Zostawianie dziecka bez opieki - Benc.pl

Zostawianie dziecka bez opieki

Kategoria: Małe dzieci, Wychowanie Dodano: 18.6.2012 (13:54)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

To problem znany zaledwie niektórym z nas. Gdy mieszka się nie tylko z dzieckiem, ale również z innymi dorosłymi osobami, opieka nad maluchem jest podzielona, choćby częściowo. Jest czas, by skoczyć na zakupy, zejść do piwnicy, wyrzucić śmieci. Gdy jednak przez całe dni, tygodnie i miesiące jesteśmy z dzieckiem same, bez pomocy ze strony jego taty, rodziny czy choćby sąsiadów, zwyczajne czynności stają się nie lada wyzwaniem. Dziecko może chorować, może tez być zbyt małe, by choć przez chwilę pozostać samo w domu. Gdzie właściwie przebiega granica pomiędzy "zbyt małe" a "wystarczająco duże"? Oto jeden z poważnych dylematów samotnych (choć nie tylko) matek.

Czy pięciolatek jest już na tyle dojrzały, by usiedzieć przez kwadrans przed telewizorem, podczas gdy jego mama wyskoczy do sklepu po chleb i mleko? Czy zdrowe, śpiące niemowlę można pozostawić w łóżeczku "dosłownie na minutę" by wyskoczyć wyrzucić śmieci? A jeśli nie, to czy można zaryzykować w tym czasie przymknięcie drzwi od łazienki i wzięcie krótkiego prysznica? Ile lat powinno mieć dziecko, by spędzić samotnie w domu kilka godzin podczas pracy rodzica? Ile matek, tyle odpowiedzi. I tyleż argumentów popierających ostrożność bądź zaufanie, zależnie od wybranej opcji. Na powyższe tematy toczą się liczne dyskusje na forach internetowych, media wspominają o nich najczęściej przy okazji jakiegoś nieszczęśliwego wypadku. Przepisy mówią, że nie wolno pozostawiać małoletniego do lat siedmiu w okolicznościach umożliwiających mu wzniecenie pożaru bądź innego narażenia życia i zdrowia.  Z drugiej strony, już siedmiolatek może samodzielnie poruszać się po drodze (np. idąc do szkoły). Jeżeli więc przydarzy mu się w tym czasie jakiś wypadek, rodzice nie będą za to odpowiedzialni (przynajmniej w świetle prawa). Czy będą jednak odpowiedzialni za poważny wypadek ośmiolatka, który przydarzył mu się w domu podczas ich nieobecności? Prawdopodobnie tak. Sprawa jest niejednoznaczna, rodzica niepewni, a samotne matki - zdesperowane.

Gdyby świat był idealny, żadne dziecko nie musiałoby spędzać samotnie, bez nadzoru, nawet minuty. Każdy myślący rodzic zdaje sobie sprawę, że wystarczy chwila, by maluch zrzucił na siebie telewizor, stanął na parapecie, potknął się o dywan i upadł, groźnie rozcinając głowę lub wybijając ząb. Oczywiście, wszystko to równie dobrze może przydarzyć się pod opieką dorosłych - wystarczy, że mama spuści dziecko z oczu i pójdzie chociażby do kuchni. Subtelna różnica polega na tym, że zaalarmowany płaczem lub nagłą ciszą opiekun będzie miał szansę błyskawicznie pospieszyć dziecku na ratunek, zadzwonić po pogotowie, jeśli trzeba - zawołać na pomoc sąsiadów. Mama w sklepie czy aptece, mama podążająca do zsypu lub piwnicy, takiej szansy nie ma. Ale świat nie jest idealny, a dzieci czasami chorują, nie zawsze można je ubrać i zabrać ze sobą - nawet do wymienionego powyżej zsypu.

Podobne tematy

Złe nawyki u dziecka Nawyki - ludzka rzecz. Mamy je wszyscy bez wyjątku. Z tych dobrych jesteśmy dumni, złe próbujemy zwalczać, lub - znacznie częściej - przyzwyczajamy się do nich i jesteśmy sami dla siebie bardzo tolerancyjni. My, dorośli, fantastycznie potrafimy się przed sobą tłumaczyć, usprawiedliwiać złe zachowania, dawać sobie przeróżne dyspensy i "ostatnie razy". W stosunku do dzieci nie jesteśmy już...

Prezenty dla dziecka Zbliża się niezwykły czas świąt. Dla dzieci jest to przede wszystkim czas oczekiwania na prezenty. Już na początku grudnia dzieci spotykają świętego Mikołaja. Tym niecierpliwiej oczekują 24 grudnia. I choć staramy się, aby uczyły się tradycji, pamiętały, że w Bożym Narodzeniu nie chodzi tylko o nowy samochodzik czy lalę, rozumiemy tę niecierpliwość, by wyrwać się jak najszybciej do...

Apel Twojego Dziecka. Oto co w "Apelu Twojego Dziecka" zawarł prawie 100 lat temu  Janusz Korczak : pedagog, pisarz, lekarz, a przede wszystkim prekursor działań na rzecz praw dziecka i całkowitego równouprawnienia dzieci . Zainicjował pierwsze pismo publikowane przez dzieci i był pionierem działań w dziedzinie resocjalizacji nieletnich, diagnozowania wychowawczego, opieki nad dzieckiem trudnym. Ten wybitny...

Pomysły na Dzień Dziecka Nie traktujmy Dnia Dziecka jako kolejnej okazji do zasypania malca nowymi zabawkami. Dajmy się ponieść dziecięcej wyobraźni i zastanówmy się, jak wyglądałby idealny dzień według naszej pociechy. Wcielmy pomysły w życie i sprawmy, że maluch w dniu swojego święta poczuje się naprawdę wyjątkowo! Dobry początek dnia to pyszne śniadanie. Nie koniecznie zdrowe i obowiązkowe, ale na pewno...

Rybka na talerzu dziecka

Rybka na talerzu dziecka Często słyszymy jak ważną rolę ryby spełniają w diecie dorosłych, a w szczególności kobiet w ciąży. Czy tak samo istotne są również w żywieniu niemowląt i małych dzieci? Kiedy podać pierwszą rybkę? Czy ryba jest bezpieczna i jak ją podać, by dziecko chciało ją jeść?

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Zostawianie dziecka bez opieki

Kategoria: Małe dzieci, Wychowanie Dodano: 18.6.2012 (13:54)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

To problem znany zaledwie niektórym z nas. Gdy mieszka się nie tylko z dzieckiem, ale również z innymi dorosłymi osobami, opieka nad maluchem jest podzielona, choćby częściowo. Jest czas, by skoczyć na zakupy, zejść do piwnicy, wyrzucić śmieci. Gdy jednak przez całe dni, tygodnie i miesiące jesteśmy z dzieckiem same, bez pomocy ze strony jego taty, rodziny czy choćby sąsiadów, zwyczajne czynności stają się nie lada wyzwaniem. Dziecko może chorować, może tez być zbyt małe, by choć przez chwilę pozostać samo w domu. Gdzie właściwie przebiega granica pomiędzy "zbyt małe" a "wystarczająco duże"? Oto jeden z poważnych dylematów samotnych (choć nie tylko) matek.

Czy pięciolatek jest już na tyle dojrzały, by usiedzieć przez kwadrans przed telewizorem, podczas gdy jego mama wyskoczy do sklepu po chleb i mleko? Czy zdrowe, śpiące niemowlę można pozostawić w łóżeczku "dosłownie na minutę" by wyskoczyć wyrzucić śmieci? A jeśli nie, to czy można zaryzykować w tym czasie przymknięcie drzwi od łazienki i wzięcie krótkiego prysznica? Ile lat powinno mieć dziecko, by spędzić samotnie w domu kilka godzin podczas pracy rodzica? Ile matek, tyle odpowiedzi. I tyleż argumentów popierających ostrożność bądź zaufanie, zależnie od wybranej opcji. Na powyższe tematy toczą się liczne dyskusje na forach internetowych, media wspominają o nich najczęściej przy okazji jakiegoś nieszczęśliwego wypadku. Przepisy mówią, że nie wolno pozostawiać małoletniego do lat siedmiu w okolicznościach umożliwiających mu wzniecenie pożaru bądź innego narażenia życia i zdrowia.  Z drugiej strony, już siedmiolatek może samodzielnie poruszać się po drodze (np. idąc do szkoły). Jeżeli więc przydarzy mu się w tym czasie jakiś wypadek, rodzice nie będą za to odpowiedzialni (przynajmniej w świetle prawa). Czy będą jednak odpowiedzialni za poważny wypadek ośmiolatka, który przydarzył mu się w domu podczas ich nieobecności? Prawdopodobnie tak. Sprawa jest niejednoznaczna, rodzica niepewni, a samotne matki - zdesperowane.

Gdyby świat był idealny, żadne dziecko nie musiałoby spędzać samotnie, bez nadzoru, nawet minuty. Każdy myślący rodzic zdaje sobie sprawę, że wystarczy chwila, by maluch zrzucił na siebie telewizor, stanął na parapecie, potknął się o dywan i upadł, groźnie rozcinając głowę lub wybijając ząb. Oczywiście, wszystko to równie dobrze może przydarzyć się pod opieką dorosłych - wystarczy, że mama spuści dziecko z oczu i pójdzie chociażby do kuchni. Subtelna różnica polega na tym, że zaalarmowany płaczem lub nagłą ciszą opiekun będzie miał szansę błyskawicznie pospieszyć dziecku na ratunek, zadzwonić po pogotowie, jeśli trzeba - zawołać na pomoc sąsiadów. Mama w sklepie czy aptece, mama podążająca do zsypu lub piwnicy, takiej szansy nie ma. Ale świat nie jest idealny, a dzieci czasami chorują, nie zawsze można je ubrać i zabrać ze sobą - nawet do wymienionego powyżej zsypu.

Podobne tematy

Złe nawyki u dziecka Nawyki - ludzka rzecz. Mamy je wszyscy bez wyjątku. Z tych dobrych jesteśmy dumni, złe próbujemy zwalczać, lub - znacznie częściej - przyzwyczajamy się do nich i jesteśmy sami dla siebie bardzo tolerancyjni. My, dorośli, fantastycznie potrafimy się przed sobą tłumaczyć, usprawiedliwiać złe zachowania, dawać sobie przeróżne dyspensy i "ostatnie razy". W stosunku do dzieci nie jesteśmy już...

Prezenty dla dziecka Zbliża się niezwykły czas świąt. Dla dzieci jest to przede wszystkim czas oczekiwania na prezenty. Już na początku grudnia dzieci spotykają świętego Mikołaja. Tym niecierpliwiej oczekują 24 grudnia. I choć staramy się, aby uczyły się tradycji, pamiętały, że w Bożym Narodzeniu nie chodzi tylko o nowy samochodzik czy lalę, rozumiemy tę niecierpliwość, by wyrwać się jak najszybciej do...

Apel Twojego Dziecka. Oto co w "Apelu Twojego Dziecka" zawarł prawie 100 lat temu  Janusz Korczak : pedagog, pisarz, lekarz, a przede wszystkim prekursor działań na rzecz praw dziecka i całkowitego równouprawnienia dzieci . Zainicjował pierwsze pismo publikowane przez dzieci i był pionierem działań w dziedzinie resocjalizacji nieletnich, diagnozowania wychowawczego, opieki nad dzieckiem trudnym. Ten wybitny...

Pomysły na Dzień Dziecka Nie traktujmy Dnia Dziecka jako kolejnej okazji do zasypania malca nowymi zabawkami. Dajmy się ponieść dziecięcej wyobraźni i zastanówmy się, jak wyglądałby idealny dzień według naszej pociechy. Wcielmy pomysły w życie i sprawmy, że maluch w dniu swojego święta poczuje się naprawdę wyjątkowo! Dobry początek dnia to pyszne śniadanie. Nie koniecznie zdrowe i obowiązkowe, ale na pewno...

Rybka na talerzu dziecka

Rybka na talerzu dziecka Często słyszymy jak ważną rolę ryby spełniają w diecie dorosłych, a w szczególności kobiet w ciąży. Czy tak samo istotne są również w żywieniu niemowląt i małych dzieci? Kiedy podać pierwszą rybkę? Czy ryba jest bezpieczna i jak ją podać, by dziecko chciało ją jeść?

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.