Wakacje na wsi - Benc.pl

Wakacje na wsi

Kategoria: Małe dzieci, Czas wolny Dodano: 24.8.2012 (17:55)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Zjeżdżając z głównej drogi wjeżdżało się do krainy rodem z filmów o Pawlaku i Kargulu. Wieś, jakich teraz jest coraz mniej. Polna droga, którą z trudem dało się przejechać samochodem, który w tamtych czasach był rarytasem dla wybranych. Doskonale pamiętam naszego pomarańczowego malucha i to jaki był pojemny! Bez problemu potrafiliśmy zapakować w niego 4-osobową rodzinę i mnóstwo bagażu, co teraz wydaje się czymś niemożliwym nawet jeśli jesteśmy posiadaczami sporego combi. Po paru minutach drogi z lewej strony widać sad. Mnóstwo jabłoni, grusz i śliwek, otoczony starym drewnianym płotem, na którym wisiały gliniane garnki. Podjeżdżając pod dom, dom z lat 60, od razu czuć atmosferę wsi, polskiej wsi i wiadomo, że to właśnie są wakacje, moje wakacje.

Atrakcje na wsi

To co na wsi było najpiękniejsze, co wspominam do dziś to ta nieograniczona przestrzeń i mnóstwo czasu na wszystko, na masę nowych doznań. Dla mnie, dziecka wychowanego na blokach, możliwość spędzania całych dni na podwórku było czymś wspaniałym. Tym bardziej doceniam ten fakt teraz, kiedy mogę tam zabrać własne dzieci, które cieszą się tym tak samo jak ja wtedy. Budzą się rano, otwierają oczy i „mamo możemy już iść na dwór?". Śniadanie na dworze, na betonowych schodach przed domem, obiad przy stole pod wielkich orzechem, który w upalne dni dawał sporo cienia, kolacja na kocu przy ognisku. Takie rzeczy dla ludzi mieszkających w mieście są wręcz nierealne i możliwość przeżycia chociaż kilku takich dni niesamowicie ładuje akumulatory.

To co pamiętam jeszcze z mojego dzieciństwa to stajnia. Stajnia pełna krów i koni. Zaraz obok była mniejsza stajnia z baranami. Mnóstwo kur i kaczek, które karmiłyśmy razem z siostrą i szczególnie przez nas lubiane małe kurczaczki. To jak razem z babcią wyprowadzałyśmy krowy na pastwisko znacznie utkwiło mi w pamięci. A to z racji pewnego przypadku, kiedy trzymając krowę za łańcuch ona po prostu pognała w moją stronę, a ja spanikowana zaczęłam uciekać i tak w sumie oby dwie ganiałyśmy się przez chwilę po łące, dopóki babcia nie przyszła mi z odsieczą;). Teraz niestety już tego nie ma, może nie te czasy, może już brak sił. Moje dzieci mogły cieszyć się widokiem kilku niosek i dwóch szalenie przyjaznych psów. Żałuję, że nie mogły doświadczyć tego co ja... Żniwa. Okres bardzo ciężkiej pracy, ale tym samym świetnej zabawy, kiedy z odległego pola mogłam wrócić pod dom na wypełnionym słomą wozie. Moi chłopcy oglądają żniwa z odległości, niewielkiej co prawda, bo kombajn pracuje praktycznie zaraz za oknem i to również jest to dla nich ogromna atrakcja. Jak to chłopcy, wszystkie maszyny to dla nich dzieło sztuki. A na wsi przecież co chwilkę można jakąś wypatrzyć. Kombajny, traktory, przyczepy mniejsze i większe.

Dziś w miejscu gdzie kiedyś chodziliśmy się kąpać, nad rzekę stoi oczyszczalnia ścieków. Wydawałoby się nic szczególnego, ale mimo wszystko moi chłopcy mają wielką radochę kiedy przechodzimy obok niej na spacer, bo tam zawsze jeździ sporo „dużych" aut- cysterny, koparki, ciężarówki, to im do szczęścia wystarczy. A ja z siostrą chodziłyśmy nad rzekę, która znajdowała się bardzo blisko domu. Brałyśmy koc i przez łąkę zarośniętą wysoką trawą, przez wysoki wał docierałyśmy na kamienistą plażę, gdzie można było wylegiwać się cały dzień.

Co jeszcze jest wspaniałe na wsi? Możliwość jedzenia owoców prosto z krzaku:) Za domem do tej pory rośnie kilka krzaków przepysznych, słodkich malin, którymi zajadałyśmy się i teraz również zajadają się moje dzieci. Borówki amerykańskie, agrest, mirabelki, wszystko świeże, niepryskane, zdrowe. Teraz doceniam to tym bardziej kiedy sama mam dzieci i mogę dać im to co najlepsze.

Nasze wakacje

Moje dzieciństwo było bardzo szczęśliwe. Każde lato spędzałam u babci na wsi i pamiętam doskonale jak nigdy nie chciałam stamtąd wracać do domu. Dlatego teraz jako mama doceniam fakt, że to samo mogę dać własnym dzieciom. Wakacje na wsi. W ciągu lata jeździmy tam kilka razy na parę dni w miarę możliwości. Chłopcy są tam szczęśliwi, całe dnie spędzają na dworze. To tam starszy syn rozśmieszał nas informacją pakując się „na ryby", że w ekwipunku wędkarza niezbędne jest picie, gumy i tic-taki :) To tam pakujemy młodszego na taczki i robimy mu wycieczki dookoła domu, co daje nie tylko jemu mnóstwo radości. To tam możemy odciąć się na kilka dni od wynalazków współczesności i naładować akumulatory na dalsze zmagania po powrocie.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 5rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr rrrrrrrrrrrrrrrr
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Wakacje na wsi

Kategoria: Małe dzieci, Czas wolny Dodano: 24.8.2012 (17:55)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

title

Zjeżdżając z głównej drogi wjeżdżało się do krainy rodem z filmów o Pawlaku i Kargulu. Wieś, jakich teraz jest coraz mniej. Polna droga, którą z trudem dało się przejechać samochodem, który w tamtych czasach był rarytasem dla wybranych. Doskonale pamiętam naszego pomarańczowego malucha i to jaki był pojemny! Bez problemu potrafiliśmy zapakować w niego 4-osobową rodzinę i mnóstwo bagażu, co teraz wydaje się czymś niemożliwym nawet jeśli jesteśmy posiadaczami sporego combi. Po paru minutach drogi z lewej strony widać sad. Mnóstwo jabłoni, grusz i śliwek, otoczony starym drewnianym płotem, na którym wisiały gliniane garnki. Podjeżdżając pod dom, dom z lat 60, od razu czuć atmosferę wsi, polskiej wsi i wiadomo, że to właśnie są wakacje, moje wakacje.

Atrakcje na wsi

To co na wsi było najpiękniejsze, co wspominam do dziś to ta nieograniczona przestrzeń i mnóstwo czasu na wszystko, na masę nowych doznań. Dla mnie, dziecka wychowanego na blokach, możliwość spędzania całych dni na podwórku było czymś wspaniałym. Tym bardziej doceniam ten fakt teraz, kiedy mogę tam zabrać własne dzieci, które cieszą się tym tak samo jak ja wtedy. Budzą się rano, otwierają oczy i „mamo możemy już iść na dwór?". Śniadanie na dworze, na betonowych schodach przed domem, obiad przy stole pod wielkich orzechem, który w upalne dni dawał sporo cienia, kolacja na kocu przy ognisku. Takie rzeczy dla ludzi mieszkających w mieście są wręcz nierealne i możliwość przeżycia chociaż kilku takich dni niesamowicie ładuje akumulatory.

To co pamiętam jeszcze z mojego dzieciństwa to stajnia. Stajnia pełna krów i koni. Zaraz obok była mniejsza stajnia z baranami. Mnóstwo kur i kaczek, które karmiłyśmy razem z siostrą i szczególnie przez nas lubiane małe kurczaczki. To jak razem z babcią wyprowadzałyśmy krowy na pastwisko znacznie utkwiło mi w pamięci. A to z racji pewnego przypadku, kiedy trzymając krowę za łańcuch ona po prostu pognała w moją stronę, a ja spanikowana zaczęłam uciekać i tak w sumie oby dwie ganiałyśmy się przez chwilę po łące, dopóki babcia nie przyszła mi z odsieczą;). Teraz niestety już tego nie ma, może nie te czasy, może już brak sił. Moje dzieci mogły cieszyć się widokiem kilku niosek i dwóch szalenie przyjaznych psów. Żałuję, że nie mogły doświadczyć tego co ja... Żniwa. Okres bardzo ciężkiej pracy, ale tym samym świetnej zabawy, kiedy z odległego pola mogłam wrócić pod dom na wypełnionym słomą wozie. Moi chłopcy oglądają żniwa z odległości, niewielkiej co prawda, bo kombajn pracuje praktycznie zaraz za oknem i to również jest to dla nich ogromna atrakcja. Jak to chłopcy, wszystkie maszyny to dla nich dzieło sztuki. A na wsi przecież co chwilkę można jakąś wypatrzyć. Kombajny, traktory, przyczepy mniejsze i większe.

Dziś w miejscu gdzie kiedyś chodziliśmy się kąpać, nad rzekę stoi oczyszczalnia ścieków. Wydawałoby się nic szczególnego, ale mimo wszystko moi chłopcy mają wielką radochę kiedy przechodzimy obok niej na spacer, bo tam zawsze jeździ sporo „dużych" aut- cysterny, koparki, ciężarówki, to im do szczęścia wystarczy. A ja z siostrą chodziłyśmy nad rzekę, która znajdowała się bardzo blisko domu. Brałyśmy koc i przez łąkę zarośniętą wysoką trawą, przez wysoki wał docierałyśmy na kamienistą plażę, gdzie można było wylegiwać się cały dzień.

Co jeszcze jest wspaniałe na wsi? Możliwość jedzenia owoców prosto z krzaku:) Za domem do tej pory rośnie kilka krzaków przepysznych, słodkich malin, którymi zajadałyśmy się i teraz również zajadają się moje dzieci. Borówki amerykańskie, agrest, mirabelki, wszystko świeże, niepryskane, zdrowe. Teraz doceniam to tym bardziej kiedy sama mam dzieci i mogę dać im to co najlepsze.

Nasze wakacje

Moje dzieciństwo było bardzo szczęśliwe. Każde lato spędzałam u babci na wsi i pamiętam doskonale jak nigdy nie chciałam stamtąd wracać do domu. Dlatego teraz jako mama doceniam fakt, że to samo mogę dać własnym dzieciom. Wakacje na wsi. W ciągu lata jeździmy tam kilka razy na parę dni w miarę możliwości. Chłopcy są tam szczęśliwi, całe dnie spędzają na dworze. To tam starszy syn rozśmieszał nas informacją pakując się „na ryby", że w ekwipunku wędkarza niezbędne jest picie, gumy i tic-taki :) To tam pakujemy młodszego na taczki i robimy mu wycieczki dookoła domu, co daje nie tylko jemu mnóstwo radości. To tam możemy odciąć się na kilka dni od wynalazków współczesności i naładować akumulatory na dalsze zmagania po powrocie.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
  • 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555 5rrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr rrrrrrrrrrrrrrrr
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.