Higieniczny przedszkolak - Benc.pl

Higieniczny przedszkolak

Kategoria: Przedszkolak, Zdrowie Dodano: 29.12.2010 (07:28)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Higieniczny przedszkolak.

Owszem, zdarzają się dzieci niemal od urodzenia przyjaźnie nastawione do mydła, szamponu i pasty do zębów. Nauka higieny to w ich przypadku tzw. bułka z masłem. Co jednak z całą resztą małych brudasków? Czy maluch, który całe dnie najchętniej spędzałby w błocie, malował rękami, jadł palcami, a ząbki mył tylko od święta, jest w stanie nauczyć się dbania o higienę? Oczywiście. Ale jak szybko to nastąpi zależy już tylko od jego rodziców. To dzięki ich konsekwencji, bezkompromisowości i staranności dziecko wypracuje odpowiednie nawyki.

Kąpiel

Nie słuchajmy babć i starszych sąsiadek głoszących tezę, że zdrowe dziecko należy kąpać zaledwie raz na kilka dni. To nieprawda. Każdemu należy się codzienna kąpiel - to podstawa higieny, ale i dobrego samopoczucia. Aby dziecko polubiło kąpiel, trzeba zaoferować mu jednak coś więcej, niż samo mycie ciałka. Noworodek w wanience ma prawo płakać, jeśli jednak robi to nadal jako 3-miesięczne i starsze niemowlę, warto zastanowić się nad zmianą łazienkowych rytuałów. Jeśli temperatura wody i powietrza, światło w pomieszczeniu, jakość płynu do kąpieli oraz inne szczegóły są bez zarzutu, maluszek prawdopodobnie po prostu boi się wody, a w wanience czuje się bardzo niepewnie. Doskonałym pomysłem jest w takiej sytuacji wspólna kąpiel mamy i dziecka. Tutaj ponownie nie należy kierować się uwagami babć - jeżeli mama jest zdrowa, a przed kąpielą z dzieckiem weźmie krótki prysznic, maluszkowi nic nie zagraża! Za to w objęciach mamy poczuje się pewnie i bezpiecznie, a kąpiel stanie się dla niego przyjemnością. Wspólne kąpiele mogą trwać kilka miesięcy, a nawet lat, jeśli domownicy to lubią. Na ogół jednak około roczne dzieci rozpoczynają odkrywać uroki kąpieli w pojedynkę, ale za to z zabawkami. Warto zadbać, by maluszek miał do dyspozycji odpowiednie dla jego wieku stateczki, gumowe kaczuszki, piłki, miseczki do przelewania wody i inne akcesoria, które uprzyjemnią mu pobyt w wannie. Pamiętajmy jednak, by od samego początku uczyć dziecko, że pobyt w wannie nie służy wyłącznie zabawie, ale głownie myciu. Nie powinno się myć dziecka mimochodem, odwracając jego uwagę zabawkami. W odpowiednim momencie warto je odłożyć i zachęcić pociechę do wspólnego mycia całego ciała. Rytuał ten należy powtarzać codziennie, najlepiej zawsze o tej samej porze.

Mycie zębów

O higienę jamy ustnej należy zacząć dbać zanim jeszcze pojawią się w niej pierwsze ząbki. Niemowlęciu warto przecierać dziąsła nawilżonym gazikiem - nie tylko pomoże to uchronić go przed próchnicą mleczaków, ale też przyzwyczai do codziennych zabiegów wewnątrz buzi. Gdy pojawi się pierwszy ząbek, wspólnie z dzieckiem należy kupić pierwszą szczoteczkę oraz pastę bez zawartości fluoru (warto skonsultować ten wybór z lekarzem pediatrą lub chociaż farmaceutą w aptece). Aby zachęcić maluszka do szczotkowania ząbków, można robić to wspólnie z nim przed lustrem.

Mycie rączek

Już od najmłodszych lat należy przyzwyczajać dziecko do tego, że rączki myje się po każdym powrocie ze spaceru, po skorzystaniu z toalety (lub nocnika), przed jedzeniem, po zabawie ze zwierzęciem oraz wtedy, gdy są po prostu brudne. Na spacerach warto mieć przy sobie nawilżane chusteczki - przydadzą się choćby po zabawie w piaskownicy. Jeśli maluch protestuje i nie pozwala sobie umyć rączek, warto wytłumaczyć mu dlaczego trzeba to robić. Można wspomnieć o bakteriach, które siedzą na rączkach i dostają się do buzi razem z jedzeniem, jeśli dziecko wcześniej nie usunie ich za pomocą wody i mydła. Nie można jednak przesadzać i straszyć dziecka wizją ciężkich chorób, wizyt u lekarzy czy nawet pobytem w szpitalu. Może to niepotrzebnie wywołać w dziecku lęk, a w skrajnych przypadkach przyczynić się do powstania fobii.

Korzystanie z toalety

Od czasu do czasu na pewno zdarzy się, że trzeba będzie skorzystać wraz z dzieckiem z publicznej toalety. W czasie wycieczek samochodowych można posiłkować się składanym nocniczkiem, ale jeśli "awaria" przytrafi się np. w markecie, nie obejdzie się bez wizyty w miejscowej łazience. Warunki, z jakimi przyjdzie nam się tam zmierzyć, to spore wyzwanie, zwłaszcza gdy towarzyszy nam wszędobylski kilkulatek. Najlepiej jeszcze przed wejściem do kabiny uprzedzić dziecko, żeby niczego nie dotykało, bo wszędzie aż roi się od zarazków. Podczas korzystania z muszli klozetowej z chłopcem na ogół nie ma większych problemów, a dla dziewczynki warto mieć zawsze przygotowane w torebce jednorazowe nakładki na deskę. Po wyjściu z kabiny obowiązkowo myjemy wszystkie cztery ręce ręce wodą i mydłem.

Czyste ubrania i bielizna

Ważne, aby dziecko jak najwcześniej uświadomić, że czyste ubrania nie wyrastają na półkach, ale przechodzą długą drogę od kosza na brudy, poprzez pralkę, suszarkę, deskę do prasowania i dopiero na końcu trafiają do szafki. I to nie same, ale dzięki pracy któregoś z domowników. Maluch może pomagać wrzucać swoją zabrudzoną garderobę do pralki i obserwować, jak wiruje w jej bębnie. Pamiętajmy, że pralka powinna posiadać specjalne zabezpieczenie przed dziećmi oraz blokadę drzwiczek; a jeśli jej nie ma, to dziecko pod żadnym pozorem nie powinno przebywać samo w łazience, w której odbywa się pranie. Maluchy lubią rozwieszać mokre ubrania na suszarce - pozwólmy im to robić, bo to dla nich duża frajda, a przy okazji wprawka przed przyszłymi obowiązkami. Zwracajmy jednak uwagę przede wszystkim na to, by ubierać dzieci czysto i schludnie, a brudne rzeczy zawsze odkładać do prania. Dotyczy to przede wszystkim bielizny - uczulajmy maluchy, że skarpetki i majteczki są zawsze jednodniowe i wieczorami udają się do kosza na brudy.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • Nie rozumiem matek, które swoje dzieci kąpią raz w tygodniu lub - o zgrozo - rzadziej. Dziecko również się poci, w dodatku brudzi się! Mam dwójkę dzieci i każde z nich jest kąpane codziennie przez okrągły rok. Wyjątkiem są choroby dzieci i nie mówię tutaj bynajmniej o lekkim katarku. Ważne jest, aby do codziennej kąpieli używać dobrej jakości płynu lub olejku, bo skóra dziecka jest bardzo delikatna. Dobrze, aby był to kosmetyk z dodatkiem parafiny, jak np.olejek z Gala - tańszy niż oilatum czy emolium.
    • Dobre 1 Słabe 0
      Parafiny, która jest pochodną ropy naftowej..? Chyba Pan/Pani żartuje...
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Higieniczny przedszkolak

Kategoria: Przedszkolak, Zdrowie Dodano: 29.12.2010 (07:28)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Higieniczny przedszkolak.

Owszem, zdarzają się dzieci niemal od urodzenia przyjaźnie nastawione do mydła, szamponu i pasty do zębów. Nauka higieny to w ich przypadku tzw. bułka z masłem. Co jednak z całą resztą małych brudasków? Czy maluch, który całe dnie najchętniej spędzałby w błocie, malował rękami, jadł palcami, a ząbki mył tylko od święta, jest w stanie nauczyć się dbania o higienę? Oczywiście. Ale jak szybko to nastąpi zależy już tylko od jego rodziców. To dzięki ich konsekwencji, bezkompromisowości i staranności dziecko wypracuje odpowiednie nawyki.

Kąpiel

Nie słuchajmy babć i starszych sąsiadek głoszących tezę, że zdrowe dziecko należy kąpać zaledwie raz na kilka dni. To nieprawda. Każdemu należy się codzienna kąpiel - to podstawa higieny, ale i dobrego samopoczucia. Aby dziecko polubiło kąpiel, trzeba zaoferować mu jednak coś więcej, niż samo mycie ciałka. Noworodek w wanience ma prawo płakać, jeśli jednak robi to nadal jako 3-miesięczne i starsze niemowlę, warto zastanowić się nad zmianą łazienkowych rytuałów. Jeśli temperatura wody i powietrza, światło w pomieszczeniu, jakość płynu do kąpieli oraz inne szczegóły są bez zarzutu, maluszek prawdopodobnie po prostu boi się wody, a w wanience czuje się bardzo niepewnie. Doskonałym pomysłem jest w takiej sytuacji wspólna kąpiel mamy i dziecka. Tutaj ponownie nie należy kierować się uwagami babć - jeżeli mama jest zdrowa, a przed kąpielą z dzieckiem weźmie krótki prysznic, maluszkowi nic nie zagraża! Za to w objęciach mamy poczuje się pewnie i bezpiecznie, a kąpiel stanie się dla niego przyjemnością. Wspólne kąpiele mogą trwać kilka miesięcy, a nawet lat, jeśli domownicy to lubią. Na ogół jednak około roczne dzieci rozpoczynają odkrywać uroki kąpieli w pojedynkę, ale za to z zabawkami. Warto zadbać, by maluszek miał do dyspozycji odpowiednie dla jego wieku stateczki, gumowe kaczuszki, piłki, miseczki do przelewania wody i inne akcesoria, które uprzyjemnią mu pobyt w wannie. Pamiętajmy jednak, by od samego początku uczyć dziecko, że pobyt w wannie nie służy wyłącznie zabawie, ale głownie myciu. Nie powinno się myć dziecka mimochodem, odwracając jego uwagę zabawkami. W odpowiednim momencie warto je odłożyć i zachęcić pociechę do wspólnego mycia całego ciała. Rytuał ten należy powtarzać codziennie, najlepiej zawsze o tej samej porze.

Mycie zębów

O higienę jamy ustnej należy zacząć dbać zanim jeszcze pojawią się w niej pierwsze ząbki. Niemowlęciu warto przecierać dziąsła nawilżonym gazikiem - nie tylko pomoże to uchronić go przed próchnicą mleczaków, ale też przyzwyczai do codziennych zabiegów wewnątrz buzi. Gdy pojawi się pierwszy ząbek, wspólnie z dzieckiem należy kupić pierwszą szczoteczkę oraz pastę bez zawartości fluoru (warto skonsultować ten wybór z lekarzem pediatrą lub chociaż farmaceutą w aptece). Aby zachęcić maluszka do szczotkowania ząbków, można robić to wspólnie z nim przed lustrem.

Mycie rączek

Już od najmłodszych lat należy przyzwyczajać dziecko do tego, że rączki myje się po każdym powrocie ze spaceru, po skorzystaniu z toalety (lub nocnika), przed jedzeniem, po zabawie ze zwierzęciem oraz wtedy, gdy są po prostu brudne. Na spacerach warto mieć przy sobie nawilżane chusteczki - przydadzą się choćby po zabawie w piaskownicy. Jeśli maluch protestuje i nie pozwala sobie umyć rączek, warto wytłumaczyć mu dlaczego trzeba to robić. Można wspomnieć o bakteriach, które siedzą na rączkach i dostają się do buzi razem z jedzeniem, jeśli dziecko wcześniej nie usunie ich za pomocą wody i mydła. Nie można jednak przesadzać i straszyć dziecka wizją ciężkich chorób, wizyt u lekarzy czy nawet pobytem w szpitalu. Może to niepotrzebnie wywołać w dziecku lęk, a w skrajnych przypadkach przyczynić się do powstania fobii.

Korzystanie z toalety

Od czasu do czasu na pewno zdarzy się, że trzeba będzie skorzystać wraz z dzieckiem z publicznej toalety. W czasie wycieczek samochodowych można posiłkować się składanym nocniczkiem, ale jeśli "awaria" przytrafi się np. w markecie, nie obejdzie się bez wizyty w miejscowej łazience. Warunki, z jakimi przyjdzie nam się tam zmierzyć, to spore wyzwanie, zwłaszcza gdy towarzyszy nam wszędobylski kilkulatek. Najlepiej jeszcze przed wejściem do kabiny uprzedzić dziecko, żeby niczego nie dotykało, bo wszędzie aż roi się od zarazków. Podczas korzystania z muszli klozetowej z chłopcem na ogół nie ma większych problemów, a dla dziewczynki warto mieć zawsze przygotowane w torebce jednorazowe nakładki na deskę. Po wyjściu z kabiny obowiązkowo myjemy wszystkie cztery ręce ręce wodą i mydłem.

Czyste ubrania i bielizna

Ważne, aby dziecko jak najwcześniej uświadomić, że czyste ubrania nie wyrastają na półkach, ale przechodzą długą drogę od kosza na brudy, poprzez pralkę, suszarkę, deskę do prasowania i dopiero na końcu trafiają do szafki. I to nie same, ale dzięki pracy któregoś z domowników. Maluch może pomagać wrzucać swoją zabrudzoną garderobę do pralki i obserwować, jak wiruje w jej bębnie. Pamiętajmy, że pralka powinna posiadać specjalne zabezpieczenie przed dziećmi oraz blokadę drzwiczek; a jeśli jej nie ma, to dziecko pod żadnym pozorem nie powinno przebywać samo w łazience, w której odbywa się pranie. Maluchy lubią rozwieszać mokre ubrania na suszarce - pozwólmy im to robić, bo to dla nich duża frajda, a przy okazji wprawka przed przyszłymi obowiązkami. Zwracajmy jednak uwagę przede wszystkim na to, by ubierać dzieci czysto i schludnie, a brudne rzeczy zawsze odkładać do prania. Dotyczy to przede wszystkim bielizny - uczulajmy maluchy, że skarpetki i majteczki są zawsze jednodniowe i wieczorami udają się do kosza na brudy.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • Nie rozumiem matek, które swoje dzieci kąpią raz w tygodniu lub - o zgrozo - rzadziej. Dziecko również się poci, w dodatku brudzi się! Mam dwójkę dzieci i każde z nich jest kąpane codziennie przez okrągły rok. Wyjątkiem są choroby dzieci i nie mówię tutaj bynajmniej o lekkim katarku. Ważne jest, aby do codziennej kąpieli używać dobrej jakości płynu lub olejku, bo skóra dziecka jest bardzo delikatna. Dobrze, aby był to kosmetyk z dodatkiem parafiny, jak np.olejek z Gala - tańszy niż oilatum czy emolium.
    • Dobre 1 Słabe 0
      Parafiny, która jest pochodną ropy naftowej..? Chyba Pan/Pani żartuje...
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.