Jak obudzić namiętność w związku? - Benc.pl

Jak obudzić namiętność w związku?

Kategoria: Kobieta, Seks i antykoncepcja Dodano: 21.3.2012 (17:52)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Przede wszystkim trzeba zadać sobie bardzo ważne pytanie - czy kocha się tego człowieka, z którym spędziło się tak wiele lat? Oczywiście, po pewnym czasie trudno zdefiniować, czym właściwie ta miłość miałaby być. Z pewnością jest między partnerami przywiązanie, bo to naturalne po tak długim czasie (choćby ten czas poszatkowany był kryzysami i burzami). Ale czy jest cos jeszcze? Czy czujemy ukłucie zazdrości, gdy nasz partner zainteresuje się inną kobietą? Czy wciąż podoba nam się fizycznie? Czy szanujemy go za to, jakim jest człowiekiem? Takich pytań możemy zadać sobie bardzo wiele, gdyż każdy z nas ma za sobą inną historię, inne są jego priorytety i inne rzeczy docenia u płci przeciwnej. Zadajmy więc te najistotniejsze w naszym przypadku. Jeżeli definitywnie uznamy, że kochamy tego człowieka, a także że czujemy, że on kocha nas, możemy sobie pogratulować - wszystko przed nami! Aby odbudować zagubioną namiętność, nie da się bowiem obejść bez miłości. Na samym przywiązaniu nie rozpalimy płomienia.

Na pewnym etapie związku nietrudno pomylić pewne pojęcia - mówimy "potrzebuję więcej namiętności", a nasze ciało woła "daj mi dreszczyk emocji, wrzuć motyle do brzucha, wstrzyknij endorfiny!". Czyli nic innego, jak "cofnij mnie w czasie o x lat, gdy rodziła się ta miłość". Jeśli nie wiąże nas już z partnerem silna, uczuciowa więź, której naturalną konsekwencją jest lojalność, szukamy tych wrażeń gdzieś na zewnątrz. Bo tak jest łatwiej, bo nie widzimy dla siebie szans w dotychczasowej relacji. Tylko miłość może sprawić, że podejmiemy trudy walki o związek, wybierzemy bardziej wyboistą drogę, na końcu której być może nie czekają motyle i fajerwerki, ale dojrzała, pełnowartościowa wspólnota ciał, niegasnący żar i głęboka potrzeba bliskości. Oraz - od czasu do czasu - odrobina pikanterii, oczywiście pod warunkiem, że oboje partnerzy będą mieć na to ochotę.

Poradnikowe zalecenia dla osób pragnących ożywić namiętność brzmią mniej więcej tak: zaskakujcie się nawzajem, ty kup sobie seksowną bieliznę, on niech załatwi wino i świece, kochajcie się przy muzyce. Albo: obejrzycie wspólnie jakiś film erotyczny (tak, produkuje się jeszcze lekkie erotyki, które z porno nie mają zbyt wiele wspólnego), zacznijcie zabawiać się przed telewizorem. Albo: kupcie sobie grę erotyczną, chociażby karcianą z seksownymi zadaniami, które będziecie naprzemiennie wykonywać. Być może też: potrzebujecie odizolowania od codzienności, wyjedźcie gdzieś tylko we dwoje, zakopcie się w hotelowej pościeli, zamawiajcie posiłki do pokoju, karmcie się truskawkami i szampanem, będzie super. Kto wie, może także: kupcie sobie w sex shopie zabawki, wibratory, kajdanki, żele, olejki do masażu i inne bajery, faceci to lubią, a kobiety zazwyczaj doceniają w trakcie.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • U nas to wiek niestety zrobił swoje. Ale mąż zaczął brać maxigrę go i teraz znowu kochamy się jak za młodych lat. Mąż znowu ma mocny i długotrwały wzwód.
  • Trochę nam to zajęło zanim wróciliśmy po porodzie na dobre do sypialni. Rozmawialiśmy i pewnego dnia mąż przyszedł z taki prezentem www.krisline.com i aż grzech było nie wykorzystać :)
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Jak obudzić namiętność w związku?

Kategoria: Kobieta, Seks i antykoncepcja Dodano: 21.3.2012 (17:52)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Przede wszystkim trzeba zadać sobie bardzo ważne pytanie - czy kocha się tego człowieka, z którym spędziło się tak wiele lat? Oczywiście, po pewnym czasie trudno zdefiniować, czym właściwie ta miłość miałaby być. Z pewnością jest między partnerami przywiązanie, bo to naturalne po tak długim czasie (choćby ten czas poszatkowany był kryzysami i burzami). Ale czy jest cos jeszcze? Czy czujemy ukłucie zazdrości, gdy nasz partner zainteresuje się inną kobietą? Czy wciąż podoba nam się fizycznie? Czy szanujemy go za to, jakim jest człowiekiem? Takich pytań możemy zadać sobie bardzo wiele, gdyż każdy z nas ma za sobą inną historię, inne są jego priorytety i inne rzeczy docenia u płci przeciwnej. Zadajmy więc te najistotniejsze w naszym przypadku. Jeżeli definitywnie uznamy, że kochamy tego człowieka, a także że czujemy, że on kocha nas, możemy sobie pogratulować - wszystko przed nami! Aby odbudować zagubioną namiętność, nie da się bowiem obejść bez miłości. Na samym przywiązaniu nie rozpalimy płomienia.

Na pewnym etapie związku nietrudno pomylić pewne pojęcia - mówimy "potrzebuję więcej namiętności", a nasze ciało woła "daj mi dreszczyk emocji, wrzuć motyle do brzucha, wstrzyknij endorfiny!". Czyli nic innego, jak "cofnij mnie w czasie o x lat, gdy rodziła się ta miłość". Jeśli nie wiąże nas już z partnerem silna, uczuciowa więź, której naturalną konsekwencją jest lojalność, szukamy tych wrażeń gdzieś na zewnątrz. Bo tak jest łatwiej, bo nie widzimy dla siebie szans w dotychczasowej relacji. Tylko miłość może sprawić, że podejmiemy trudy walki o związek, wybierzemy bardziej wyboistą drogę, na końcu której być może nie czekają motyle i fajerwerki, ale dojrzała, pełnowartościowa wspólnota ciał, niegasnący żar i głęboka potrzeba bliskości. Oraz - od czasu do czasu - odrobina pikanterii, oczywiście pod warunkiem, że oboje partnerzy będą mieć na to ochotę.

Poradnikowe zalecenia dla osób pragnących ożywić namiętność brzmią mniej więcej tak: zaskakujcie się nawzajem, ty kup sobie seksowną bieliznę, on niech załatwi wino i świece, kochajcie się przy muzyce. Albo: obejrzycie wspólnie jakiś film erotyczny (tak, produkuje się jeszcze lekkie erotyki, które z porno nie mają zbyt wiele wspólnego), zacznijcie zabawiać się przed telewizorem. Albo: kupcie sobie grę erotyczną, chociażby karcianą z seksownymi zadaniami, które będziecie naprzemiennie wykonywać. Być może też: potrzebujecie odizolowania od codzienności, wyjedźcie gdzieś tylko we dwoje, zakopcie się w hotelowej pościeli, zamawiajcie posiłki do pokoju, karmcie się truskawkami i szampanem, będzie super. Kto wie, może także: kupcie sobie w sex shopie zabawki, wibratory, kajdanki, żele, olejki do masażu i inne bajery, faceci to lubią, a kobiety zazwyczaj doceniają w trakcie.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • U nas to wiek niestety zrobił swoje. Ale mąż zaczął brać maxigrę go i teraz znowu kochamy się jak za młodych lat. Mąż znowu ma mocny i długotrwały wzwód.
  • Trochę nam to zajęło zanim wróciliśmy po porodzie na dobre do sypialni. Rozmawialiśmy i pewnego dnia mąż przyszedł z taki prezentem www.krisline.com i aż grzech było nie wykorzystać :)
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.