorze. Retinopatia może grozić nawet całkowita utratą wzroku.

To nieprawda, że rodzice wcześniaka są bezradni i mogą liczyć wyłącznie na łaskę lekarzy. Psychologowie przekonują, że rola rodziców, a zwłaszcza matki, jest nie do przecenienia w procesie „wychodzenia z wcześniactwa". Zamknięty w inkubatorze maluszek potrzebuje dotyku i bliskości mamy jak każde inne dziecko. Jeśli to tylko możliwe, należy jak najczęściej przebywać przy dziecku, dotykać jego główki albo rączki, potem także głaskać malutkie ciałko, a gdy stanie się to możliwe - wyciągać z cieplarki i przytulać do własnej piersi. Ten rodzaj „kangurowania" (dziecko położone na nagiej klatce piersiowej mamy i dobrze okryte) to rodzaj przedłużenia ciąży - dziecko czuje bicie maminego serca, czuje rytmiczne ruchy jej klatki piersiowej, jest mu ciepło, przytulnie, czuje się bezpieczne i kochane. Maleństwu można cicho śpiewać, opowiadać o domu, do którego niedługo trafi, kołysać go łagodnie i delikatnie przytulać. Naukowcy twierdzą, że „motywowane" w ten sposób wcześniaki szybciej rozwijają się i opuszczają inkubatory. Jeśli tylko lekarze nie widzą przeszkód - na pewno warto to robić.

Wcześniak zostaje wypisany do domu na ogół dopiero wtedy, gdy jego waga przekroczy 2 kilogramy. Od dzieci urodzonych o czasie odróżniać go od tej pory będzie (oczywiście zależnie od stopnia wcześniactwa) mizerniejsza postura, możliwy opóźniony lub dysharmonijny rozwój psychoruchowy, schorzenia wzroku lub słuchu, zaburzenia emocjonalne, większe zapotrzebowanie na sen (wcześniaki przez długi czas będą spały niecodłużej, niż ich rówieśnicy), a czasami także zespół mózgowego porażenia dziecięcego. Warto wiedzieć, że nie wszystkie choroby będą zauważalne od razu - część może ujawnić się po roku, dwóch, a nawet dopiero w okresie przedszkolnym.

Ponieważ wcześniaki są o wiele bardziej niż inne dzieci narażone na SIDS (zespół nagłej śmierci łóżeczkowej) rodzice powinni wypożyczyć lub zakupić specjalny monitor, pozwalający kontrolować oddech dziecka. Sprzęt taki kosztuje ok. 200-400 zł, ale choć jest to spory wydatek warto wziąć pod uwagę, że gdy przestanie już być potrzebny (czyli gdy dziecko skończy roczek), nietrudno go będzie odsprzedać innym rodzicom.

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • Witam ja też jestem mamą wcześniaka urodziałam w 32 tygodniu ciąży malutka ważyła 2220kg to i tak ładnie na ten tydzień :)i mierzyła 45 leżała 2tygonie w inkubatorze ... moja ukochana córeczka ma już 7 miesięcy :) rozwija sie prawidłowo nadążyła do rubieśników :)) pozdrawiam.
  • www.benc.pl głosujcie
  • "Maluszek urodzony zbyt wcześnie nie ma łatwego życia, przynajmniej na samym początku swojej drogi. Nikt nie kładzie go na brzuchu mamy, nie pozwala celebrować pierwszego spojrzenia....."

    nie dokońca zgadzam się z inforamcjami z tego artykułu
    ja urodziłam w 27 tc ważył 1230 przy urodzeniu i już w 3 dobie dostałam Aleksa na brzuszek/pierś kazdego kolejnego dnia mogłam go głaskac oliwkowac poprostu dotykac mimo że były dni że był na respiratorze to też go kangurowałam bo nic nie pomaga takim maluszką jak bliski kontakt z rodzicem
  • witam wsyzstkie mamy wczesniakow.
    moja emilka tez jest wczesniakiem urodzila sie w 35tyg ciazy
    wazyla wtedz 1930g i byla dluga na 47cm.na szczescie emiilka nie musiala lezec w inkubatorze,jedznie tylko 2 doby pod lampami bo miala zoltaczke.teraz jest rozbrzkanym 2latkiem.pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki
  • Ja tez jestem mama wczesniaka, Natan urodziła sie w 33 tyg, ważył 2300 i miał 47 cm...taki najmniejszy ze wszystkich dzieci nie przebywajacych w inkubatorze( spedził tam tylko 3 noce;D)..teraz ma prawie 3 mies i juz wazy 6 kg,niestety jestesmy juz po zapaleniu oskrzeli i w trakcie anemi..ale mój maluczek jest bardzo silnym,ruchliwum i dzielnym dzieckiem;] nie ma sie czego bac, tylko byc dobrej mysli ze wszystko bedzie dobrze a maluczek zdrowy, a to ze wczesniej sie urodził to nie takie do konca złe...dłużej jest malutkim słodkim bobaskiem.pozdrawiam wszystkie Mamy i przede wszystki życze dużo zdrówka
  • Ja jestem mamą wcześniaczka Miłosza urodził sie w 31 tyg wagą 2040 i 49 cm. Ciężko jest patrzec jak maluszek leży podłączony do tych wszyskich urządzeń... ale trzeba być silnym dla niego . Najgorsze były chwile kiedy trzeba było wracać do domu i zostawić samego chodz pod opieką w szpitalu litry wylanych łez ale dziękuje Bogu że medycyna poszła na tyle do przodu że ratują takie małe bezbronne istotki i WOŚP że dzięki nim są inkubatory i sprzęt do ratowania.
  • A ja jestem właśnie mamą wcześniaczka-Dawidka:) Jest to naprawdę bardzo ciężka walka o każdy dzień życia naszej pociechy.... Mimo, że właśnie skończył już 4 miesiące musimy bardzo na niego uważać....... jednak dla miłości takiego skarbeczka jesteśmy wraz z mężem pokonać wszystkie przeszkody:) Pozdrawiam wszystkie mamy wcześniaczków:)
  • Jejku, straszne to jest:( Ja mam ciąże zagrożoną i bardzo możliwy u mnie jest poród przedwczesny... Strasznie się boje;( Mam nadzieje, że moja Zuzia wytrzyma jeszcze w moim brzusiu 17 tyg.
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.