Gdy dziecko rodzi się martwe - Benc.pl

Gdy dziecko rodzi się martwe

Kategoria: Ciąża, Poród i połóg Dodano: 31.1.2012 (12:10)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Czy każde zmarłe dziecko ma prawo do pochówku? Teoretycznie tak, co zresztą wydaje się oczywiste. Niestety, w rzeczywistości bywa różnie. Rodzice dzieci, które nie dożyły porodu, opowiadają przerażające historie o ich smutnym końcu. Znieczulica w służbie zdrowia, brak empatii ze strony rodziny, odwrócenie się Kościoła plecami do rodziców w żałobie. To wszystko zdarza się naprawdę, dzisiaj, w XXI wieku, nawet w największych polskich miastach. Jak to możliwe, że dotknięci tragedią rodzice muszą samotnie walczyć o prawo do godnego pożegnania swojego dziecka?

Oczywistym jest, że nie każdy człowiek podziela pogląd, jakoby życie poczęte należało chronić od samego początku. W naszym kraju aborcja dopuszczalna jest jednak w zaledwie garstce przypadków - gwałtu, zagrożenia życia matki, ciężkiego upośledzenia płodu. O aborcji mówi się dużo i chętnie, prawie wszyscy mamy na jej temat mniej lub bardziej wyrobione zdanie. Zdecydowanie mniej ciekawym obiektem dyskusji są tzw. martwe urodzenia. Czyli dzieci, którym z różnych powodów nie dane było doczekać porodu. Zmarły w łonie matki, na ogół przedwcześnie, tygodnie lub miesiące przed planowanym terminem. Były chciane, wyczekiwane, kochane.

Cóż z tego, skoro przez lekarzy i (nierzadko) księży potraktowane zostały jak odpad medyczny, który należy spalić w przyszpitalnej spalarni? Razem z amputowanymi kończynami, wyciętymi wyrostkami robaczkowymi. Gdyby tylko nie urodziły się martwe, gdyby przeżyły choć minutę poza łonem matki… To straszny paradoks - ten sam pięciomiesięczny płód może zostać potraktowany jak odpad (jeśli zostanie urodzony martwo) lub jak pełnoprawny człowiek (gdy po przedwczesnych narodzinach zdąży otworzyć oczy, odetchnąć przynajmniej raz i dopiero wtedy umrzeć). Te kilka minut, sekund nierzadko decyduje o człowieczeństwie - tylko czyim? Płodu czy zajmujących się nim lekarzy i pielęgniarek?

O martwych urodzeniach mówi się mało, bo to temat niewygodny, niewdzięczny. Zanim nie dotknie kogoś bezpośrednio, lub chociaż w najbliższym otoczeniu, jest obcy, dziwny, może nawet wydumany. Kogo może zainteresować los nie do końca wykształconego ludzkiego zarodka? Ludzie mruczą pod nosem: zajmijmy się dziećmi narodzonymi i porzuconymi, to one potrzebują pomocy, pieniędzy, społecznego zaangażowania. A Kościół? Jego postawa jest zadziwiająca, nielogiczna. Z jednej strony potępia aborcję w każdej postaci (nawet gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub zagraża życiu matki) - bo poczęte życie należy ratować za wszelką cenę, bo to już człowiek, osobna jednostka, stworzenie boskie.

Podobne tematy

Zasiłek na dziecko w Europie

Zasiłek na dziecko w Europie Wielu młodych ludzi decyduje się wyjechać za granicę - za pracą, za chlebem i aby tam założyć rodzinę. Na zachodzie zupełnie inaczej postrzega się socjalne dbanie o rodzinę. A gdzie najbardziej opłaca się wyjechać? Podpowiadamy w artykule.

Wcześniak - przedwcześnie urodzone dziecko W Polsce rocznie rodzi się ok. 40 000 wcześniaków , co stanowi 10% wszystkich noworodków. W raporcie dotyczącym umieralności dzieci przedwcześnie urodzonych w krajach Unii Europejskiej znaleźliśmy się na drugim od końca miejscu. Statystyki nie pozostawiają złudzeń - dzieci, które przedwcześnie przychodzą na świat w miastach, gdzie brakuje szpitala zapewniającego specjalistyczną opiekę i...

Gdy czekasz na pierwsze dziecko - pytania i odpowiedzi

Gdy czekasz na pierwsze dziecko - pytania i odpowiedzi Czy kot musi zniknąć z otoczenia ciężarnej? Czy można przewidzieć płeć dziecka, oceniając wygląd matki? Jak radzić sobie z mdłościami i przeziębieniem w ciąży? Co stosować na hemoroidy w trakcie ciąży? Jak można zapobiegać pojawieniu się rozstępów?

Czas na dziecko, czyli kiedy najlepiej się na nie zdecydować. Ile kobiet jest na świecie, tyle tak naprawdę opinii dotyczących macierzyństwa . Zdarza się, że nie zawsze same, świadomie decydują się podjąć ten krok, czasami wybiera za nie życie, czasami osoby trzecie. Skupiając się jednak na % z nich, tych które samodzielnie podjęły decyzję o byciu matką, o daniu życia nowej istocie, należy rozważyć jakie czynniki miały wpływ na to, że decyzję ową...

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • He j dziewczyny znam wasz ból dokładnie rok temu urodziłam martwą córeczkę. ..do dziś nie umiemy się z mężem z tym pogodzić to jest straszne dla rodziców którzy bardzo chcą dzidziusia tak jak i my czy wy dziewczyny ból nie mija....ciążę miałam idealna nic wzorowa a tu przed porodem łożysko się okleiny krwotok i dalej już tylko masakra....postanowiliśmy z mężem starać się o następne ale Bóg nas chyba karze i mamy problem z zajściem w ciążę nic się nie udaje chyba się już nie uda pozdrawiam wszystkie mamy aniołków.
  • Ja niestety...........:(przezylam to dwa razy...to moi synowie...1raz to 11lat temu..w 38tyg...zmarł...po w12ej godz,zycia,,a drugiego syna urodzilam w grudniu tego2013.. w 38tyg,,,,urodzilam martwe.taki ---prezent ---6na mikolajki...dlaczego??????????????to ja..........tak kochalam oczekiwalam pod sercem nosilam...walczylam,,,badania itd,,,i zamiast prezenty...kochac i tulic,,,,musze wycieczki robic na cmentarz do moich dzieci..jestem rozżalona braaak słow
  • Kościół, a pogrzeb dzieci martwo narodzonych i/lub nieochrzczonych

    Kościół zawsze nauczał, że człowiek rozpoczyna swój byt w momencie poczęcia. Konsekwentnie więc w oczach Kościoła każde dziecko, nawet w najmniej zaawansowanej ciąży, jest człowiekiem.

    Potwierdza to stwierdzenie, jakie znalazło się w Instrukcji Donum Vitae Kongregacji Nauki Wiary z dnia 22 lutego1987, cz. I, nr 4) „zwłoki embrionów lub płodów ludzkich, pochodzące z dobrowolnych przerwań ciąży czy też nie, powinny być uszanowane tak, jak zwłoki innych istot ludzkich”. Z kolei Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia w dokumencie pt. Karta Pracowników Służby Zdrowia naucza, iż „Płodowi już martwemu należy się szacunek należny każdemu zmarłemu człowiekowi. Wynika z tego, że nie wolno go niszczyć, jakby był jakimś odpadem. W granicach możliwości należy się mu należyty pochówek.”

    Zgodnie ze stanowiskiem Przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dziecko zmarłe przed porodem, należy traktować, jak dziecko zmarłe przed chrztem. Jeśli jednak rodzice proszą o udział księdza w pogrzebie dziecka, które zmarło przed narodzeniem, takie życzenie można potraktować jako pragnienie chrztu - chrzest pragnienia jest elementem liturgii pogrzebowej dziecka nieochrzczonego.
  • Mimo iż śmierć dziecka przydarzyła się mojej siostrze do dziś nie potrafię o tej sprawie spokojnie myśleć łzy same lecą.Córeczka siostry zmarła w 39 tyg.ciąży, cały czas byłyśmy z mamą przy niej mam żal do lekarzy że nie dali jej zobaczyć,przytulić wiem że ona bardzo to przezywana szczęście ksiądz nie robił problemów z pochowaniem malutkiej,sama niedawno urodziłam i niewyobrażań sobie jak ja bym musiała to przejść to jest niewyobrażalny ból.
  • Przez cały czas czytania artykułu przechodzą mnie ciarki z góry na dół. Współczuję rodzicom, którzy zmuszeni zostali to stawienie czoła takim sytuacją, mam nadzieję, że ja nigdy nie będę musiała.
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Gdy dziecko rodzi się martwe

Kategoria: Ciąża, Poród i połóg Dodano: 31.1.2012 (12:10)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Czy każde zmarłe dziecko ma prawo do pochówku? Teoretycznie tak, co zresztą wydaje się oczywiste. Niestety, w rzeczywistości bywa różnie. Rodzice dzieci, które nie dożyły porodu, opowiadają przerażające historie o ich smutnym końcu. Znieczulica w służbie zdrowia, brak empatii ze strony rodziny, odwrócenie się Kościoła plecami do rodziców w żałobie. To wszystko zdarza się naprawdę, dzisiaj, w XXI wieku, nawet w największych polskich miastach. Jak to możliwe, że dotknięci tragedią rodzice muszą samotnie walczyć o prawo do godnego pożegnania swojego dziecka?

Oczywistym jest, że nie każdy człowiek podziela pogląd, jakoby życie poczęte należało chronić od samego początku. W naszym kraju aborcja dopuszczalna jest jednak w zaledwie garstce przypadków - gwałtu, zagrożenia życia matki, ciężkiego upośledzenia płodu. O aborcji mówi się dużo i chętnie, prawie wszyscy mamy na jej temat mniej lub bardziej wyrobione zdanie. Zdecydowanie mniej ciekawym obiektem dyskusji są tzw. martwe urodzenia. Czyli dzieci, którym z różnych powodów nie dane było doczekać porodu. Zmarły w łonie matki, na ogół przedwcześnie, tygodnie lub miesiące przed planowanym terminem. Były chciane, wyczekiwane, kochane.

Cóż z tego, skoro przez lekarzy i (nierzadko) księży potraktowane zostały jak odpad medyczny, który należy spalić w przyszpitalnej spalarni? Razem z amputowanymi kończynami, wyciętymi wyrostkami robaczkowymi. Gdyby tylko nie urodziły się martwe, gdyby przeżyły choć minutę poza łonem matki… To straszny paradoks - ten sam pięciomiesięczny płód może zostać potraktowany jak odpad (jeśli zostanie urodzony martwo) lub jak pełnoprawny człowiek (gdy po przedwczesnych narodzinach zdąży otworzyć oczy, odetchnąć przynajmniej raz i dopiero wtedy umrzeć). Te kilka minut, sekund nierzadko decyduje o człowieczeństwie - tylko czyim? Płodu czy zajmujących się nim lekarzy i pielęgniarek?

O martwych urodzeniach mówi się mało, bo to temat niewygodny, niewdzięczny. Zanim nie dotknie kogoś bezpośrednio, lub chociaż w najbliższym otoczeniu, jest obcy, dziwny, może nawet wydumany. Kogo może zainteresować los nie do końca wykształconego ludzkiego zarodka? Ludzie mruczą pod nosem: zajmijmy się dziećmi narodzonymi i porzuconymi, to one potrzebują pomocy, pieniędzy, społecznego zaangażowania. A Kościół? Jego postawa jest zadziwiająca, nielogiczna. Z jednej strony potępia aborcję w każdej postaci (nawet gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub zagraża życiu matki) - bo poczęte życie należy ratować za wszelką cenę, bo to już człowiek, osobna jednostka, stworzenie boskie.

Podobne tematy

Zasiłek na dziecko w Europie

Zasiłek na dziecko w Europie Wielu młodych ludzi decyduje się wyjechać za granicę - za pracą, za chlebem i aby tam założyć rodzinę. Na zachodzie zupełnie inaczej postrzega się socjalne dbanie o rodzinę. A gdzie najbardziej opłaca się wyjechać? Podpowiadamy w artykule.

Wcześniak - przedwcześnie urodzone dziecko W Polsce rocznie rodzi się ok. 40 000 wcześniaków , co stanowi 10% wszystkich noworodków. W raporcie dotyczącym umieralności dzieci przedwcześnie urodzonych w krajach Unii Europejskiej znaleźliśmy się na drugim od końca miejscu. Statystyki nie pozostawiają złudzeń - dzieci, które przedwcześnie przychodzą na świat w miastach, gdzie brakuje szpitala zapewniającego specjalistyczną opiekę i...

Gdy czekasz na pierwsze dziecko - pytania i odpowiedzi

Gdy czekasz na pierwsze dziecko - pytania i odpowiedzi Czy kot musi zniknąć z otoczenia ciężarnej? Czy można przewidzieć płeć dziecka, oceniając wygląd matki? Jak radzić sobie z mdłościami i przeziębieniem w ciąży? Co stosować na hemoroidy w trakcie ciąży? Jak można zapobiegać pojawieniu się rozstępów?

Czas na dziecko, czyli kiedy najlepiej się na nie zdecydować. Ile kobiet jest na świecie, tyle tak naprawdę opinii dotyczących macierzyństwa . Zdarza się, że nie zawsze same, świadomie decydują się podjąć ten krok, czasami wybiera za nie życie, czasami osoby trzecie. Skupiając się jednak na % z nich, tych które samodzielnie podjęły decyzję o byciu matką, o daniu życia nowej istocie, należy rozważyć jakie czynniki miały wpływ na to, że decyzję ową...

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • He j dziewczyny znam wasz ból dokładnie rok temu urodziłam martwą córeczkę. ..do dziś nie umiemy się z mężem z tym pogodzić to jest straszne dla rodziców którzy bardzo chcą dzidziusia tak jak i my czy wy dziewczyny ból nie mija....ciążę miałam idealna nic wzorowa a tu przed porodem łożysko się okleiny krwotok i dalej już tylko masakra....postanowiliśmy z mężem starać się o następne ale Bóg nas chyba karze i mamy problem z zajściem w ciążę nic się nie udaje chyba się już nie uda pozdrawiam wszystkie mamy aniołków.
  • Ja niestety...........:(przezylam to dwa razy...to moi synowie...1raz to 11lat temu..w 38tyg...zmarł...po w12ej godz,zycia,,a drugiego syna urodzilam w grudniu tego2013.. w 38tyg,,,,urodzilam martwe.taki ---prezent ---6na mikolajki...dlaczego??????????????to ja..........tak kochalam oczekiwalam pod sercem nosilam...walczylam,,,badania itd,,,i zamiast prezenty...kochac i tulic,,,,musze wycieczki robic na cmentarz do moich dzieci..jestem rozżalona braaak słow
  • Kościół, a pogrzeb dzieci martwo narodzonych i/lub nieochrzczonych

    Kościół zawsze nauczał, że człowiek rozpoczyna swój byt w momencie poczęcia. Konsekwentnie więc w oczach Kościoła każde dziecko, nawet w najmniej zaawansowanej ciąży, jest człowiekiem.

    Potwierdza to stwierdzenie, jakie znalazło się w Instrukcji Donum Vitae Kongregacji Nauki Wiary z dnia 22 lutego1987, cz. I, nr 4) „zwłoki embrionów lub płodów ludzkich, pochodzące z dobrowolnych przerwań ciąży czy też nie, powinny być uszanowane tak, jak zwłoki innych istot ludzkich”. Z kolei Papieska Rada ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia w dokumencie pt. Karta Pracowników Służby Zdrowia naucza, iż „Płodowi już martwemu należy się szacunek należny każdemu zmarłemu człowiekowi. Wynika z tego, że nie wolno go niszczyć, jakby był jakimś odpadem. W granicach możliwości należy się mu należyty pochówek.”

    Zgodnie ze stanowiskiem Przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dziecko zmarłe przed porodem, należy traktować, jak dziecko zmarłe przed chrztem. Jeśli jednak rodzice proszą o udział księdza w pogrzebie dziecka, które zmarło przed narodzeniem, takie życzenie można potraktować jako pragnienie chrztu - chrzest pragnienia jest elementem liturgii pogrzebowej dziecka nieochrzczonego.
  • Mimo iż śmierć dziecka przydarzyła się mojej siostrze do dziś nie potrafię o tej sprawie spokojnie myśleć łzy same lecą.Córeczka siostry zmarła w 39 tyg.ciąży, cały czas byłyśmy z mamą przy niej mam żal do lekarzy że nie dali jej zobaczyć,przytulić wiem że ona bardzo to przezywana szczęście ksiądz nie robił problemów z pochowaniem malutkiej,sama niedawno urodziłam i niewyobrażań sobie jak ja bym musiała to przejść to jest niewyobrażalny ból.
  • Przez cały czas czytania artykułu przechodzą mnie ciarki z góry na dół. Współczuję rodzicom, którzy zmuszeni zostali to stawienie czoła takim sytuacją, mam nadzieję, że ja nigdy nie będę musiała.
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.