Tata przy porodzie – tak czy nie? - Benc.pl

Tata przy porodzie – tak czy nie?

Kategoria: Ciąża, Poród i połóg Dodano: 16.5.2010 (18:49)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Tata przy porodzie – tak czy nie?

Poród, który jeszcze nie tak dawno był zmedykalizowanym procederem, dziś przypomina już o wiele bardziej narodziny sprzed lat. W atmosferze intymności, czasem nawet w zaciemnieniu, przy udziale osoby najbliższej... przychodzi na świat dziecko, według własnego rytmu, w zgodzie z naturą. Coś się jednak zmieniło. Przed wielu laty kobietom przy porodzie towarzyszyły inne doświadczone matki, akuszerki. Dziś często kobieta rodzi dziecko razem z partnerem. Bywają jednak przypadki, kiedy mężczyzna mówi wspólnemu porodowi „nie". Dlaczego?

Strach

To, co odstręcza panów od wspólnych, rodzinnych porodów, to przede wszystkim niewiedza. Ona właśnie rodzi niezrozumiały strach. Czego tak naprawdę boi się mężczyzna? Wielu rzeczy, w zależności od jego własnej, indywidualnej historii. Lękiem mogą go napawać opowieści zasłyszane wcześniej, które wypowiedziane zostały przez lubiących siać grozę bajarzy. Najbardziej chyba jednak przeraża ta możliwość, że facet może się nie sprawdzić - że zemdleje, że nie będzie umiał pomóc żonie, że nie stanie na wysokości zadania - po prostu - nie spełni jej oczekiwań i przyda stresu. Takie lęki mogą sie pojawiać w związkach, w których dominującą stroną jest kobieta. Jeśli dołożyć do tego kiepską komunikację między partnerami - problem gotowy.

Obrzydzenie

Niestety, poród w swej fizjologii wcale nie jest piękny. Kobieta jest spocona, jej buzia może być nabrzmiała, z cała pewnością zaś będzie mocno zaczerwieniona, usta popękane. Przez cały czas sączą się śluzy, w końcu nagle wypływają wody płodowe, w kulminacyjnym momencie (zwłaszcza przy nacięciu krocza) może polecieć trochę krwi, a nawet fekaliów. Niektóre kobiety wymiotują, mają biegunki, bo ich organizm sam się oczyszcza przed porodem. Rodzące się łożysko wygląda jak ogromnych rozmiarów wątroba... Niektórzy wrażliwi mężczyźni mogą czuć obrzydzenie. Nie chcą widzieć w takim wcieleniu pięknej i ponętnej do tej pory partnerki. Obawiają się również, że zobaczywszy zmasakrowane, rozciągnięte do granic możliwości krocze, stracą całkowicie pociąg seksualny do żony.

Słabość

Choć mężczyźni zdają się tacy silni, przy najmniejszym skaleczeniu zachowują się, jakby odnieśli ranę wojenną. Widok krwi powoduje u niektórych omdlenia. Tym bardziej więc poród, który jawi sie wielu ludziom jako ogromny potok krwi, może stać się źródłem słabości. Ten strach podsycany jest dodatkowo przez liczne - mniej lub bardziej prawdziwe - historie, w których to facet mdleje w najważniejszym momencie i pielęgniarki muszą się zajmować nim, zamiast pomagać kobiecie rodzić.

Czy namawiać?

Zdecydowanie nie! Trzeba jednak pamiętać, że wiele tych męskich strachów bierze się z niewiedzy. Warto więc, aby partner zapoznał się z fizjologią porodu, dowiedział, jak to naprawdę wygląda. Nie jest bowiem prawdą, że leją się strumienie krwi. Wcale też mężczyzna nie musi oglądać krocza swej żony - przecież stoi przy jej głowie, podpiera plecy, nie ma więc za bardzo możliwości oglądać porodu z perspektywy lekarza.

Jeśli mąż rzeczywiście zdobędzie wiedzę o porodzie - czy to na szkole rodzenia, czy z książek, Internetu - a mimo to, będzie negatywnie nastawiony, nie wolno go zmuszać. Przyparty do muru może i się zgodzi, ale to wcale nie gwarantuje, że będzie ci pomocą w tak ważnej chwili.

Dlaczego warto zabrać partnera?

Kiedy kobieta decyduje się na rozmowę z mężem o porodzie rodzinnym, powinna sobie uświadomić, dlaczego to dla niej ważne. Jasno formułowane komunikaty, które w dodatku okazują się ważne i logiczne, pozwalają mężczyznom podejmować w wolności decyzje. Możesz podać następujące argumenty:

  • Nie chcę być sama. Będę potrzebowała pomocy, abyś podał mi butelkę z wodą, pomasował plecy, przytrzymał mnie, odliczał czas, pomagał przy zmianach pozycji, dopingował mnie, uspokajał, trzymał za rękę...
  • Nie będę miała siły, by dyskutować z personelem medycznym. Gdyby coś się działo niepokojącego, będę zbyt zdenerwowana, żeby podejmować decyzje. Nie będę też miała sił, by egzekwować swoje i dziecka prawa.
  • Chcę, abyś to ty przeciął pępowinę. Dla mnie to symboliczny moment, kiedy urodzisz się jako ojciec.
  • Chciałabym, abyś po urodzeniu dziecka towarzyszył mu w pierwszych zabiegach - ważeniu, mierzeniu, badaniu.
  • Uważam, że to najważniejszy moment w życiu, urodzi się nasze dziecko. Chcę, abyś miał udział w tym niezwykłym wydarzeniu!

Warto też zachęcić męża do wyjścia z kolegami na piwo. Tam na pewno (mężczyźni też lubią te tematy:) ) zostanie podjęty temat wspólnych, rodzinnych porodów. Nikt i nic tak dobrze nie wpłynie na niego, jak pozytywne, męskie przykłady.

Podobne tematy

Mężuś przy porodzie

Mężuś przy porodzie Pamiętam jakby to było wczoraj, mimo, że minęło już 20 miesięcy (a może dopiero?). Sobota, 12 czerwca, dwa dni po terminie. Mąż ma właśnie wychodzić do pracy, kiedy zatrzymuję Go mówiąc - "krwawię!!!" Mąż bez namysłu chwyta telefon i bierze dzień wolny. Zabieramy torbę i jedziemy do szpitala, bowiem prócz krwawienia miałam nieregularne skurczę...

„Zostałem tatą!” Rozmowa o ojcostwie Portal benc.pl skupia głównie młode mamy. To my najchętniej wymieniamy się uwagami na grupach dyskusyjnych, bo przecież najwięcej czasu z noworodkiem spędzamy. Jesteśmy też silnie emocjonalnie związane z tym maluszkiem, którego nosiłyśmy i urodziłyśmy własnymi siłami. Nie zmienia to jednak faktu, że rola ojca w życiu dziecka jest nie do przecenienia. Tym razem o ojcostwie rozmawiamy z...

Z brzuszkiem przy Wigilijnym stole

Z brzuszkiem przy Wigilijnym stole Święta Bożego Narodzenia to czas pełen magii, rodzinnej atmosfery i często objadania się ;) Ty będąc w ciąży zastanawiasz się czego z syto zastawionego stołu będziesz mogła skosztować. Karp, pierogi z kapustą i grzybami, a może tylko opłatek? Spokojnie, nie musisz robić z siebie męczennicy, być tylko o chlebie i wodzie, ale warto abyś zrezygnowała z niektórych potraw.

Antykoncepcja po porodzie

Antykoncepcja po porodzie Wybór antykoncepcji uzależniony jest od tego, czy kobieta karmi dziecko piersią. Należy bowiem pamiętać, że przyjmowane hormony przenikają z pokarmem. Dlatego trzeba lekarzowi zaznaczyć, że dziecko jest na piersi, aby mógł dobrać odpowiednie metody zapobiegania ciąży.

Jak pozbyć się brzuszka po porodzie Gwiazdy z Hollywood stosują diety, zatrudniają osobistych trenerów, masażystów i dietetyków. Wydają sporo na to, aby po porodzie wrócić jak najszybciej do sylwetki sprzed ciąży. Przykładowo, taki cud kosztował majątek Jennifer Lopez, która w lutym 2008r. urodziła bliźniaki, a w czerwcu tgo samego roku była już lżejsza o 25 kg niż przed ciążą. Jednak nie każda z nas ma pół miliona dolarów...

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • Kiedy pierwszy raz rodziłam bałam się, że mój mąż nie zdąży do mnie dojechać, ale na szczęście wszystko na to wskazywało, iż nasza córeczka czekała również na obecność tatusia i nie żałuję, że był przy mnie bo gdyby nie on nie wiem jakbym sobie poradziła. Czasem wystarczy jak potrzyma swoją partnerkę za rękę to dużo daje, sama świadomość tego, że jest przy Tobie daje większe siły. Dlatego jak najbardziej jestem za tym, żeby ojcowie również mogli uczestniczyć w tych chwilach :-)
  • mój mąż był ze mną przy porodzie i naprawdę się cieszę że zdecydowaliśmy się "rodzić razem" :) nie wyobrażam sobie żeby przy kolejnym porodzie mogłoby być inaczej :)
  • Moim zdaniem kazdy Tatus powinien być przy porodzie
  • test
  • chociaż rodziłam już prawie 2 lata temu, to pamietam jak dziś, że dzięki temu że był przy mnie mąż to łatwiej dałam sobie radę z porodę. bardzo mi pomagał, mówił kiedy mam oddychać, przeć a kiedy nie powinnam przeć. był poprostu bardzo pomocny i jestem mu bardzo wdzięczna, dlatego jesli któraś z przyszłych mam obawia się porodu to niech weźmie ze sobą męża/partnera. on jest naprawdę bardzo pomocny.!!!
  • Mój mąż był obecny przy dwóch cesarkach jestem z niego bardzo dumna ze był ze mna w tak ważnym w zyciu naszym dniu .
  • Mój mąż też był ze mną przy porodzie i bardzo mi pomógł swoją obecnością, nie wyobrażam sobie drugiego porodu bez niego.
  • Mój mąż był ze mną przy pierwszym porodzie. Byłam z niego dumna, bo to była jego decyzja. Bardzo mi pomagał, a obecność bliskiej osoby podczas tego niesamowitego wysiłku jakim jest poród, jest dla rodzącej bardzo ważna. Niedługo będę rodziła drugi raz. Zobaczymy, czy znów zdecyduje się na wsparcie mnie podczas przyjscia na swiat naszego drugiego dziecka- ja do niczego nie zamierzam go namawiać.
  • moja maz tez byl przy porodznie :) i jestem bardzo z niego dumna :)
  • jak najbardziej tak!! to narzeczony namówił mnie na wspólny poród, było naprawdę cudownie:) nabrał do mnie szacunku jak zobaczył przez co kobieta musi przejść i stwierdził że chce być przy każdym porodzie bo odcinanie pępowiny to najpiękniejsza rzecz jaka mogła go spotkać:) także polecam :D

Pokaż więcej komentarzy

Tematy poruszane w tekście

Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Tata przy porodzie – tak czy nie?

Kategoria: Ciąża, Poród i połóg Dodano: 16.5.2010 (18:49)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Tata przy porodzie – tak czy nie?

Poród, który jeszcze nie tak dawno był zmedykalizowanym procederem, dziś przypomina już o wiele bardziej narodziny sprzed lat. W atmosferze intymności, czasem nawet w zaciemnieniu, przy udziale osoby najbliższej... przychodzi na świat dziecko, według własnego rytmu, w zgodzie z naturą. Coś się jednak zmieniło. Przed wielu laty kobietom przy porodzie towarzyszyły inne doświadczone matki, akuszerki. Dziś często kobieta rodzi dziecko razem z partnerem. Bywają jednak przypadki, kiedy mężczyzna mówi wspólnemu porodowi „nie". Dlaczego?

Strach

To, co odstręcza panów od wspólnych, rodzinnych porodów, to przede wszystkim niewiedza. Ona właśnie rodzi niezrozumiały strach. Czego tak naprawdę boi się mężczyzna? Wielu rzeczy, w zależności od jego własnej, indywidualnej historii. Lękiem mogą go napawać opowieści zasłyszane wcześniej, które wypowiedziane zostały przez lubiących siać grozę bajarzy. Najbardziej chyba jednak przeraża ta możliwość, że facet może się nie sprawdzić - że zemdleje, że nie będzie umiał pomóc żonie, że nie stanie na wysokości zadania - po prostu - nie spełni jej oczekiwań i przyda stresu. Takie lęki mogą sie pojawiać w związkach, w których dominującą stroną jest kobieta. Jeśli dołożyć do tego kiepską komunikację między partnerami - problem gotowy.

Obrzydzenie

Niestety, poród w swej fizjologii wcale nie jest piękny. Kobieta jest spocona, jej buzia może być nabrzmiała, z cała pewnością zaś będzie mocno zaczerwieniona, usta popękane. Przez cały czas sączą się śluzy, w końcu nagle wypływają wody płodowe, w kulminacyjnym momencie (zwłaszcza przy nacięciu krocza) może polecieć trochę krwi, a nawet fekaliów. Niektóre kobiety wymiotują, mają biegunki, bo ich organizm sam się oczyszcza przed porodem. Rodzące się łożysko wygląda jak ogromnych rozmiarów wątroba... Niektórzy wrażliwi mężczyźni mogą czuć obrzydzenie. Nie chcą widzieć w takim wcieleniu pięknej i ponętnej do tej pory partnerki. Obawiają się również, że zobaczywszy zmasakrowane, rozciągnięte do granic możliwości krocze, stracą całkowicie pociąg seksualny do żony.

Słabość

Choć mężczyźni zdają się tacy silni, przy najmniejszym skaleczeniu zachowują się, jakby odnieśli ranę wojenną. Widok krwi powoduje u niektórych omdlenia. Tym bardziej więc poród, który jawi sie wielu ludziom jako ogromny potok krwi, może stać się źródłem słabości. Ten strach podsycany jest dodatkowo przez liczne - mniej lub bardziej prawdziwe - historie, w których to facet mdleje w najważniejszym momencie i pielęgniarki muszą się zajmować nim, zamiast pomagać kobiecie rodzić.

Czy namawiać?

Zdecydowanie nie! Trzeba jednak pamiętać, że wiele tych męskich strachów bierze się z niewiedzy. Warto więc, aby partner zapoznał się z fizjologią porodu, dowiedział, jak to naprawdę wygląda. Nie jest bowiem prawdą, że leją się strumienie krwi. Wcale też mężczyzna nie musi oglądać krocza swej żony - przecież stoi przy jej głowie, podpiera plecy, nie ma więc za bardzo możliwości oglądać porodu z perspektywy lekarza.

Jeśli mąż rzeczywiście zdobędzie wiedzę o porodzie - czy to na szkole rodzenia, czy z książek, Internetu - a mimo to, będzie negatywnie nastawiony, nie wolno go zmuszać. Przyparty do muru może i się zgodzi, ale to wcale nie gwarantuje, że będzie ci pomocą w tak ważnej chwili.

Dlaczego warto zabrać partnera?

Kiedy kobieta decyduje się na rozmowę z mężem o porodzie rodzinnym, powinna sobie uświadomić, dlaczego to dla niej ważne. Jasno formułowane komunikaty, które w dodatku okazują się ważne i logiczne, pozwalają mężczyznom podejmować w wolności decyzje. Możesz podać następujące argumenty:

  • Nie chcę być sama. Będę potrzebowała pomocy, abyś podał mi butelkę z wodą, pomasował plecy, przytrzymał mnie, odliczał czas, pomagał przy zmianach pozycji, dopingował mnie, uspokajał, trzymał za rękę...
  • Nie będę miała siły, by dyskutować z personelem medycznym. Gdyby coś się działo niepokojącego, będę zbyt zdenerwowana, żeby podejmować decyzje. Nie będę też miała sił, by egzekwować swoje i dziecka prawa.
  • Chcę, abyś to ty przeciął pępowinę. Dla mnie to symboliczny moment, kiedy urodzisz się jako ojciec.
  • Chciałabym, abyś po urodzeniu dziecka towarzyszył mu w pierwszych zabiegach - ważeniu, mierzeniu, badaniu.
  • Uważam, że to najważniejszy moment w życiu, urodzi się nasze dziecko. Chcę, abyś miał udział w tym niezwykłym wydarzeniu!

Warto też zachęcić męża do wyjścia z kolegami na piwo. Tam na pewno (mężczyźni też lubią te tematy:) ) zostanie podjęty temat wspólnych, rodzinnych porodów. Nikt i nic tak dobrze nie wpłynie na niego, jak pozytywne, męskie przykłady.

Podobne tematy

Mężuś przy porodzie

Mężuś przy porodzie Pamiętam jakby to było wczoraj, mimo, że minęło już 20 miesięcy (a może dopiero?). Sobota, 12 czerwca, dwa dni po terminie. Mąż ma właśnie wychodzić do pracy, kiedy zatrzymuję Go mówiąc - "krwawię!!!" Mąż bez namysłu chwyta telefon i bierze dzień wolny. Zabieramy torbę i jedziemy do szpitala, bowiem prócz krwawienia miałam nieregularne skurczę...

„Zostałem tatą!” Rozmowa o ojcostwie Portal benc.pl skupia głównie młode mamy. To my najchętniej wymieniamy się uwagami na grupach dyskusyjnych, bo przecież najwięcej czasu z noworodkiem spędzamy. Jesteśmy też silnie emocjonalnie związane z tym maluszkiem, którego nosiłyśmy i urodziłyśmy własnymi siłami. Nie zmienia to jednak faktu, że rola ojca w życiu dziecka jest nie do przecenienia. Tym razem o ojcostwie rozmawiamy z...

Z brzuszkiem przy Wigilijnym stole

Z brzuszkiem przy Wigilijnym stole Święta Bożego Narodzenia to czas pełen magii, rodzinnej atmosfery i często objadania się ;) Ty będąc w ciąży zastanawiasz się czego z syto zastawionego stołu będziesz mogła skosztować. Karp, pierogi z kapustą i grzybami, a może tylko opłatek? Spokojnie, nie musisz robić z siebie męczennicy, być tylko o chlebie i wodzie, ale warto abyś zrezygnowała z niektórych potraw.

Antykoncepcja po porodzie

Antykoncepcja po porodzie Wybór antykoncepcji uzależniony jest od tego, czy kobieta karmi dziecko piersią. Należy bowiem pamiętać, że przyjmowane hormony przenikają z pokarmem. Dlatego trzeba lekarzowi zaznaczyć, że dziecko jest na piersi, aby mógł dobrać odpowiednie metody zapobiegania ciąży.

Jak pozbyć się brzuszka po porodzie Gwiazdy z Hollywood stosują diety, zatrudniają osobistych trenerów, masażystów i dietetyków. Wydają sporo na to, aby po porodzie wrócić jak najszybciej do sylwetki sprzed ciąży. Przykładowo, taki cud kosztował majątek Jennifer Lopez, która w lutym 2008r. urodziła bliźniaki, a w czerwcu tgo samego roku była już lżejsza o 25 kg niż przed ciążą. Jednak nie każda z nas ma pół miliona dolarów...

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • Kiedy pierwszy raz rodziłam bałam się, że mój mąż nie zdąży do mnie dojechać, ale na szczęście wszystko na to wskazywało, iż nasza córeczka czekała również na obecność tatusia i nie żałuję, że był przy mnie bo gdyby nie on nie wiem jakbym sobie poradziła. Czasem wystarczy jak potrzyma swoją partnerkę za rękę to dużo daje, sama świadomość tego, że jest przy Tobie daje większe siły. Dlatego jak najbardziej jestem za tym, żeby ojcowie również mogli uczestniczyć w tych chwilach :-)
  • mój mąż był ze mną przy porodzie i naprawdę się cieszę że zdecydowaliśmy się "rodzić razem" :) nie wyobrażam sobie żeby przy kolejnym porodzie mogłoby być inaczej :)
  • Moim zdaniem kazdy Tatus powinien być przy porodzie
  • test
  • chociaż rodziłam już prawie 2 lata temu, to pamietam jak dziś, że dzięki temu że był przy mnie mąż to łatwiej dałam sobie radę z porodę. bardzo mi pomagał, mówił kiedy mam oddychać, przeć a kiedy nie powinnam przeć. był poprostu bardzo pomocny i jestem mu bardzo wdzięczna, dlatego jesli któraś z przyszłych mam obawia się porodu to niech weźmie ze sobą męża/partnera. on jest naprawdę bardzo pomocny.!!!
  • Mój mąż był obecny przy dwóch cesarkach jestem z niego bardzo dumna ze był ze mna w tak ważnym w zyciu naszym dniu .
  • Mój mąż też był ze mną przy porodzie i bardzo mi pomógł swoją obecnością, nie wyobrażam sobie drugiego porodu bez niego.
  • Mój mąż był ze mną przy pierwszym porodzie. Byłam z niego dumna, bo to była jego decyzja. Bardzo mi pomagał, a obecność bliskiej osoby podczas tego niesamowitego wysiłku jakim jest poród, jest dla rodzącej bardzo ważna. Niedługo będę rodziła drugi raz. Zobaczymy, czy znów zdecyduje się na wsparcie mnie podczas przyjscia na swiat naszego drugiego dziecka- ja do niczego nie zamierzam go namawiać.
  • moja maz tez byl przy porodznie :) i jestem bardzo z niego dumna :)
  • jak najbardziej tak!! to narzeczony namówił mnie na wspólny poród, było naprawdę cudownie:) nabrał do mnie szacunku jak zobaczył przez co kobieta musi przejść i stwierdził że chce być przy każdym porodzie bo odcinanie pępowiny to najpiękniejsza rzecz jaka mogła go spotkać:) także polecam :D

Pokaż więcej komentarzy

Tematy poruszane w tekście

Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.