„Zostałem tatą!” Rozmowa o ojcostwie - Benc.pl

„Zostałem tatą!” Rozmowa o ojcostwie

Kategoria: Ciąża, Przebieg ciąży Dodano: 3.1.2010 (22:39)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Zostałem tatą!

Portal benc.pl skupia głównie młode mamy. To my najchętniej wymieniamy się uwagami na grupach dyskusyjnych, bo przecież najwięcej czasu z noworodkiem spędzamy. Jesteśmy też silnie emocjonalnie związane z tym maluszkiem, którego nosiłyśmy i urodziłyśmy własnymi siłami. Nie zmienia to jednak faktu, że rola ojca w życiu dziecka jest nie do przecenienia. Tym razem o ojcostwie rozmawiamy z Tomushim, najbardziej aktywnym tatą na benc.pl.

Opowiedz nam o sobie!

Nazywam się Tomek i jestem ojcem Małego Mistrza, Rafaëla od dwóch i pół roku. Moją codzienna praca jest opieka nad starszymi ludźmi. Przyznam, że różnica pomiędzy zajmowaniem się Małym Mistrzem a podopiecznymi leży głównie w rozmiarze pieluch ;) W pracy często kłuję, bandażuję, czyli wykonuję standardowe zadania pielęgniarza. Poza pracą poluję na okazje zrobienia dobrego zdjęcia i z czasem zamierzam robić wyłącznie to: zdjęcia, fotomontaż, zdjęcia i jeszcze więcej fotomontaży J Nie ma to jak przyjemne z pożytecznym! Zresztą obecna sytuacja sprawia, że mam super modela do zdjęć, ha! Dostępny 24 godziny na dobę, rewelacja :D

Zacznijmy jednak od początku... Jak zareagowałeś na wieść o ciąży?

Szybko się przemieściłem z salonu do kuchni i zacząłem opróżniać lodówkę... wiem, że kobieta ciężarna ma wilczy apetyt i ja też miałem;) Tak na poważnie, nie wykazałem żadnych oznak strachu. Bo niby z jakiej racji? Przecież na to czekałem wiele lat (od 18 roku życia). Gdy Julie (Mama Małego Mistrza) mi o tym zakomunikowała, klasnąłem w ręce i sobie powiedziałem „no to sie zaczyna!"

A potem ciąża... czy przyszły tata też myśli non-stop o dziecku czy raczej trzeba mu co jakiś czas przypominać?

Myślałem dość często, zapewnie mniej intensywnie niż Julie. W końcu przecież nie czułem przemian zachodzących w Jej organizmie. Czy to w pracy, czy w dni wolne moje myśli biegały wokół brzucha Julie. O tym po prostu nie można nie myśleć.

Miałeś jakieś patenty na przygotowanie się do roli ojca?

Z racji mojego zawodu dość dobrze orientuję się w poszczególnych fazach rozwoju płodu. Przygotowania? No tak... na każde USG byłem zaopatrzony w kamerę i wszystko skrupulatnie filmowałem :D Nie takiej odpowiedzi się spodziewałaś? Ale my tacy po prostu jesteśmy! Mniej emocji na zewnątrz (te rzetelnie ukrywamy), więcej praktycznego podejścia do tematu.

My dużo myślimy o tym, jak was-ojców przygotować... Możemy coś dla was zrobić? jakoś pomóc?

Po prostu nie zachowujcie się, jakbyście były naszymi matkami i traktujcie nas równorzędnie. Równouprawnienie działa w obie strony ;) Mamy prawo przeżywać to po swojemu, choć czasem to może przybierać dziwnie formy i w waszych oczach spokojny mąż nagle jest Macho lub Brutalowi pocą się oczy. A poza tym, czy mamy chcieć wymagać od Was jeszcze kolejnego wysiłku? Przecież wystarczy kilka filmów na tematu przebiegu ciąży (jednak bez przesady). Dobre są też rozmowy z przyjaciółmi, którzy już są ojcami, dlatego warto czasem nas puścić na małe piwko ;) Ale to znów nie wasza wizja, hm?

Co jest w ciąży najtrudniejsze dla faceta?

Chyba zmiany nastrojów, bo nigdy nie wiadomo co będzie za chwilę... Ale co ja mówię!? Przecież do kobiecych wahań nastrojów to ciąża wcale nie jest potrzebna ;)

Jak się czułeś, kiedy zobaczyłeś po raz pierwszy swoje dziecko?

Byłem baaardzo spokojny i z uwagą odebrałem Mistrza z rąk położnej. Dopiero drugie spojrzenie, podczas oczekiwania aż młoda Mama się wybudzi, sprawiło, że instynkty ojcowskie się rozbudziły.

Miałeś jakąś wizję ojcostwa - co masz robić, czym sie zajmować itd.?

Bazę już miałem obmyślaną: „trzymać się pozytywów, a negatywne przypadki pakować pod nogi ,aby iść w górę". Wiedziałem, że na początku będę przewijał, kąpał, itp. Instruktaże dla Julie też miałem zaplanowane! Ale życie weryfikuje na bieżąco i trzeba być nader elastycznym. W końcu, gdy zabraknie pieluch, to można w gazetę zawinąć ;) To autentyczny przypadek z mojego dzieciństwa, gdy kochany Tatuś z kolegą pilnowali małego Tomka, tak właśnie poradzili sobie z brakiem tetrówek :D)

Czy nie jest tak, że my kobiety trochę narzucamy wam, jak macie grać swoją rolę?

Tak. Jednak dobra rada, drogie Panie, nie zabierajcie wszystkich obowiązków dla siebie, bo z czasem okaże się, że wszystko będziecie miały na głowie. I czyja to będzie wina? Pewnie nasza, ojców, że się nie staramy, ale przysłowie mówi: „Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz". Dlatego jeśli pieluszka będzie założona tyłem do przodu i coś się wyleje czy też grzywka będzie za krótko przycięta - zamiast się awanturować, warto to wspólnie prześmiać i dać spokojnie facetowi przetrawić jego gapiostwo czy nieudolność. Następnym razem będzie lepiej, a męska duma pozostanie nienaruszona J Warto chwalić nasze starania bycia ojcem. Czasem może to wyglądać nieudolnie, ale my naprawdę jesteśmy dumni z naszej sytuacji i chcemy być częścią tego twórczego, jak by nie patrzeć, rozgardiaszu :D

Fajnie być tatą?

No ba, rewelacja :D

Dziękujemy za rozmowę!

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • niezły artykuł czytałam go i śmiałam się hehe ale pozytywnie :)
    brawa dla Tomka mało który facet podchodzi tak dojrzale to roli ojca :)
    Ja osobiście nie mogę narzekac na męża wiadomo czasem jest lepiej czasem gorzej :)
  • Ja mam to szczęście że Mój mąż jest fantastycznym ojcem dla Naszego synka.Od samego początku mi we wszystkim pomagał i właściwie to nawet go o nic nie muszę prosić,bo dużo sam robi i robi to z przyjemnością:)
  • dziewczyny to jest tak ze na dwoje babka wrozyla... albo facet jest taki jak tomushi albo nie. moj nie jest. ciagle tylko slysze 'ata wez malego', 'wez go', itp. choc teraz i tak jest lepiej niz na poczatku - wtedy czulam sie zupelnie sama.

    a sma reportaz - jak dla mnie - bardzo jednostronny, ale od tej pozytywnej strony
  • Myślę, że Tomek to wyjątek...chciałąbym aby każdy facet tak do tego podhcodził...niestety nie każda kobieta ma szczescie znalezc takiego tatusia dla swojego tatusia:) gratuluje Tomek!
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

„Zostałem tatą!” Rozmowa o ojcostwie

Kategoria: Ciąża, Przebieg ciąży Dodano: 3.1.2010 (22:39)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Zostałem tatą!

Portal benc.pl skupia głównie młode mamy. To my najchętniej wymieniamy się uwagami na grupach dyskusyjnych, bo przecież najwięcej czasu z noworodkiem spędzamy. Jesteśmy też silnie emocjonalnie związane z tym maluszkiem, którego nosiłyśmy i urodziłyśmy własnymi siłami. Nie zmienia to jednak faktu, że rola ojca w życiu dziecka jest nie do przecenienia. Tym razem o ojcostwie rozmawiamy z Tomushim, najbardziej aktywnym tatą na benc.pl.

Opowiedz nam o sobie!

Nazywam się Tomek i jestem ojcem Małego Mistrza, Rafaëla od dwóch i pół roku. Moją codzienna praca jest opieka nad starszymi ludźmi. Przyznam, że różnica pomiędzy zajmowaniem się Małym Mistrzem a podopiecznymi leży głównie w rozmiarze pieluch ;) W pracy często kłuję, bandażuję, czyli wykonuję standardowe zadania pielęgniarza. Poza pracą poluję na okazje zrobienia dobrego zdjęcia i z czasem zamierzam robić wyłącznie to: zdjęcia, fotomontaż, zdjęcia i jeszcze więcej fotomontaży J Nie ma to jak przyjemne z pożytecznym! Zresztą obecna sytuacja sprawia, że mam super modela do zdjęć, ha! Dostępny 24 godziny na dobę, rewelacja :D

Zacznijmy jednak od początku... Jak zareagowałeś na wieść o ciąży?

Szybko się przemieściłem z salonu do kuchni i zacząłem opróżniać lodówkę... wiem, że kobieta ciężarna ma wilczy apetyt i ja też miałem;) Tak na poważnie, nie wykazałem żadnych oznak strachu. Bo niby z jakiej racji? Przecież na to czekałem wiele lat (od 18 roku życia). Gdy Julie (Mama Małego Mistrza) mi o tym zakomunikowała, klasnąłem w ręce i sobie powiedziałem „no to sie zaczyna!"

A potem ciąża... czy przyszły tata też myśli non-stop o dziecku czy raczej trzeba mu co jakiś czas przypominać?

Myślałem dość często, zapewnie mniej intensywnie niż Julie. W końcu przecież nie czułem przemian zachodzących w Jej organizmie. Czy to w pracy, czy w dni wolne moje myśli biegały wokół brzucha Julie. O tym po prostu nie można nie myśleć.

Miałeś jakieś patenty na przygotowanie się do roli ojca?

Z racji mojego zawodu dość dobrze orientuję się w poszczególnych fazach rozwoju płodu. Przygotowania? No tak... na każde USG byłem zaopatrzony w kamerę i wszystko skrupulatnie filmowałem :D Nie takiej odpowiedzi się spodziewałaś? Ale my tacy po prostu jesteśmy! Mniej emocji na zewnątrz (te rzetelnie ukrywamy), więcej praktycznego podejścia do tematu.

My dużo myślimy o tym, jak was-ojców przygotować... Możemy coś dla was zrobić? jakoś pomóc?

Po prostu nie zachowujcie się, jakbyście były naszymi matkami i traktujcie nas równorzędnie. Równouprawnienie działa w obie strony ;) Mamy prawo przeżywać to po swojemu, choć czasem to może przybierać dziwnie formy i w waszych oczach spokojny mąż nagle jest Macho lub Brutalowi pocą się oczy. A poza tym, czy mamy chcieć wymagać od Was jeszcze kolejnego wysiłku? Przecież wystarczy kilka filmów na tematu przebiegu ciąży (jednak bez przesady). Dobre są też rozmowy z przyjaciółmi, którzy już są ojcami, dlatego warto czasem nas puścić na małe piwko ;) Ale to znów nie wasza wizja, hm?

Co jest w ciąży najtrudniejsze dla faceta?

Chyba zmiany nastrojów, bo nigdy nie wiadomo co będzie za chwilę... Ale co ja mówię!? Przecież do kobiecych wahań nastrojów to ciąża wcale nie jest potrzebna ;)

Jak się czułeś, kiedy zobaczyłeś po raz pierwszy swoje dziecko?

Byłem baaardzo spokojny i z uwagą odebrałem Mistrza z rąk położnej. Dopiero drugie spojrzenie, podczas oczekiwania aż młoda Mama się wybudzi, sprawiło, że instynkty ojcowskie się rozbudziły.

Miałeś jakąś wizję ojcostwa - co masz robić, czym sie zajmować itd.?

Bazę już miałem obmyślaną: „trzymać się pozytywów, a negatywne przypadki pakować pod nogi ,aby iść w górę". Wiedziałem, że na początku będę przewijał, kąpał, itp. Instruktaże dla Julie też miałem zaplanowane! Ale życie weryfikuje na bieżąco i trzeba być nader elastycznym. W końcu, gdy zabraknie pieluch, to można w gazetę zawinąć ;) To autentyczny przypadek z mojego dzieciństwa, gdy kochany Tatuś z kolegą pilnowali małego Tomka, tak właśnie poradzili sobie z brakiem tetrówek :D)

Czy nie jest tak, że my kobiety trochę narzucamy wam, jak macie grać swoją rolę?

Tak. Jednak dobra rada, drogie Panie, nie zabierajcie wszystkich obowiązków dla siebie, bo z czasem okaże się, że wszystko będziecie miały na głowie. I czyja to będzie wina? Pewnie nasza, ojców, że się nie staramy, ale przysłowie mówi: „Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz". Dlatego jeśli pieluszka będzie założona tyłem do przodu i coś się wyleje czy też grzywka będzie za krótko przycięta - zamiast się awanturować, warto to wspólnie prześmiać i dać spokojnie facetowi przetrawić jego gapiostwo czy nieudolność. Następnym razem będzie lepiej, a męska duma pozostanie nienaruszona J Warto chwalić nasze starania bycia ojcem. Czasem może to wyglądać nieudolnie, ale my naprawdę jesteśmy dumni z naszej sytuacji i chcemy być częścią tego twórczego, jak by nie patrzeć, rozgardiaszu :D

Fajnie być tatą?

No ba, rewelacja :D

Dziękujemy za rozmowę!

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • niezły artykuł czytałam go i śmiałam się hehe ale pozytywnie :)
    brawa dla Tomka mało który facet podchodzi tak dojrzale to roli ojca :)
    Ja osobiście nie mogę narzekac na męża wiadomo czasem jest lepiej czasem gorzej :)
  • Ja mam to szczęście że Mój mąż jest fantastycznym ojcem dla Naszego synka.Od samego początku mi we wszystkim pomagał i właściwie to nawet go o nic nie muszę prosić,bo dużo sam robi i robi to z przyjemnością:)
  • dziewczyny to jest tak ze na dwoje babka wrozyla... albo facet jest taki jak tomushi albo nie. moj nie jest. ciagle tylko slysze 'ata wez malego', 'wez go', itp. choc teraz i tak jest lepiej niz na poczatku - wtedy czulam sie zupelnie sama.

    a sma reportaz - jak dla mnie - bardzo jednostronny, ale od tej pozytywnej strony
  • Myślę, że Tomek to wyjątek...chciałąbym aby każdy facet tak do tego podhcodził...niestety nie każda kobieta ma szczescie znalezc takiego tatusia dla swojego tatusia:) gratuluje Tomek!
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.