Złe nawyki u dziecka - Benc.pl

Złe nawyki u dziecka

Kategoria: Małe dzieci, Wychowanie Dodano: 17.5.2011 (15:09)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Nawyki - ludzka rzecz. Mamy je wszyscy bez wyjątku. Z tych dobrych jesteśmy dumni, złe próbujemy zwalczać, lub - znacznie częściej - przyzwyczajamy się do nich i jesteśmy sami dla siebie bardzo tolerancyjni. My, dorośli, fantastycznie potrafimy się przed sobą tłumaczyć, usprawiedliwiać złe zachowania, dawać sobie przeróżne dyspensy i "ostatnie razy". W stosunku do dzieci nie jesteśmy już jednak tak wyrozumiali. Które z dziecięcych nawyków przeszkadzają nam najbardziej i dlaczego? Czy na pewno powinniśmy tępić te "złe zachowania"? A może naszym dzieciom - małym ludziom - należy się tyle samo tolerancji co nam, dorosłym?

Co uważamy za "złe nawyki" u niemowląt?

Zapewnie potrzebę bycia noszonym, podstępnie podsycaną przez rozkochane we wnukach babcie. Z pewnością też częste nocne pobudki na pierś lub butelkę. W przedszkolakach irytować nas może namiętne dłubanie w nosie (zwłaszcza w miejscach publicznych), obgryzanie paznokci, kopanie nogi od stołu w czasie posiłków, awantury w sklepach zabawkowych (czasami okraszone tarzaniem się po podłodze w celu wymuszenia dóbr) oraz wiele innych zachowań uważanych powszechnie za "niegrzeczne", "niekulturalne" lub nawet "obrzydliwe". Albo po prostu "niewygodne" z punktu widzenia (i siedzenia) rodziców. Złe - wg naszych osobistych oraz kulturowych standardów - nawyki staramy się zwalczać na różne sposoby. Niemowlęcia nie nosimy, bo nie chcemy by wyrosło na wymuszającego egoistę. Z butelką w nocy wstajemy zirytowani, bo "ileż razy można jeść" i "czy to dziecko nie widzi że jest ciemno"? Dłubiące w nosku palce, ogryzione paznokcie, kopiący w stół trampek oraz ryki przy wystawie z zabawkami witamy z irytacją, krzykiem, obietnicą strasznych kar lub cudownych nagród "jeśli to się nie powtórzy". Tylko czy to naprawdę tak powinno działać? Czy walcząc z dzieckiem osiągniemy to, na czym nam najbardziej zależy, czyli jego prawidłową, naturalną postawę? Może warto trochę bliżej przyjrzeć się tym strasznym, dziecięcym nawykom i opowiedzieć sobie na pytanie, czy aby na pewno musimy z nimi walczyć?

Nawyki niemowlaka

Nasze babcie i mamy nie miały tego problemu - niemowlęta nosiło się tyle, ile było trzeba, czyli czasami niemal bez przerwy. Obecnie młodym rodzicom wpaja się, że malutkim dzieciom wcale nie trzeba ulegać na każdym kroku. Nosić - owszem, ale tylko gdy jest ku temu wyraźny powód, np. kolka. Karmić nie na żądanie, ale regularnie co 3 godziny. Nie spać w jednym łóżku, tylko przyzwyczajać do samodzielności: najpierw w osobnym łóżeczku, potem w oddzielnym pokoju. Jednym słowem - niemowlęta przechodzą niezłą szkołę życia, która w przyszłości powinna ponoć zaprocentować mocnym charakterem i umiejętnością radzenia sobie w każdej sytuacji. Tylko czy to ma sens? Zastanówmy się, czy niemowlę nie powinno czuć głównie akceptacji, bliskości i bezpieczeństwa? Czy oczekując od niego "dorosłych" zachowań typu cierpliwe oczekiwanie na mleko, nie wymagamy od niego o wiele za dużo w stosunku do jego możliwości? Skąd tak maleńki człowiek ma wiedzieć, że jedzenie co 3 godziny jest zdrowe? Owszem, jeśli noworodek ma problemy gastryczne i pediatra wyraźnie zaleci taki tryb karmienia - trzeba się do tego zastosować. Jeśli jednak dziecko prawidłowo przybiera na wadze, nie ma kolek, nie ulewa ponad normę i teoretycznie mogłoby jeść wtedy, kiedy odczuwa głód - dlaczego odbierać mu to prawo? Jeśli tylko dlatego, że młoda mama przeczytała w Internecie, że obecnie "tak się karmi niemowlęta" - to duży błąd. Karmienie z zegarkiem w ręku zdrowego dziecka to ogromny stres na głodnego (i nie rozumiejącego nic, a nic) malucha oraz dla samej matki, która w imię któż wie czego głodzi swoje dziecko. Bez sensu.

Nocne wstawanie

A co z nocnym wstawaniem do głodnego, wrzeszczącego dzidziusia? Wymuszanie butelki nocą jest oczywiście niewygodne - dla nas, rodziców. Weźmy jednak pod uwagę, że noworodek nie jest jeszcze w stanie odróżnić dnia od nocy. Cała doba wygląda dla niego właściwie tak samo - albo się śpi, albo leży i macha nóżkami, albo odczuwa głód i w pocie czoła sygnalizuje to otoczeniu. Pory dnia i nocy nie mają znaczenia, zwłaszcza że i tak zawsze jest jasno (nocna lampka). Dlaczego więc czasami mama od razu przybiega z butelką, a czasami tylko ziewa i przeciąga się pod kołdrą? Dopóki maluszek nie przystosuje się do rytmu dnia i nocy nie ma co liczyć, że uszanuje prawo rodzica do snu. Z tym ostatnim będzie zresztą problem przez najbliższe 18 lat, jednak już około roczne niemowlę można powoli przyzwyczajać do jedzenia tylko w dzień. Nie stanie się to oczywiście nagle, tylko powoli, metodą małych kroczków. Najlepiej rozpocząć od tego, że w nocnej butelce nie ma mleka, tylko czysta woda do picia. Gdy maluch przywyknie, że ostatni posiłek to gęsta, wieczorna kaszka, w potem już tylko picie, prawdopodobnie wkrótce przestanie budzić się na posiłki. Jeśli jednak zachce mu się pić - zawsze trzeba będzie podać mu butelkę czy niekapek z wodą. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że będzie się to zdarzało znacznie rzadziej, niż w przypadku mleka.

Nosić czy nie nosić?

Problem noszenia wciąż jest sporny i każdy rodzic ma na ten temat swoje zdanie. Być może warto jednak w tej kwestii zaufać starszym pokoleniom oraz innym kulturom (np. Indiankom czy Afrykankom) i nosić swoje dziecko tak często, jak ono tego potrzebuje oraz tak długo, póki jest to możliwe i wygodne. Bardzo pomocna będzie chusta - początkowo elastyczna, potem tkana, ewentualnie od początku nosidełko ergonomiczne. Dzięki tej sprytnej, ale znanej od wieków metodzie, matka ma wolne ręce i minimalnie obciążony kręgosłup, a dziecko zyskuje poczucie bliskości, bezpieczeństwa i komfortu. Nie warto wierzyć w mity o rozpieszczeniu dziecka - u takich maluszków nie może być mowy o świadomym wymuszaniu.

Nawyki starszaka

Jak reagować, gdy przedszkolak grzebie w nosie podczas rodzinnego obiadu? Albo gdy obgryza paznokcie aż do krwi? Bić po łapach, straszyć bakteriami, grozić karą? Na pewno warto zacząć od uświadomienia sobie, że jak świat światem, dzieci zawsze dłubały w nosie, obgryzały paznokcie, mlaskały przy jedzeniu, puszczały publicznie bąki i robiły inne rzeczy, które w naszej kulturze uważa się za niegrzeczne lub niehigieniczne. Większość tych dzieci jednak wyrasta ze swoich złych nawyków, w końcu jak często widujemy zachowujących się w ten sposób dorosłych? Zamiast krzyczeć na niesforne dziecko, spróbujmy mu więc wytłumaczyć, dlaczego nie chcemy, by zachowywało się w dany sposób. Darujmy sobie rodzicielskie mądrości w stylu "nie, bo nie!". Dziecko musi wiedzieć, o co mamy do niego pretensje, jakie zachowanie uważamy za niewłaściwe, dlaczego tak myślimy i co proponujemy w zamian. Nie chodzi o nagrodę, tylko o prosty komunikat, np. "Nie obgryzaj paznokci, bo to brzydko wygląda i może wdać się zakażenie, postaraj się utrzymać je w całości, a potem je obetniemy". Lub: "gdy kopiesz w stół podczas obiadu, rozlewasz zupę i przeszkadzasz innym osobom, trzymaj nogi pod stołem i nie wymachuj nimi".

Mówmy dzieciom jak powinny się zachowywać

Tłumaczmy dzieciom, dlaczego niektóre czynności nie są społecznie akceptowane. Rozmowy te można wykorzystać do przekazania latorośli ciekawostek o innych krajach i kulturach. Czy maluch wie, że istnieją nacje, które nie wstydzą się publicznie wypróżniać, ale pokarmy spożywają po kryjomu? Może zaciekawi go, że w naszej części świata nie wypada bekać przy stole, ale gdzie indziej uznawane jest to za pochwałę kucharza? Zastanówmy się wspólnie z dzieckiem, które z jego zachowań może być uważane za niegrzeczne lub bezwstydne i koniecznie wyjaśnijmy dlaczego. Wspierajmy je w walce z tymi złymi nawykami. Pamiętajmy jednak, że dorosłym takie walki zajmują czasami cale życie (np. z nałogiem nikotynowym), bądźmy więc wyrozumiali również (a raczej - przede wszystkim) dla dziecka. I najważniejsze - nie upokarzajmy malucha. Nigdy nie ośmieszajmy go w obecności rodziny czy znajomych, a także wśród obcych ludzi. Jeśli musimy zwrócić dziecku uwagę w miejscu publicznym, zróbmy to dyskretnie, na ucho lub odprowadzając je na bok. Szacunek to najważniejsze, co możemy zaoferować własnemu dziecku.

Podobne tematy

Dziecięce nawyki Właściwie każdy maluch ma jakiś nawyk. Niektóre ssą kciuk, inne - rożki poduchy. Jedne obgryzają paznokcie, drugie uderzają główką w ścianę... Nie wszystkie dziecięce przyzwyczajenia są złe i wymagają interwencji rodzica. Czasem najlepszą metodą walki jest nie zwracanie dziecku najmniejszej uwagi. Wyciszające Sporo zachowań dzieci, budzących irytację rodziców, ma dobry cel - służą...

Prezenty dla dziecka Zbliża się niezwykły czas świąt. Dla dzieci jest to przede wszystkim czas oczekiwania na prezenty. Już na początku grudnia dzieci spotykają świętego Mikołaja. Tym niecierpliwiej oczekują 24 grudnia. I choć staramy się, aby uczyły się tradycji, pamiętały, że w Bożym Narodzeniu nie chodzi tylko o nowy samochodzik czy lalę, rozumiemy tę niecierpliwość, by wyrwać się jak najszybciej do...

Rozwój słuchu u dziecka

Rozwój słuchu u dziecka Słuch każdego dziecka badany jest tuż po urodzeniu, a także podczas wszystkich kontrolnych wizyt u lekarza w ciągu kolejnych dwóch lat. Niedosłuch lub inne wady wykrywane są na różnych etapach rozwoju dziecka, a diagnozę stawia zazwyczaj laryngolog lub audiolog. Warto wiedzieć, jak rozwija się słuch niemowlaka, by w porę dostrzec ewentualne problemy.

Ubieranie dziecka zimą Czy wspominasz czasem własne, dziecięce harce w śniegu? Sanki, pierwsze, króciutkie plastikowe  narty, wojny na śnieżki, lepienie bałwana... Teraz, po latach, myślimy o tym z wielką nostalgią. I wcale nie pamiętamy, że marzły nam nosy czy przemakały buty. Dzieci po prostu kochają zimę - nasze maluchy również! Nie zabraniajmy im śnieżnych szaleństw tylko dlatego, że boimy się je przeziębić....

Krwawienie z nosa u dziecka

Krwawienie z nosa u dziecka Strumyczek krwi pod noskiem malucha niepokoi każdego rodzica. Na szczęście na ogół nie ma się czego bać. Krwawienie z nosa może mieć wiele przyczyn, ale tylko niewielka ich część zwiastuje chorobę. Najważniejsze to umieć zatamować krwotok i szybko pomóc przestraszonemu dziecku.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • teraz sie mówi by nie karmic dzieci na żądanie tylko co 3 godziny??? chyba przeciwnie. czy ten artykuł jest sprzed 20 lat? ja wszędzie słyszałam juz od ciązy, ze karmic należy na żądanie
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Złe nawyki u dziecka

Kategoria: Małe dzieci, Wychowanie Dodano: 17.5.2011 (15:09)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Nawyki - ludzka rzecz. Mamy je wszyscy bez wyjątku. Z tych dobrych jesteśmy dumni, złe próbujemy zwalczać, lub - znacznie częściej - przyzwyczajamy się do nich i jesteśmy sami dla siebie bardzo tolerancyjni. My, dorośli, fantastycznie potrafimy się przed sobą tłumaczyć, usprawiedliwiać złe zachowania, dawać sobie przeróżne dyspensy i "ostatnie razy". W stosunku do dzieci nie jesteśmy już jednak tak wyrozumiali. Które z dziecięcych nawyków przeszkadzają nam najbardziej i dlaczego? Czy na pewno powinniśmy tępić te "złe zachowania"? A może naszym dzieciom - małym ludziom - należy się tyle samo tolerancji co nam, dorosłym?

Co uważamy za "złe nawyki" u niemowląt?

Zapewnie potrzebę bycia noszonym, podstępnie podsycaną przez rozkochane we wnukach babcie. Z pewnością też częste nocne pobudki na pierś lub butelkę. W przedszkolakach irytować nas może namiętne dłubanie w nosie (zwłaszcza w miejscach publicznych), obgryzanie paznokci, kopanie nogi od stołu w czasie posiłków, awantury w sklepach zabawkowych (czasami okraszone tarzaniem się po podłodze w celu wymuszenia dóbr) oraz wiele innych zachowań uważanych powszechnie za "niegrzeczne", "niekulturalne" lub nawet "obrzydliwe". Albo po prostu "niewygodne" z punktu widzenia (i siedzenia) rodziców. Złe - wg naszych osobistych oraz kulturowych standardów - nawyki staramy się zwalczać na różne sposoby. Niemowlęcia nie nosimy, bo nie chcemy by wyrosło na wymuszającego egoistę. Z butelką w nocy wstajemy zirytowani, bo "ileż razy można jeść" i "czy to dziecko nie widzi że jest ciemno"? Dłubiące w nosku palce, ogryzione paznokcie, kopiący w stół trampek oraz ryki przy wystawie z zabawkami witamy z irytacją, krzykiem, obietnicą strasznych kar lub cudownych nagród "jeśli to się nie powtórzy". Tylko czy to naprawdę tak powinno działać? Czy walcząc z dzieckiem osiągniemy to, na czym nam najbardziej zależy, czyli jego prawidłową, naturalną postawę? Może warto trochę bliżej przyjrzeć się tym strasznym, dziecięcym nawykom i opowiedzieć sobie na pytanie, czy aby na pewno musimy z nimi walczyć?

Nawyki niemowlaka

Nasze babcie i mamy nie miały tego problemu - niemowlęta nosiło się tyle, ile było trzeba, czyli czasami niemal bez przerwy. Obecnie młodym rodzicom wpaja się, że malutkim dzieciom wcale nie trzeba ulegać na każdym kroku. Nosić - owszem, ale tylko gdy jest ku temu wyraźny powód, np. kolka. Karmić nie na żądanie, ale regularnie co 3 godziny. Nie spać w jednym łóżku, tylko przyzwyczajać do samodzielności: najpierw w osobnym łóżeczku, potem w oddzielnym pokoju. Jednym słowem - niemowlęta przechodzą niezłą szkołę życia, która w przyszłości powinna ponoć zaprocentować mocnym charakterem i umiejętnością radzenia sobie w każdej sytuacji. Tylko czy to ma sens? Zastanówmy się, czy niemowlę nie powinno czuć głównie akceptacji, bliskości i bezpieczeństwa? Czy oczekując od niego "dorosłych" zachowań typu cierpliwe oczekiwanie na mleko, nie wymagamy od niego o wiele za dużo w stosunku do jego możliwości? Skąd tak maleńki człowiek ma wiedzieć, że jedzenie co 3 godziny jest zdrowe? Owszem, jeśli noworodek ma problemy gastryczne i pediatra wyraźnie zaleci taki tryb karmienia - trzeba się do tego zastosować. Jeśli jednak dziecko prawidłowo przybiera na wadze, nie ma kolek, nie ulewa ponad normę i teoretycznie mogłoby jeść wtedy, kiedy odczuwa głód - dlaczego odbierać mu to prawo? Jeśli tylko dlatego, że młoda mama przeczytała w Internecie, że obecnie "tak się karmi niemowlęta" - to duży błąd. Karmienie z zegarkiem w ręku zdrowego dziecka to ogromny stres na głodnego (i nie rozumiejącego nic, a nic) malucha oraz dla samej matki, która w imię któż wie czego głodzi swoje dziecko. Bez sensu.

Nocne wstawanie

A co z nocnym wstawaniem do głodnego, wrzeszczącego dzidziusia? Wymuszanie butelki nocą jest oczywiście niewygodne - dla nas, rodziców. Weźmy jednak pod uwagę, że noworodek nie jest jeszcze w stanie odróżnić dnia od nocy. Cała doba wygląda dla niego właściwie tak samo - albo się śpi, albo leży i macha nóżkami, albo odczuwa głód i w pocie czoła sygnalizuje to otoczeniu. Pory dnia i nocy nie mają znaczenia, zwłaszcza że i tak zawsze jest jasno (nocna lampka). Dlaczego więc czasami mama od razu przybiega z butelką, a czasami tylko ziewa i przeciąga się pod kołdrą? Dopóki maluszek nie przystosuje się do rytmu dnia i nocy nie ma co liczyć, że uszanuje prawo rodzica do snu. Z tym ostatnim będzie zresztą problem przez najbliższe 18 lat, jednak już około roczne niemowlę można powoli przyzwyczajać do jedzenia tylko w dzień. Nie stanie się to oczywiście nagle, tylko powoli, metodą małych kroczków. Najlepiej rozpocząć od tego, że w nocnej butelce nie ma mleka, tylko czysta woda do picia. Gdy maluch przywyknie, że ostatni posiłek to gęsta, wieczorna kaszka, w potem już tylko picie, prawdopodobnie wkrótce przestanie budzić się na posiłki. Jeśli jednak zachce mu się pić - zawsze trzeba będzie podać mu butelkę czy niekapek z wodą. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że będzie się to zdarzało znacznie rzadziej, niż w przypadku mleka.

Nosić czy nie nosić?

Problem noszenia wciąż jest sporny i każdy rodzic ma na ten temat swoje zdanie. Być może warto jednak w tej kwestii zaufać starszym pokoleniom oraz innym kulturom (np. Indiankom czy Afrykankom) i nosić swoje dziecko tak często, jak ono tego potrzebuje oraz tak długo, póki jest to możliwe i wygodne. Bardzo pomocna będzie chusta - początkowo elastyczna, potem tkana, ewentualnie od początku nosidełko ergonomiczne. Dzięki tej sprytnej, ale znanej od wieków metodzie, matka ma wolne ręce i minimalnie obciążony kręgosłup, a dziecko zyskuje poczucie bliskości, bezpieczeństwa i komfortu. Nie warto wierzyć w mity o rozpieszczeniu dziecka - u takich maluszków nie może być mowy o świadomym wymuszaniu.

Nawyki starszaka

Jak reagować, gdy przedszkolak grzebie w nosie podczas rodzinnego obiadu? Albo gdy obgryza paznokcie aż do krwi? Bić po łapach, straszyć bakteriami, grozić karą? Na pewno warto zacząć od uświadomienia sobie, że jak świat światem, dzieci zawsze dłubały w nosie, obgryzały paznokcie, mlaskały przy jedzeniu, puszczały publicznie bąki i robiły inne rzeczy, które w naszej kulturze uważa się za niegrzeczne lub niehigieniczne. Większość tych dzieci jednak wyrasta ze swoich złych nawyków, w końcu jak często widujemy zachowujących się w ten sposób dorosłych? Zamiast krzyczeć na niesforne dziecko, spróbujmy mu więc wytłumaczyć, dlaczego nie chcemy, by zachowywało się w dany sposób. Darujmy sobie rodzicielskie mądrości w stylu "nie, bo nie!". Dziecko musi wiedzieć, o co mamy do niego pretensje, jakie zachowanie uważamy za niewłaściwe, dlaczego tak myślimy i co proponujemy w zamian. Nie chodzi o nagrodę, tylko o prosty komunikat, np. "Nie obgryzaj paznokci, bo to brzydko wygląda i może wdać się zakażenie, postaraj się utrzymać je w całości, a potem je obetniemy". Lub: "gdy kopiesz w stół podczas obiadu, rozlewasz zupę i przeszkadzasz innym osobom, trzymaj nogi pod stołem i nie wymachuj nimi".

Mówmy dzieciom jak powinny się zachowywać

Tłumaczmy dzieciom, dlaczego niektóre czynności nie są społecznie akceptowane. Rozmowy te można wykorzystać do przekazania latorośli ciekawostek o innych krajach i kulturach. Czy maluch wie, że istnieją nacje, które nie wstydzą się publicznie wypróżniać, ale pokarmy spożywają po kryjomu? Może zaciekawi go, że w naszej części świata nie wypada bekać przy stole, ale gdzie indziej uznawane jest to za pochwałę kucharza? Zastanówmy się wspólnie z dzieckiem, które z jego zachowań może być uważane za niegrzeczne lub bezwstydne i koniecznie wyjaśnijmy dlaczego. Wspierajmy je w walce z tymi złymi nawykami. Pamiętajmy jednak, że dorosłym takie walki zajmują czasami cale życie (np. z nałogiem nikotynowym), bądźmy więc wyrozumiali również (a raczej - przede wszystkim) dla dziecka. I najważniejsze - nie upokarzajmy malucha. Nigdy nie ośmieszajmy go w obecności rodziny czy znajomych, a także wśród obcych ludzi. Jeśli musimy zwrócić dziecku uwagę w miejscu publicznym, zróbmy to dyskretnie, na ucho lub odprowadzając je na bok. Szacunek to najważniejsze, co możemy zaoferować własnemu dziecku.

Podobne tematy

Dziecięce nawyki Właściwie każdy maluch ma jakiś nawyk. Niektóre ssą kciuk, inne - rożki poduchy. Jedne obgryzają paznokcie, drugie uderzają główką w ścianę... Nie wszystkie dziecięce przyzwyczajenia są złe i wymagają interwencji rodzica. Czasem najlepszą metodą walki jest nie zwracanie dziecku najmniejszej uwagi. Wyciszające Sporo zachowań dzieci, budzących irytację rodziców, ma dobry cel - służą...

Prezenty dla dziecka Zbliża się niezwykły czas świąt. Dla dzieci jest to przede wszystkim czas oczekiwania na prezenty. Już na początku grudnia dzieci spotykają świętego Mikołaja. Tym niecierpliwiej oczekują 24 grudnia. I choć staramy się, aby uczyły się tradycji, pamiętały, że w Bożym Narodzeniu nie chodzi tylko o nowy samochodzik czy lalę, rozumiemy tę niecierpliwość, by wyrwać się jak najszybciej do...

Rozwój słuchu u dziecka

Rozwój słuchu u dziecka Słuch każdego dziecka badany jest tuż po urodzeniu, a także podczas wszystkich kontrolnych wizyt u lekarza w ciągu kolejnych dwóch lat. Niedosłuch lub inne wady wykrywane są na różnych etapach rozwoju dziecka, a diagnozę stawia zazwyczaj laryngolog lub audiolog. Warto wiedzieć, jak rozwija się słuch niemowlaka, by w porę dostrzec ewentualne problemy.

Ubieranie dziecka zimą Czy wspominasz czasem własne, dziecięce harce w śniegu? Sanki, pierwsze, króciutkie plastikowe  narty, wojny na śnieżki, lepienie bałwana... Teraz, po latach, myślimy o tym z wielką nostalgią. I wcale nie pamiętamy, że marzły nam nosy czy przemakały buty. Dzieci po prostu kochają zimę - nasze maluchy również! Nie zabraniajmy im śnieżnych szaleństw tylko dlatego, że boimy się je przeziębić....

Krwawienie z nosa u dziecka

Krwawienie z nosa u dziecka Strumyczek krwi pod noskiem malucha niepokoi każdego rodzica. Na szczęście na ogół nie ma się czego bać. Krwawienie z nosa może mieć wiele przyczyn, ale tylko niewielka ich część zwiastuje chorobę. Najważniejsze to umieć zatamować krwotok i szybko pomóc przestraszonemu dziecku.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • teraz sie mówi by nie karmic dzieci na żądanie tylko co 3 godziny??? chyba przeciwnie. czy ten artykuł jest sprzed 20 lat? ja wszędzie słyszałam juz od ciązy, ze karmic należy na żądanie
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.