Gdy dziecko przeklina - Benc.pl

Gdy dziecko przeklina

Kategoria: Przedszkolak, Wychowanie Dodano: 31.1.2012 (11:36)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Na początku myślisz, że się przesłyszałaś. Ale już po chwili do ciebie dociera, że TO słowo naprawdę wydobyło się z niewinnych usteczek twojego maluszka. Jak to możliwe, że kilkulatek zna taki wyraz? Gdzie go usłyszał? Po co powtarza? Czy trzeba go za to ukarać? I co zrobić, by szybko o nim zapomniał i przestał używać?

Dlaczego dziecko przeklina?

Sprawa jest prosta - kilkulatek potrzebuje uwagi, a używanie zakazanych wyrazów wywołuje w jego otoczeniu gwałtowne reakcje. Choć z naszego, dorosłego punktu widzenia, te reakcje nie powinny sprawiać mu przyjemności (wszak często są to krzyki, kary i "pogadanki") dla niego są ciekawe, bo po prostu są.

Kilkuletni maluch nie ma zbyt wielu szans, by wpływać na świat, który go otacza. To rodzice decydują że musi iść do przedszkola, co będzie jadł na obiad, jaką zabawkę mu kupią i dokąd pojadą na wakacje. A mały człowiek bardzo chciałby o czymś sam decydować.

Może jednak co najwyżej pomarudzić przy jedzeniu lub zwlekać z położeniem się spać, a także zrobić coś, co wywoła u rodziców gwałtowną reakcję - powiedzieć brzydkie słowo. Odkrycie, że jeden wyraz jest w stanie skierować całą uwagę rodziców tylko na niego, jest bardzo podniecające. Dziecko szybko uczy się to wykorzystywać, by wciąż znajdować się w kręgu zainteresowania, wywoływać gwałtowne reakcje i z radością je obserwować. Czuje się też ważne, gdyż podkradło dorosłym "tajemnicę" - wyraz, który był przed nim ukrywany. Używanie go czyni go częścią świata dorosłych, pozwala mu przekraczać granice, zrywać zakazany owoc. A ten, jak wiadomo, kusi. Bardzo trudno jest mu się oprzeć, zwłaszcza gdy jest się tak małym.

Skąd maluch zna brzydkie wyrazy?

Na ogół, niestety, z własnego domu. Dorosłym często wydaje się, że dziecko słyszy tylko te wypowiedzi, które skierowane są bezpośrednio do niego, a rozmowy pomiędzy dorosłymi zupełnie go nie interesują. Tymczasem kilkulatek jest chłonny jak gąbka, przyswaja wszystko, co pochwycą jego uszy, zapamiętuje i potem odtwarza - w przeróżnych, nie zawsze wygodnych dla rodziców okolicznościach. Jeżeli mama lub tata mają zwyczaj wplatania w swoje wypowiedzi tak zwanych "przerywników", nie ma szans, by dziecko nie zaczęło przeklinać. I żeby się tego oduczyło.

Jeżeli w domu nie padają niecenzuralne wyrazy, winowajcą może być przedszkole. Dzieci są różne, pochodzą z różnych domów i nie mamy wpływu na to, jakimi wyrazami posługują się w czasie zabawy. Nauczycielki mogą, choć nie muszą zauważyć problemu, ale nawet starając się wpłynąć na przeklinające dziecko mogą co najwyżej poprosić je o zmianę słownictwa lub postawić za karę w kącie. Nie uchronią innych dzieci przed "zakażeniem" niecenzuralnymi słówkami. Z tym muszą sobie poradzić ich rodzice.

Kolejnym winowajcą może być telewizja. Nie wszyscy rodzice przykładają wagę do tego, co oglądają ich dzieci. W wielu domach telewizor jest włączony przez całe dnie, a dźwięki wydobywające się z jego głośników stanowią nieodzowne tło dla domowego życia. Dziecko zaś chłonie - nieładne wyrazy, ale także nieodpowiednie dla swojego wieku obrazy (np. zwłoki w serialach kryminalnych). Dobrze, by rodzice traktowali telewizor nie jak kolejnego członka rodziny, lecz narzędzie włączane w odpowiednich porach i w konkretnych celach. Tylko wówczas mogą w pełni kontrolować, czego nauczy on ich dzieci.

Podobne tematy

Maluch u dentysty

Maluch u dentysty Wizyta u dentysty spędza sen z powiek niejednego dorosłego. Wizja borowania, leczenia kanałowego czy nawet zwykłej wizyty kontrolnej rozpatrywana jest nieraz jak niebezpieczny zabieg chirurgiczny. Jeśli tak dzieje się w umyśle osoby dorosłej to co dopiero w psychice małego człowieka, dla którego taka wyprawa jest na pewno czymś emocjonującym, powiązanym z masą obaw. Dlatego na taką „przygodę" malucha trzeba odpowiednio przygotować.

Gdy dziecko źle się zachowuje W sytuacjach kiedy dziecko postępuje inaczej niż byśmy tego chcieli, mówimy, że źle się zachowuje. Większość dorosłych uważa, że dzieci są grzeczne lub niegrzeczne. Czy słusznie? Często słyszmy takie zwroty jak: „Spójrz jak Franek ładnie się dziś zachowuje, a Ty jesteś okropnie niegrzeczny!", „Ola jest okropnie niegrzeczna", czy też: „Pamiętaj, żeby dobrze się zachowywać w przedszkolu...

Dziecko w szpitalu

Dziecko w szpitalu Hospitalizacja dziecka to zawsze trudny i stresujący czas dla malucha i rodziców. Jak przetrwać pobyt dziecka w szpitalu? Jak się zorganizować? Jak pomóc dziecku przejść chorobę i jak przetrwać te trudne chwile?

Dziecko przed telewizorem Telewizory stoją dziś w większości polskich domów. Czasem nawet w kilku pokojach jednego mieszkania. Zetknięcie się więc malucha ze szklanym ekranem jest czymś oczywistym. W którymś momencie - około trzeciego roku życia - dzieci odkrywają jego magię i potrafią siedzieć przed telewizorem godzinami, całkiem wyłączone z rzeczywistości. Czy tak jednak być powinno? Oglądanie telewizji może...

Gdy dziecko kłamie i kradnie

Gdy dziecko kłamie i kradnie Problem kradzieży i okłamywania wśród dzieci i młodzieży nie jest niczym nowym. Rolą rodzica w takim wypadku jest umiejętne ochronienie dziecka przed takimi występkami, a gdy już do nich dojdzie sprawiedliwe ocenienie sytuacji i poprawne zareagowanie na zachowanie dziecka. Prawidłowe, czyli jakie?

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • dziecko trzeba obserwować a także nie dopuścić do przeklinania
  • aaaaaaaaaaaaaaaallllllllllgthheeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeehrdetjmke5jhtenwsr5j5ei
  • Kiedy dziecko jest malutkie,najlepszym sposbem jest niereagowanie.Każdy usmiech z naszej strony upewni go,że rozbawia tym rodziców i będzie to powtarzało.Z biegiem czasu po prostu zapomni.
    Gorzej kiedy dziecko jest starsze i mówi to świadomie.Ale myśle,że choćbyśmy się starali, by nie nauczyło sie tego od nas,to i tak przyniesie to prędzej czy później ze szkoły.Wtedy trzeba powziąć już jakieś bardziej radykalne srodki.Rodzice jednym słowem mają przekichane.
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Gdy dziecko przeklina

Kategoria: Przedszkolak, Wychowanie Dodano: 31.1.2012 (11:36)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Na początku myślisz, że się przesłyszałaś. Ale już po chwili do ciebie dociera, że TO słowo naprawdę wydobyło się z niewinnych usteczek twojego maluszka. Jak to możliwe, że kilkulatek zna taki wyraz? Gdzie go usłyszał? Po co powtarza? Czy trzeba go za to ukarać? I co zrobić, by szybko o nim zapomniał i przestał używać?

Dlaczego dziecko przeklina?

Sprawa jest prosta - kilkulatek potrzebuje uwagi, a używanie zakazanych wyrazów wywołuje w jego otoczeniu gwałtowne reakcje. Choć z naszego, dorosłego punktu widzenia, te reakcje nie powinny sprawiać mu przyjemności (wszak często są to krzyki, kary i "pogadanki") dla niego są ciekawe, bo po prostu są.

Kilkuletni maluch nie ma zbyt wielu szans, by wpływać na świat, który go otacza. To rodzice decydują że musi iść do przedszkola, co będzie jadł na obiad, jaką zabawkę mu kupią i dokąd pojadą na wakacje. A mały człowiek bardzo chciałby o czymś sam decydować.

Może jednak co najwyżej pomarudzić przy jedzeniu lub zwlekać z położeniem się spać, a także zrobić coś, co wywoła u rodziców gwałtowną reakcję - powiedzieć brzydkie słowo. Odkrycie, że jeden wyraz jest w stanie skierować całą uwagę rodziców tylko na niego, jest bardzo podniecające. Dziecko szybko uczy się to wykorzystywać, by wciąż znajdować się w kręgu zainteresowania, wywoływać gwałtowne reakcje i z radością je obserwować. Czuje się też ważne, gdyż podkradło dorosłym "tajemnicę" - wyraz, który był przed nim ukrywany. Używanie go czyni go częścią świata dorosłych, pozwala mu przekraczać granice, zrywać zakazany owoc. A ten, jak wiadomo, kusi. Bardzo trudno jest mu się oprzeć, zwłaszcza gdy jest się tak małym.

Skąd maluch zna brzydkie wyrazy?

Na ogół, niestety, z własnego domu. Dorosłym często wydaje się, że dziecko słyszy tylko te wypowiedzi, które skierowane są bezpośrednio do niego, a rozmowy pomiędzy dorosłymi zupełnie go nie interesują. Tymczasem kilkulatek jest chłonny jak gąbka, przyswaja wszystko, co pochwycą jego uszy, zapamiętuje i potem odtwarza - w przeróżnych, nie zawsze wygodnych dla rodziców okolicznościach. Jeżeli mama lub tata mają zwyczaj wplatania w swoje wypowiedzi tak zwanych "przerywników", nie ma szans, by dziecko nie zaczęło przeklinać. I żeby się tego oduczyło.

Jeżeli w domu nie padają niecenzuralne wyrazy, winowajcą może być przedszkole. Dzieci są różne, pochodzą z różnych domów i nie mamy wpływu na to, jakimi wyrazami posługują się w czasie zabawy. Nauczycielki mogą, choć nie muszą zauważyć problemu, ale nawet starając się wpłynąć na przeklinające dziecko mogą co najwyżej poprosić je o zmianę słownictwa lub postawić za karę w kącie. Nie uchronią innych dzieci przed "zakażeniem" niecenzuralnymi słówkami. Z tym muszą sobie poradzić ich rodzice.

Kolejnym winowajcą może być telewizja. Nie wszyscy rodzice przykładają wagę do tego, co oglądają ich dzieci. W wielu domach telewizor jest włączony przez całe dnie, a dźwięki wydobywające się z jego głośników stanowią nieodzowne tło dla domowego życia. Dziecko zaś chłonie - nieładne wyrazy, ale także nieodpowiednie dla swojego wieku obrazy (np. zwłoki w serialach kryminalnych). Dobrze, by rodzice traktowali telewizor nie jak kolejnego członka rodziny, lecz narzędzie włączane w odpowiednich porach i w konkretnych celach. Tylko wówczas mogą w pełni kontrolować, czego nauczy on ich dzieci.

Podobne tematy

Maluch u dentysty

Maluch u dentysty Wizyta u dentysty spędza sen z powiek niejednego dorosłego. Wizja borowania, leczenia kanałowego czy nawet zwykłej wizyty kontrolnej rozpatrywana jest nieraz jak niebezpieczny zabieg chirurgiczny. Jeśli tak dzieje się w umyśle osoby dorosłej to co dopiero w psychice małego człowieka, dla którego taka wyprawa jest na pewno czymś emocjonującym, powiązanym z masą obaw. Dlatego na taką „przygodę" malucha trzeba odpowiednio przygotować.

Gdy dziecko źle się zachowuje W sytuacjach kiedy dziecko postępuje inaczej niż byśmy tego chcieli, mówimy, że źle się zachowuje. Większość dorosłych uważa, że dzieci są grzeczne lub niegrzeczne. Czy słusznie? Często słyszmy takie zwroty jak: „Spójrz jak Franek ładnie się dziś zachowuje, a Ty jesteś okropnie niegrzeczny!", „Ola jest okropnie niegrzeczna", czy też: „Pamiętaj, żeby dobrze się zachowywać w przedszkolu...

Dziecko w szpitalu

Dziecko w szpitalu Hospitalizacja dziecka to zawsze trudny i stresujący czas dla malucha i rodziców. Jak przetrwać pobyt dziecka w szpitalu? Jak się zorganizować? Jak pomóc dziecku przejść chorobę i jak przetrwać te trudne chwile?

Dziecko przed telewizorem Telewizory stoją dziś w większości polskich domów. Czasem nawet w kilku pokojach jednego mieszkania. Zetknięcie się więc malucha ze szklanym ekranem jest czymś oczywistym. W którymś momencie - około trzeciego roku życia - dzieci odkrywają jego magię i potrafią siedzieć przed telewizorem godzinami, całkiem wyłączone z rzeczywistości. Czy tak jednak być powinno? Oglądanie telewizji może...

Gdy dziecko kłamie i kradnie

Gdy dziecko kłamie i kradnie Problem kradzieży i okłamywania wśród dzieci i młodzieży nie jest niczym nowym. Rolą rodzica w takim wypadku jest umiejętne ochronienie dziecka przed takimi występkami, a gdy już do nich dojdzie sprawiedliwe ocenienie sytuacji i poprawne zareagowanie na zachowanie dziecka. Prawidłowe, czyli jakie?

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • dziecko trzeba obserwować a także nie dopuścić do przeklinania
  • aaaaaaaaaaaaaaaallllllllllgthheeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeehrdetjmke5jhtenwsr5j5ei
  • Kiedy dziecko jest malutkie,najlepszym sposbem jest niereagowanie.Każdy usmiech z naszej strony upewni go,że rozbawia tym rodziców i będzie to powtarzało.Z biegiem czasu po prostu zapomni.
    Gorzej kiedy dziecko jest starsze i mówi to świadomie.Ale myśle,że choćbyśmy się starali, by nie nauczyło sie tego od nas,to i tak przyniesie to prędzej czy później ze szkoły.Wtedy trzeba powziąć już jakieś bardziej radykalne srodki.Rodzice jednym słowem mają przekichane.
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.