Wreszcie w majteczkach! - Benc.pl

Wreszcie w majteczkach!

Kategoria: Małe dzieci, Rozwój Dodano: 26.5.2009 (10:37)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Pożegnanie z pieluchą to wielka chwila! Chyba głównie dla rodziców... Wreszcie nie muszą przewijać malca, obcierać i myć maleńkiej pupy, wydawać pieniędzy na pampersy. Wystarczy nocnik, sygnał dziecka i po sprawie. Od pieluchy do nocnika bywa jednak czasem długa i trudna droga.

Kilka słów o wychowaniu bezpieluchowym

Czy jest możliwe, aby półroczne dziecko załatwiało wszystkie swoje potrzeby fizjologiczne na nocnik czy do miseczki? Tak! W Polsce jest coraz więcej mam, które decydują się uczyć niemowlęta czystości w tym względzie. Trwa to miesiącami i w dużej mierze sukces zależy od zaangażowania mamy. Na czym to polega? Przede wszystkim na uważnej obserwacji maleństwa i wyłapywaniu sygnałów świadczących o chęci wypróżnienia się. Nie zakłada się takim maluchom jednorazówek, ale tetrę bądź specjalne pieluchy ekologiczne, wielorazowe. Do sygnałów świadczących o tym, że maluch zaraz zrobi kupkę, należy puszczanie bąków czy podciąganie nóg ku sobie. Niemowlę, które zaraz zrobi siku, może kopać nóżkami w swoisty sposób, postękiwać czy mieć szklany wzrok. Mama, obserwująca stale swoje dziecko, szybko wyłapie te indywidualne sygnały. Nawiązuje się między nimi wyjątkowe porozumienie. Naturalna Higiena Dziecka i jej sens są jeszcze często negowane, ale sukcesy już sporej grupy mam wydają się naprawdę zachęcające.

Kiedy wysadzać dziecko?

Mamy, które jednak zakładają swoim dzieciom pampersy, na sukcesy nocniczkowe muszą poczekać trochę dłużej. Najprostsza odpowiedź na pytanie, kiedy zacząć wysadzać malucha, brzmi - gdy będzie on gotowy. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim, że dziecko potrafi zaciskać mięśnie wokół zwieracza cewki moczowej oraz że zaczyna rozumieć zależność między sikaniem a nocnikiem. To pierwsze, czyli gotowość fizyczna, pojawia się w okolicach 18-24 miesiąca życia. To drugie wiąże się z treningiem oraz rozumieniem słów rodzica i powiązań między przyczyną a skutkiem.

Pomocne akcesoria

Wpierw opowiadamy dziecku o tym, co ma nadejść, czyli o pożegnaniu z pieluchą. Posłużyć tu mogą edukacyjne książeczki, w których bohaterowie rozstają się z pampersami. Przykładowe tytuły:

  • Alona Frankel Nocnik nad nocnikami
  • Eva Eriksson,  Lindgren Barbro  Nocnik Maksa, Pieluszka Maksa
  • Martyna Skibińska Tronik
  • Tony Ross Gdzie jest mój nocnik
  • Bellinda Rodik, Kerstin M. Schuld Żegnaj pieluszko. Jak miś polubił nocniczek

Następnie robimy wielką wyprawę w poszukiwaniu idealnego nocniczka oraz kolorowych majteczek. Ważne, aby dziecko naprawdę uczestniczyło w tych zakupach, mogło wybrać i miało świadomość, że to jego ważne rzeczy.

Do dzieła!

Oswajanie z nocnikiem można zacząć, gdy dziecko ma półtora roku. Przede wszystkim trzeba maluszkowi zdjąć pieluszkę i pozwolić doświadczyć uczucia mokrości i sikania. To bardzo ważne! Lepiej też, żeby nie zdejmować mokrej bielizny natychmiast, ale pozwolić dziecku poczuć, że majtusie są przemoczone i jest to bardzo niekomfortowe. Malec może sam przyjść do mamy i poinformować, że właśnie zrobił siusiu. Należy to uznać za pierwszy sukces!

Poza tym stawiamy nocnik w widocznym miejscu i co jakiś czas przypominamy, do czego on służy. Możemy pokazywać, że miś napił się mleczka, a potem poszedł zrobić siusiu. Starajmy się jednak, aby dziecko nie zrobiło z nocnika kapelusza czy jeździdełka.

Podajemy dużo płynów. Jeśli dziecko popiło śniadanie kubkiem herbaty, to po około trzydziestu minutach warto wysadzić je na nocnik. Samo z siebie nie będzie siedziało! Trzeba je czymś zająć. Można oglądać książeczki, zdjęcia i... nasłuchiwać uważnie. Kiedy tylko dziecko się wysika, zaczynamy się cieszyć, bić brawo, gratulować. Maluch poczuje się zdopingowany naszą pochwałą. W którymś momencie też zacznie sam sygnalizować potrzeby fizjologiczne.

Dać sobie czas

Jeśli półtoraroczne dziecko nie potrafi, nie chce, nie umie zauważyć powiązania między sikaniem z nocnikiem, lepiej zaprzestać prób odpieluchowania i spróbować za miesiąc czy dwa. Nic się przecież złego nie stało, ot dziecko nie jest gotowe.

Bardzo ważne jest, aby malec nie zauważył ze strony rodzica zniechęcenia czy dezaprobaty. Może bowiem zacząć kojarzyć wypróżnianie z negatywnymi emocjami, a to z kolei spowoduje nie tylko zniechęcenie do nocnika, ale także zaparcia.

Pamiętajmy, że dzieci to nie zaprogramowane maszyny. Każde z nich jest niepowtarzalne i rozwija się w swoim rytmie. Nie stresujmy się też niepotrzebnie! Wszystko ma swój czas i swoje miejsce!

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy

Tematy poruszane w tekście

Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Wreszcie w majteczkach!

Kategoria: Małe dzieci, Rozwój Dodano: 26.5.2009 (10:37)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Pożegnanie z pieluchą to wielka chwila! Chyba głównie dla rodziców... Wreszcie nie muszą przewijać malca, obcierać i myć maleńkiej pupy, wydawać pieniędzy na pampersy. Wystarczy nocnik, sygnał dziecka i po sprawie. Od pieluchy do nocnika bywa jednak czasem długa i trudna droga.

Kilka słów o wychowaniu bezpieluchowym

Czy jest możliwe, aby półroczne dziecko załatwiało wszystkie swoje potrzeby fizjologiczne na nocnik czy do miseczki? Tak! W Polsce jest coraz więcej mam, które decydują się uczyć niemowlęta czystości w tym względzie. Trwa to miesiącami i w dużej mierze sukces zależy od zaangażowania mamy. Na czym to polega? Przede wszystkim na uważnej obserwacji maleństwa i wyłapywaniu sygnałów świadczących o chęci wypróżnienia się. Nie zakłada się takim maluchom jednorazówek, ale tetrę bądź specjalne pieluchy ekologiczne, wielorazowe. Do sygnałów świadczących o tym, że maluch zaraz zrobi kupkę, należy puszczanie bąków czy podciąganie nóg ku sobie. Niemowlę, które zaraz zrobi siku, może kopać nóżkami w swoisty sposób, postękiwać czy mieć szklany wzrok. Mama, obserwująca stale swoje dziecko, szybko wyłapie te indywidualne sygnały. Nawiązuje się między nimi wyjątkowe porozumienie. Naturalna Higiena Dziecka i jej sens są jeszcze często negowane, ale sukcesy już sporej grupy mam wydają się naprawdę zachęcające.

Kiedy wysadzać dziecko?

Mamy, które jednak zakładają swoim dzieciom pampersy, na sukcesy nocniczkowe muszą poczekać trochę dłużej. Najprostsza odpowiedź na pytanie, kiedy zacząć wysadzać malucha, brzmi - gdy będzie on gotowy. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim, że dziecko potrafi zaciskać mięśnie wokół zwieracza cewki moczowej oraz że zaczyna rozumieć zależność między sikaniem a nocnikiem. To pierwsze, czyli gotowość fizyczna, pojawia się w okolicach 18-24 miesiąca życia. To drugie wiąże się z treningiem oraz rozumieniem słów rodzica i powiązań między przyczyną a skutkiem.

Pomocne akcesoria

Wpierw opowiadamy dziecku o tym, co ma nadejść, czyli o pożegnaniu z pieluchą. Posłużyć tu mogą edukacyjne książeczki, w których bohaterowie rozstają się z pampersami. Przykładowe tytuły:

  • Alona Frankel Nocnik nad nocnikami
  • Eva Eriksson,  Lindgren Barbro  Nocnik Maksa, Pieluszka Maksa
  • Martyna Skibińska Tronik
  • Tony Ross Gdzie jest mój nocnik
  • Bellinda Rodik, Kerstin M. Schuld Żegnaj pieluszko. Jak miś polubił nocniczek

Następnie robimy wielką wyprawę w poszukiwaniu idealnego nocniczka oraz kolorowych majteczek. Ważne, aby dziecko naprawdę uczestniczyło w tych zakupach, mogło wybrać i miało świadomość, że to jego ważne rzeczy.

Do dzieła!

Oswajanie z nocnikiem można zacząć, gdy dziecko ma półtora roku. Przede wszystkim trzeba maluszkowi zdjąć pieluszkę i pozwolić doświadczyć uczucia mokrości i sikania. To bardzo ważne! Lepiej też, żeby nie zdejmować mokrej bielizny natychmiast, ale pozwolić dziecku poczuć, że majtusie są przemoczone i jest to bardzo niekomfortowe. Malec może sam przyjść do mamy i poinformować, że właśnie zrobił siusiu. Należy to uznać za pierwszy sukces!

Poza tym stawiamy nocnik w widocznym miejscu i co jakiś czas przypominamy, do czego on służy. Możemy pokazywać, że miś napił się mleczka, a potem poszedł zrobić siusiu. Starajmy się jednak, aby dziecko nie zrobiło z nocnika kapelusza czy jeździdełka.

Podajemy dużo płynów. Jeśli dziecko popiło śniadanie kubkiem herbaty, to po około trzydziestu minutach warto wysadzić je na nocnik. Samo z siebie nie będzie siedziało! Trzeba je czymś zająć. Można oglądać książeczki, zdjęcia i... nasłuchiwać uważnie. Kiedy tylko dziecko się wysika, zaczynamy się cieszyć, bić brawo, gratulować. Maluch poczuje się zdopingowany naszą pochwałą. W którymś momencie też zacznie sam sygnalizować potrzeby fizjologiczne.

Dać sobie czas

Jeśli półtoraroczne dziecko nie potrafi, nie chce, nie umie zauważyć powiązania między sikaniem z nocnikiem, lepiej zaprzestać prób odpieluchowania i spróbować za miesiąc czy dwa. Nic się przecież złego nie stało, ot dziecko nie jest gotowe.

Bardzo ważne jest, aby malec nie zauważył ze strony rodzica zniechęcenia czy dezaprobaty. Może bowiem zacząć kojarzyć wypróżnianie z negatywnymi emocjami, a to z kolei spowoduje nie tylko zniechęcenie do nocnika, ale także zaparcia.

Pamiętajmy, że dzieci to nie zaprogramowane maszyny. Każde z nich jest niepowtarzalne i rozwija się w swoim rytmie. Nie stresujmy się też niepotrzebnie! Wszystko ma swój czas i swoje miejsce!

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy

Tematy poruszane w tekście

Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.