Zamknij

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej polityce prywatności.

Grupa: Mamy



avatar # Autor: Konto nieaktywne Wysłano: 27.2.2010 (20:53) Odpowiedzi: 26

"Samotne" mamy - czyli SŁOmiane Wdowy :-)

Dzien dobry :-)

Wlaśnie od wczoraj jestem tzw/ słomianą wdową/ i zostalam osamotniona przez mojego partnera ,
bo niestety musiał wyjechać do pracy za granicę. I w taki oto sposob zostałysmy z malutką we dwie ,same sobie.
Pewnie są tu takie mamuśki podobnej sytuacji do mojej,które zostały same a ich partnerzy pojechali zarabiac na rodzinę,by zapewnic jakis byt swojej rodzinie(bo wiadomo jakie sa realia w polsce ;/ ).Na szczęscie to nie pierwsza nasza rozląka i jakos dalam radę i teraz mam Mała to czas leci jakos szybciej. a jak jest u was?? jak dajecie sobie rade??
Zapraszam do dyskusji ;-)
avatar # 28.2.2010 (08:49) moj m wyjechal poczatkiem kwietnia jak Igor mial niecale 2 miesiace i wrocil w listopadzie... nie bylo lekko, Igor do 4 miesiaca mial kolke i darl sie calymi nocami, ja chodzilam nieprzytomna, poozniej jezdzilam z nim sama po szpitalach bo mial problemy z oczkami, ominelo go tez pierwsze zabkowanie (chyba jeszcze gorsze niz te kolki) to wogole byl dla mnie kosmos... a miedzy czasie jeszcze martwilam sie o mezusia... to bylo najciezsze 7 miesiecy mojego zycia, nie raz mialam ochote zrabac m ze mnie zostawil ze wszystkim sama, ale bylo minelo i teraz jest juz ok smilie1.gif w sumie to jestem z siebie bardzo dumna, przez te kilka miesiecy udalo mi sie tyle zniesc i bardzo duzo zrobic miedzy czasie... przenioslam nas na nowe mieszkanko, kupilam autko, udalo mi sie wyprowadzic synka z choroby, co bylo najciezszym zadaniem... moj m tez jest pod wrazeniem. Pewnie za dwa, trzy lata znow bedzie musial jechac i wtedy lzej nie bedzie bo dzieci bedzie juz dwojka, ale narazie o tym nie mysle...
Igor Marek
5 lat 5 miesięcy 9 dni
Miłosz Jakub
3 lata 10 miesięcy 16 dni
avatar # Konto nieaktywne 28.2.2010 (14:40) witam, ja przez dwa i pół roku byłam sama z córkami, nie było łatwo ale dałam radę. Pomogała mi mama. Za mężem teskniłam niesamowicie. Po tej rozłące trudno nam było współgrać ponieważ wszystko robiłam sama i mąż po powrocie nie mógł nadążyć za planem dnia. Na początku było troche chotycznie ale z czasem się unormowało. Teraz jesteśmy juz wszyscy razem i nie wyobrażamy sobie rozłąki. Tobie życzę wytrwałości smilie1.gif
avatar # Konto nieaktywne 28.2.2010 (20:07) mi jakoś tym razem jest lepiej,bo mam Zuzie to mam malo czasu na myslenie o tym wszystkim.ale najgorsze sa wieczory
avatar # Konto nieaktywne 28.2.2010 (20:08) no a my musimy latac do ortopedy co tydzien smilie2.gif
avatar # 28.2.2010 (20:10) a na dlugo wyjechal?
Igor Marek
5 lat 5 miesięcy 9 dni
Miłosz Jakub
3 lata 10 miesięcy 16 dni
avatar # Konto nieaktywne 28.2.2010 (20:14) narazie na miesiąc wraca na wielkanoc na chrzest małej.smilie1.gif

a pózniej chyba na 2-3 miechy.

a czemu twój m pojechał az na 7 miechow?:> tyle rzeczy go omineło i to jest najgorsze w tym wszystkim
avatar # 28.2.2010 (20:25) wspolczuje kochane
ja zylam pare lat w rozlace z mezem, przyjezdzal do domu raz na dwa miesiace na weekend, wiadomo wszystko da sie wytrzymac jak trzeba, ale my po urodzeniu sie dawida postawilismy wszystko na jedna karte i ja wyjechalam za mezem, nie wyobrazalam sobie wychowywac dzieci z ojcem raz na jakis czas,
jestem zadowolona z podjetej decyzji i w zyciu juz bym nie chciala zyc na odleglosc

zycze wam kochane wytrwalosci i szybkiego powrotu waszych mezowsmilie1.gif
dawid
8 lat 1 miesiąc 7 dni
Nathan
4 lata 3 miesiące 21 dni
avatar # Konto nieaktywne 28.2.2010 (20:29) jemu tam jest starsznie ciężko i w nastp roku mamy zamiar leciec do niego i tak mieszkać razem,bo powiedzial że on tak dlugo nie pociągnie i jestesmy młodzi to takie zycie ciezkie jest... jak wszystko sie ulozy to od nastp roku bedziemy juz razem smilie5.gif
avatar # Konto nieaktywne 28.2.2010 (20:29) ja czekam az mala skonczy roczek ,teraz nie chce leciec jeszcze jakos dam rade.
avatar # 28.2.2010 (20:29) moj jest zolnierzem i musial jechac na misje :/
Igor Marek
5 lat 5 miesięcy 9 dni
Miłosz Jakub
3 lata 10 miesięcy 16 dni

Zaloguj się by móc odpowiadać w tym wątku.

Zapisuję... Pozostało znaków 6000