Rozstanie ze smoczkiem - Benc.pl

Rozstanie ze smoczkiem

Kategoria: Niemowlę, Rozwój Dodano: 28.7.2009 (10:32)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Wielu rodziców wychwala pod niebiosa smoczek, bo pomógł im wyciszyć dziecko i ułatwił zasypianie smyka. Chyba równie wielu jednak ten wynalazek przeklina. Przede wszystkim za uzależnienie i trudności w rozstaniu się z nim. Czy jednak to ostatnie nie jest w dużej mierze winą mamy i taty?

Jak dobrze używać smoczka?

Jak dobrze używać smoczka, by potem nie płakać z jego powodu? Na początku, jeśli decydujemy się podać go już noworodkowi, uważnie obserwujemy dziecko. Może okazać się, że stosowanie uspokajacza powoduje problemy z karmieniem piersią. Czasem powoduje on zaburzenie odruchu ssania - inaczej układają się usta i język malucha - co może doprowadzić do zastojów pokarmu lub płaczu przy karmieniu. W takiej sytuacji trzeba ze smoczka zrezygnować.

Ważna zasada dotyczy tego, kiedy podajemy gumowego uspokajacza. Płaczące niemowlę przede wszystkim staramy się zrozumieć. Szukamy przyczyn łez: czy coś go nie boli (np. kolka)? czy nie jest głodne? czy ma czystą pieluszkę? czy nie chce mu się spać? Smoczek nie może służyć jako „zapchajdziura", bo to najprostsza droga do uzależnienia - maluch będzie potrzebował go zawsze wtedy, gdy będzie potrzebował się uspokoić.

Jeśli mama nie chce usypiać dzidziusia przy piersi czy na rękach lub karmi butelką i chce, aby dziecko zasypiało samodzielnie - może wtedy użyć smoczka. Podajemy go więc tylko do zasypiania! I wyjmujemy z buzi, kiedy ssak zapadnie w głębszy sen.

Kiedy rozstanie ze smokiem?

Może to mało popularne, co napiszemy, ale proponujemy na to wiek około szóstego miesiąca życia. Dlaczego? Niemowlę jest wtedy jeszcze na tyle małe, że nie rozumie, iż coś mu się zabrało, oraz szybko się odzwyczaja, zapomina. Jest też jednak na tyle duże, by poradzić sobie samodzielnie z potrzebą ssania. Szósty miesiąc to również moment, kiedy wielu maluchom zaczynają wychodzić zęby. Odstawiając w tym momencie uspokajacza, zapobiegamy wadom zgryzu.

Odsmoczkowanie sześciomiesięczniaka

Jest dość łatwe! Po prostu zabieramy gumowego przyjaciela i wyrzucamy do kosza. Decyzja musi być nieodwołalna, ponieważ brak konsekwencji w tej mierze przysparza dziecku stresu, a cały proceder odstawiania od smoka staje się nieskuteczny.  Jeśli używaliśmy smoczka do usypiania, musimy wypracować jakąś nowa metodę pomagającą dziecięciu zapaść w sen. Oto propozycje:

  • stój obok łóżeczka maleństwa i połóż rękę na jego klatce piersiowej/pleckach; łagodnie uspokajaj lub nuć piosenkę-kołysankę
  • podaj dziecku pieluszkę tetrową lub podusię; niektóre przytulają się do nich lub ssą rożki (to z kolei im szybko mija) i zasypiają
  • usypiaj przy piersi lub na rękach

Odsmoczkowanie starszaka

Mamy tu na myśli roczniaka lub malucha starszego, choć zachęcamy, by nie dopuszczać, aby dwu-, trzylatki się smoczkowały. Brzdące powyżej roku już wiele bądź wszystko rozumieją. Znów ważna jest konsekwencja - najlepiej wyrzucić smoczke(ki), aby nie korciło nas użyć ich ponownie, kiedy maluch zacznie płakać. Warto użyć wyobraźni i opowiedzieć dziecku jakąś historyjkę, z której dowiaduje się, jak i dlaczego smoczek musi odejść. Dobrze też, gdy dziecko będzie miało możliwość zdecydować samo, że chce pozbyć się gumowego przyjaciela. Często opowiadamy o smoczkowych wróżkach, które pojawiają się, by zabrać smoki, a wieczorem przynoszą coś w zamian (np. poduszeczkę z ulubionym bohaterem bajkowym). Czasem sugerujemy, że przyszła myszka i obgryzła gumową część uspokajacza (tu rodzic obcina nożyczkami gumę). Nawet jeśli maluch się zgodzi oddać smoczek, nie oznacza to, że przed snem nie będzie się awanturował. Lepiej nastawić się na żałosne zawodzenie dziecięcia. Warto wtedy usiąść przy łóżku i tłumaczyć, że przecież przyszła wróżka i przyniosła poduszeczkę, i że zabrała smoczek już na zawsze. Przypominajmy też o samodzielnej decyzji. Dziecko z czasem da sie przekonać i jednak zaśnie. Można też wprowadzić nowe zwyczaje przed zasypianiem - czytanie książeczek, przytulanie się, śpiewanie kołysanki.

W walce ze smokiem pomaga chyba też przekonanie samego siebie (rodzica), że można ją wygrać. Rodzic niepewny, nadopiekuńczy, obawiający sie płaczu dziecka, szybko się podda. Mama czy tato, którzy są przekonani o słuszności decyzji oraz o swoich umiejętnościach rodzicielskich, z całą pewnością lepiej sobie poradzą.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • http://clubmaster.raybanofficial.net
    http://coachfactoryoutlet.coachingfree.net
    http://outlet.michaelkorsebuy.net
    http://www.hollisterclothing.us
    http://timberlandboots.dealsinc.net
    http://www.hermes-birkin.us
  • [url=http://www.louisvuitton-lvoutlet.me][b]louis vuitton outlet[/b][/url]
  • <a href="http://www.michaelkorshandbags.eu.com"><st rong>michael kors outlet</strong></a>
  • U mnie starsza córa 8mc i prawie na spokojnie teraz młodsza 5mc i jest sajgon
  • Ojej to niektóre z was szybko oduczyły od smoka,u nas to idzie ciężko a synek już duży....dobrze,że chociaż wstydzi się publicznie z nim chodzić,ale jak tylko przyjdziemy do domu to na ucho mi szepcze czy dam mu dydka,nie wspomnę jak jest jak omijam ten temat lub nie słyszę że on go chce a grzeczne tłumaczenia i bajeczki na temat smoka nic nie dają i nie wiem jak zakończy się historia ze ''śmierdziuchem''bo tak nazywamy po imieniu z mężem ten wynalazek;)Pozdrawiam i czekam na jakieś rady;)
  • Mój synek rozstał się ze smoczkiem jak miał 1 rok i 10 miesięcy.Z początku myślałam,że będzie mi ciężko odzwyczaić mojego smyka od smoczka,ale pewnej nocy sam wyjął dydusia z buzi i wyrzucił za łóżko.Wierzcie mi,że nie spodziewałam się tego i już nie musiałam martwić się jak synuś zareaguje na brak smoczka.Od tamtej pory mój mały zasypia bez smoczka i jestem z niego bardzo dumna :-)
  • mój Adrianuś skończone 2 latka, kiedy oduczyłam go od smoczusia.
    myślałam że bedzie z tym ciężko...
    obydwa smoczki które miała mój synek, wzięłam i ucięłam je w połowie, nawet chyba troszkę więcej niż w połowie, tak aby nie mógł go ssać. powiedziałm mu ze przyszły myszki i zjadły smokusia. kiedy wziął go do bużki sam odrzucił, co mnie bardzo zdziwiła.
    pierwsza nocka- przespana, bo tylko raz się przebudził i zapytał o smoczka, więc mu przypomniałam że zjadły myszki. i takim więc sposobem udało się nam oduczyć małego od ssania smoczka;))
  • Moja corcia w listopadzie bedzie miala 3 latka i nadal nie rostaje sie ze smoczkiem aj jej zabieram i mowie ze zle ze smoczek jest beee ale moi rodzice nie moga suchac jak placze i jej wciskaja i ona po prostu nie wie kogo ma suchac ale jak tak czytam wasze komentarze to stwierdzam ze przy drugiej corci teraz w maju bedzie miala 6 miesiecy bede bardziej stanowcza i ja oducze :))
  • Mój synek teraz ma 15 miesiecy ale krótko po skończeniu roczku zapodział gdzieś swoje dwa smoczki, nigdzie nie mogliśmy ich znależć a był przyzwyczajony z nimi już tylko zasypiać. To był odpowiedni moment by go oduczyć od smoczka pierwszy tydzień, w sumie noce nie były za fajne ale sie opłacalo:) Niedawno znaleźliśmy smoczki ale i tak je odłożyliśmy w kont. Balam się jednak że synek bedzie brał smoczek mojej małej siostrzenicy. Chwycił i wsadził sobie jej smoczek tylko raz do buzi, gdy mu wytłumaczyłam że to nie dobre to sam jej zabiera z buzi i mówi jej że to "be". Ona ma zaledwie pół roczku wiec i tak tego nie rozumie ale uśmiech na twarzy się pojawia gdy się na to patrzy:)
  • Mój synek gdy miał 5 miesięcy sam na szczęście zrezygnował ze smoka i butli. Od tamtej pory pijemy z niekapka :) Niestety wieczorne zasypianie nadal z cycem.

Pokaż więcej komentarzy

Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Rozstanie ze smoczkiem

Kategoria: Niemowlę, Rozwój Dodano: 28.7.2009 (10:32)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Wielu rodziców wychwala pod niebiosa smoczek, bo pomógł im wyciszyć dziecko i ułatwił zasypianie smyka. Chyba równie wielu jednak ten wynalazek przeklina. Przede wszystkim za uzależnienie i trudności w rozstaniu się z nim. Czy jednak to ostatnie nie jest w dużej mierze winą mamy i taty?

Jak dobrze używać smoczka?

Jak dobrze używać smoczka, by potem nie płakać z jego powodu? Na początku, jeśli decydujemy się podać go już noworodkowi, uważnie obserwujemy dziecko. Może okazać się, że stosowanie uspokajacza powoduje problemy z karmieniem piersią. Czasem powoduje on zaburzenie odruchu ssania - inaczej układają się usta i język malucha - co może doprowadzić do zastojów pokarmu lub płaczu przy karmieniu. W takiej sytuacji trzeba ze smoczka zrezygnować.

Ważna zasada dotyczy tego, kiedy podajemy gumowego uspokajacza. Płaczące niemowlę przede wszystkim staramy się zrozumieć. Szukamy przyczyn łez: czy coś go nie boli (np. kolka)? czy nie jest głodne? czy ma czystą pieluszkę? czy nie chce mu się spać? Smoczek nie może służyć jako „zapchajdziura", bo to najprostsza droga do uzależnienia - maluch będzie potrzebował go zawsze wtedy, gdy będzie potrzebował się uspokoić.

Jeśli mama nie chce usypiać dzidziusia przy piersi czy na rękach lub karmi butelką i chce, aby dziecko zasypiało samodzielnie - może wtedy użyć smoczka. Podajemy go więc tylko do zasypiania! I wyjmujemy z buzi, kiedy ssak zapadnie w głębszy sen.

Kiedy rozstanie ze smokiem?

Może to mało popularne, co napiszemy, ale proponujemy na to wiek około szóstego miesiąca życia. Dlaczego? Niemowlę jest wtedy jeszcze na tyle małe, że nie rozumie, iż coś mu się zabrało, oraz szybko się odzwyczaja, zapomina. Jest też jednak na tyle duże, by poradzić sobie samodzielnie z potrzebą ssania. Szósty miesiąc to również moment, kiedy wielu maluchom zaczynają wychodzić zęby. Odstawiając w tym momencie uspokajacza, zapobiegamy wadom zgryzu.

Odsmoczkowanie sześciomiesięczniaka

Jest dość łatwe! Po prostu zabieramy gumowego przyjaciela i wyrzucamy do kosza. Decyzja musi być nieodwołalna, ponieważ brak konsekwencji w tej mierze przysparza dziecku stresu, a cały proceder odstawiania od smoka staje się nieskuteczny.  Jeśli używaliśmy smoczka do usypiania, musimy wypracować jakąś nowa metodę pomagającą dziecięciu zapaść w sen. Oto propozycje:

  • stój obok łóżeczka maleństwa i połóż rękę na jego klatce piersiowej/pleckach; łagodnie uspokajaj lub nuć piosenkę-kołysankę
  • podaj dziecku pieluszkę tetrową lub podusię; niektóre przytulają się do nich lub ssą rożki (to z kolei im szybko mija) i zasypiają
  • usypiaj przy piersi lub na rękach

Odsmoczkowanie starszaka

Mamy tu na myśli roczniaka lub malucha starszego, choć zachęcamy, by nie dopuszczać, aby dwu-, trzylatki się smoczkowały. Brzdące powyżej roku już wiele bądź wszystko rozumieją. Znów ważna jest konsekwencja - najlepiej wyrzucić smoczke(ki), aby nie korciło nas użyć ich ponownie, kiedy maluch zacznie płakać. Warto użyć wyobraźni i opowiedzieć dziecku jakąś historyjkę, z której dowiaduje się, jak i dlaczego smoczek musi odejść. Dobrze też, gdy dziecko będzie miało możliwość zdecydować samo, że chce pozbyć się gumowego przyjaciela. Często opowiadamy o smoczkowych wróżkach, które pojawiają się, by zabrać smoki, a wieczorem przynoszą coś w zamian (np. poduszeczkę z ulubionym bohaterem bajkowym). Czasem sugerujemy, że przyszła myszka i obgryzła gumową część uspokajacza (tu rodzic obcina nożyczkami gumę). Nawet jeśli maluch się zgodzi oddać smoczek, nie oznacza to, że przed snem nie będzie się awanturował. Lepiej nastawić się na żałosne zawodzenie dziecięcia. Warto wtedy usiąść przy łóżku i tłumaczyć, że przecież przyszła wróżka i przyniosła poduszeczkę, i że zabrała smoczek już na zawsze. Przypominajmy też o samodzielnej decyzji. Dziecko z czasem da sie przekonać i jednak zaśnie. Można też wprowadzić nowe zwyczaje przed zasypianiem - czytanie książeczek, przytulanie się, śpiewanie kołysanki.

W walce ze smokiem pomaga chyba też przekonanie samego siebie (rodzica), że można ją wygrać. Rodzic niepewny, nadopiekuńczy, obawiający sie płaczu dziecka, szybko się podda. Mama czy tato, którzy są przekonani o słuszności decyzji oraz o swoich umiejętnościach rodzicielskich, z całą pewnością lepiej sobie poradzą.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • http://clubmaster.raybanofficial.net
    http://coachfactoryoutlet.coachingfree.net
    http://outlet.michaelkorsebuy.net
    http://www.hollisterclothing.us
    http://timberlandboots.dealsinc.net
    http://www.hermes-birkin.us
  • [url=http://www.louisvuitton-lvoutlet.me][b]louis vuitton outlet[/b][/url]
  • <a href="http://www.michaelkorshandbags.eu.com"><st rong>michael kors outlet</strong></a>
  • U mnie starsza córa 8mc i prawie na spokojnie teraz młodsza 5mc i jest sajgon
  • Ojej to niektóre z was szybko oduczyły od smoka,u nas to idzie ciężko a synek już duży....dobrze,że chociaż wstydzi się publicznie z nim chodzić,ale jak tylko przyjdziemy do domu to na ucho mi szepcze czy dam mu dydka,nie wspomnę jak jest jak omijam ten temat lub nie słyszę że on go chce a grzeczne tłumaczenia i bajeczki na temat smoka nic nie dają i nie wiem jak zakończy się historia ze ''śmierdziuchem''bo tak nazywamy po imieniu z mężem ten wynalazek;)Pozdrawiam i czekam na jakieś rady;)
  • Mój synek rozstał się ze smoczkiem jak miał 1 rok i 10 miesięcy.Z początku myślałam,że będzie mi ciężko odzwyczaić mojego smyka od smoczka,ale pewnej nocy sam wyjął dydusia z buzi i wyrzucił za łóżko.Wierzcie mi,że nie spodziewałam się tego i już nie musiałam martwić się jak synuś zareaguje na brak smoczka.Od tamtej pory mój mały zasypia bez smoczka i jestem z niego bardzo dumna :-)
  • mój Adrianuś skończone 2 latka, kiedy oduczyłam go od smoczusia.
    myślałam że bedzie z tym ciężko...
    obydwa smoczki które miała mój synek, wzięłam i ucięłam je w połowie, nawet chyba troszkę więcej niż w połowie, tak aby nie mógł go ssać. powiedziałm mu ze przyszły myszki i zjadły smokusia. kiedy wziął go do bużki sam odrzucił, co mnie bardzo zdziwiła.
    pierwsza nocka- przespana, bo tylko raz się przebudził i zapytał o smoczka, więc mu przypomniałam że zjadły myszki. i takim więc sposobem udało się nam oduczyć małego od ssania smoczka;))
  • Moja corcia w listopadzie bedzie miala 3 latka i nadal nie rostaje sie ze smoczkiem aj jej zabieram i mowie ze zle ze smoczek jest beee ale moi rodzice nie moga suchac jak placze i jej wciskaja i ona po prostu nie wie kogo ma suchac ale jak tak czytam wasze komentarze to stwierdzam ze przy drugiej corci teraz w maju bedzie miala 6 miesiecy bede bardziej stanowcza i ja oducze :))
  • Mój synek teraz ma 15 miesiecy ale krótko po skończeniu roczku zapodział gdzieś swoje dwa smoczki, nigdzie nie mogliśmy ich znależć a był przyzwyczajony z nimi już tylko zasypiać. To był odpowiedni moment by go oduczyć od smoczka pierwszy tydzień, w sumie noce nie były za fajne ale sie opłacalo:) Niedawno znaleźliśmy smoczki ale i tak je odłożyliśmy w kont. Balam się jednak że synek bedzie brał smoczek mojej małej siostrzenicy. Chwycił i wsadził sobie jej smoczek tylko raz do buzi, gdy mu wytłumaczyłam że to nie dobre to sam jej zabiera z buzi i mówi jej że to "be". Ona ma zaledwie pół roczku wiec i tak tego nie rozumie ale uśmiech na twarzy się pojawia gdy się na to patrzy:)
  • Mój synek gdy miał 5 miesięcy sam na szczęście zrezygnował ze smoka i butli. Od tamtej pory pijemy z niekapka :) Niestety wieczorne zasypianie nadal z cycem.

Pokaż więcej komentarzy

Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.