Prawo ojca - Benc.pl

Prawo ojca

Kategoria: Małe dzieci, Wychowanie Dodano: 7.6.2013 (12:30)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Mimo wszystko twierdzi się, że kobiety są bardziej związane emocjonalnie ze swoim dzieckiem niż mężczyzna. Jak przyjęła to matka Waszego syna?

Jak ona to przyjęła, hmm... na spokojnie, z uśmiechem takim sarkastycznym i z politowaniem. Hmm... jeśli mam być szczery, to bała się o konsekwencje oceny psychologów, o to że ucierpi na sprawie, że wyjawię kilka szczegółów i niestety najbardziej się bała o względy finansowe. Wiem, że kocha naszego synka, stara się dbać o niego jak może ale... hmm nie będę się wypowiadał dalej bo te kilka miesięcy udowodniły mi jak niewiele ją znam, a wręcz pokazały co jest dla niej najważniejsze.

Jak przedstawia się Wasza najbliższa przyszłość?

Przyszłość... przez najbliższy rok sytuacja się nie zmieni. Będziemy zajmować się małym na zmianę. Z tym, że do przedszkola jest zapisany w miejscowości gdzie ja obecnie mieszkam, także od września będziemy musieli przeorganizować wiele rzeczy. Myślę jednak że sobie poradzimy. Teraz mogę wrócić do planów, które zawiesiłem na kołku przez ten okres, tj. do planów związanych ze staraniami idącymi w kierunku zmiany mojej pracy, w przyszłości może własnego mieszkania i przede wszystkim życia:)

A co wtedy kiedy syn na stałe zamieszka z Tobą, jak sobie wtedy poradzisz?

Kiedy już mama mojego synka wyjedzie za granicę, kiedy będzie on mieszkał ze mną na stałe, będę się starał wychować go na człowieka mądrego, uczuciowego, trzeźwo stąpającego po ziemi. Jak sobie z tym poradzę? Myślę, że przy wsparciu rodziców, rodziny, przyjaciół, a także mojej wielkiej miłości do niego uda się nam wszystko. Wiem, że nie będzie łatwo i kolorowo, ale czy ktoś kiedykolwiek powiedział, że życie jest łatwe? Najważniejsze, żeby chcieć, a ja chcę. Wychowywać syna, dać mu co tylko będę mógł i żeby wiedział każdego dnia że TATA JEST PRZY NIM I KOCHA GO BARDZO!! A nad resztą spróbujemy zapanować:)

Teraz czekasz aż wyrok się uprawomocni, to tylko albo aż cztery tygodnie. Towarzyszą Ci jakieś wątpliwości co do tego co się stało?

Ten czas dłuży mi się niesamowicie. Ciągle jest ten niepokój, a zwłaszcza kiedy odpowiadam na te pytania. Moja ex partnerka zmieniła zdanie, poinformowała mnie iż zamierza się odwołać. Także stres powrócił. Powodem jej zmiany decyzji, hmm... powiedziała mi iż nie pozwoli na wychowywanie dziecka przez druga osobę, gdybym się z kimś związał. Taka matczyna zazdrość. Dużo w tym hipokryzji, bo ona może się związać z kimś, chcieć zabrać synka. ale ja już nie. Staram się nie martwić jej oskarżeniami i groźbami, gdyż są wyssane z palca. Na tą chwile nie szukam i nie potrzebuje zaczynać nowego związku. Chcę poukładać sobie swoje i synka życie, i to jest dla mnie najważniejsze.

Czego Ci...Wam...życzyć?

Aby wyrok się uprawomocnił bez żadnych apelacji, abym w przyszłości już nie musiał więcej pojawiać się w sądzie w takim charakterze. Zdrowia i miłości, a o resztę zadbam już sam.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Prawo ojca

Kategoria: Małe dzieci, Wychowanie Dodano: 7.6.2013 (12:30)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Mimo wszystko twierdzi się, że kobiety są bardziej związane emocjonalnie ze swoim dzieckiem niż mężczyzna. Jak przyjęła to matka Waszego syna?

Jak ona to przyjęła, hmm... na spokojnie, z uśmiechem takim sarkastycznym i z politowaniem. Hmm... jeśli mam być szczery, to bała się o konsekwencje oceny psychologów, o to że ucierpi na sprawie, że wyjawię kilka szczegółów i niestety najbardziej się bała o względy finansowe. Wiem, że kocha naszego synka, stara się dbać o niego jak może ale... hmm nie będę się wypowiadał dalej bo te kilka miesięcy udowodniły mi jak niewiele ją znam, a wręcz pokazały co jest dla niej najważniejsze.

Jak przedstawia się Wasza najbliższa przyszłość?

Przyszłość... przez najbliższy rok sytuacja się nie zmieni. Będziemy zajmować się małym na zmianę. Z tym, że do przedszkola jest zapisany w miejscowości gdzie ja obecnie mieszkam, także od września będziemy musieli przeorganizować wiele rzeczy. Myślę jednak że sobie poradzimy. Teraz mogę wrócić do planów, które zawiesiłem na kołku przez ten okres, tj. do planów związanych ze staraniami idącymi w kierunku zmiany mojej pracy, w przyszłości może własnego mieszkania i przede wszystkim życia:)

A co wtedy kiedy syn na stałe zamieszka z Tobą, jak sobie wtedy poradzisz?

Kiedy już mama mojego synka wyjedzie za granicę, kiedy będzie on mieszkał ze mną na stałe, będę się starał wychować go na człowieka mądrego, uczuciowego, trzeźwo stąpającego po ziemi. Jak sobie z tym poradzę? Myślę, że przy wsparciu rodziców, rodziny, przyjaciół, a także mojej wielkiej miłości do niego uda się nam wszystko. Wiem, że nie będzie łatwo i kolorowo, ale czy ktoś kiedykolwiek powiedział, że życie jest łatwe? Najważniejsze, żeby chcieć, a ja chcę. Wychowywać syna, dać mu co tylko będę mógł i żeby wiedział każdego dnia że TATA JEST PRZY NIM I KOCHA GO BARDZO!! A nad resztą spróbujemy zapanować:)

Teraz czekasz aż wyrok się uprawomocni, to tylko albo aż cztery tygodnie. Towarzyszą Ci jakieś wątpliwości co do tego co się stało?

Ten czas dłuży mi się niesamowicie. Ciągle jest ten niepokój, a zwłaszcza kiedy odpowiadam na te pytania. Moja ex partnerka zmieniła zdanie, poinformowała mnie iż zamierza się odwołać. Także stres powrócił. Powodem jej zmiany decyzji, hmm... powiedziała mi iż nie pozwoli na wychowywanie dziecka przez druga osobę, gdybym się z kimś związał. Taka matczyna zazdrość. Dużo w tym hipokryzji, bo ona może się związać z kimś, chcieć zabrać synka. ale ja już nie. Staram się nie martwić jej oskarżeniami i groźbami, gdyż są wyssane z palca. Na tą chwile nie szukam i nie potrzebuje zaczynać nowego związku. Chcę poukładać sobie swoje i synka życie, i to jest dla mnie najważniejsze.

Czego Ci...Wam...życzyć?

Aby wyrok się uprawomocnił bez żadnych apelacji, abym w przyszłości już nie musiał więcej pojawiać się w sądzie w takim charakterze. Zdrowia i miłości, a o resztę zadbam już sam.

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Brak komentarzy
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.