Zamknij

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej polityce prywatności.

Jesienne zabawy

Kategoria: Przedszkolak, Czas wolny Dodano: 30.9.2013 (13:07)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

titleJesień nie musi być nudna. Polski wrzesień i październik na ogół zachwycają urodą - drzewa i krzewy mienią się kolorowymi liśćmi, pod nogami turlają się kasztany, a ciepłe słońce zachęca do wyjścia z domu. Jesień to idealna pora na rodzinne spacery i wesołe, plenerowe zabawy. Sprzyja też kreatywności - liście, kasztany i żołędzie zachęcają do artystycznej twórczości nie tylko dzieci, ale także rodziców. A jeśli część dni okaże się ponura i deszczowa, nic straconego - w domu również można wesoło spędzać czas - niekoniecznie przed telewizorem!

Ruszamy w świat

Gdy pogoda sprzyja, nie traćmy ani chwili - ruszajmy na spacer. Kierunek - park lub lasek, zależnie od naszych możliwości terenowych. Pamiętajmy, by starannie ubrać zarówno dziecko, jak i siebie - od właściwego ubioru zależeć będzie nasz komfort, a więc i humor. Najlepiej sprawdza się metoda na cebulkę, gdyż w razie potrzeby można zdjąć lub założyć poszczególne warstwy odzieży. Warto zabrać ze sobą także termos z herbatą oraz cos do przegryzienia - świeże powietrze i ruch mocno wzmagają apetyt.

Tysiące pomysłów na zabawę

Na spacerze wolno nam wszystko - rozrzucać i kopać liście, nurkować za kasztanami, biegać i skakać, urządzać gonitwy (byle w bezpiecznej odległości od ulic i uczęszczanych dróg!) i robić to wszystko, na co mamy ochotę. Jeśli jesteśmy w lasku, możemy zapolować na grzyby (lepiej jednak ich później nie przyrządzać na kolację, chyba że mamy absolutna pewność że są jadalne), w parku pozbierajmy jarzębinę, kasztany i żołędzie. Można układać piękne bukiety z kolorowych liści albo urządzić konkurs na najładniejszy kamyk. Pamiętajmy -ogranicza nas tylko własna wyobraźnia! Nie dajmy się więc i wymyślajmy nowe zabawy. Weźmy kredę i zagrajmy z dzieckiem w klasy na parkowej alejce. Ułóżmy z kamyczków okrąg i z odległości rzucajmy do niego kasztanami. Ustawmy z żołędzi czy kamieni tor z przeszkodami lub labirynt. Przygotujmy w domu latawiec (można tez kupić gotowy w sklepie) i wykorzystajmy jesienny wietrzyk. Taka zabawa na otwartej przestrzeni to wielka frajda dla każdego dziecka. Możliwości są tysiące. Najważniejsza jest dobra zabawa, luz i uśmiechnięta buzia naszego malucha.

A gdy się zmęczymy, wcale nie trzeba od razu wracać do domu. Zasiądźmy po królewsku na ławce i rozłóżmy nasze zapasy - herbatę, kanapki, ciasteczka, może sezonowe owoce? Jedzenie w plenerze smakuje o wiele bardziej, niż przy kuchennym stole. I można potem o tym do woli opowiadać babciom;)

Jesienny kącik artystyczny

Żadna inna pora roku nie inspiruje tak, jak jesień. Na sam widok kasztana aż chce się zrobić ludzika;). A to dopiero początek - możliwości jest tak wiele, że wystarczy na każdy jesienny dzień. Oto niektóre z nich:

Liście

Żółte, czerwone, zielone, brązowe. W różnych kształtach, o różnych fakturach. Można stworzyć z nich wspaniały bukiet lub wieniec, po czym go zasuszyć (wieszając do góry nogami), by potem ozdabiał dom przez wiele dni. Można przyklejać je klejem do kartki tworząc fantastyczne obrazy - zależnie od rodzaju, liście mogą być drzewami, kwiatami, ludźmi, zwierzętami, górami, lasami, a nawet osobliwymi planetami lub smokami. Liście można też malować farbami i robić z nich ciekawe pieczątki. Pamiętacie zielniki, które zakładaliśmy jako dzieci? Jesienią można założyć "listnik" - album z informacjami o różnych typach drzew i liści wraz z miejscem do wklejenia prawdziwego okazu znalezionego w lesie czy parku. Możliwości są naprawdę tysiące.

Kasztany, żołędzie, jarzębina

Przede wszystkim - ludziki! To wielka przyjemność bawić się z własnym dzieckiem tam samo, jak kiedyś bawiono się z nami. Tworzenie kasztanowych ludzików to niepodważalne prawo każdego małego człowieka. Składamy je oczywiście przy pomocy zapałek lub wykałaczek (uwaga na ostre końcówki), najlepiej wspólnie, w kilka osób, przy dużym stole. Dorosła osoba może drążyć w kasztanach i żołędziach dziurki, w które dziecko będzie wciskało patyczki. Warto wspólnie decydować, jakie stworzenie zostanie zrobione, można też wymyślać dodatki - doklejać ubranka z kolorowego papieru, bibuły lub gałganków, malować farbkami lub flamastrami twarze itd. Świetnym pomysłem jest tez połączenie kasztanów i żołędzi z plasteliną - z takiej mieszanki stworzyć można dosłownie wszystko!

Ze "skarbów jesieni" można zrobić także wspaniałą biżuterię! Jarzębina to wciąż doskonały materiał na korale, z żołędzi i małych kasztanków nawleczonych na nitkę (przy pomocy osoby dorosłej!) można zrobić ciekawe bransoletki lub nawet kolczyki. Taki jesienny prezent dla mamy czy babci będzie wspaniałą niespodzianką, a dziecko jako twórca poczuje się naprawdę wyjątkowo.

Umyte kasztany, żołędzie, kamyki i inne skarby możemy pozwolić dziecku zabrać do kąpieli - niech zbada, które z nich zatoną, a które utrzymają się na powierzchni. Tym pływającym możemy doczepić małe żagielki z zapałki i kawałka materiału i otrzymamy wspaniałe stateczki. Można się będzie nimi bawić także w misce wypełnionej wodą.

Bajki, bajeczki, czytadełka

Po wyczerpujących spacerach, spełnieni artystycznie, będziemy potrzebować odrobiny spokoju. Zamiast włączać telewizor z krzykliwą kreskówką, siądźmy wygodnie na kanapie i spróbujmy wraz z dzieckiem poopowiadać o jesieni. Możemy porozmawiać o tym, dlaczego liście są takie kolorowe, co czują gołe drzewka z których opadły listki (może się wstydzą?), czy jeże cieszą się ze spadających jabłek (i czy w ogóle chcą je jeść?), czy grzyby lubią być zbierane przez grzybiarzy itp. Pozwólmy dziecku zadawać własne pytania i dajmy mu szanse odpowiadać na nasze. Możemy rozmawiać poważnie i szukać właściwych odpowiedzi, a możemy też żartować i wymyślać niestworzone wręcz historie na jesienne tematy. :) A może znajdziemy w księgarni jakąś książkę o tej pięknej, najbardziej malowniczej z pór roku?

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • Kutkom, zgadzam się i co do wyboru książki i co do wyjątkowej roli czytania dzieciom. Chotomska zresztą została uznana na świecie i w 1979 roku wpisana na Honorową Listę im.Hansa Christiana Andersena za Drzewo z czerwonym żaglem. Cieszę się z tego dużego wydania.
  • Zabawy są niezbędne, lecz podczas długich, jesiennych wieczorów najlepiej usiąść z dziekiem przy lekturze. Od najmłodszych lat warto czytać dziecku, bo to łączy niewidzialną, mocną więzią na całe lata. Ja zakupiłam na prezent mikołajkowy cudną książkę, ślicznie wydaną pt. "Wanda Chotomska dzieciom". I tak zamierzam spędzać czas zimnymi i ciemnymi popołudniami :)
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.