Zamknij

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej polityce prywatności.

Grupa: Niemowlęta



avatar # Autor: Lidka_87 Wysłano: 7.4.2010 (18:25) Odpowiedzi: 6

Wiotkość tchawicy

Witam wszystkich! Mój synek od miesiąca ma zapchany nosek, byłam z nim u lekarza i wszystko ma czyste tj. płuca, oskrzela i gardło więc skierowali mnie do laryngologa. Laryngolog po dokładnym obejrzeniu stwierdził że mały ma wiotkość tchawicy, zlecił mi wymaz z noska i skierował mnie do kliniki laryngologicznej w Poznaniu. Proszę jeśli wiecie coś na temat tej choroby to napiszcie bo teraz cały czas myślę i się denerwuję czy jest to coś poważnego i czy może to mieć jakieś skutki uboczne. Na czym ta choroba polega i jak można ją leczyć? Pozdrawiam
avatar # 7.4.2010 (18:58) Lidka ja nie pomoge pewnie, ale moja siostra to miała (była wcześniakiem) i lekarze nic z tym nie robili. Po prostu mała chrapała przez jakis czas a później samo przeszło. 9 lat temu to nawet żadnych wymazów nie zlecili.
Madeleine
5 lat 4 miesiące 4 dni
Oscar Liam
2 lata 2 miesiące 25 dni
avatar # 7.4.2010 (19:03) Tyle mówią na wikipedii o leczeniu:
"W większości przypadków nie ma konieczności specjalistycznego leczenia. Wraz ze wzrostem dziecka narząd usztywnia się i objawy wiotkości tchawicy zanikają. W sytuacjach gdy tak się nie dzieje i dochodzi do sytuacji zagrożenia życia (bezdech, intubacja, sztuczna wentylacja) leczenie może polegać na aortopeksji[2] lub bronchoskopowym stentowaniu narządu."

czyli się tak jak u mojej siostrzyczki. Nic nie zrobią pewnie.
Madeleine
5 lat 4 miesiące 4 dni
Oscar Liam
2 lata 2 miesiące 25 dni
avatar # 7.4.2010 (19:58) Moj Dominik jak sie urodzil to stwierdzili lekarze ze ma wiotkosc tchawicy. Jednak zadnych badan ani nic nie robili bo powiedzieli ze samo przejdzie i przeszlo. Jednak poki mu nie przeszlo to straszne pial tak jak maly kogucik i przez ta wiotkosc strasznie mu sie ulewalo ale teraz nie ma ani sladu.
Dominik
5 lat 4 miesiące 27 dni
avatar # 8.4.2010 (07:59) Moja córka miała wiotkość krtani. Fridowałam ją codziennie, bo w nocy furczała, ale zawsze miała czysty nosek. Problem pojawiał sie w nocy podczas snu. Pediatra powiedział, że taki stan powinien minąć do max. 8 miesiaca, ale u nas po miesiacu przeszlo samo.
Nadia
5 lat 6 miesięcy 17 dni
Hania
3 lata 1 miesiąc 23 dni
avatar # 8.4.2010 (13:21) moja natalka miała od urodzenia ta dolegliwośc, byłam u dwóch pediatrów, ale obydwoje mnie uspokoili że to nic strasznego, z reguły przechodzi samo do roku, jakby utrzymywało sie powyżej roku wtedy trzeba zrobić specjalistyczne badania. ale na szczescie u nas nie bedzie takiej potrzeby bo odkąd natalka skończyła 6 miesiecy objawy czyli charczenie bardzo ucichło, na tą chwile juz nie ma śladusmilie1.gif
Natalia
5 lat 1 miesiąc 26 dni
avatar # 8.4.2010 (14:37) Moja Jula miała stwierdzoną wiotkość krtani, od razu przy urodzeniu.
To nic groźnego, przechodzi po roczku. Julce po 2 miesiącach praktycznie ustąpiło smilie3.gif
Jedyne co jest niepokojące - to ciężki oddech Malucha, ja i mój Mąż staliśmy nad łóżeczkiem i patrzyliśmy jak oddycha i czy na pewno oddycha, bo tak dziwnie charczała.
Ale lekarze w szpitalu (byłam 5 dni po porodzie) każdego dnia mnie uspakajali i mówili, że dziecko nie cierpi z tego powodu smilie1.gif i wszystko samo minie.
JULIA
5 lat 3 miesiące 1 dzień
LIDIA
3 lata 3 miesiące 8 dni

Zaloguj się by móc odpowiadać w tym wątku.

Zapisuję... Pozostało znaków 6000