Jak przekonać dziadków, by zajmowali się wnukami (i czy powinniśmy to robić?) - Benc.pl

Jak przekonać dziadków, by zajmowali się wnukami (i czy powinniśmy to robić?)

Kategoria: Małe dzieci, Wychowanie Dodano: 23.11.2010 (12:21)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

dziadki wnukowie

Dziadkowie są od rozpieszczania

Dziadkowie szaleją za wnukami, a wnuki za dziadkami - tak było kiedyś, tak jest teraz i oby nigdy się to nie zmieniło. W tej relacji nie ma słabych punktów. Dziadkowie przy małych dzieciach przeżywają drugą młodość, czują się potrzebni, kochani, ważni. Wnuczęta otrzymują niezmierzone pokłady miłości, czułości i bezgranicznej akceptacji. Między dziadkami i wnukami rzadko stają bariery w postaci zakazów, nakazów, kar, czyli po prostu żmudnego procesu wychowywania. To zadanie rodziców. Dziadkowie z reguły są od rozpieszczania.

Kontakt wnuków z dziadkami

Jeśli tylko relacje w rodzinie są unormowane i nie występują żadne poważne problemy na linii rodzice - dziadkowie, powinniśmy dążyć, by nasze dzieci miały stały i bliski kontakt ze swoimi babciami i dziadkami. To ważne i cenne dla każdej ze stron. Częstotliwość i długość tego kontaktu powinna być jednak uzależniona od sytuacji rodziny i przeróżnych innych okoliczności.

Ostatnia deska ratunku

Żyjemy w niełatwych czasach. Młode matki często tuż po urlopie macierzyńskim muszą wrócić do pracy, gdyż rodzina nie jest w stanie utrzymać się wyłącznie z wynagrodzenia ojca. Kredyty, opłaty oraz zwyczajne życie wymagają dwóch pensji. Tymczasem państwo nie zapewnia nam zastępczej opieki dla naszych dzieci - żłobki i przedszkola są przepełnione, a listy rezerwowe nierzadko zawierają po kilkaset pozycji. Prywatne placówki są bardzo drogie - w dużych miastach miesięczny koszt pobytu malucha w takim przedszkolu często przekracza 1000 PLN. Nianie na pełny etat są jeszcze droższe. Jeśli matka zarabia niewiele więcej (lub tyle samo czy nawet mniej) niż czesne przedszkola lub pensja opiekunki, takie rozwiązania tracą sens. Zdesperowanym rodzicom pozostają tylko dziadkowie.

Babcia lepsza od najlepszej niani

Jeśli babcia nie ma nic przeciwko poświęcaniu pięciu dni w tygodniu wyłącznie wnukom - sprawa jest rozwiązana, a rodzicom spada kamień z serca. Wiadomo przecież, że nikt nie zaopiekuje się dzieckiem lepiej, niż rodzina. Żadna opiekunka nie pokocha obcego dziecka tak, jak dziadkowie. Żadna pani w przedszkolu nie poświęci mu tyle uwagi. Ba - nawet własna matka może nie mieć dla niego tyle cierpliwości, co ukochana babunia. I jeśli tylko zachowane zostaną pewne zasady i reguły (ustalone pomiędzy dorosłymi) nic nie stoi na przeszkodzie, by rodzina mogła dobrze funkcjonować.

Gdy na wnuki brakuje czasu

Co jednak w sytuacji, gdy dziadkowie prowadzą aktywne życie zawodowe, a i prywatne sprawy zajmują im tyle czasu, że na wnuki po prostu brakuje już miejsca? Czy mamy prawo mieć do nich pretensje, że nie odczuwają potrzeby bliskości z naszymi dziećmi? Czy przyciśnięci do muru (np. brakiem pieniędzy na prywatne przedszkole) możemy oczekiwać, że zrezygnują z czegoś, by nam pomóc?

To trudne pytania, przed którymi wcale nie tak rzadko stają współcześni rodzice. Dzisiejsi dziadkowie, zwłaszcza ci "miastowi", bardzo różnią się od tych sprzed 30 lat. Zamiast całymi dniami czytać książki z kotem na kolanach, pracują zawodowo i nawet nie myślą o emeryturze. Nie robią na drutach, tylko rozwijają się na uniwersytetach trzeciego wieku. Nie odczuwają samotności, bo spotykają się na zajęciach dla seniorów, jeżdżą na zagraniczne wycieczki, chodzą do kin, teatrów, na wystawy i przyjęcia. Mają swoje życie z którego wcale niekoniecznie chcą rezygnować. Wnuki - owszem, czasami w weekend, na obiedzie. Poza tym telefony, prezenty na urodziny i święta. Nic ponadto.

Dla rodziców, których kiedyś wychowywała para miłych, spokojnych staruszków, taka postawa współczesnych dziadków może być dużym rozczarowaniem. Wydaje nam się, że skoro rodzice kiedyś oddawali nas pod opiekę swoim rodzicom (a naszym dziadkom), teraz mamy prawo oczekiwać od nich tego samego. Ale oni wykręcają się od pomocy na wszelkie możliwe sposoby! Jak mamy to rozumieć? Czy nie kochają naszych dzieci? Czy my jesteśmy im obojętni, bo ważniejsze są spotkania towarzyskie lub wykłady na uczelni dla seniorów? A co w skrajnych przypadkach, gdy dziadkowie wolą nawet oglądanie telewizji od spaceru z wnukami?

Nasze dziecko

Cóż, prawda jest taka, że nie mamy prawa oczekiwać niczego. Zapewne nie pytaliśmy rodziców o zdanie planując ciążę, nie uzgadnialiśmy też z nimi, że wraz z przyjściem na świat naszego dziecka, oni także przemeblują całe swoje życie. Dziecko to nasza, rodziców, osobista sprawa - to my jesteśmy za nie odpowiedzialni. My tez musimy zapewnić mu właściwą opiekę. Jedyne, do czego mamy prawo, to do poproszenia rodziców o pomoc - ale tylko taką, która nie będzie kolidowała z ich stylem i trybem życia. Oczywiście, dziadkowie mogą zrezygnować z rozrywek lub nawet pracy zawodowej, ale wyłącznie z własnej inicjatywy. Nie możemy tego od nich oczekiwać, nawet jeśli nasza sytuacja jest trudna.

Opieka dziadków - najlepsze rozwiązanie

A czy może być nam tak po prostu, po ludzku przykro? Oczywiście. I od tego, by to się zmieniło, jest rozmowa. Jeśli sytuacja rodziny jest skomplikowana, młodzi borykają się z problemami finansowymi, dzieci nie dostały się do żłobka czy przedszkola i trudno znaleźć jakiekolwiek dobre wyjście, poważna, spokojna rozmowa z dziadkami może przynieść wiele korzyści. Ważne, by nie stawiać ich pod murem, nie zmuszać ich do niczego, nie szantażować emocjonalnie. Wykażmy się odrobiną empatii, pokażmy dziadkom że szanujemy ich czas i obowiązki i nie wymagamy przewrócenia wszystkiego do góry nogami. Po prostu zastanówmy się wspólnie nad możliwymi rozwiązaniami tej trudnej sytuacji. Kto wie, czy w czasie takiej burzy mózgów nie przyjdzie nam do głowy nowy, ciekawy pomysł? A jeśli nawet nie, to może dziadkowie sami zaproponują jakąś pomoc przy wnukach? I choćby nie była to pomoc pełnoetatowa, ale raczej symboliczna, z pewnością zyskają na tym nasze dzieci.

Ciekawostka:

Nasi politycy od pewnego czasu opracowują plan finansowego wspomagania dziadków zajmujących się na co dzień wnukami. Pomysł przyszedł do nas z Bułgarii, gdzie od niedawna pełnoetatowe babcie otrzymują od państwa pensję, równowartość ok. 500 zł. Trwa dyskusja, czy Polskę stać na taki wydatek i czy sformalizowana "instytucja babci" zastąpi niedostatek żłobków i przedszkoli w naszym kraju.

Podobne tematy

Jak adoptować dzieciom dziadków?

Jak adoptować dzieciom dziadków? Peter Rosegger powiedział kiedyś: „W młodości studiuje się dorosłych, aby osiągnąć mądrość. Na starość studiuje się dzieci, aby znaleźć szczęście”- i w tym cytacie zawarte jest całe sedno intencji jakie mają osoby starsze pragnące wziąć udział w takim przedsięwzięciu - adopcja babcia i dziadka.

Jak przekonać dziecko do nowości na talerzu?

Jak przekonać dziecko do nowości na talerzu? Dzieci, podobnie jak dorośli, mają swój gust i niektórych produktów mogą po prostu nie lubić. Żeby to jednak stwierdzić, powinny ich chociaż spróbować. Czasami wydaje się to niewykonalne - na widok brokułów, ryby czy kaszy zamykają buzie na kłódkę, nikt ani nic nie jest w stanie zmusić ich do przetestowania kulinarnej nowości. Czy są sposoby, by namówić maluchy do eksperymentów na talerzu?

Dlaczego nie powinniśmy zabierać dziecka na zakupy do centrum handlowego?

Dlaczego nie powinniśmy zabierać dziecka na zakupy do centrum handlowego? Wózki na zakupy są siedliskiem groźnych dla dorosłego, a tym bardziej dziecka bakterii. Nie są dezynfekowane, rzadko są myte, a ich rączki są doskonałym polem do grasowania bakterii. Są także inne powody, dla których nie powinniśmy zabierać dziecka na zakupy do centrum handlowego. Jakie?

Co robić po ukąszeniu przez kleszcza?

Co robić po ukąszeniu przez kleszcza? Kleszcze, bo o nich mowa w tym artykule, to z pozoru małe, niewinne owady, które niestety mogą spowodować wiele przykrych konsekwencji zdrowotnych. Warto wiedzieć jak postępować w wypadku zaistniałego z nimi kontaktu oraz jak przeciwdziałać ukąszeniom.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Jak przekonać dziadków, by zajmowali się wnukami (i czy powinniśmy to robić?)

Kategoria: Małe dzieci, Wychowanie Dodano: 23.11.2010 (12:21)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

dziadki wnukowie

Dziadkowie są od rozpieszczania

Dziadkowie szaleją za wnukami, a wnuki za dziadkami - tak było kiedyś, tak jest teraz i oby nigdy się to nie zmieniło. W tej relacji nie ma słabych punktów. Dziadkowie przy małych dzieciach przeżywają drugą młodość, czują się potrzebni, kochani, ważni. Wnuczęta otrzymują niezmierzone pokłady miłości, czułości i bezgranicznej akceptacji. Między dziadkami i wnukami rzadko stają bariery w postaci zakazów, nakazów, kar, czyli po prostu żmudnego procesu wychowywania. To zadanie rodziców. Dziadkowie z reguły są od rozpieszczania.

Kontakt wnuków z dziadkami

Jeśli tylko relacje w rodzinie są unormowane i nie występują żadne poważne problemy na linii rodzice - dziadkowie, powinniśmy dążyć, by nasze dzieci miały stały i bliski kontakt ze swoimi babciami i dziadkami. To ważne i cenne dla każdej ze stron. Częstotliwość i długość tego kontaktu powinna być jednak uzależniona od sytuacji rodziny i przeróżnych innych okoliczności.

Ostatnia deska ratunku

Żyjemy w niełatwych czasach. Młode matki często tuż po urlopie macierzyńskim muszą wrócić do pracy, gdyż rodzina nie jest w stanie utrzymać się wyłącznie z wynagrodzenia ojca. Kredyty, opłaty oraz zwyczajne życie wymagają dwóch pensji. Tymczasem państwo nie zapewnia nam zastępczej opieki dla naszych dzieci - żłobki i przedszkola są przepełnione, a listy rezerwowe nierzadko zawierają po kilkaset pozycji. Prywatne placówki są bardzo drogie - w dużych miastach miesięczny koszt pobytu malucha w takim przedszkolu często przekracza 1000 PLN. Nianie na pełny etat są jeszcze droższe. Jeśli matka zarabia niewiele więcej (lub tyle samo czy nawet mniej) niż czesne przedszkola lub pensja opiekunki, takie rozwiązania tracą sens. Zdesperowanym rodzicom pozostają tylko dziadkowie.

Babcia lepsza od najlepszej niani

Jeśli babcia nie ma nic przeciwko poświęcaniu pięciu dni w tygodniu wyłącznie wnukom - sprawa jest rozwiązana, a rodzicom spada kamień z serca. Wiadomo przecież, że nikt nie zaopiekuje się dzieckiem lepiej, niż rodzina. Żadna opiekunka nie pokocha obcego dziecka tak, jak dziadkowie. Żadna pani w przedszkolu nie poświęci mu tyle uwagi. Ba - nawet własna matka może nie mieć dla niego tyle cierpliwości, co ukochana babunia. I jeśli tylko zachowane zostaną pewne zasady i reguły (ustalone pomiędzy dorosłymi) nic nie stoi na przeszkodzie, by rodzina mogła dobrze funkcjonować.

Gdy na wnuki brakuje czasu

Co jednak w sytuacji, gdy dziadkowie prowadzą aktywne życie zawodowe, a i prywatne sprawy zajmują im tyle czasu, że na wnuki po prostu brakuje już miejsca? Czy mamy prawo mieć do nich pretensje, że nie odczuwają potrzeby bliskości z naszymi dziećmi? Czy przyciśnięci do muru (np. brakiem pieniędzy na prywatne przedszkole) możemy oczekiwać, że zrezygnują z czegoś, by nam pomóc?

To trudne pytania, przed którymi wcale nie tak rzadko stają współcześni rodzice. Dzisiejsi dziadkowie, zwłaszcza ci "miastowi", bardzo różnią się od tych sprzed 30 lat. Zamiast całymi dniami czytać książki z kotem na kolanach, pracują zawodowo i nawet nie myślą o emeryturze. Nie robią na drutach, tylko rozwijają się na uniwersytetach trzeciego wieku. Nie odczuwają samotności, bo spotykają się na zajęciach dla seniorów, jeżdżą na zagraniczne wycieczki, chodzą do kin, teatrów, na wystawy i przyjęcia. Mają swoje życie z którego wcale niekoniecznie chcą rezygnować. Wnuki - owszem, czasami w weekend, na obiedzie. Poza tym telefony, prezenty na urodziny i święta. Nic ponadto.

Dla rodziców, których kiedyś wychowywała para miłych, spokojnych staruszków, taka postawa współczesnych dziadków może być dużym rozczarowaniem. Wydaje nam się, że skoro rodzice kiedyś oddawali nas pod opiekę swoim rodzicom (a naszym dziadkom), teraz mamy prawo oczekiwać od nich tego samego. Ale oni wykręcają się od pomocy na wszelkie możliwe sposoby! Jak mamy to rozumieć? Czy nie kochają naszych dzieci? Czy my jesteśmy im obojętni, bo ważniejsze są spotkania towarzyskie lub wykłady na uczelni dla seniorów? A co w skrajnych przypadkach, gdy dziadkowie wolą nawet oglądanie telewizji od spaceru z wnukami?

Nasze dziecko

Cóż, prawda jest taka, że nie mamy prawa oczekiwać niczego. Zapewne nie pytaliśmy rodziców o zdanie planując ciążę, nie uzgadnialiśmy też z nimi, że wraz z przyjściem na świat naszego dziecka, oni także przemeblują całe swoje życie. Dziecko to nasza, rodziców, osobista sprawa - to my jesteśmy za nie odpowiedzialni. My tez musimy zapewnić mu właściwą opiekę. Jedyne, do czego mamy prawo, to do poproszenia rodziców o pomoc - ale tylko taką, która nie będzie kolidowała z ich stylem i trybem życia. Oczywiście, dziadkowie mogą zrezygnować z rozrywek lub nawet pracy zawodowej, ale wyłącznie z własnej inicjatywy. Nie możemy tego od nich oczekiwać, nawet jeśli nasza sytuacja jest trudna.

Opieka dziadków - najlepsze rozwiązanie

A czy może być nam tak po prostu, po ludzku przykro? Oczywiście. I od tego, by to się zmieniło, jest rozmowa. Jeśli sytuacja rodziny jest skomplikowana, młodzi borykają się z problemami finansowymi, dzieci nie dostały się do żłobka czy przedszkola i trudno znaleźć jakiekolwiek dobre wyjście, poważna, spokojna rozmowa z dziadkami może przynieść wiele korzyści. Ważne, by nie stawiać ich pod murem, nie zmuszać ich do niczego, nie szantażować emocjonalnie. Wykażmy się odrobiną empatii, pokażmy dziadkom że szanujemy ich czas i obowiązki i nie wymagamy przewrócenia wszystkiego do góry nogami. Po prostu zastanówmy się wspólnie nad możliwymi rozwiązaniami tej trudnej sytuacji. Kto wie, czy w czasie takiej burzy mózgów nie przyjdzie nam do głowy nowy, ciekawy pomysł? A jeśli nawet nie, to może dziadkowie sami zaproponują jakąś pomoc przy wnukach? I choćby nie była to pomoc pełnoetatowa, ale raczej symboliczna, z pewnością zyskają na tym nasze dzieci.

Ciekawostka:

Nasi politycy od pewnego czasu opracowują plan finansowego wspomagania dziadków zajmujących się na co dzień wnukami. Pomysł przyszedł do nas z Bułgarii, gdzie od niedawna pełnoetatowe babcie otrzymują od państwa pensję, równowartość ok. 500 zł. Trwa dyskusja, czy Polskę stać na taki wydatek i czy sformalizowana "instytucja babci" zastąpi niedostatek żłobków i przedszkoli w naszym kraju.

Podobne tematy

Jak adoptować dzieciom dziadków?

Jak adoptować dzieciom dziadków? Peter Rosegger powiedział kiedyś: „W młodości studiuje się dorosłych, aby osiągnąć mądrość. Na starość studiuje się dzieci, aby znaleźć szczęście”- i w tym cytacie zawarte jest całe sedno intencji jakie mają osoby starsze pragnące wziąć udział w takim przedsięwzięciu - adopcja babcia i dziadka.

Jak przekonać dziecko do nowości na talerzu?

Jak przekonać dziecko do nowości na talerzu? Dzieci, podobnie jak dorośli, mają swój gust i niektórych produktów mogą po prostu nie lubić. Żeby to jednak stwierdzić, powinny ich chociaż spróbować. Czasami wydaje się to niewykonalne - na widok brokułów, ryby czy kaszy zamykają buzie na kłódkę, nikt ani nic nie jest w stanie zmusić ich do przetestowania kulinarnej nowości. Czy są sposoby, by namówić maluchy do eksperymentów na talerzu?

Dlaczego nie powinniśmy zabierać dziecka na zakupy do centrum handlowego?

Dlaczego nie powinniśmy zabierać dziecka na zakupy do centrum handlowego? Wózki na zakupy są siedliskiem groźnych dla dorosłego, a tym bardziej dziecka bakterii. Nie są dezynfekowane, rzadko są myte, a ich rączki są doskonałym polem do grasowania bakterii. Są także inne powody, dla których nie powinniśmy zabierać dziecka na zakupy do centrum handlowego. Jakie?

Co robić po ukąszeniu przez kleszcza?

Co robić po ukąszeniu przez kleszcza? Kleszcze, bo o nich mowa w tym artykule, to z pozoru małe, niewinne owady, które niestety mogą spowodować wiele przykrych konsekwencji zdrowotnych. Warto wiedzieć jak postępować w wypadku zaistniałego z nimi kontaktu oraz jak przeciwdziałać ukąszeniom.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.