Ciąża i poród za zachodnią granicą - Benc.pl

Ciąża i poród za zachodnią granicą

Kategoria: Ciąża, Poród i połóg Dodano: 6.10.2011 (09:55)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Wizja porodu na obskurnej porodówce, nierzadko starym, drewnianym stole porodowym, w towarzystwie od rzadka interesujących się położnych popijających kawę w służbówce, które z wielką pretensją podchodzą do samej rodzącej, stanowczo odstrasza przyszłe mamy do przeżycia tego ważnego wydarzenia w takim miejscu. Oczywiście nie można uogólniać, polskie porodówki również przechodzą metamorfozy, zbliżają się małymi krokami do standardów europejskich, jednak faktem stało się, że coraz więcej Polek rozważa wydanie swego potomka poza granicami kraju. Jakie państwa wybieramy najczęściej?

I nie chodzi tutaj tylko o kobiety mieszkające na emigracji, ale również o ciężarne, które na co dzień mieszkają w Polsce, jednak decydują się przywitać swoje dziecko na świecie w obcym kraju - tam, gdzie prawdopodobnie odbywa się to lepiej. A jak jest rzeczywiście?

Wielka Brytania

Pierwszym podstawowym zaskoczeniem dla Polki rodzącej na „wyspach" może być brak podstawowej opieki lekarskiej w trakcie ciąży. Tutaj praktycznie całą opiekę nad ciężarną sprawuje położna, lekarz jest tylko od nagłych, nieprzewidzianych przypadków lub w sytuacji kiedy przyszła matka przekroczyła 35 rok życia. Nie ma również typowych badań ginekologicznych jakie w Polsce są na porządku dziennym, jedno czy dwa badania USG, badania krwi i moczu oraz pomiar ciśnienia to w sumie wszystko czego można się tam spodziewać (biorąc pod uwagę, że w Polsce rutynowo wykonuję się badania na antygen HBS czy odczyn Wassermanna). Ogólnie opieka zdrowotna nad ciężarną to przede wszystkim wywiad dotyczący jej samopoczucia i ewentualnych dolegliwości. Nie ma także zwyczaju podtrzymywania wczesnej ciąży, gdyż typowa opieka nad płodem rozpoczyna się w drugim trymestrze ciąży. Dodatkowe darmowe leki na receptę i finansowanie opieki dentystycznej, to norma jaką gwarantuje kobiecie w trakcie ciąży i rok po porodzie odpowiednik polskiej kasy chorych.

„Co do ciąży, to ja jestem zadowolona z opieki, (...) po zrobieniu testu umówiłam się na wizytę z położną i ona mnie prowadziła do samego końca, spotykałyśmy się co 4-5 tygodni i ona ogólnie badała dzidziusia, w 12. tyg. jest pierwsze usg, drugie w 20. tyg. i wtedy można poznać płeć dzidziusia. W między czasie robią też co jakiś czas badanie krwi, za każdym razem u położnej mocz, serduszko płodu, ciśnienie.(...) ogólnie opieka w UK mi odpowiadała pod każdym względem.(...) Witaminy i wszystkie leki miałam za darmo, jak wyszły mi naczynka krwionośne to dostałam specjalna opaskę uciskowa żeby mi było lżej"- swoje doświadczenia opisuje bencówka bettyderen, a motorowka dodaje „w godzinach rannych przyszła salowa z pytaniem co chce na śniadanie to podała mi kartę dań (...).My po 6 godzinach mogliśmy iść do domu tylko trzeba mieć nosidełko [bo bez tego nie wypuszcza ze szpitala]".

Stany Zjednoczone

Na wstępie należy wspomnieć, że w Stanach Zjednoczonych prawo do opieki zdrowotnej mają wyłącznie osoby ubezpieczone, w tym także kobiety ciężarne, pozostali będą pociągnięci do odpowiedzialności finansowej lub opieka taka zostanie im odmówiona. W kraju tym obowiązuje tak zwane „prawo ziemi", co w prostym tłumaczeniu oznacza, że każdy człowiek urodzony w jego granicach od pierwszego dnia życia otrzymuje obywatelstwo amerykańskie.

Znacznie bardziej niż w krajach europejskich rozbudowany jest tutaj system badań w trakcie ciąży, m.in. cytologia, krew, mocz, w kierunku chorób: wirus HIV, chlamydia, żółtaczka, różyczka, odra, świnka, z drugiej strony badanie USG jest tylko jedno w ciągu całych dziewięciu miesięcy.

Podobnie jak w Wielkiej Brytanii ustalony zostaje cały cykl spotkań z położną, a przed samym rozpoczęciem akcji porodowej plan porodu- np. obecność osób bliskich, możliwość ewentualnego znieczulenia. Opiekę nad ciężarną równocześnie sprawuje lekarz z położną.

Rodziłam 2 razy w USA, ostatnio teraz 6 miesięcy temu. Miałam ubezpieczenie, a w przychodni gdzie chodziłam miałam do wyboru położną lub lekarza, ja wybrałam lekarza. Usg miałam robione 2 razy, na samym początku i później po 20 tyg. aby sprawdzić płeć. Nie przy każdej wizycie lekarz bada cie ginekologicznie, ja byłam badana chyba na pierwszej wizycie i później ok. 36 tyg, lekarz sprawdza czy masz rozwarcie. W szpitalu opieka jest dobra, a nawet bardzo dobra. Ja byłam zadowolona i nie ważne czy masz ubezpieczenie czy nie traktują wszystkie kobiety tak samo"- wspomina magdamajewski.

Podobne tematy

Poród w domu

Poród w domu Czy dziecko musi urodzić się w szpitalu? Czy szpital jest dobrym miejscem, aby przychodzić tam na świat? Czy rodzenie w domu jest bezpiecznie dla matki i dziecka? Kto pomaga kobiecie podczas porodu domowego? Odpowiadamy na te i inne pytania.

Poród w wodzie

Poród w wodzie Rodzenie w wodzie nie stanowi dziś sensacji. Nie jest też traktowane jak fanaberia rodziców. Uznaje się, że woda zmniejsza u rodzącej odczucie bólu, a maluch nie przeżywa szoku związanego z przejściem na drugą stronę brzuszka. Nie tylko jednak! W dalszej części artykułu szeroko o pożytkach, ale i zagrożeniach, porodów wodnych dla mamy i dziecka.

Poród rodzinny

Poród rodzinny Kiedyś rodząca kobieta miała obowiązek samotnie leżeć na wznak na porodowym łóżku, nie mogła chodzić, nie mogła wziąć prysznica. Malucha zabierano matce zaraz po porodzie i przynoszono regularnie co trzy godziny do karmienia. Obecnie wszystko się zmieniło, można rodzić z mężem, nikt matce nie odbiera dziecka...

Poród siłami natury

Poród siłami natury Dość wyświechtane określenie - „poród siłami natury" - bywa używane niezgodnie ze swoim znaczeniem. Obiegowo więc głosi się, że każdy poród, który nie kończy się cesarką, próżniociągiem czy kleszczami, to poród SN czy poród naturalny. Nie jest to jednak prawdą.

Poród bez nacinania krocza

Poród bez nacinania krocza Jakie są wskazania do nacięcia krocza podczas porodu? Czy kobieta może nie zgodzić się na nacięcie krocza? W jaki sposób nacina się krocze? Na te i wiele innych pytań, odpowiedź znajdziesz w artykule.

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • W Holandii rodzimy w szpitalu. Jest tez lekki nacisk,co by tatus przy porodzie byl obecny. Dodatkowo, po urodzeniu dziecka,jesli nic zlego sie nie dzieje,to po kilku godzinach wraca sie do domu i przez pierwsze kilka dni korzysta sie (jesli oczywiscie sie tego chce) z pomocy poloznej, ktora przychodzi, pomaga przy dziecku,ale rowniez przy obowiazkach domowych takich jak chocby sprzatanie,czy podanie kawy gosciom. Osobiscie tutaj nie rodzilam,ale mialam okazja przyjrzec sie temu z bliska,kiedy urodzila siostra mojego partnera. Po okolo 5ciu godzinach od porodu wrocila z synkiem do domu. Osobiscie uwazam,ze jest to dobre. W Polsce przelezalam z corka 3 dni w szpitalu po porodzie, maz mogl ja zobaczyc jedynie przez szybe. Uwazam,ze ojciec powinien byc przy zonie i dziecku od samego poczatku. A w moim szpitalu niestety - byl zakaz odwiedzin, jak chcialam sie z kims zobaczyc,to musialam wychodzic z 'porodowki' i siedziec na zimnej, drewnianej lawce, a dziecka ze soba zabrac nie moglam.
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Ciąża i poród za zachodnią granicą

Kategoria: Ciąża, Poród i połóg Dodano: 6.10.2011 (09:55)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Wizja porodu na obskurnej porodówce, nierzadko starym, drewnianym stole porodowym, w towarzystwie od rzadka interesujących się położnych popijających kawę w służbówce, które z wielką pretensją podchodzą do samej rodzącej, stanowczo odstrasza przyszłe mamy do przeżycia tego ważnego wydarzenia w takim miejscu. Oczywiście nie można uogólniać, polskie porodówki również przechodzą metamorfozy, zbliżają się małymi krokami do standardów europejskich, jednak faktem stało się, że coraz więcej Polek rozważa wydanie swego potomka poza granicami kraju. Jakie państwa wybieramy najczęściej?

I nie chodzi tutaj tylko o kobiety mieszkające na emigracji, ale również o ciężarne, które na co dzień mieszkają w Polsce, jednak decydują się przywitać swoje dziecko na świecie w obcym kraju - tam, gdzie prawdopodobnie odbywa się to lepiej. A jak jest rzeczywiście?

Wielka Brytania

Pierwszym podstawowym zaskoczeniem dla Polki rodzącej na „wyspach" może być brak podstawowej opieki lekarskiej w trakcie ciąży. Tutaj praktycznie całą opiekę nad ciężarną sprawuje położna, lekarz jest tylko od nagłych, nieprzewidzianych przypadków lub w sytuacji kiedy przyszła matka przekroczyła 35 rok życia. Nie ma również typowych badań ginekologicznych jakie w Polsce są na porządku dziennym, jedno czy dwa badania USG, badania krwi i moczu oraz pomiar ciśnienia to w sumie wszystko czego można się tam spodziewać (biorąc pod uwagę, że w Polsce rutynowo wykonuję się badania na antygen HBS czy odczyn Wassermanna). Ogólnie opieka zdrowotna nad ciężarną to przede wszystkim wywiad dotyczący jej samopoczucia i ewentualnych dolegliwości. Nie ma także zwyczaju podtrzymywania wczesnej ciąży, gdyż typowa opieka nad płodem rozpoczyna się w drugim trymestrze ciąży. Dodatkowe darmowe leki na receptę i finansowanie opieki dentystycznej, to norma jaką gwarantuje kobiecie w trakcie ciąży i rok po porodzie odpowiednik polskiej kasy chorych.

„Co do ciąży, to ja jestem zadowolona z opieki, (...) po zrobieniu testu umówiłam się na wizytę z położną i ona mnie prowadziła do samego końca, spotykałyśmy się co 4-5 tygodni i ona ogólnie badała dzidziusia, w 12. tyg. jest pierwsze usg, drugie w 20. tyg. i wtedy można poznać płeć dzidziusia. W między czasie robią też co jakiś czas badanie krwi, za każdym razem u położnej mocz, serduszko płodu, ciśnienie.(...) ogólnie opieka w UK mi odpowiadała pod każdym względem.(...) Witaminy i wszystkie leki miałam za darmo, jak wyszły mi naczynka krwionośne to dostałam specjalna opaskę uciskowa żeby mi było lżej"- swoje doświadczenia opisuje bencówka bettyderen, a motorowka dodaje „w godzinach rannych przyszła salowa z pytaniem co chce na śniadanie to podała mi kartę dań (...).My po 6 godzinach mogliśmy iść do domu tylko trzeba mieć nosidełko [bo bez tego nie wypuszcza ze szpitala]".

Stany Zjednoczone

Na wstępie należy wspomnieć, że w Stanach Zjednoczonych prawo do opieki zdrowotnej mają wyłącznie osoby ubezpieczone, w tym także kobiety ciężarne, pozostali będą pociągnięci do odpowiedzialności finansowej lub opieka taka zostanie im odmówiona. W kraju tym obowiązuje tak zwane „prawo ziemi", co w prostym tłumaczeniu oznacza, że każdy człowiek urodzony w jego granicach od pierwszego dnia życia otrzymuje obywatelstwo amerykańskie.

Znacznie bardziej niż w krajach europejskich rozbudowany jest tutaj system badań w trakcie ciąży, m.in. cytologia, krew, mocz, w kierunku chorób: wirus HIV, chlamydia, żółtaczka, różyczka, odra, świnka, z drugiej strony badanie USG jest tylko jedno w ciągu całych dziewięciu miesięcy.

Podobnie jak w Wielkiej Brytanii ustalony zostaje cały cykl spotkań z położną, a przed samym rozpoczęciem akcji porodowej plan porodu- np. obecność osób bliskich, możliwość ewentualnego znieczulenia. Opiekę nad ciężarną równocześnie sprawuje lekarz z położną.

Rodziłam 2 razy w USA, ostatnio teraz 6 miesięcy temu. Miałam ubezpieczenie, a w przychodni gdzie chodziłam miałam do wyboru położną lub lekarza, ja wybrałam lekarza. Usg miałam robione 2 razy, na samym początku i później po 20 tyg. aby sprawdzić płeć. Nie przy każdej wizycie lekarz bada cie ginekologicznie, ja byłam badana chyba na pierwszej wizycie i później ok. 36 tyg, lekarz sprawdza czy masz rozwarcie. W szpitalu opieka jest dobra, a nawet bardzo dobra. Ja byłam zadowolona i nie ważne czy masz ubezpieczenie czy nie traktują wszystkie kobiety tak samo"- wspomina magdamajewski.

Podobne tematy

Poród w domu

Poród w domu Czy dziecko musi urodzić się w szpitalu? Czy szpital jest dobrym miejscem, aby przychodzić tam na świat? Czy rodzenie w domu jest bezpiecznie dla matki i dziecka? Kto pomaga kobiecie podczas porodu domowego? Odpowiadamy na te i inne pytania.

Poród w wodzie

Poród w wodzie Rodzenie w wodzie nie stanowi dziś sensacji. Nie jest też traktowane jak fanaberia rodziców. Uznaje się, że woda zmniejsza u rodzącej odczucie bólu, a maluch nie przeżywa szoku związanego z przejściem na drugą stronę brzuszka. Nie tylko jednak! W dalszej części artykułu szeroko o pożytkach, ale i zagrożeniach, porodów wodnych dla mamy i dziecka.

Poród rodzinny

Poród rodzinny Kiedyś rodząca kobieta miała obowiązek samotnie leżeć na wznak na porodowym łóżku, nie mogła chodzić, nie mogła wziąć prysznica. Malucha zabierano matce zaraz po porodzie i przynoszono regularnie co trzy godziny do karmienia. Obecnie wszystko się zmieniło, można rodzić z mężem, nikt matce nie odbiera dziecka...

Poród siłami natury

Poród siłami natury Dość wyświechtane określenie - „poród siłami natury" - bywa używane niezgodnie ze swoim znaczeniem. Obiegowo więc głosi się, że każdy poród, który nie kończy się cesarką, próżniociągiem czy kleszczami, to poród SN czy poród naturalny. Nie jest to jednak prawdą.

Poród bez nacinania krocza

Poród bez nacinania krocza Jakie są wskazania do nacięcia krocza podczas porodu? Czy kobieta może nie zgodzić się na nacięcie krocza? W jaki sposób nacina się krocze? Na te i wiele innych pytań, odpowiedź znajdziesz w artykule.

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • W Holandii rodzimy w szpitalu. Jest tez lekki nacisk,co by tatus przy porodzie byl obecny. Dodatkowo, po urodzeniu dziecka,jesli nic zlego sie nie dzieje,to po kilku godzinach wraca sie do domu i przez pierwsze kilka dni korzysta sie (jesli oczywiscie sie tego chce) z pomocy poloznej, ktora przychodzi, pomaga przy dziecku,ale rowniez przy obowiazkach domowych takich jak chocby sprzatanie,czy podanie kawy gosciom. Osobiscie tutaj nie rodzilam,ale mialam okazja przyjrzec sie temu z bliska,kiedy urodzila siostra mojego partnera. Po okolo 5ciu godzinach od porodu wrocila z synkiem do domu. Osobiscie uwazam,ze jest to dobre. W Polsce przelezalam z corka 3 dni w szpitalu po porodzie, maz mogl ja zobaczyc jedynie przez szybe. Uwazam,ze ojciec powinien byc przy zonie i dziecku od samego poczatku. A w moim szpitalu niestety - byl zakaz odwiedzin, jak chcialam sie z kims zobaczyc,to musialam wychodzic z 'porodowki' i siedziec na zimnej, drewnianej lawce, a dziecka ze soba zabrac nie moglam.
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.