Przyjacielski seks? - Benc.pl

Przyjacielski seks?

Kategoria: Kobieta, Seks i antykoncepcja Dodano: 24.1.2012 (13:58)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Przyjaźń i seks - tak! Miłość, zaangażowanie, plany na przyszłość - nie ma mowy! Coraz więcej Polaków ucieka przed tradycyjnymi związkami i wchodzi w niezobowiązujące układy oparte wyłącznie na seksie. Czy to dobry sposób na przyjemne, wesołe i pozbawione frustracji życie? Czy raczej prosta droga ku samotności?

Kim są "przyjaciele z bonusem"?

Zjawisko "przyjaciół z bonusem" na Zachodzie funkcjonuje już wiele lat. W Polsce jest nowością. Mowa oczywiście o oficjalnej, opisywanej w książkach i mediach "modzie" na niezobowiązujący, przyjacielski seks, gdyż można przypuszczać, że przed nastaniem trendu część Polaków żyła już w tego typu związkach.

Różnica polega na tym, że obecnie "friends with benefits" nie są już tematem tabu, a wręcz przeciwnie - szybko stają się kuszącą alternatywą dla tradycyjnych związków. Single nie wstydzą się już przyznawać, że poszukują właśnie takiej formy relacji z płcią przeciwną, powstają nawet portale dla osób niezainteresowanych trwałymi związkami.

Brzmi przerażająco? Co to za ludzie, którzy nie potrzebują miłości? Chyba zupełnie zwyczajni, tylko mocno osadzeni w dzisiejszych realiach - zabiegani, skrajnie zapracowani, niezależni finansowo, dzięki nowoczesnej medycynie i kosmetologii - coraz dłużej młodzi i atrakcyjni. Odwlekają założenie rodziny, by jak najdłużej korzystać z niczym nieograniczonej wolności. Ale, jak każdy, potrzebują seksu. Nie z prostytutką (damską czy męską), ale z kimś bliższym, godnym zaufania. Wybór pada więc na podobnych do nich przyjaciół. W tym układzie nikt nie jest stratny, każdy tylko korzysta. Przynajmniej takie jest założenie. W rzeczywistości bywa różnie.

Co na to statystki?

Zjawisko "friends with benefits" od jakiegoś czasu jest wdzięcznym obiektem badań naukowców. Amerykańscy socjologowie twierdzą, że jedynie 10% osób trwających w takim układzie niespodziewanie zakochuje się w partnerze i próbuje przekształcić relację w tradycyjny związek. Nieco więcej, bo aż 36% sex-partnerów po pewnym czasie dochodzi do wniosku, że zbliżenia fizyczne przestały być atrakcyjne i lepiej wrócić do czysto przyjacielskich układów. A około jedna czwarta relacji opartych na seksie rozpada się całkowicie, ludzie oddalają się od siebie i zrywają kontakt. Pozostałe pary podobno mają się dobrze, czerpią z układu same korzyści i przez jakiś czas nie zamierzają z niego rezygnować.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • ja jak miałam 17 lat i uprawiałam po raz pierwszy seks z moim przyjacielem wtedy urodziło mi się 1 dziecko coprawda teraz już nie jesteśmy razem ale nadal się przyjażnimy
  • Witam, Nazywam się Ewa Włodarczyk i jestem studentką V roku psychologii na Uniwersytecie Łódzkim. Chciałabym zaprosić udziału w badaniu na temat związków Friends with Benefits (FWB, „przyjaciele na seks/ z bonusem”). Badanie jest adresowane do osób będących aktualnie w takich związkach, przeprowadzane na potrzeby pracy magisterskiej i całkowicie anonimowe, a jego wyniki są poufne i posłużą wyłącznie do celów naukowych.. Nie ukrywam że bardzo zależy mi na Waszej pomocy, a każda osoba, która weźmie udział w badaniu jest dla mnie na wagę złota ;) (Jeśli kogoś będą interesowały wyniki, to jak najbardziej po przeanalizowaniu zebranych danych mogę je udostępnić). Zdaję sobie sprawę z tego, że pytania otwarte w pierwszej części badania mogą zniechęcać, ale bardzo zależy mi na Waszych odpowiedziach na nie, bo są źródłem najcenniejszych informacji, których nie dadzą standardowe kwestionariusze.

    Link do badania:
    docs.google.com

    Z góry ogromnie dziękuję za pomoc
  • Kolezenski seks to nic zlego, dopuki ktores sie nie zakocha. Bylam w trzech takich ukladach. 1 zakochalam sie i zakonczylo sie porazka, 2 spoko, do tej pory ze soba piszemy i gadamy, a 3 trwa i nie wiem jak sie zakonczy, ale obawiam sie ze moge sie zakochac, mimo iż mialam juz nauczke, wiec chce sie wycofac, by uiknac zlamanego serca. Nie ma na to reguly czy jest to dobre czy zle, to zalezy od podejscia, a uwazam ze seks w zyciu jest bardzo istoty i mimo braku stalego partnera, takie wyjscie wydaje mi sie w pelni odpowiednie.
  • byłam w 3 takich związkach
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Przyjacielski seks?

Kategoria: Kobieta, Seks i antykoncepcja Dodano: 24.1.2012 (13:58)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Przyjaźń i seks - tak! Miłość, zaangażowanie, plany na przyszłość - nie ma mowy! Coraz więcej Polaków ucieka przed tradycyjnymi związkami i wchodzi w niezobowiązujące układy oparte wyłącznie na seksie. Czy to dobry sposób na przyjemne, wesołe i pozbawione frustracji życie? Czy raczej prosta droga ku samotności?

Kim są "przyjaciele z bonusem"?

Zjawisko "przyjaciół z bonusem" na Zachodzie funkcjonuje już wiele lat. W Polsce jest nowością. Mowa oczywiście o oficjalnej, opisywanej w książkach i mediach "modzie" na niezobowiązujący, przyjacielski seks, gdyż można przypuszczać, że przed nastaniem trendu część Polaków żyła już w tego typu związkach.

Różnica polega na tym, że obecnie "friends with benefits" nie są już tematem tabu, a wręcz przeciwnie - szybko stają się kuszącą alternatywą dla tradycyjnych związków. Single nie wstydzą się już przyznawać, że poszukują właśnie takiej formy relacji z płcią przeciwną, powstają nawet portale dla osób niezainteresowanych trwałymi związkami.

Brzmi przerażająco? Co to za ludzie, którzy nie potrzebują miłości? Chyba zupełnie zwyczajni, tylko mocno osadzeni w dzisiejszych realiach - zabiegani, skrajnie zapracowani, niezależni finansowo, dzięki nowoczesnej medycynie i kosmetologii - coraz dłużej młodzi i atrakcyjni. Odwlekają założenie rodziny, by jak najdłużej korzystać z niczym nieograniczonej wolności. Ale, jak każdy, potrzebują seksu. Nie z prostytutką (damską czy męską), ale z kimś bliższym, godnym zaufania. Wybór pada więc na podobnych do nich przyjaciół. W tym układzie nikt nie jest stratny, każdy tylko korzysta. Przynajmniej takie jest założenie. W rzeczywistości bywa różnie.

Co na to statystki?

Zjawisko "friends with benefits" od jakiegoś czasu jest wdzięcznym obiektem badań naukowców. Amerykańscy socjologowie twierdzą, że jedynie 10% osób trwających w takim układzie niespodziewanie zakochuje się w partnerze i próbuje przekształcić relację w tradycyjny związek. Nieco więcej, bo aż 36% sex-partnerów po pewnym czasie dochodzi do wniosku, że zbliżenia fizyczne przestały być atrakcyjne i lepiej wrócić do czysto przyjacielskich układów. A około jedna czwarta relacji opartych na seksie rozpada się całkowicie, ludzie oddalają się od siebie i zrywają kontakt. Pozostałe pary podobno mają się dobrze, czerpią z układu same korzyści i przez jakiś czas nie zamierzają z niego rezygnować.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • ja jak miałam 17 lat i uprawiałam po raz pierwszy seks z moim przyjacielem wtedy urodziło mi się 1 dziecko coprawda teraz już nie jesteśmy razem ale nadal się przyjażnimy
  • Witam, Nazywam się Ewa Włodarczyk i jestem studentką V roku psychologii na Uniwersytecie Łódzkim. Chciałabym zaprosić udziału w badaniu na temat związków Friends with Benefits (FWB, „przyjaciele na seks/ z bonusem”). Badanie jest adresowane do osób będących aktualnie w takich związkach, przeprowadzane na potrzeby pracy magisterskiej i całkowicie anonimowe, a jego wyniki są poufne i posłużą wyłącznie do celów naukowych.. Nie ukrywam że bardzo zależy mi na Waszej pomocy, a każda osoba, która weźmie udział w badaniu jest dla mnie na wagę złota ;) (Jeśli kogoś będą interesowały wyniki, to jak najbardziej po przeanalizowaniu zebranych danych mogę je udostępnić). Zdaję sobie sprawę z tego, że pytania otwarte w pierwszej części badania mogą zniechęcać, ale bardzo zależy mi na Waszych odpowiedziach na nie, bo są źródłem najcenniejszych informacji, których nie dadzą standardowe kwestionariusze.

    Link do badania:
    docs.google.com

    Z góry ogromnie dziękuję za pomoc
  • Kolezenski seks to nic zlego, dopuki ktores sie nie zakocha. Bylam w trzech takich ukladach. 1 zakochalam sie i zakonczylo sie porazka, 2 spoko, do tej pory ze soba piszemy i gadamy, a 3 trwa i nie wiem jak sie zakonczy, ale obawiam sie ze moge sie zakochac, mimo iż mialam juz nauczke, wiec chce sie wycofac, by uiknac zlamanego serca. Nie ma na to reguly czy jest to dobre czy zle, to zalezy od podejscia, a uwazam ze seks w zyciu jest bardzo istoty i mimo braku stalego partnera, takie wyjscie wydaje mi sie w pelni odpowiednie.
  • byłam w 3 takich związkach
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.