Higiena smoczków i butelek - Benc.pl

Higiena smoczków i butelek

Kategoria: Niemowlę, Karmienie butelką Dodano: 16.12.2009 (12:00)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Butelki i smoczki, nawet najlepszych producentów, wymagają specjalnej pielęgnacji. Nie wystarczy im woda z płynem - niedomyte, nawet mikroskopijne resztki pokarmu (mleka, zupki, soku) to doskonała pożywka dla bakterii. Korzystanie z brudnych butelek grozi maluszkowi zatruciem, biegunką, bólem brzuszka. Aby tego uniknąć, należy szczególnie dbać o ich higienę.

Po pierwsze, kupujmy butelki o możliwie jak najmniej skomplikowanej budowie. Wszelkie udziwnienia (np. butelka z otworem w środku) bardzo utrudnią nam pracę przy ich czyszczeniu. Odstępstwem od tej reguły mogą być jedynie butelki antykolkowe, które zazwyczaj posiadają jednak swój własny zestaw szczoteczek do czyszczenia poszczególnych elementów.

Po drugie, koniecznie kupmy specjalną szczotkę do mycia butelek. Nawet jeśli posiadamy zmywarkę do naczyń, początkowo bezpieczniej myć butelki ręcznie, najlepiej w roztworze sody, a nie w detergentach. Mycie zwyczajnym płynem do naczyń możemy rozpocząć gdy maluszek skończy pół roku, jednak jeszcze przez kolejne sześć miesięcy trzeba będzie je po umycia wyparzać lub sterylizować. W sklepach z artykułami dziecięcymi jest duży wybór szczotek do mycia butelek. Lepiej nie wybierać tych najtańszych, drucianych, gdyż lubią się łamać u nasady rączek. Godne polecenia są solidne, plastikowe szczotki z dwiema końcówkami - do mycia butelek i smoczków.

Po  trzecie, wyposażmy się w sterylizator do butelek i smoczków. O ile da się żyć bez podgrzewacza, taki sterylizator naprawdę się przydaje. Najbardziej potrzebny będzie przez pierwszych sześć miesięcy życia maluszka, potem sterylizację można (choć nie trzeba) zastąpić przelewaniem wrzątkiem, a po pierwszych urodzinach już tylko myciem. Sterylizator może być elektryczny lub do mikrofalówki, można też używać tabletek sterylizujących. Niektórzy pediatrzy uważają, że sterylizację spokojnie można zastąpić wyparzaniem butelek w garnuszku z gotującą się wodą (przez ok. 5 minut). Bez względu na to, jaką metodę wybierzemy, zawsze stosujmy się do instrukcji obsługi danego urządzenia czy środka do sterylizacji. Jeśli zdecydujemy się wyparzać butelki w garnuszku, pamiętajmy, by smoczki  i butelki gotować w osobnych naczyniach.

Po czwarte, musimy pamiętać, by nie pozostawiać niewypitego mleka w butelkach. Najbezpieczniej jest płukać je zaraz po użyciu. Róbmy to ze względów higienicznych, ale też dla własnej wygody - przepłukaną wcześniej butelkę znacznie łatwiej będzie potem wymyć.

I wreszcie, po umyciu i wyparzeniu nie wycierajmy butelek ściereczkami ani papierowymi ręcznikami. Nietrudno w ten sposób pozostawić na nich bakterii z materiału czy drobinek papieru z ręcznika i tym samym zniweczyć efekt sterylizacji. Mokre butelki powinny spokojnie wyschnąć, najlepiej do góry nogami na specjalnym stojaku.

Gdy dziecko skończy pół roku i nie jest szczególnie wrażliwe (nie zdarzają mu się biegunki, stany zapalne jamy ustnej, pleśniawki) można zrezygnować ze sterylizowania butelek. Jeśli nie jesteśmy pewni, jak zareaguje jego układ pokarmowy - wyparzajmy smoczki i butelki aż ukończy roczek.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • ja myję butelkę i smoczek specjalnie przeznaczonym do tego płynem Bebble bo ma bezpieczny skład, a na pewno bezpieczniejszy niż płyn do zmywania naczyń, do zmywarki nie wrzucam, ale odparzam co kilka dni wrzątkiem tak na wszelki wypadek
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Higiena smoczków i butelek

Kategoria: Niemowlę, Karmienie butelką Dodano: 16.12.2009 (12:00)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Butelki i smoczki, nawet najlepszych producentów, wymagają specjalnej pielęgnacji. Nie wystarczy im woda z płynem - niedomyte, nawet mikroskopijne resztki pokarmu (mleka, zupki, soku) to doskonała pożywka dla bakterii. Korzystanie z brudnych butelek grozi maluszkowi zatruciem, biegunką, bólem brzuszka. Aby tego uniknąć, należy szczególnie dbać o ich higienę.

Po pierwsze, kupujmy butelki o możliwie jak najmniej skomplikowanej budowie. Wszelkie udziwnienia (np. butelka z otworem w środku) bardzo utrudnią nam pracę przy ich czyszczeniu. Odstępstwem od tej reguły mogą być jedynie butelki antykolkowe, które zazwyczaj posiadają jednak swój własny zestaw szczoteczek do czyszczenia poszczególnych elementów.

Po drugie, koniecznie kupmy specjalną szczotkę do mycia butelek. Nawet jeśli posiadamy zmywarkę do naczyń, początkowo bezpieczniej myć butelki ręcznie, najlepiej w roztworze sody, a nie w detergentach. Mycie zwyczajnym płynem do naczyń możemy rozpocząć gdy maluszek skończy pół roku, jednak jeszcze przez kolejne sześć miesięcy trzeba będzie je po umycia wyparzać lub sterylizować. W sklepach z artykułami dziecięcymi jest duży wybór szczotek do mycia butelek. Lepiej nie wybierać tych najtańszych, drucianych, gdyż lubią się łamać u nasady rączek. Godne polecenia są solidne, plastikowe szczotki z dwiema końcówkami - do mycia butelek i smoczków.

Po  trzecie, wyposażmy się w sterylizator do butelek i smoczków. O ile da się żyć bez podgrzewacza, taki sterylizator naprawdę się przydaje. Najbardziej potrzebny będzie przez pierwszych sześć miesięcy życia maluszka, potem sterylizację można (choć nie trzeba) zastąpić przelewaniem wrzątkiem, a po pierwszych urodzinach już tylko myciem. Sterylizator może być elektryczny lub do mikrofalówki, można też używać tabletek sterylizujących. Niektórzy pediatrzy uważają, że sterylizację spokojnie można zastąpić wyparzaniem butelek w garnuszku z gotującą się wodą (przez ok. 5 minut). Bez względu na to, jaką metodę wybierzemy, zawsze stosujmy się do instrukcji obsługi danego urządzenia czy środka do sterylizacji. Jeśli zdecydujemy się wyparzać butelki w garnuszku, pamiętajmy, by smoczki  i butelki gotować w osobnych naczyniach.

Po czwarte, musimy pamiętać, by nie pozostawiać niewypitego mleka w butelkach. Najbezpieczniej jest płukać je zaraz po użyciu. Róbmy to ze względów higienicznych, ale też dla własnej wygody - przepłukaną wcześniej butelkę znacznie łatwiej będzie potem wymyć.

I wreszcie, po umyciu i wyparzeniu nie wycierajmy butelek ściereczkami ani papierowymi ręcznikami. Nietrudno w ten sposób pozostawić na nich bakterii z materiału czy drobinek papieru z ręcznika i tym samym zniweczyć efekt sterylizacji. Mokre butelki powinny spokojnie wyschnąć, najlepiej do góry nogami na specjalnym stojaku.

Gdy dziecko skończy pół roku i nie jest szczególnie wrażliwe (nie zdarzają mu się biegunki, stany zapalne jamy ustnej, pleśniawki) można zrezygnować ze sterylizowania butelek. Jeśli nie jesteśmy pewni, jak zareaguje jego układ pokarmowy - wyparzajmy smoczki i butelki aż ukończy roczek.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • ja myję butelkę i smoczek specjalnie przeznaczonym do tego płynem Bebble bo ma bezpieczny skład, a na pewno bezpieczniejszy niż płyn do zmywania naczyń, do zmywarki nie wrzucam, ale odparzam co kilka dni wrzątkiem tak na wszelki wypadek
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.