Neozwiązki - Benc.pl

Neozwiązki

Kategoria: Kobieta, Z życia wzięte Dodano: 24.1.2012 (14:07)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Tradycyjny model rodziny, czyli klasyczne 2+2, powoli odchodzi do lamusa. Coraz częściej wypierają go inne układy. Zmieniają się priorytety młodych ludzi, zmienia się ich stosunek do wiązania się, zakładania rodziny i rodzenia dzieci.  Coraz więcej par decyduje się żyć w nieformalnych związkach, nie myśli o dzieciach lub zadowala się zaledwie jednym. Za granicą modne stają się przedziwne rodzinne konstelacje, które jednak potrafią dawać ludziom szczęście. To, co 30 lat temu było zupełnie niemożliwe, teraz staje się normą.

Czym jest rodzina?

Jeszcze do niedawna oczywistym było, że członkowie rodziny muszą być ze sobą spokrewnieni lub pozostawać w związku małżeńskim. Ogólnie przyjęte definicje rodziny nie pozostawiają co do tego żadnych wątpliwości. Według A. Comte'a rodzina to podstawowa grupa społeczna złożona z małżeństwa i dzieci oraz ogółu krewnych każdego z małżonków (1839 r). Znany polski socjolog Jan Szczepański pisał, że "Rodzina jest grupą złożoną z osób połączonych stosunkiem małżeńskim i rodzicielskim (1970 r). Jeszcze nowsza definicja pochodząca ze Słownika Socjologicznego (1997) panów Olechnickiego i Załęckiego głosi, że rodzina tworzona jest przez osoby połączone pokrewieństwem, małżeństwem lub adopcją, które mieszkają razem, prowadzą wspólne gospodarstwo domowe i wspólnie uczestniczą w realizowaniu celów związanych z wychowywaniem dzieci.

W świetle powyższych definicji pary żyjące na kocią łapę nie stanowią rodziny nawet wówczas, jeśli dorobiły się gromadki wspólnych dzieci. A co z małżeństwami, które z różnych przyczyn nie żyją pod wspólnym dachem, ale mimo to kochają się i nie planują rozwodu? Co z parami homoseksualnymi wychowującymi dziecko jednego z partnerów? Jak zaklasyfikować domy posklejane z członków rozpadniętych rodzin (rozwiedzieni małżonkowie, ich nowi partnerzy, dzieci z poprzednich małżeństw itp.)?  Być może będzie do nich pasowała jedna z nowszych definicji rodziny autorstwa socjolog Barbary Szackiej: "Rodzina to instytucja reprodukcyjno-socjalizacyjna, stanowiąca wspólne gospodarstwo domowe". Brzmi strasznie? Owszem. A w dodatku nadal nie obejmuje wszystkich istniejących związków międzyludzkich, które uważają siebie za pełnoprawne rodziny. Osoby bardzo tolerancyjne są zdania, że każdy człowiek ma prawo żyć tak, jak chce, a jego dzieci świetnie się do tych nietypowych warunków aklimatyzują. Osoby mniej tolerancyjne twierdzą, że współczesny świat po prostu stanął na głowie.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Neozwiązki

Kategoria: Kobieta, Z życia wzięte Dodano: 24.1.2012 (14:07)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Tradycyjny model rodziny, czyli klasyczne 2+2, powoli odchodzi do lamusa. Coraz częściej wypierają go inne układy. Zmieniają się priorytety młodych ludzi, zmienia się ich stosunek do wiązania się, zakładania rodziny i rodzenia dzieci.  Coraz więcej par decyduje się żyć w nieformalnych związkach, nie myśli o dzieciach lub zadowala się zaledwie jednym. Za granicą modne stają się przedziwne rodzinne konstelacje, które jednak potrafią dawać ludziom szczęście. To, co 30 lat temu było zupełnie niemożliwe, teraz staje się normą.

Czym jest rodzina?

Jeszcze do niedawna oczywistym było, że członkowie rodziny muszą być ze sobą spokrewnieni lub pozostawać w związku małżeńskim. Ogólnie przyjęte definicje rodziny nie pozostawiają co do tego żadnych wątpliwości. Według A. Comte'a rodzina to podstawowa grupa społeczna złożona z małżeństwa i dzieci oraz ogółu krewnych każdego z małżonków (1839 r). Znany polski socjolog Jan Szczepański pisał, że "Rodzina jest grupą złożoną z osób połączonych stosunkiem małżeńskim i rodzicielskim (1970 r). Jeszcze nowsza definicja pochodząca ze Słownika Socjologicznego (1997) panów Olechnickiego i Załęckiego głosi, że rodzina tworzona jest przez osoby połączone pokrewieństwem, małżeństwem lub adopcją, które mieszkają razem, prowadzą wspólne gospodarstwo domowe i wspólnie uczestniczą w realizowaniu celów związanych z wychowywaniem dzieci.

W świetle powyższych definicji pary żyjące na kocią łapę nie stanowią rodziny nawet wówczas, jeśli dorobiły się gromadki wspólnych dzieci. A co z małżeństwami, które z różnych przyczyn nie żyją pod wspólnym dachem, ale mimo to kochają się i nie planują rozwodu? Co z parami homoseksualnymi wychowującymi dziecko jednego z partnerów? Jak zaklasyfikować domy posklejane z członków rozpadniętych rodzin (rozwiedzieni małżonkowie, ich nowi partnerzy, dzieci z poprzednich małżeństw itp.)?  Być może będzie do nich pasowała jedna z nowszych definicji rodziny autorstwa socjolog Barbary Szackiej: "Rodzina to instytucja reprodukcyjno-socjalizacyjna, stanowiąca wspólne gospodarstwo domowe". Brzmi strasznie? Owszem. A w dodatku nadal nie obejmuje wszystkich istniejących związków międzyludzkich, które uważają siebie za pełnoprawne rodziny. Osoby bardzo tolerancyjne są zdania, że każdy człowiek ma prawo żyć tak, jak chce, a jego dzieci świetnie się do tych nietypowych warunków aklimatyzują. Osoby mniej tolerancyjne twierdzą, że współczesny świat po prostu stanął na głowie.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.