Problemy z adaptacją w przedszkolu - Benc.pl

Problemy z adaptacją w przedszkolu

Kategoria: Przedszkolak, Wychowanie Dodano: 27.8.2013 (11:02)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Decyzja została podjęta - maluch będzie chodził do przedszkola. Przygotowujecie się do tego całą rodziną - dużo rozmawiacie, snujecie opowieści z własnych przedszkolnych czasów, zapewniacie dziecko o swojej miłości, próbujecie sprawić, by cieszyło się perspektywą poznania nowych kolegów i miłych cioć. Jesteście dobrej myśli, pełni nadziei prowadzicie malucha do przedszkolnej salki, a tam... No właśnie - bywa różnie.

Niektórym dzieciom wystarczy kilka dni, by przystosować się do nowych okoliczności, zaakceptować nowy tryb dnia, nowych opiekunów, nowe zwyczaje. Inne płaczą całymi tygodniami, a każde poranne wyjście z domu to ciężkie przeżycia dla całej rodziny. Jak pomóc dziecku przetrwać trudne chwile i nauczyć je lubić przedszkole?

Po pierwsze - rodzice

Mówi się, że pora na przedszkolny start przychodzi wtedy, gdy na zmiany gotowi są rodzice, a nie dzieci. Zwłaszcza matki bywają szczególnie wrażliwe na punkcie rozstań ze swoimi maluchami. Rodzicom długo wydaje się, że ich pociechy są zbyt małe, by poradzić sobie bez ich opieki. Bywa, że nie mają zaufania do obcych opiekunek czy przedszkolanek, trudno im więc podjąć decyzję o pozostawieniu dzieci pod ich opieką. Nie są również pewni, czy dziecko poradzi sobie z samodzielnym jedzeniem, załatwianiem potrzeb czy ubieraniem się. Nie zmienia się to nawet wówczas, gdy dziecko kończy trzeci rok życia i wchodzi w wiek przedszkolny. Pomimo zapisania dziecka do placówki przedszkolnej, wciąż nie są przekonani o słuszności tej decyzji. Prowadzą więc tam dziecko pełni sprzecznych uczuć, targani negatywnymi emocjami, przerażeni na równi z maluchem. I mimo zapewniania go, że "wszystko będzie dobrze" - wysyłają mu zgoła inny komunikat.

Maluch czuje, że rodzice się boją, a gdy dodatkowo widzi ich łzy - jego panika jest całkowicie uzasadniona. W jego główce rodzą się w pełni uzasadnione pytania: "czy mama płacze dlatego, że zostawia mnie na zawsze?", "czy mama jest nieszczęśliwa, bo wie że będzie mi tutaj źle"? Oczywistym jest, że nowa sytuacja dla nikogo nie jest łatwa, ale to my, dorośli, mamy obowiązek uporządkować swoje uczucia w taki sposób, by zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa. Nikt inny, tylko my sami musimy stać się dla niego oparciem. Jeżeli mama nie jest pewna, czy podoła temu wyzwaniu - niech dziecko odprowadza twardszy i mniej emocjonalny tata. Nie mamy wyjścia - któreś z nas musi zacisnąć zęby, uśmiechnąć się, wysyłać dziecku jednoznaczne komunikaty i bardzo mocno je wspierać. I, co ważne, umieć szybko, stanowczo pożegnać się i wyjść, bez odwracania się za siebie. To, wbrew pozorom, znacznie lepsze dla dziecka, niż niekończące się pożegnania.

Po drugie - dzieci

Jeżeli dziecko ciężko przechodzi proces adaptacyjny, wymaga więcej ciepła, miłości i wsparcia, niż dotychczas. Może się tez zdarzyć, że w jego zachowaniu nastąpią zmiany - spróbujmy je zaakceptować i przeczekać, gdyż są one efektem nagłych zmian w jego życiu. Wiele dzieci na tym etapie zaczyna budzić się i płakać w nocy, lub wręcz chcieć spać tylko z rodzicami. Mogą się zdarzyć nocne moczenia. Bywa, że maluchy stają się nagle krnąbrne, nieposłuszne, a nawet agresywne, mogą buntować się przeciwko rodzicom lub tylko jednemu z nich. Inne stają się znacznie bardziej płaczliwe, wciąż chcą się przytulać, nie schodzą matce z rąk. Tylko rodzice będą w stanie dostrzec zmiany w zachowaniu swoich dzieci i ważne jest, by próbowali je zrozumieć i przeczekać, oczywiście pilnując, aby maluch nie przekraczał granic (np. w przypadku nagłych napadów agresji). Nawet negatywne zmiany w zachowaniu dziecka są na swój sposób pozytywne, gdyż ukazują, że dziecko próbuje poradzić sobie z nową sytuacją. Rolą rodzica jest nieustannie je w tym wspierać.

I jeszcze jedno - nie zabraniajmy dziecku płakać. Zarówno dziewczynki, jak i chłopcy mają prawo do okazywania uczucia. Koniec z popularnym niegdyś "chłopaki nie płaczą". Płacz jest dobry, bo pozwala maluchom oczyszczać się z nadmiaru emocji. Zamiast uciszać dziecko, przytulmy je mocno i pokażmy, że rozumiemy i szanujemy jego uczucia.

Po trzecie - przedszkole

Dzięki dniom otwartym rodzice są w stanie mniej więcej zorientować się, jaka w danym przedszkolu panuje atmosfera, poznać przyszłe opiekunki dziecka, obejrzeć sale, plac zabaw, zabawki, przejrzeć menu. Czasami od samego początku czujemy, że dana placówka jest dobra i będzie odpowiadać naszemu dziecku. Opinie o przedszkolu można zebrać także wśród rodziców dzieci starszych oraz w Internecie (tutaj należy przyjąć zasadę ograniczonego zaufania do czytanych treści). Oczywiście, rzadko bywa tak, że wszystkim odpowiada wszystko, ale najważniejsze to zyskać pewność, że w danym miejscu nasze dziecko będzie bezpieczne i nikt nie zrobi mu krzywdy. Jeśli takiej pewności żadną miarą nie da się uzyskać, warto pomyśleć o zmianie przedszkola na inne. Posyłanie dziecka do miejsca, któremu nie ufamy, to męczarnia dla nas samych, ale także dla wczuwającego się w nasze nastroje malucha. Jeśli jednak przedszkole zostanie przez nas zaaprobowane, postarajmy się zaufać jego pracownikom. Musimy wierzyć, że pracujące w nim osoby są kompetentne, mają duże doświadczenie i odpowiednio zadbają o nasze pociechy.

Oczywiście, jeśli tylko jest taka możliwość, rozmawiajmy z opiekunkami naszego dziecka. Dowiemy się, w jaki sposób dziecko zachowuje się, gdy pozostaje bez rodziców (czasami rozpaczliwy płacz mija od razu, gdy tylko zamkniemy za sobą drzwi) i jak przedszkolanki pomagają mu zaadaptować się w grupie. Jeśli usłyszymy jakąkolwiek pochwałę - doceńmy starania malucha i okażmy mu swoją radość.

Podobne tematy

Gimnastyka korekcyjna w przedszkolu My-rodzice bardzo staramy się, aby nasze dzieci były wszechstronnie rozwinięte. Wcześnie zapisujemy je na lekcje języka angielskiego czy gry na instrumencie. Zabieramy do teatrzyku i filharmonii malucha. Okazuje się jednak, że często zapominamy o zapewnieniu dziecku możliwości do prawidłowego rozwoju fizycznego. Maluchy dużo siedzą - przed telewizorem, przed komputerem, coraz mniej się...

Chore dziecko w przedszkolu Czy katar u malucha to już powód, by wziąć zwolnienie z pracy i zostać z dzieckiem w domu? Dlaczego tak wielu rodziców nie liczy się z innymi i przyprowadza do przedszkola kaszlące, gorączkujące dzieci? Jak powinny reagować przedszkolanki, gdy jedno z dzieci jest ewidentnie chore i istnieje ryzyko, że zarazi inne maluchy? Przedszkole to nie miejsce dla chorych dzieci Problem...

Problemy logopedyczne u dzieci

Problemy logopedyczne u dzieci Które wady wymowy w jednym wieku uważane są za normę, a w innym już niestety jako opóźnienie rozwoju mowy? Na co zwrócić uwagę gdy nasz maluch zaczyna mówić? Jak kształtować jego słownictwo? Kiedy ewentualnie wybrać się na konsultację do specjalisty? I jakie wady wymowy występują u dzieci, o tym poniżej.

Problemy ze słuchem u dzieci

Problemy ze słuchem u dzieci Coraz więcej dzieci cierpi na niedosłuch. Odpowiednio wczesne wykrycie tych nieprawidłowości daje malcowi dużą szansę na normalne życie w przyszłości. Pamiętajmy, że ubytek słuchu to w późniejszym okresie życia większe problemy z nauką i rozwojem mowy. Jak wykryć wadę słuchu u dziecka?

Diastema i inne problemy ortodontyczne

Diastema i inne problemy ortodontyczne Martwią cię szpary między ząbkami dziecka? Niepokoi nieprawidłowy zgryz? Zastanawiasz się, czy krzywe zęby warto zacząć prostować już teraz? Zamiast rozmyślać, odwiedź z dzieckiem ortodontę. Koszt pierwszej wizyty jest niewielki (lub żaden), a lekarz rozwieje wszystkie twoje wątpliwości i poradzi co, kiedy i czy w ogóle warto zrobić.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • Początki nigdy nie są łatwe ani dla dziecka, ani dla rodziców. Warto słuchać rad pań w przedszkolu, które mają doświadczenie i wiedzą, jak najsprawniej przejść przez adaptację. Jeśli jednak maluch po kilku miesiącach wciąż płacze, najlepiej spróbować za rok. Więcej o adaptacji przedszkolnej. http://mama-to-wie.pl/przedszkolak/adaptacja-przedszkolna/
  • u nas jest inny problem,diecko chodzi juz drugi rok do przedszkola i nadal w przedszkolu bawi sie sam,siedzi smutny,nie chce jesc ,jest mało kontaktowy itp rzeczy.Dowiedzieliśmy sie wczoraj na zebraniu a w domu jest całkiem przeciwnie :( juz nie ogarniam w czym jest rzecz ...
  • jak narazie córcia mega zadowolona:-))oby tak dalej..
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Problemy z adaptacją w przedszkolu

Kategoria: Przedszkolak, Wychowanie Dodano: 27.8.2013 (11:02)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Decyzja została podjęta - maluch będzie chodził do przedszkola. Przygotowujecie się do tego całą rodziną - dużo rozmawiacie, snujecie opowieści z własnych przedszkolnych czasów, zapewniacie dziecko o swojej miłości, próbujecie sprawić, by cieszyło się perspektywą poznania nowych kolegów i miłych cioć. Jesteście dobrej myśli, pełni nadziei prowadzicie malucha do przedszkolnej salki, a tam... No właśnie - bywa różnie.

Niektórym dzieciom wystarczy kilka dni, by przystosować się do nowych okoliczności, zaakceptować nowy tryb dnia, nowych opiekunów, nowe zwyczaje. Inne płaczą całymi tygodniami, a każde poranne wyjście z domu to ciężkie przeżycia dla całej rodziny. Jak pomóc dziecku przetrwać trudne chwile i nauczyć je lubić przedszkole?

Po pierwsze - rodzice

Mówi się, że pora na przedszkolny start przychodzi wtedy, gdy na zmiany gotowi są rodzice, a nie dzieci. Zwłaszcza matki bywają szczególnie wrażliwe na punkcie rozstań ze swoimi maluchami. Rodzicom długo wydaje się, że ich pociechy są zbyt małe, by poradzić sobie bez ich opieki. Bywa, że nie mają zaufania do obcych opiekunek czy przedszkolanek, trudno im więc podjąć decyzję o pozostawieniu dzieci pod ich opieką. Nie są również pewni, czy dziecko poradzi sobie z samodzielnym jedzeniem, załatwianiem potrzeb czy ubieraniem się. Nie zmienia się to nawet wówczas, gdy dziecko kończy trzeci rok życia i wchodzi w wiek przedszkolny. Pomimo zapisania dziecka do placówki przedszkolnej, wciąż nie są przekonani o słuszności tej decyzji. Prowadzą więc tam dziecko pełni sprzecznych uczuć, targani negatywnymi emocjami, przerażeni na równi z maluchem. I mimo zapewniania go, że "wszystko będzie dobrze" - wysyłają mu zgoła inny komunikat.

Maluch czuje, że rodzice się boją, a gdy dodatkowo widzi ich łzy - jego panika jest całkowicie uzasadniona. W jego główce rodzą się w pełni uzasadnione pytania: "czy mama płacze dlatego, że zostawia mnie na zawsze?", "czy mama jest nieszczęśliwa, bo wie że będzie mi tutaj źle"? Oczywistym jest, że nowa sytuacja dla nikogo nie jest łatwa, ale to my, dorośli, mamy obowiązek uporządkować swoje uczucia w taki sposób, by zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa. Nikt inny, tylko my sami musimy stać się dla niego oparciem. Jeżeli mama nie jest pewna, czy podoła temu wyzwaniu - niech dziecko odprowadza twardszy i mniej emocjonalny tata. Nie mamy wyjścia - któreś z nas musi zacisnąć zęby, uśmiechnąć się, wysyłać dziecku jednoznaczne komunikaty i bardzo mocno je wspierać. I, co ważne, umieć szybko, stanowczo pożegnać się i wyjść, bez odwracania się za siebie. To, wbrew pozorom, znacznie lepsze dla dziecka, niż niekończące się pożegnania.

Po drugie - dzieci

Jeżeli dziecko ciężko przechodzi proces adaptacyjny, wymaga więcej ciepła, miłości i wsparcia, niż dotychczas. Może się tez zdarzyć, że w jego zachowaniu nastąpią zmiany - spróbujmy je zaakceptować i przeczekać, gdyż są one efektem nagłych zmian w jego życiu. Wiele dzieci na tym etapie zaczyna budzić się i płakać w nocy, lub wręcz chcieć spać tylko z rodzicami. Mogą się zdarzyć nocne moczenia. Bywa, że maluchy stają się nagle krnąbrne, nieposłuszne, a nawet agresywne, mogą buntować się przeciwko rodzicom lub tylko jednemu z nich. Inne stają się znacznie bardziej płaczliwe, wciąż chcą się przytulać, nie schodzą matce z rąk. Tylko rodzice będą w stanie dostrzec zmiany w zachowaniu swoich dzieci i ważne jest, by próbowali je zrozumieć i przeczekać, oczywiście pilnując, aby maluch nie przekraczał granic (np. w przypadku nagłych napadów agresji). Nawet negatywne zmiany w zachowaniu dziecka są na swój sposób pozytywne, gdyż ukazują, że dziecko próbuje poradzić sobie z nową sytuacją. Rolą rodzica jest nieustannie je w tym wspierać.

I jeszcze jedno - nie zabraniajmy dziecku płakać. Zarówno dziewczynki, jak i chłopcy mają prawo do okazywania uczucia. Koniec z popularnym niegdyś "chłopaki nie płaczą". Płacz jest dobry, bo pozwala maluchom oczyszczać się z nadmiaru emocji. Zamiast uciszać dziecko, przytulmy je mocno i pokażmy, że rozumiemy i szanujemy jego uczucia.

Po trzecie - przedszkole

Dzięki dniom otwartym rodzice są w stanie mniej więcej zorientować się, jaka w danym przedszkolu panuje atmosfera, poznać przyszłe opiekunki dziecka, obejrzeć sale, plac zabaw, zabawki, przejrzeć menu. Czasami od samego początku czujemy, że dana placówka jest dobra i będzie odpowiadać naszemu dziecku. Opinie o przedszkolu można zebrać także wśród rodziców dzieci starszych oraz w Internecie (tutaj należy przyjąć zasadę ograniczonego zaufania do czytanych treści). Oczywiście, rzadko bywa tak, że wszystkim odpowiada wszystko, ale najważniejsze to zyskać pewność, że w danym miejscu nasze dziecko będzie bezpieczne i nikt nie zrobi mu krzywdy. Jeśli takiej pewności żadną miarą nie da się uzyskać, warto pomyśleć o zmianie przedszkola na inne. Posyłanie dziecka do miejsca, któremu nie ufamy, to męczarnia dla nas samych, ale także dla wczuwającego się w nasze nastroje malucha. Jeśli jednak przedszkole zostanie przez nas zaaprobowane, postarajmy się zaufać jego pracownikom. Musimy wierzyć, że pracujące w nim osoby są kompetentne, mają duże doświadczenie i odpowiednio zadbają o nasze pociechy.

Oczywiście, jeśli tylko jest taka możliwość, rozmawiajmy z opiekunkami naszego dziecka. Dowiemy się, w jaki sposób dziecko zachowuje się, gdy pozostaje bez rodziców (czasami rozpaczliwy płacz mija od razu, gdy tylko zamkniemy za sobą drzwi) i jak przedszkolanki pomagają mu zaadaptować się w grupie. Jeśli usłyszymy jakąkolwiek pochwałę - doceńmy starania malucha i okażmy mu swoją radość.

Podobne tematy

Gimnastyka korekcyjna w przedszkolu My-rodzice bardzo staramy się, aby nasze dzieci były wszechstronnie rozwinięte. Wcześnie zapisujemy je na lekcje języka angielskiego czy gry na instrumencie. Zabieramy do teatrzyku i filharmonii malucha. Okazuje się jednak, że często zapominamy o zapewnieniu dziecku możliwości do prawidłowego rozwoju fizycznego. Maluchy dużo siedzą - przed telewizorem, przed komputerem, coraz mniej się...

Chore dziecko w przedszkolu Czy katar u malucha to już powód, by wziąć zwolnienie z pracy i zostać z dzieckiem w domu? Dlaczego tak wielu rodziców nie liczy się z innymi i przyprowadza do przedszkola kaszlące, gorączkujące dzieci? Jak powinny reagować przedszkolanki, gdy jedno z dzieci jest ewidentnie chore i istnieje ryzyko, że zarazi inne maluchy? Przedszkole to nie miejsce dla chorych dzieci Problem...

Problemy logopedyczne u dzieci

Problemy logopedyczne u dzieci Które wady wymowy w jednym wieku uważane są za normę, a w innym już niestety jako opóźnienie rozwoju mowy? Na co zwrócić uwagę gdy nasz maluch zaczyna mówić? Jak kształtować jego słownictwo? Kiedy ewentualnie wybrać się na konsultację do specjalisty? I jakie wady wymowy występują u dzieci, o tym poniżej.

Problemy ze słuchem u dzieci

Problemy ze słuchem u dzieci Coraz więcej dzieci cierpi na niedosłuch. Odpowiednio wczesne wykrycie tych nieprawidłowości daje malcowi dużą szansę na normalne życie w przyszłości. Pamiętajmy, że ubytek słuchu to w późniejszym okresie życia większe problemy z nauką i rozwojem mowy. Jak wykryć wadę słuchu u dziecka?

Diastema i inne problemy ortodontyczne

Diastema i inne problemy ortodontyczne Martwią cię szpary między ząbkami dziecka? Niepokoi nieprawidłowy zgryz? Zastanawiasz się, czy krzywe zęby warto zacząć prostować już teraz? Zamiast rozmyślać, odwiedź z dzieckiem ortodontę. Koszt pierwszej wizyty jest niewielki (lub żaden), a lekarz rozwieje wszystkie twoje wątpliwości i poradzi co, kiedy i czy w ogóle warto zrobić.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • Początki nigdy nie są łatwe ani dla dziecka, ani dla rodziców. Warto słuchać rad pań w przedszkolu, które mają doświadczenie i wiedzą, jak najsprawniej przejść przez adaptację. Jeśli jednak maluch po kilku miesiącach wciąż płacze, najlepiej spróbować za rok. Więcej o adaptacji przedszkolnej. http://mama-to-wie.pl/przedszkolak/adaptacja-przedszkolna/
  • u nas jest inny problem,diecko chodzi juz drugi rok do przedszkola i nadal w przedszkolu bawi sie sam,siedzi smutny,nie chce jesc ,jest mało kontaktowy itp rzeczy.Dowiedzieliśmy sie wczoraj na zebraniu a w domu jest całkiem przeciwnie :( juz nie ogarniam w czym jest rzecz ...
  • jak narazie córcia mega zadowolona:-))oby tak dalej..
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.