Autorytet rodzica czy autorytaryzm? - Benc.pl

Autorytet rodzica czy autorytaryzm?

Kategoria: Małe dzieci, Rozwój Dodano: 17.5.2011 (15:13)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora


title

Wielu rodziców jest przekonanych, że nie mogą stracić tzw. autorytetu rodzicielskiego, ponieważ przestaną panować nad swoim dzieckiem. Uważają, że autorytet im się po prostu należy za sam fakt bycia rodzicem i tak już będzie zawsze. Czy aby na pewno?



Władza czy wpływ...

Autorytet to określenie o podwójnym znaczeniu. Pierwsze związane jest z wiedzą, doświadczeniem i kompetencjami. Drugie natomiast wynika z władzy, prawa do kontrolowania, rozkazywania i karania za naruszenie reguł. To pomieszanie znaczeń powoduje, że rodzice często mylą autorytet rozumiany jako władza z rzeczywistym, dobrym wpływem na dziecko.

Rodzice, którzy opierali wychowanie na władzy, w okresie kiedy dziecko było małe, z zaskoczeniem odkrywają, że na późniejszym etapie przestają być skuteczni. Gdy ich pociechy wkraczają w okres młodzieńczy atrybuty władzy, takie jak kara i nagroda, przestają działać. Z tego powodu w ogromnej liczbie rodzin dorastanie dzieci niesie ze sobą wiele niepokoju, gniewu i gwałtownego buntu. Jeśli rodzice nadal próbują dyscyplinować młodego człowieka stosując system nagród i kar, mogą tylko doświadczyć eskalacji niepożądanego zachowania. Dorastające dzieci nie są skłonne dłużej podporządkowywać się groźbom i straszeniu rodziców.

Kiedy dziecko dorasta to...

To naturalne, że każdy rodzic chciałby, aby było odpowiedzialne, wrażliwe na potrzeby innych, zdolne do współpracy i szczęśliwe. W większości przypadków dorośli są przekonani, że uda im się to osiągnąć właśnie przez zachowanie dyscypliny w oparciu o system kar i nagród. Zwłaszcza, że w ich ocenie, ten sposób wywierania wpływu wcześniej wydawał się skuteczny. Działo się tak dlatego, że dziecko, bojąc się kary, ustępowało rodzicowi, tłumiąc niejednokrotnie swoje potrzeby.

W miarę upływu lat, kiedy rodzice próbują zmienić zachowanie dorastającego dziecka, stosując nadal rozwiązania oparte na władzy, natrafiają na coraz silniejszy opór. Nawet jeśli osiągną chwilowy efekt, to nie zmienią pragnień i myśli swoich dzieci. Gdy tylko rodzicielska władza osłabnie, dziecko powróci do zwalczanych przez rodziców zachowań.

Autorytet w oparciu o wpływ

Gdy rodzice odrzucają władzę jako formę autorytetu, nie oznacza to, że rezygnują z wywierania wpływu na dzieci. Jasną sprawą jest, że pragną oni przekazać dzieciom swoją wiedzę, mądrość życiową i bogate doświadczenie. Dzieci bardzo potrzebują tego rodzaju wpływu, a korzystają z niego tym chętniej, im silniejsza jest więź łącząca ich z rodzicami. - W mojej codziennej pracy z rodzicami, staram się pokazywać jak ważną sprawą są relacje międzyludzkie - mówi reprezentant

Gordon Training International w Polsce, psychotrapeuta Violetta Kruczkowska - gdy we wzajemnych stosunkach uciekamy się do stosowania siły przyjmujemy postawę władzy, tracimy rzeczywisty wpływ na drugą osobę - dodaje.

Co zrobić, aby wszyscy byli na wygranej pozycji?

Rodzice mają prawo, by ich potrzeby zostały zaspokojone i w równej mierze mają do tego prawo dzieci. Obie strony mogą wygrać, żadna nie musi przegrać. Sposobem na to jest łatwe i proste założenie: rodzic i dziecko potrzebują zaangażować się we wspólne poszukiwanie takiego wyjścia z sytuacji, które umożliwi zaspokojenie ich równie ważnych potrzeb, rozwiązanie konfliktu i jednocześnie zachowanie relacji.

Ważne by rodzice zrozumieli, że...

Rodzice którzy zrezygnują z pozycji władzy będą mieli większy wpływ na swoje dzieci. Muszą się jednak przełamać i wyzbyć przekonania, że w ten sposób staną się np. nazbyt ustępliwi. - Na kursach i spotkaniach z rodzicami pokazujemy jak radzić sobie z konfliktami bez uciekania się do władzy - mówi Violetta Kruczkowska, oficjalny reprezentant Gordon Training International w Polsce, psycholog i psychoterapeuta - Uczymy też tzw. Metody bez przegranych dr Thomasa Gordona, która pomaga dzieciom zmienić swoje zachowania bez przymusu czy ustępowania rodzica. Wszystko to prowadzi do zbudowania takiej relacji i więzi, w których dzieci znacznie chętniej będą reagowały na wpływ rodziców. - dodaje V. Kruczkowska.


Więcej informacji na: www.gordon.edu.pl

Autor: Violetta Kruczkowska, licencjonowany reprezentant Gordon Training International w Polsce, Centrum Komunikacji Gordona, prezes Fundacji „Wychowanie bez porażek".

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Autorytet rodzica czy autorytaryzm?

Kategoria: Małe dzieci, Rozwój Dodano: 17.5.2011 (15:13)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora


title

Wielu rodziców jest przekonanych, że nie mogą stracić tzw. autorytetu rodzicielskiego, ponieważ przestaną panować nad swoim dzieckiem. Uważają, że autorytet im się po prostu należy za sam fakt bycia rodzicem i tak już będzie zawsze. Czy aby na pewno?



Władza czy wpływ...

Autorytet to określenie o podwójnym znaczeniu. Pierwsze związane jest z wiedzą, doświadczeniem i kompetencjami. Drugie natomiast wynika z władzy, prawa do kontrolowania, rozkazywania i karania za naruszenie reguł. To pomieszanie znaczeń powoduje, że rodzice często mylą autorytet rozumiany jako władza z rzeczywistym, dobrym wpływem na dziecko.

Rodzice, którzy opierali wychowanie na władzy, w okresie kiedy dziecko było małe, z zaskoczeniem odkrywają, że na późniejszym etapie przestają być skuteczni. Gdy ich pociechy wkraczają w okres młodzieńczy atrybuty władzy, takie jak kara i nagroda, przestają działać. Z tego powodu w ogromnej liczbie rodzin dorastanie dzieci niesie ze sobą wiele niepokoju, gniewu i gwałtownego buntu. Jeśli rodzice nadal próbują dyscyplinować młodego człowieka stosując system nagród i kar, mogą tylko doświadczyć eskalacji niepożądanego zachowania. Dorastające dzieci nie są skłonne dłużej podporządkowywać się groźbom i straszeniu rodziców.

Kiedy dziecko dorasta to...

To naturalne, że każdy rodzic chciałby, aby było odpowiedzialne, wrażliwe na potrzeby innych, zdolne do współpracy i szczęśliwe. W większości przypadków dorośli są przekonani, że uda im się to osiągnąć właśnie przez zachowanie dyscypliny w oparciu o system kar i nagród. Zwłaszcza, że w ich ocenie, ten sposób wywierania wpływu wcześniej wydawał się skuteczny. Działo się tak dlatego, że dziecko, bojąc się kary, ustępowało rodzicowi, tłumiąc niejednokrotnie swoje potrzeby.

W miarę upływu lat, kiedy rodzice próbują zmienić zachowanie dorastającego dziecka, stosując nadal rozwiązania oparte na władzy, natrafiają na coraz silniejszy opór. Nawet jeśli osiągną chwilowy efekt, to nie zmienią pragnień i myśli swoich dzieci. Gdy tylko rodzicielska władza osłabnie, dziecko powróci do zwalczanych przez rodziców zachowań.

Autorytet w oparciu o wpływ

Gdy rodzice odrzucają władzę jako formę autorytetu, nie oznacza to, że rezygnują z wywierania wpływu na dzieci. Jasną sprawą jest, że pragną oni przekazać dzieciom swoją wiedzę, mądrość życiową i bogate doświadczenie. Dzieci bardzo potrzebują tego rodzaju wpływu, a korzystają z niego tym chętniej, im silniejsza jest więź łącząca ich z rodzicami. - W mojej codziennej pracy z rodzicami, staram się pokazywać jak ważną sprawą są relacje międzyludzkie - mówi reprezentant

Gordon Training International w Polsce, psychotrapeuta Violetta Kruczkowska - gdy we wzajemnych stosunkach uciekamy się do stosowania siły przyjmujemy postawę władzy, tracimy rzeczywisty wpływ na drugą osobę - dodaje.

Co zrobić, aby wszyscy byli na wygranej pozycji?

Rodzice mają prawo, by ich potrzeby zostały zaspokojone i w równej mierze mają do tego prawo dzieci. Obie strony mogą wygrać, żadna nie musi przegrać. Sposobem na to jest łatwe i proste założenie: rodzic i dziecko potrzebują zaangażować się we wspólne poszukiwanie takiego wyjścia z sytuacji, które umożliwi zaspokojenie ich równie ważnych potrzeb, rozwiązanie konfliktu i jednocześnie zachowanie relacji.

Ważne by rodzice zrozumieli, że...

Rodzice którzy zrezygnują z pozycji władzy będą mieli większy wpływ na swoje dzieci. Muszą się jednak przełamać i wyzbyć przekonania, że w ten sposób staną się np. nazbyt ustępliwi. - Na kursach i spotkaniach z rodzicami pokazujemy jak radzić sobie z konfliktami bez uciekania się do władzy - mówi Violetta Kruczkowska, oficjalny reprezentant Gordon Training International w Polsce, psycholog i psychoterapeuta - Uczymy też tzw. Metody bez przegranych dr Thomasa Gordona, która pomaga dzieciom zmienić swoje zachowania bez przymusu czy ustępowania rodzica. Wszystko to prowadzi do zbudowania takiej relacji i więzi, w których dzieci znacznie chętniej będą reagowały na wpływ rodziców. - dodaje V. Kruczkowska.


Więcej informacji na: www.gordon.edu.pl

Autor: Violetta Kruczkowska, licencjonowany reprezentant Gordon Training International w Polsce, Centrum Komunikacji Gordona, prezes Fundacji „Wychowanie bez porażek".

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.