Ciążowe humorki - Benc.pl

Ciążowe humorki

Kategoria: Ciąża, Przebieg ciąży Dodano: 16.11.2009 (20:07)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Ciążowe humorki

Kobiety w stanie błogosławionym są wyjątkowe. Nie tylko za sprawą dziecka, które tak dzielnie noszą pod sercem. Ale jeszcze ze względu na specyficzną zmian(k)ę charakteru. Nie dość, że każą małżowi lecieć w grudniowy wieczór do hipermarketu po arbuza, to jeszcze potem nagle okazuje się, że arbuz już jest „błe". I że lepsza teraz będzie musztarda!

Skąd to się przywlokło?

U kobiety w ciąży nic nie jest constans. Tym bardziej jej emocje, nastrój. Na początku - jak na huśtawce - raz jest wspaniale, za chwilę leją się łzy. Bo z jednej strony już pojawia się radość na myśl o maleństwie, z drugiej - jeszcze wiele strachu, często przed utrzymaniem ciąży, jest i obawa o zdrowie okruszka, jest też lęk przed poradzeniem sobie w nowej roli. Do tego jeszcze dochodzą mdłości, senność, zmęczenie oraz wpływ hormonów.

Na naszych grupach dyskusyjnych secondshe pisze: „I wczoraj znowu. Wybraliśmy się na zakupy - łóżeczko, materacyk, pościel i inne niezbędne gadżety. Cieszyłam się już od rana na ten wypad. Bo co mi teraz pozostało? Nic, siedzę w domu, zero rozrywek, więc zakupy dla maleństwa to dla mnie wielka atrakcja. W sklepie zdecydowaliśmy się na łóżeczko... ale gdy zaczęłam rozglądać się za pozostałymi rzeczami, już było źle. Już wymyślam, już za długo, już „po co mi to", już „po co się tak z tym śpieszę". Nie wytrzymałam, zrobiło mi się tak przykro." Można rzec, że takie zachowanie jest typowe dla każdej ciężarnej.

Czy to się kiedyś skończy?

Na szczęście  w drugim trymestrze jest spokojniej. Często kobiety dostają takiej mocy twórczej, że je rozpiera. Brzuszek jeszcze nie ciąży i wiele z nas czuje, że ten stan mógłby trwać wiecznie. Wystarczy wspomnieć jak bardzo ciąża stała się inspiracją dla artystek. Manuela Gretkowska w dzienniku Polka odważnie pisze o swoim doświadczeniu ciała, które podlega zmianie w czasie noszenia dziecka. Książka na ów czas była dużym wydarzeniem, ponieważ autorka nie bała się pisać o cieniach stanu błogosławionego (czy aby na pewno? - pyta pisarka), zrywała ze swoistym tabu. Ciąża, niespełnione macierzyństwo stało się także motorem twórczym dla Fridy Kahlo (Moje narodziny, Mojżesz albo Jądro stworzenia, Miłosny uścisk wszechświata). Diego Rivera o malarstwie żony powiedział: „dla Fridy to, co jest uchwytne, to matka, ośrodek wszystkiego, matka - morze, burza, mgławice, kobieta."

I znowu!

Okres przed porodem ponownie bywa trudniejszy - jest i zmęczenie, bo robi się po prostu ciężko. Bywa, że dokuczają żylaki, opuchlizna, pojawiają się rozstępy. Możemy być niezadowolone, bo straciłyśmy kontrolę nad wagą. Czasem dziecko ułoży się tak, że albo kopie po żebrach, ale ugniata kręgosłup - na skutek tego naprawdę niełatwo się wyspać. Trudno wytrzymać te ostatnie trzy miesiące. Trudno też się dziwić, że kobieta znów robi się humorzasta.

Dwie użytkowniczki benc.pl, tak opisują swój stan na chwilę przed porodem. BuKoXy pisze: „Ja dopiero teraz, przy końcu przestałam popłakiwać ;) Mam za to zupełnie inny problem - jeszcze dwa dni temu myślałam „nigdzie mi się nie spieszy", tak w tej chwili ogarnia mnie już jakaś panika, że pęknę jak bańka, myślę już tylko o końcu, a mały na to nic... Widać wda się w tatusia, gdy mamusia pyta „kiedy", to on na to: „zaaara" :)". Annaoj wręcz odwrotnie: „A ja chciałabym już mieć wszystko (czyt. poród) za sobą, ale z drugiej strony, jak sobie pomyślę, że od godziny „zero" wszystko będzie inaczej, to grochy same się leją... Bo w końcu nie da się nauczyć być rodzicem, a poczucie 100% odpowiedzialności za małego Ktosia jest przytłaczające. I jak w tym odnaleźć siebie i pozostawić sobie cząstkę niezależności?"

Biedny ten przyszły tatuś!

Wcale nie! Przyszły tatuś, znosząc mamine humorki, aktywnie przygotowuje się do ojcostwa. Do tego, że trudno mu będzie maluszka zrozumieć, że będzie musiał lecieć po pieluchy o dziwnej porze, że brzdąc będzie kaprysił... Zwróć uwagę na to, jak mąż odbiera twoje ciążowe zachowania, wiele powie ci to o jego przygotowaniu do nowej roli. Bądź dla niego wyrozumiała, ale też proś o cierpliwość. Razem na pewno dacie sobie radę już jako rodzice.

 

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Ciążowe humorki

Kategoria: Ciąża, Przebieg ciąży Dodano: 16.11.2009 (20:07)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Ciążowe humorki

Kobiety w stanie błogosławionym są wyjątkowe. Nie tylko za sprawą dziecka, które tak dzielnie noszą pod sercem. Ale jeszcze ze względu na specyficzną zmian(k)ę charakteru. Nie dość, że każą małżowi lecieć w grudniowy wieczór do hipermarketu po arbuza, to jeszcze potem nagle okazuje się, że arbuz już jest „błe". I że lepsza teraz będzie musztarda!

Skąd to się przywlokło?

U kobiety w ciąży nic nie jest constans. Tym bardziej jej emocje, nastrój. Na początku - jak na huśtawce - raz jest wspaniale, za chwilę leją się łzy. Bo z jednej strony już pojawia się radość na myśl o maleństwie, z drugiej - jeszcze wiele strachu, często przed utrzymaniem ciąży, jest i obawa o zdrowie okruszka, jest też lęk przed poradzeniem sobie w nowej roli. Do tego jeszcze dochodzą mdłości, senność, zmęczenie oraz wpływ hormonów.

Na naszych grupach dyskusyjnych secondshe pisze: „I wczoraj znowu. Wybraliśmy się na zakupy - łóżeczko, materacyk, pościel i inne niezbędne gadżety. Cieszyłam się już od rana na ten wypad. Bo co mi teraz pozostało? Nic, siedzę w domu, zero rozrywek, więc zakupy dla maleństwa to dla mnie wielka atrakcja. W sklepie zdecydowaliśmy się na łóżeczko... ale gdy zaczęłam rozglądać się za pozostałymi rzeczami, już było źle. Już wymyślam, już za długo, już „po co mi to", już „po co się tak z tym śpieszę". Nie wytrzymałam, zrobiło mi się tak przykro." Można rzec, że takie zachowanie jest typowe dla każdej ciężarnej.

Czy to się kiedyś skończy?

Na szczęście  w drugim trymestrze jest spokojniej. Często kobiety dostają takiej mocy twórczej, że je rozpiera. Brzuszek jeszcze nie ciąży i wiele z nas czuje, że ten stan mógłby trwać wiecznie. Wystarczy wspomnieć jak bardzo ciąża stała się inspiracją dla artystek. Manuela Gretkowska w dzienniku Polka odważnie pisze o swoim doświadczeniu ciała, które podlega zmianie w czasie noszenia dziecka. Książka na ów czas była dużym wydarzeniem, ponieważ autorka nie bała się pisać o cieniach stanu błogosławionego (czy aby na pewno? - pyta pisarka), zrywała ze swoistym tabu. Ciąża, niespełnione macierzyństwo stało się także motorem twórczym dla Fridy Kahlo (Moje narodziny, Mojżesz albo Jądro stworzenia, Miłosny uścisk wszechświata). Diego Rivera o malarstwie żony powiedział: „dla Fridy to, co jest uchwytne, to matka, ośrodek wszystkiego, matka - morze, burza, mgławice, kobieta."

I znowu!

Okres przed porodem ponownie bywa trudniejszy - jest i zmęczenie, bo robi się po prostu ciężko. Bywa, że dokuczają żylaki, opuchlizna, pojawiają się rozstępy. Możemy być niezadowolone, bo straciłyśmy kontrolę nad wagą. Czasem dziecko ułoży się tak, że albo kopie po żebrach, ale ugniata kręgosłup - na skutek tego naprawdę niełatwo się wyspać. Trudno wytrzymać te ostatnie trzy miesiące. Trudno też się dziwić, że kobieta znów robi się humorzasta.

Dwie użytkowniczki benc.pl, tak opisują swój stan na chwilę przed porodem. BuKoXy pisze: „Ja dopiero teraz, przy końcu przestałam popłakiwać ;) Mam za to zupełnie inny problem - jeszcze dwa dni temu myślałam „nigdzie mi się nie spieszy", tak w tej chwili ogarnia mnie już jakaś panika, że pęknę jak bańka, myślę już tylko o końcu, a mały na to nic... Widać wda się w tatusia, gdy mamusia pyta „kiedy", to on na to: „zaaara" :)". Annaoj wręcz odwrotnie: „A ja chciałabym już mieć wszystko (czyt. poród) za sobą, ale z drugiej strony, jak sobie pomyślę, że od godziny „zero" wszystko będzie inaczej, to grochy same się leją... Bo w końcu nie da się nauczyć być rodzicem, a poczucie 100% odpowiedzialności za małego Ktosia jest przytłaczające. I jak w tym odnaleźć siebie i pozostawić sobie cząstkę niezależności?"

Biedny ten przyszły tatuś!

Wcale nie! Przyszły tatuś, znosząc mamine humorki, aktywnie przygotowuje się do ojcostwa. Do tego, że trudno mu będzie maluszka zrozumieć, że będzie musiał lecieć po pieluchy o dziwnej porze, że brzdąc będzie kaprysił... Zwróć uwagę na to, jak mąż odbiera twoje ciążowe zachowania, wiele powie ci to o jego przygotowaniu do nowej roli. Bądź dla niego wyrozumiała, ale też proś o cierpliwość. Razem na pewno dacie sobie radę już jako rodzice.

 

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.