Deponowanie krwi pępowinowej podczas porodu - Benc.pl

Deponowanie krwi pępowinowej podczas porodu

Kategoria: Niemowlę, Noworodek Dodano: 29.8.2013 (12:15)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Przeciwnicy pobierania krwi z komórkami macierzystymi

Jak w każdej sprawie są zwolennicy, występują także jej przeciwnicy. Podobnie jest w tym temacie. I o ile tutaj przeciwnicy to nie są osoby domagające się kategorycznego zakazu tego procesu, o tyle nie są oni w ogóle zainteresowani takimi działaniami ze względu na ich, subiektywnym zdaniem- małą skuteczność.

Przede wszystkim brak udowodnionej skuteczności tego zabiegu jak na razie nie zachęca. Działania z wykorzystaniem krwi pępowinowej na gruncie polskiej medycyny są póki co znikome- dopiero ten temat raczkuje. Co za tym idzie? W obliczu tych jeszcze małych zasług sam koszt takiego zabiegu jest dla większości rodziców wręcz ogromny. Pobranie krwi z łożyska to suma około 1 do 2 tysięcy złotych (łącznie z następującymi badaniami), a krew tą trzeba przecież jeszcze przechować. Za tę czynność banki krwi macierzystej liczą sobie od 400 do 600 złotych rocznie (co mnoży się podwójnie w przypadku ciąży bliźniaczej), bądź promocyjnie 4-6 tysięcy złotych za 18 lat z góry- w niektórych placówkach. Są to ogromne koszta, na które nie każdy może sobie pozwolić, co niemniej jednak nie odstrasza już w przybliżeniu 40 tysięcy rodziców w Polsce. Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje tych działań, dlatego pieniądze należy wyłożyć z własnej kieszeni.

Kolejnym minusem może być fakt, że taka krew wystarczy jednorazowo dla dziecka nie ważącego więcej niż 30 kilogramów. Tak więc jest to inwestycja na jakieś 10-12 lat życia dziecka, co także jest indywidualne dla każdego z nich.

Przeciwnicy deponowania krwi pępowinowej znajdują się także w samej branży medycznej. Wielu lekarzy uważa, że banki deponowania krwi składają rodzicom obietnice bez pokrycia zasłaniając się hasłem „biologicznej polisy na życie". Istnieje również teoria, że wielu lekarzy zdecydowanie woli choremu, np. na białaczkę, dziecku przeszczepić krew innego, gdyż istnieją obawy, że także komórki krwi macierzystej mogą być zakażone.

Zwykłe naciąganie naiwnych. Lekarze transplantolodzy otwarcie wypowiadają się, że krew pępowinowa ma jakąkolwiek wartość tylko dla osób niespokrewnionych. Warto byłoby założyć więc bank "publiczny", bezpłatny - wtedy byłaby szansa, że komuś uratuje to życie. Krew pępowinowa jest w zdecydowanej większości przypadków bezużyteczna dla dawcy. Przecież jak ktoś ma białaczkę, to jest duże ryzyko że już krew pępowinowa zawiera komórki z predyspozycją do transformacji nowotworowej. Ale >>ciemny lud to kupi<<"- swoje kategoryczne zdanie przedstawia również paww.

Inwestycja w przyszłość

Sugerując się znanym powiedzeniem: „Jeśli nie wiadomo o co chodzi- to chodzi o pieniądze", może idealnie podpiąć pod nie sytuację deponowania krwi pępowinowej. Z pewnością każdemu człowiekowi zależy na tym, aby medycyna szła do przodu, aby się rozwijała i znalazła sposoby leczenia wielu chorób, z którymi teraz bezskutecznie się zmagamy. To nie podlega dyskusji. Kwestią dyskusyjną za to są koszta procesu pobierania i deponowania krwi pępowinowej. Gdyby w polskich realiach ludzie mogli sobie na to pozwolić, z całą pewnością podejrzewam każdy poród kończyłby się takim zabiegiem. Bo którzy rodzice nie chcieliby w każdy, nawet najbardziej ekstremalny sposób zabezpieczyć przyszłości swojego nowo narodzonego dziecka?

Więcej na naszym forum:
Krew pępowinowa - przechowywać czy nie?

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.

Deponowanie krwi pępowinowej podczas porodu

Kategoria: Niemowlę, Noworodek Dodano: 29.8.2013 (12:15)

Autor: zobacz wszystkie artykuły autora

Przeciwnicy pobierania krwi z komórkami macierzystymi

Jak w każdej sprawie są zwolennicy, występują także jej przeciwnicy. Podobnie jest w tym temacie. I o ile tutaj przeciwnicy to nie są osoby domagające się kategorycznego zakazu tego procesu, o tyle nie są oni w ogóle zainteresowani takimi działaniami ze względu na ich, subiektywnym zdaniem- małą skuteczność.

Przede wszystkim brak udowodnionej skuteczności tego zabiegu jak na razie nie zachęca. Działania z wykorzystaniem krwi pępowinowej na gruncie polskiej medycyny są póki co znikome- dopiero ten temat raczkuje. Co za tym idzie? W obliczu tych jeszcze małych zasług sam koszt takiego zabiegu jest dla większości rodziców wręcz ogromny. Pobranie krwi z łożyska to suma około 1 do 2 tysięcy złotych (łącznie z następującymi badaniami), a krew tą trzeba przecież jeszcze przechować. Za tę czynność banki krwi macierzystej liczą sobie od 400 do 600 złotych rocznie (co mnoży się podwójnie w przypadku ciąży bliźniaczej), bądź promocyjnie 4-6 tysięcy złotych za 18 lat z góry- w niektórych placówkach. Są to ogromne koszta, na które nie każdy może sobie pozwolić, co niemniej jednak nie odstrasza już w przybliżeniu 40 tysięcy rodziców w Polsce. Narodowy Fundusz Zdrowia nie refunduje tych działań, dlatego pieniądze należy wyłożyć z własnej kieszeni.

Kolejnym minusem może być fakt, że taka krew wystarczy jednorazowo dla dziecka nie ważącego więcej niż 30 kilogramów. Tak więc jest to inwestycja na jakieś 10-12 lat życia dziecka, co także jest indywidualne dla każdego z nich.

Przeciwnicy deponowania krwi pępowinowej znajdują się także w samej branży medycznej. Wielu lekarzy uważa, że banki deponowania krwi składają rodzicom obietnice bez pokrycia zasłaniając się hasłem „biologicznej polisy na życie". Istnieje również teoria, że wielu lekarzy zdecydowanie woli choremu, np. na białaczkę, dziecku przeszczepić krew innego, gdyż istnieją obawy, że także komórki krwi macierzystej mogą być zakażone.

Zwykłe naciąganie naiwnych. Lekarze transplantolodzy otwarcie wypowiadają się, że krew pępowinowa ma jakąkolwiek wartość tylko dla osób niespokrewnionych. Warto byłoby założyć więc bank "publiczny", bezpłatny - wtedy byłaby szansa, że komuś uratuje to życie. Krew pępowinowa jest w zdecydowanej większości przypadków bezużyteczna dla dawcy. Przecież jak ktoś ma białaczkę, to jest duże ryzyko że już krew pępowinowa zawiera komórki z predyspozycją do transformacji nowotworowej. Ale >>ciemny lud to kupi<<"- swoje kategoryczne zdanie przedstawia również paww.

Inwestycja w przyszłość

Sugerując się znanym powiedzeniem: „Jeśli nie wiadomo o co chodzi- to chodzi o pieniądze", może idealnie podpiąć pod nie sytuację deponowania krwi pępowinowej. Z pewnością każdemu człowiekowi zależy na tym, aby medycyna szła do przodu, aby się rozwijała i znalazła sposoby leczenia wielu chorób, z którymi teraz bezskutecznie się zmagamy. To nie podlega dyskusji. Kwestią dyskusyjną za to są koszta procesu pobierania i deponowania krwi pępowinowej. Gdyby w polskich realiach ludzie mogli sobie na to pozwolić, z całą pewnością podejrzewam każdy poród kończyłby się takim zabiegiem. Bo którzy rodzice nie chcieliby w każdy, nawet najbardziej ekstremalny sposób zabezpieczyć przyszłości swojego nowo narodzonego dziecka?

Więcej na naszym forum:
Krew pępowinowa - przechowywać czy nie?

zobacz wszystkie

Komentarze

Pozostało znaków 1024
Wszelkie porady i artykuły zawarte w portalu służą wyłącznie celom informacyjnym. Konsultuj się zawsze z lekarzem! Rozpowszechnianie niniejszego materiału w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, utrwalanie lub kopiowanie materiału w celu rozpowszechnienia w szczególności zamieszczanie na innym serwerze, przekazywanie drogą elektroniczną bez zgody właściela serwisu zabronione.