Chcę zostać młodą mamą! - Strona 2 - Benc.pl


# Autor: Duza-mala Wysłano: 13.2.2014 (21:09) Odpowiedzi: 14

Chcę zostać młodą mamą!

Witam. Już dawno zauważyłam, że w przeciwieństwie do moich rówieśniczek wcześnie "włączył" mi się instynkt macierzyński. Mam 16,5 lat i stałego, starszego o 6 lat chłopaka. Mam zamiar porozmawiać z nim o założeniu rodziny. Wiem że to bardzo wcześnie ale nie mogę przestać myśleć o dziecku. Jeżeli mój chłopak pozytywnie zareaguje na ten pomysł, mam zamiar zacząć się starać od zaraz, bo nie chcę inicjować wpadki. Wiem, że życie to nie bajka, nie zamierzam przerywać nauki, na pewno będą trudne chwile ale jestem zdecydowana. Co o tym myślicie? Są tu jakieś młode mamy, które planowały ciążę?
# 18.2.2014 (18:33) Już sporo tu na bencu przewinęło się podobnych wątków, mam nadzieję, że to tylko prowokacja, aby doprowadzić do kłótni, ja kłócić się nie zamierzam, ale wtrące swoje 3 grosze smilie6.gif Szanowna założycielko wątku Ty sama jesteś jeszcze dzieckiem! Nie jesteś gotowa, ani psychicznie ani fizycznie do tego żeby mieć dziecko! Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że będąc w ciąży jesteś 5 razy bardziej narażona na zgon, poronienie, zbyt wczesny poród i powikłania zdrowotne Twoje jak i dziecka w jej wyniku, niż kobieta w wieku 20 lat. Poza tym nie posiadasz żadnego finansowego zabezpieczenia w razie jakby partner Cię zostawił! a uwierz mi - dziecko to ogromny wydatek! sama się za głowę złapałam jak podliczyłam samą wyprawkę, nie wspominając o innych rzeczach równie potrzebnych! poza tym jesteś jeszcze w szkole, kto się będzie dzieckiem zajmować kiedy Ty pójdziesz do szkoły, a Twój partner do roboty? maturę zdać musisz, aby mieć możliwość dalszej kontynuacji nauki, bez tego o pracy sobie możesz pomarzyć, nawet by Cię na zmywak czy do mycia kibli nie wzięli nie mając chociażby matury! Myślę że te główne punkty powinny dać Ci coś do myślenia, jeśli nie i dalej będziesz się upierać przy swoim - bo Ty chcesz mieć dziecko i już - świadczyć będzie tylko o tym że jesteś nie odpowiedzialną i niedojrzałą gówniarą, która dziecko traktuje jak zabawkę! Samą miłością dziecka nie nakarmisz ani nie ubierzesz! Decyzja o dziecku powinna być przemyślana sto tysięcy razy, biorąc oczywiście pod uwagę wszelkie potrzeby dziecka i to co jesteś w stanie mu stworzyć. A Ty co jesteś w stanie mu zaoferować w tej chwili? masz ukończoną szkołę żeby zacząć pracować? masz stały doch? czy jesteś w stanie stworzyć dziecku odpowiednie warunki jak np mieszkanie? czy jesteś w stanie zapewnić dziecku opiekę jeśli wróciłabyś do szkoły? i wreszcie czy jesteś pewna że Twoje ciało jest gotowe na takie zmiany? jesteś gotowa ponieść konsekwencje ciąży jeśli np nie donosisz ciąży do końca i Twoje dziecko urodzi się chore? czy jesteś na tyle silna psychicznie aby poradzić sobie w każdej sytuacji? bo dziecko to nie tylko przewijanie i karmienie! zdarzają się choroby, pobyty w szpitalu itp Przemyśl to.... i co niektóre dziewczyny błagam Was nie namawiajcie dziecka do tego aby miało dziecko!!!!! Wpadka to co innego niż planowane dziecko!!! może by założycielka wątku sobie poradziła, ale gdyby jednak to ją przerosło, to co wtedy???? MBPO i PATRYCJA174 zajmiecie się tym dzieckiem??????
mbpo napisała:
I cieszę się , że tak szybko się zdecydowaliśmy. Nie które dziewczyny będą wchodzić w pieluchy, ja już będę miała to za sobą i nadal będę młoda.
Ten argument powalił mnie na łopatki!!!!! stupid.gif Jeśli założycielka wątku ma się tym sugerować, to już współczuję temu przyszłemu dziecku! Co tam, że nie ma pracy, co tam że szkoły nie ukończyła, co tam że facet może ją zostawić, co tam że w wyniku wczesnej ciąży może urodzić chore dziecko lub sama mieć poważne powikłania, WAŻNE ŻE WYCHODZĄC Z PIELUCH BĘDZIE MŁODA!!!!!!!! masakra!!!!
patrycja174 napisała:
Jeśli jesteś Pewna że to ten Jedyny na całe życie .. i że nie zostawi cię potem z dzieckiem jeśli coś go przerośnie to nie patrz na opinie Innych .. tak jak Powiedziała koleżanka Wyżej, Ludzie Gadają i gadać będą.. smilie1.gif OWOCNYCH STARAŃ smilie1.gif
kolejny mocny argument!!!! i kolejna gleba na łopatki!!! stupid.gif znam sporo pewnych siebie par, którzy przysięgali przed Bogiem że będą ze sobą do końca życia, a po roku się rozwiedli! to czy jest pewna swojego partnera, jest mało istotne, ważne jest to czy ma zabezpieczenie w razie ich rozstania, bo pewnym w 100% drugiej osoby nigdy się nie będzie! los płata różne figle. Ważne aby była zabezpieczona finansowo, aby miała na wszystkie potrzeby dziecka i swoje oczywiście. Więc pytanie do Ciebie: czy założycielka poradziła by sobie sama???? dalej z uporem maniaka będziesz zachęcać założycielkę do rozpoczęcia starań???
Weronika
9 lat 2 miesiące 14 dni
# Konto nieaktywne 18.2.2014 (20:13) Zalozycielko wątku-tu cos dla Ciebie na dobry poczatek... http://www.wprost.pl/ar/101863/Elektroniczne-lalki-walcza-z-ciaza-wsrod-nastolatek/ 16 lat i matka...masakra! A Wy pozostale kolezanki,ktore namawiacie dziecko do starania sie o dziecko...puknijcie sie w glowe! Moze i ona zajdzie,urodzi-ale kto jej to dziecko bedze wychowywac?? Rodzice!! kto jej da utrzymanie? Rodzice! Wiec blagam...takie rady i porady wsadzcie sobie w buty.Spojrzcie na zycie trzeżwym okiem....
# 19.2.2014 (15:18) No ja niestety tez bym odradzala...ja mialam prawie 21 lat jak urodzilam pierwsze dziecko, stala prace i meza, ale z perspektywy czasu jak rozmawiam z mezem to oboje dochodzimy do wniosku ze moglismy jeszcze wtedy ze 2 lata poczekac, mimo ze kochamy nasze dzieci nad zycie. Poczekaj jeszcze troche, wyksztalc sie, znajdz prace, tak zeby waszemu dziecku niczego nie zabraklo. Rob tak zebys pozniej niczego nie zalowala :-)
Oliwierek Jan
9 lat 11 miesięcy 18 dni
Lenka Zofia
7 lat 0 dni
# Konto nieaktywne 21.2.2014 (14:25) Hm..ciężki temat ale sama byłam w podobnym wieku i z podobnymi myślami w głowie więc myślę, że mogę odpowiedzieć na ten wątek. U mnie silny instynkt macierzyński pojawił się właśnie w wieku 16 lat, teraz mam 20 i nadal nie staram się o maleństwo. Mimo tego, że bardzo tego chciałam i pewnie JAKOŚ dałabym sobie radę z utrzymaniem i wychowaniem maluszka, doszłam do wniosku, że nie chce JAKOŚ żyć, JAKOŚ dawać rade i JAKOŚ zapewniać potrzebne minimum mojemu dziecku. Na dzidziusia trzeba się przygotować jeśli ma się taką możliwość i z biegiem czasu uważam, że podjęłam najlepszą z możliwych decyzji. Było mi ciężko przez wiele lat zmagając się z tym silnym uczuciem, z którym nie radziłam sobie w 100%. Miałam gorsze dni, tygodnie, miesiące kiedy myśl o dziecku nie opuszczała mnie ani na moment ale teraz z tego wyszłam. Trzymam się kurczowo decyzji: studia, praca, rodzina i sądzę, że tylko wtedy dam swojemu dziecku pełnie szczęścia. Oczywiście to jest Twoja decyzja smilie1.gif osobiście cokolwiek zrobisz nie będę Cię potępiać, ale mimo wszystko nawołuje do bardzo dokładnego przemyślenia tej sytuacji, kalkulowania, rozpisania sobie całego roku wydatków jakie są związane z domem, dzieckiem, byciem dorosłą.

Poza tym chce zwrócić uwagę innych, że teraz rozwój idzie do przodu. To co kiedyś przeżywało się w wieku 16 lat, teraz występuje już na etapie np. 11 lat. Trzeba wziąć na to poprawkę, spróbować się dostosować albo pomyśleć dlaczego tak jest bo niestety "dorośli" mają dość duży wpływ na to.

Zaloguj się by móc odpowiadać w tym wątku.

Zapisuję... Pozostało znaków 6000

Podobne dyskusje

Odpowiedzi: 41 Licealistka,która chce zostać mamą
Autor: | Ostatnia odpowiedź: 24.9.2013 (15:10)
Odpowiedzi: 111 młoda mama
Autor: | Ostatnia odpowiedź: 25.2.2009 (10:37)
Odpowiedzi: 34 Zostac mama...
Autor: mamapl | Ostatnia odpowiedź: 10.1.2012 (20:57)
Odpowiedzi: 86 Zostac mama w 2012
Autor: KotkaPsotka | Ostatnia odpowiedź: 17.11.2011 (11:41)
Odpowiedzi: 7 zostac mamą ponownie? czemu nie?...
Autor: emilka7822 | Ostatnia odpowiedź: 6.3.2009 (23:11)


# Autor: Duza-mala Wysłano: 13.2.2014 (21:09) Odpowiedzi: 14

Chcę zostać młodą mamą!

Witam. Już dawno zauważyłam, że w przeciwieństwie do moich rówieśniczek wcześnie "włączył" mi się instynkt macierzyński. Mam 16,5 lat i stałego, starszego o 6 lat chłopaka. Mam zamiar porozmawiać z nim o założeniu rodziny. Wiem że to bardzo wcześnie ale nie mogę przestać myśleć o dziecku. Jeżeli mój chłopak pozytywnie zareaguje na ten pomysł, mam zamiar zacząć się starać od zaraz, bo nie chcę inicjować wpadki. Wiem, że życie to nie bajka, nie zamierzam przerywać nauki, na pewno będą trudne chwile ale jestem zdecydowana. Co o tym myślicie? Są tu jakieś młode mamy, które planowały ciążę?
# 18.2.2014 (18:33) Już sporo tu na bencu przewinęło się podobnych wątków, mam nadzieję, że to tylko prowokacja, aby doprowadzić do kłótni, ja kłócić się nie zamierzam, ale wtrące swoje 3 grosze smilie6.gif Szanowna założycielko wątku Ty sama jesteś jeszcze dzieckiem! Nie jesteś gotowa, ani psychicznie ani fizycznie do tego żeby mieć dziecko! Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że będąc w ciąży jesteś 5 razy bardziej narażona na zgon, poronienie, zbyt wczesny poród i powikłania zdrowotne Twoje jak i dziecka w jej wyniku, niż kobieta w wieku 20 lat. Poza tym nie posiadasz żadnego finansowego zabezpieczenia w razie jakby partner Cię zostawił! a uwierz mi - dziecko to ogromny wydatek! sama się za głowę złapałam jak podliczyłam samą wyprawkę, nie wspominając o innych rzeczach równie potrzebnych! poza tym jesteś jeszcze w szkole, kto się będzie dzieckiem zajmować kiedy Ty pójdziesz do szkoły, a Twój partner do roboty? maturę zdać musisz, aby mieć możliwość dalszej kontynuacji nauki, bez tego o pracy sobie możesz pomarzyć, nawet by Cię na zmywak czy do mycia kibli nie wzięli nie mając chociażby matury! Myślę że te główne punkty powinny dać Ci coś do myślenia, jeśli nie i dalej będziesz się upierać przy swoim - bo Ty chcesz mieć dziecko i już - świadczyć będzie tylko o tym że jesteś nie odpowiedzialną i niedojrzałą gówniarą, która dziecko traktuje jak zabawkę! Samą miłością dziecka nie nakarmisz ani nie ubierzesz! Decyzja o dziecku powinna być przemyślana sto tysięcy razy, biorąc oczywiście pod uwagę wszelkie potrzeby dziecka i to co jesteś w stanie mu stworzyć. A Ty co jesteś w stanie mu zaoferować w tej chwili? masz ukończoną szkołę żeby zacząć pracować? masz stały doch? czy jesteś w stanie stworzyć dziecku odpowiednie warunki jak np mieszkanie? czy jesteś w stanie zapewnić dziecku opiekę jeśli wróciłabyś do szkoły? i wreszcie czy jesteś pewna że Twoje ciało jest gotowe na takie zmiany? jesteś gotowa ponieść konsekwencje ciąży jeśli np nie donosisz ciąży do końca i Twoje dziecko urodzi się chore? czy jesteś na tyle silna psychicznie aby poradzić sobie w każdej sytuacji? bo dziecko to nie tylko przewijanie i karmienie! zdarzają się choroby, pobyty w szpitalu itp Przemyśl to.... i co niektóre dziewczyny błagam Was nie namawiajcie dziecka do tego aby miało dziecko!!!!! Wpadka to co innego niż planowane dziecko!!! może by założycielka wątku sobie poradziła, ale gdyby jednak to ją przerosło, to co wtedy???? MBPO i PATRYCJA174 zajmiecie się tym dzieckiem??????
mbpo napisała:
I cieszę się , że tak szybko się zdecydowaliśmy. Nie które dziewczyny będą wchodzić w pieluchy, ja już będę miała to za sobą i nadal będę młoda.
Ten argument powalił mnie na łopatki!!!!! stupid.gif Jeśli założycielka wątku ma się tym sugerować, to już współczuję temu przyszłemu dziecku! Co tam, że nie ma pracy, co tam że szkoły nie ukończyła, co tam że facet może ją zostawić, co tam że w wyniku wczesnej ciąży może urodzić chore dziecko lub sama mieć poważne powikłania, WAŻNE ŻE WYCHODZĄC Z PIELUCH BĘDZIE MŁODA!!!!!!!! masakra!!!!
patrycja174 napisała:
Jeśli jesteś Pewna że to ten Jedyny na całe życie .. i że nie zostawi cię potem z dzieckiem jeśli coś go przerośnie to nie patrz na opinie Innych .. tak jak Powiedziała koleżanka Wyżej, Ludzie Gadają i gadać będą.. smilie1.gif OWOCNYCH STARAŃ smilie1.gif
kolejny mocny argument!!!! i kolejna gleba na łopatki!!! stupid.gif znam sporo pewnych siebie par, którzy przysięgali przed Bogiem że będą ze sobą do końca życia, a po roku się rozwiedli! to czy jest pewna swojego partnera, jest mało istotne, ważne jest to czy ma zabezpieczenie w razie ich rozstania, bo pewnym w 100% drugiej osoby nigdy się nie będzie! los płata różne figle. Ważne aby była zabezpieczona finansowo, aby miała na wszystkie potrzeby dziecka i swoje oczywiście. Więc pytanie do Ciebie: czy założycielka poradziła by sobie sama???? dalej z uporem maniaka będziesz zachęcać założycielkę do rozpoczęcia starań???
Weronika
9 lat 2 miesiące 14 dni
# Konto nieaktywne 18.2.2014 (20:13) Zalozycielko wątku-tu cos dla Ciebie na dobry poczatek... http://www.wprost.pl/ar/101863/Elektroniczne-lalki-walcza-z-ciaza-wsrod-nastolatek/ 16 lat i matka...masakra! A Wy pozostale kolezanki,ktore namawiacie dziecko do starania sie o dziecko...puknijcie sie w glowe! Moze i ona zajdzie,urodzi-ale kto jej to dziecko bedze wychowywac?? Rodzice!! kto jej da utrzymanie? Rodzice! Wiec blagam...takie rady i porady wsadzcie sobie w buty.Spojrzcie na zycie trzeżwym okiem....
# 19.2.2014 (15:18) No ja niestety tez bym odradzala...ja mialam prawie 21 lat jak urodzilam pierwsze dziecko, stala prace i meza, ale z perspektywy czasu jak rozmawiam z mezem to oboje dochodzimy do wniosku ze moglismy jeszcze wtedy ze 2 lata poczekac, mimo ze kochamy nasze dzieci nad zycie. Poczekaj jeszcze troche, wyksztalc sie, znajdz prace, tak zeby waszemu dziecku niczego nie zabraklo. Rob tak zebys pozniej niczego nie zalowala :-)
Oliwierek Jan
9 lat 11 miesięcy 18 dni
Lenka Zofia
7 lat 0 dni
# Konto nieaktywne 21.2.2014 (14:25) Hm..ciężki temat ale sama byłam w podobnym wieku i z podobnymi myślami w głowie więc myślę, że mogę odpowiedzieć na ten wątek. U mnie silny instynkt macierzyński pojawił się właśnie w wieku 16 lat, teraz mam 20 i nadal nie staram się o maleństwo. Mimo tego, że bardzo tego chciałam i pewnie JAKOŚ dałabym sobie radę z utrzymaniem i wychowaniem maluszka, doszłam do wniosku, że nie chce JAKOŚ żyć, JAKOŚ dawać rade i JAKOŚ zapewniać potrzebne minimum mojemu dziecku. Na dzidziusia trzeba się przygotować jeśli ma się taką możliwość i z biegiem czasu uważam, że podjęłam najlepszą z możliwych decyzji. Było mi ciężko przez wiele lat zmagając się z tym silnym uczuciem, z którym nie radziłam sobie w 100%. Miałam gorsze dni, tygodnie, miesiące kiedy myśl o dziecku nie opuszczała mnie ani na moment ale teraz z tego wyszłam. Trzymam się kurczowo decyzji: studia, praca, rodzina i sądzę, że tylko wtedy dam swojemu dziecku pełnie szczęścia. Oczywiście to jest Twoja decyzja smilie1.gif osobiście cokolwiek zrobisz nie będę Cię potępiać, ale mimo wszystko nawołuje do bardzo dokładnego przemyślenia tej sytuacji, kalkulowania, rozpisania sobie całego roku wydatków jakie są związane z domem, dzieckiem, byciem dorosłą.

Poza tym chce zwrócić uwagę innych, że teraz rozwój idzie do przodu. To co kiedyś przeżywało się w wieku 16 lat, teraz występuje już na etapie np. 11 lat. Trzeba wziąć na to poprawkę, spróbować się dostosować albo pomyśleć dlaczego tak jest bo niestety "dorośli" mają dość duży wpływ na to.

Zaloguj się by móc odpowiadać w tym wątku.

Zapisuję... Pozostało znaków 6000

Podobne dyskusje

Odpowiedzi: 41 Licealistka,która chce zostać mamą
Autor: | Ostatnia odpowiedź: 24.9.2013 (15:10)
Odpowiedzi: 111 młoda mama
Autor: | Ostatnia odpowiedź: 25.2.2009 (10:37)
Odpowiedzi: 34 Zostac mama...
Autor: mamapl | Ostatnia odpowiedź: 10.1.2012 (20:57)
Odpowiedzi: 86 Zostac mama w 2012
Autor: KotkaPsotka | Ostatnia odpowiedź: 17.11.2011 (11:41)
Odpowiedzi: 7 zostac mamą ponownie? czemu nie?...
Autor: emilka7822 | Ostatnia odpowiedź: 6.3.2009 (23:11)