Metody uspokajania noworodka - Benc.pl

Metody uspokajania noworodka

Kategoria: Niemowlę, Pielęgnacja i zdrowie Dodano: 27.4.2012 (12:25)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Płacz to jedyny sposób, w jaki noworodek może komunikować swoje potrzeby. A tych ma przecież bardzo dużo - często jest głodny, ma mokro, może być mu zbyt gorąco lub zbyt zimno, pozycja, w jakiej leży, bywa niewygodna, doskwiera mu bolesna kolka, potrzebuje poczuć się bezpiecznie w ramionach mamy, przestraszył się czegoś lub zdenerwowały go głośne dźwięki. Nic więc dziwnego, że maluszek często płacze. To sygnał, by mu pomóc, odczytać potrzeby, dać poczucie bezpieczeństwa. Początkujący rodzice miewają spore problemy z rozszyfrowywaniem powodu płaczu maleństwa, a także z uspokajaniem go. Na szczęście są na to skuteczne metody.

Noworodek w rodzinie to wielka rewolucja, zwłaszcza, gdy jest pierwszym dzieckiem swoich rodziców. Początkująca mama i debiutujący tata muszą w bardzo krótkim czasie opanować całe mrowie nowych umiejętności, z dnia na dzień nauczyć się odpowiedzialności za bezbronną kruszynkę, dowiedzieć się, jak wykonywać przeróżne nowe czynności i zadania. Wszystko to muszą zrobić w niełatwych warunkach - niewyspani, zmęczeni, zestresowani, przytłoczeni ilością nowych obowiązków. Jeśli maluszek jest spokojny, dużo śpi, bezproblemowo ssie pierś, jest zdrowy i pogodny, rodzice mają prawdziwe szczęście i szybko przyzwyczajają się do nowego trybu życia. Zadanie jest o wiele trudniejsze, jeśli dziecko nieustannie płacze. Wielu młodych rodziców opowiada, że przez pierwszy trzy, a nawet cztery miesiące życia maluszka żyli w permanentnym stresie, gdyż nie byli w stanie ukoić jego rozpaczliwych, trwających godzinami szlochów.

Desperackie i chaotyczne próby odgadnięcia, czego dziecko potrzebuje, wprowadzały tylko dodatkowy zamęt, powodowały niepotrzebne spięcia, a efekt był bardzo mizerny - dziecko uspokajało się tylko na chwilę, by potem rozpłakać się ze zdwojoną siłą. Niektóre matki nie wytrzymują psychicznie nieustającego płaczu maleństwa, gdyż czują, że dziecko jest nieszczęśliwe, coś mu dolega, być może coś je boli, a one nie potrafią mu pomóc. Tą dolegliwością są zazwyczaj kolki, typowe dla pierwszych miesięcy życia bolesne skurcze w brzuszku, na które nie ma niestety uniwersalnej metody. Biedne, zdesperowane mamy płaczą więc razem ze swoimi wrzeszczącymi maleństwami - z bezradności, strachu i żalu. To niestety najgorsze, co mogą zrobić - dziecko jest jak barometr, doskonale wyczuwa nastroje rodziców. Im oni są spokojniejsi, tym łatwiej o spokój maluszka. Dlatego, zamiast płakać, trzeba działać. Ale nie chaotycznie. Aby skutecznie pomóc plączącemu noworodkowi, trzeba się do tego odpowiednio przygotować.

Otulanie, przytulanie, kołysanie

Każda młoda mama powinna przede wszystkim ogłuchnąć na "dobre" rady cioć i babć twierdzących, że maluszka nie można zbyt dużo nosić, bo "przyzwyczai się i wejdzie nam na głowę". Takie zachowania modne były w latach 80-tych, w czasach naszego dzieciństwa. Obecnie fachowcy stawiają na rodzicielstwo bliskości, naturalne dla ssaków, a więc także gatunku ludzkiego. Noworodek, który ledwie przed chwilą wydostał się z bezpiecznego świata w brzuszku mamy, nie jest przygotowany na samotne leżenie w dużym łóżeczku, w dodatku najczęściej w pozycji leżącej, która jest dla niego przykrą nowością (w macicy przyjmował skuloną pozycję embrionalną). Powinien być jak najbliżej ciepłego ciała mamy, jak każdy psi, koci czy kangurzy noworodek. Gdy płacze, nie może być skazany na samotność. Tulenie i noszenie to dawanie maluszkowi oparcia, poczucia bezpieczeństwa, to niewerbalny komunikat: "uspokój się, nic ci nie grozi, jestem przy tobie". 

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Metody uspokajania noworodka

Kategoria: Niemowlę, Pielęgnacja i zdrowie Dodano: 27.4.2012 (12:25)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Płacz to jedyny sposób, w jaki noworodek może komunikować swoje potrzeby. A tych ma przecież bardzo dużo - często jest głodny, ma mokro, może być mu zbyt gorąco lub zbyt zimno, pozycja, w jakiej leży, bywa niewygodna, doskwiera mu bolesna kolka, potrzebuje poczuć się bezpiecznie w ramionach mamy, przestraszył się czegoś lub zdenerwowały go głośne dźwięki. Nic więc dziwnego, że maluszek często płacze. To sygnał, by mu pomóc, odczytać potrzeby, dać poczucie bezpieczeństwa. Początkujący rodzice miewają spore problemy z rozszyfrowywaniem powodu płaczu maleństwa, a także z uspokajaniem go. Na szczęście są na to skuteczne metody.

Noworodek w rodzinie to wielka rewolucja, zwłaszcza, gdy jest pierwszym dzieckiem swoich rodziców. Początkująca mama i debiutujący tata muszą w bardzo krótkim czasie opanować całe mrowie nowych umiejętności, z dnia na dzień nauczyć się odpowiedzialności za bezbronną kruszynkę, dowiedzieć się, jak wykonywać przeróżne nowe czynności i zadania. Wszystko to muszą zrobić w niełatwych warunkach - niewyspani, zmęczeni, zestresowani, przytłoczeni ilością nowych obowiązków. Jeśli maluszek jest spokojny, dużo śpi, bezproblemowo ssie pierś, jest zdrowy i pogodny, rodzice mają prawdziwe szczęście i szybko przyzwyczajają się do nowego trybu życia. Zadanie jest o wiele trudniejsze, jeśli dziecko nieustannie płacze. Wielu młodych rodziców opowiada, że przez pierwszy trzy, a nawet cztery miesiące życia maluszka żyli w permanentnym stresie, gdyż nie byli w stanie ukoić jego rozpaczliwych, trwających godzinami szlochów.

Desperackie i chaotyczne próby odgadnięcia, czego dziecko potrzebuje, wprowadzały tylko dodatkowy zamęt, powodowały niepotrzebne spięcia, a efekt był bardzo mizerny - dziecko uspokajało się tylko na chwilę, by potem rozpłakać się ze zdwojoną siłą. Niektóre matki nie wytrzymują psychicznie nieustającego płaczu maleństwa, gdyż czują, że dziecko jest nieszczęśliwe, coś mu dolega, być może coś je boli, a one nie potrafią mu pomóc. Tą dolegliwością są zazwyczaj kolki, typowe dla pierwszych miesięcy życia bolesne skurcze w brzuszku, na które nie ma niestety uniwersalnej metody. Biedne, zdesperowane mamy płaczą więc razem ze swoimi wrzeszczącymi maleństwami - z bezradności, strachu i żalu. To niestety najgorsze, co mogą zrobić - dziecko jest jak barometr, doskonale wyczuwa nastroje rodziców. Im oni są spokojniejsi, tym łatwiej o spokój maluszka. Dlatego, zamiast płakać, trzeba działać. Ale nie chaotycznie. Aby skutecznie pomóc plączącemu noworodkowi, trzeba się do tego odpowiednio przygotować.

Otulanie, przytulanie, kołysanie

Każda młoda mama powinna przede wszystkim ogłuchnąć na "dobre" rady cioć i babć twierdzących, że maluszka nie można zbyt dużo nosić, bo "przyzwyczai się i wejdzie nam na głowę". Takie zachowania modne były w latach 80-tych, w czasach naszego dzieciństwa. Obecnie fachowcy stawiają na rodzicielstwo bliskości, naturalne dla ssaków, a więc także gatunku ludzkiego. Noworodek, który ledwie przed chwilą wydostał się z bezpiecznego świata w brzuszku mamy, nie jest przygotowany na samotne leżenie w dużym łóżeczku, w dodatku najczęściej w pozycji leżącej, która jest dla niego przykrą nowością (w macicy przyjmował skuloną pozycję embrionalną). Powinien być jak najbliżej ciepłego ciała mamy, jak każdy psi, koci czy kangurzy noworodek. Gdy płacze, nie może być skazany na samotność. Tulenie i noszenie to dawanie maluszkowi oparcia, poczucia bezpieczeństwa, to niewerbalny komunikat: "uspokój się, nic ci nie grozi, jestem przy tobie". 

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.