Zamknij

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej polityce prywatności.

Grupa: Choroby



avatar # Autor: HascoLek Wysłano: 14.2.2012 (12:22) Odpowiedzi: 59

Konkurs: Jakie znasz sposoby mierzenia gorączki u małego dziecka i który z nich jest wg Ciebie najlepszy?

Drodzy Rodzice, Zima i przedwiośnie to czas częstych infekcji u dzieci. IBUM zawiesina doustna pomoże Wam i Waszym pociechom przetrwać ten gorączkowy sezon. A już dzisiaj marka IBUM zaprasza Was do udziału w konkursie. Obejrzyjcie nasz wideoporadnik, który podpowie jak radzić sobie z gorączką u malucha.

Korzystając z wiedzy w nim zawartej oraz własnych doświadczeń napiszcie: Jakie znasz sposoby mierzenia gorączki u małego dziecka i który z nich jest wg Ciebie najlepszy? Odpowiedzi udzielajcie w komentarzach. Na Wasze wypowiedzi czekamy do 3.03.2012r Trzy najciekawsze wypowiedzi nagrodzimy zestawami w skład których wejdą: - Niezastąpiony termometr bezdotykowy - Mięciutki malinowy koc z mikrofibry, - Plaster IBUM Ice. Do dzieła!smilie1.gif http://tak.to/RegulaminKonkursu Patronem konkursu i sponsorem nagród jest Hasco-Lek producent zawiesiny przeciwgorączkowej dla dzieci IBUM o smakach malinowym i bananowym.
avatar # 14.2.2012 (17:18) Moje dwa maluszki często niestety chorują i nie cierpią mierzenia temperatury. Mój niezawodny sposób to... pocałunek. Przykładam usta do karku - nie do czoła. Kark jest o wiele bardziej wrażliwy i gorętszy niż czoło. Jeśli jest rozpalony, moje usta to poczują. Zawsze ta metoda się sprawdza, polecam.
avatar # 14.2.2012 (17:30) witam.My jesteśmy na etapie ząbkowania niestety niunia często gorączkuje.Najlepszym sposobem który ja stosuje to mierzenie temperaturki w pupie-wystarczy tylko odjąć 0,5 st i gotowe polecam
avatar # 14.2.2012 (17:32) Sposobw znam wiele, zaley to od wieku i ruchliwosci malucha. Noworodkom najdokadniej mierzy sie w pupie, trzeba tylko pamietac o nasmarowaniu koncowki termometru i odjeciu 0.5stopnia od wyniku pomiaru.Ja najczsciej stosowalam termometr w smoczku-to jednak dobra metoda dla maluchow lubiacych smoczek no i tez trzeba pamietac o odjeciu 5 kresek od wyniku pomiaru.Z babcinych metod stosujem czasem przykadanie do czola oka tak oby dotykac galka oczna to czola dziecka-ja rece mam zawsze zimne wiec czolo wydawawo mi sie gorace. Termometry paskowe na czolo jakos nie byly jak dla mnie dokladne.Sa jeszcze te bezdotykowe i douszne ale dosc drogie,te tanie tez nie zdaja egzaminu bo sa niedokladne.Pod paszka dla starszakow albo bardzo zdyscyplinowanych dziecismilie1.gif
avatar # 14.2.2012 (17:43) sposobów mierzenia temperatury jest oczywiście wiele. Można przykładać do czoła specjalne paski, które pod wpływem temperatury zmieniają kolor (moim zdaniem to mało skuteczna metoda), można stosować termometry szklane - wtedy mierzymy temperaturę najlepiej w odbycie, odejmujemy 0,5 stopnia i mamy bardzo dokładny pomiar (to bardzo dokładna metoda, ale nieprzyjemna zarówno dla dziecka jak i osoby mierzącej - mój maluch szczerze tego nienawidzi, kolejna metoda (chyba najwygodniejsza) to termometr bezdotykowy - wystarczy skierować termometr w stronę czoła dziecko, nacisnąć guzik i gotowe (metoda szybka i wygodna smilie1.gif, no i oczywiście metoda najprzyjemniejsza "na buziaka" - całus w łebek i wiadomo czy temperatura jest w normie, może się wydawać mało-miarodajna, ale mnie nigdy nie zawiodła. Buziak daje orientację czy wszystko jest ok - jeśli mam podejrzenie, że nie w ruch idzie termometr.
Mati
14 lat 7 miesięcy 3 dni
avatar # 14.2.2012 (18:12) ile dzieci tyle sposobów mierzenia jak mój synek był mały używaliśmy termometra ze smoczkiem ale zawsze miałam wrażenie że źle mierzy bo za szybko wypluwał potem szedł w ruch termometr douszny ale niestety i ten się nie sprawdził do końca bo mój ruchliwy maluch szybko uciekał z główką wiec chyba najwygodniejszy sposób to bezdotykowy termometr ale zawsze kończyło się mierzeniem przez sen pod paszką wystarczy wziąsc maluszka i uspać na rękach z delikatnie włożonym termometrem pod paszkę teraz mojemu 3 latkowi mierzę temperaturę pod paszką trzymając go na kolanach i coś opowiadając opiera na mnie główkę i jakoś siedzi chwilkę z innych sposobów to sprawdzenie czoła i karku jesli sa rozpalone to oczywiście trzeba szybko działać smilie3.gif ja też patrzę na usta jeśli zaczynają być suche i nabrzmiałe to znak gorączki
avatar # 14.2.2012 (18:17) Gorączka u mojego synka zawsze wywołuje niepokój w nas lecz z mężem zdajemy sobie z tego sprawę że w ten sposób organizm walczy z chorobą bądź jakąś infekcją.Nasze sposoby gdy był maluśki mierzyliśmy temp.w pupie ale pamiętajmy o tym że gdy mierzymy temp.w pupie odejmujemy pół stopnia,teraz gdy już troszkę podrósł nasz maluszek mierzymy temperaturę pod pachą gdyż nie mamy w posiadaniu termometra takiego bezdotykowego(nie ukrywamy że był by to wspaniały termometr dla naszego synka)Ale walka z gorączką nie kończy się na zmierzeniu temperatury lecz potem podajemy jakiś syropek na zbicie gorączki a gdy mamy w apteczce czopki to i takie są dawane naszemu synkowi.Bardzo często podajemy również w czasie gorączki jak najwięcej płynów by się nie odwodnił, przykładamy także na czoło i kark synka zimne okłady.Niestety w posiadaniu nie mamy nawilżacza lecz kładziemy mokre ręczniki na grzejnik by powietrze nie było suche.I takie o to sa nasze sposoby na zbicie gorączki.PS: Oczywiśćie gdy nadal gorączka nie ustępuje udajemy się do lekarza.Pozdrawiam
avatar # 14.2.2012 (18:38) Temperaturę u dziecka możemy mierzyć w różnych częściach jego ciała są to
- czoło
- pacha
- odbyt
Ja osobiście przykładając usta do czółka potrafię rozpoznać stan podgorączkowy lub gorączkę. Ale najbardziej wiarygodne jest dokonywanie pomiaru termometrem, najlepiej z elastyczną końcówką w pupie dziecka, umieszczając końcówkę termometru w odbycie. Należy pamiętać, że nie może być to zbyt płytko oraz zbyt głęboko.
Ten pomiar jest najbardziej wiarygodny, ponieważ mierzy ciepłotę ciała nie fałszując wyniku. Mam tu na myśli, że dokonywanie pomiaru pod pachą, wymaga przygotowania, ręka dziecka musi przez pewien czas przylegać do boku (przed pomiarem). Jeśli chodzi o pomiar w odbycie nie ma specjalnego przygotowania. Najlepiej by dziecko było spokojne, odpowiednio je układamy, ja osobiście na boku i pod kulam nóżki. Termometr smaruje wazelinką by nie sprawiało to dyskomfortu dziecku. Należy pamiętać tylko o dezynfekcji termometru, ale to przy każdej metodzie jest istotne. Jak dziecko jest starsze i nie chętnie podchodzi do najskuteczniejszej metody mierzenia ciepłoty ciała wymienionej przeze mnie można oczywiście mierzyć po prostu pod pachą. U starszych dzieci lepiej się to sprawdza.
Słyszałam też o bardzo dobrej metodzie mierzenia przy pomocy bezdotykowego termometru, to jest na pewno nie samowite udogodnienie, ale jedynie w szpitalu się z tym zetknęłam. Sama osobiście nie posiadam takiego termometru... Pewnie sprawdza się u dzieci w każdym przedziale wiekowym i nie tylko u dzieci... smilie1.gif
avatar # 14.2.2012 (20:59) mój synek ma w tej chwili 5 lat,więc już od dawna mierzę mu temperaturę pod pachą,czyli chyba w najbardziej popularny sposób.Jednak kiedy był malutki,jako niemowlę najbardziej sprawdzał się u nas sposób mierzenia temperatury w pupci i odejmowanie 5 kresek.Oczywiście,najlepszy bo najszybszy i najdokładniejszy jest termometr bezdotykowy,ale niestety,jest on raczej poza moimi możliwościami finansowymi smilie1.gif.Aczkolwiek bardzo go polecam,gdyż spotkałam sie z wieloma pozytywnymi opiniami wśród znajomych.
Jakub
7 lat 10 miesięcy 21 dni
avatar # 14.2.2012 (22:03) Znam kilka sposobów pomiaru gorączki u małych dzieci.
Pamiętam, gdy mama intuicyjnie przykładała mi rękę do czoła i mówiła: "Chyba masz gorączkę córeczko. Musimy zmierzyć temperaturę". Po czym całowała mnie w czółko, przykrywała kocykiem i wkładała termometr szklany rtęciowy pod pachę i opowiadała bajkę taką na 5-7 minut, czyli na czas pomiaru, żeby mi się nie dłużyło. Miałam wtedy około 4-5 lat skoro moja pamięć sięga do tamtych chwil - nie ukrywam że ze wzruszeniem. Byłam grzecznym dzieckiem, więc moja mama miała ułatwione zadanie.
Kilka lat później urodził mi się braciszek i już nie było z nim tak łatwo jak ze mną. Doskonale pamiętam, gdy młody był niemowlakiem. Podczas gorączki mama kładła go na przewijak. Jedną ręką unosiła nóżki (prawie do kąta prostego) i przytrzymywała je w tej pozycji do końca pomiaru. Drugą ręką delikatnie wprowadzała do pupki końcówkę (około 0,5 cm) termometru pokrytą wcześniej wazeliną lub kremikiem. W tym samym czasie ja śpiewałam bratu piosenkę i zabawiałam grzechotką. Wiem, ze ten sposób od wielu lat uważany jest za jeden z najdokładniejszych. Czas pomiaru powinien wynosić 2-3 minuty. Łezka w oku mi się kręci, gdy wspominam te beztroskie chwile i opiekującą się nami mamę.
Czas biegł nieustannie, a my dorastaliśmy. Już jako nastolatka zetknęłam się z pomiarem temperatury w ustach, a konkretnie "pod językiem" - jak najbliżej "kieszonek żarowych". Przy takim pomiarze trzeba przycisnąć termometr językiem, trzymać nieruchomo i oddychać przez nos. Sam pomiar trwa 2-3 minuty, a przed nim przez około 20 minut nie wolno jeść i pić gorących bądź zimnych potraw i napojów. Uważam, że ten sposób nie jest zbyt trafiony w przypadku małych dzieci.
W latach 90-tych XX wieku hitem były termometry matrycowe i paskowe, w których były wykorzystywane substancje zmieniające kolor pod wpływem ciepła (ciekłe kryształy). Pamiętam, że mama pod wpływem "młodszych sąsiadek" też kupiła nam taki termometr paskowy. Można było nim szybko mierzyć temperaturę na skórze, lecz mama miała wątpliwości - co do jego rzetelności pomiaru.
W pierwszej dekadzie XXI wieku osiągnęłam dorosłość i poszłam na swoje. Już przy pierwszej gorączce okazało się, że nie mam czym jej zmierzyć. Postanowiłam wtedy kupić termometr elektroniczny, który okazał się strzałem w dziesiatkę i towarzyszył (nadal towarzyszy) mi przez większość dorosłego życia. Nie trzeba było nim wstrząsać - tak jak rtęciowym - co mi z resztą kompletnie nie wychodziło. Zawsze mama to robiła. Prosty w obsłudze, szybki i dosyć dokłany pomiar to jego główne zalety.
Obecnie jestem w 39 tygodniu ciąży. Świat pędzi do przodu i myślę, że teraz czas na zakup termometru bezdotykowego. Termometr na podczerwień uważam za najlepszy z obecnie dostępnych przyrządów do pomiaru temperatury. Mierzy on ciepło (promieniowanie podczerwone) emitowane przez błonę bębenkową lub przez krew płynącą w żyle skroniowej, stąd powszechnie zwany jest termometrem skanującym, bezdotykowym, przykładanym "do ucha" lub "do skroni". Jego zaletą jest bezdotykowy pomiar - zwłaszcza u niemowlaczków lub niesfornych maluchów czy przedszkolaków, łatwość w użyciu, szybkość i dokładność pomiaru, duży zakres pomiarowy (od 0 do 100 stopni C), a także jego wielofunkcyjność. Oprócz pomiaru temperatury ciała dziecka można nim zmierzyć temperaturę obiektu lub otoczenia. Myślę, że poza pomiarem temperatury mojego Skarbka, będę wykorzystywała go na pewno do pomiaru wody w wanience i temperatury pomieszczenia, w którym będzie kąpane Maleństwo. Termometr dotykowy jak przystało na dzisiejsze czasy jest mini-komputerem, posiadającym pamięć nawet kilkudziesięciu pomiarów, sygnał dźwiękowy z alarmem gorączki, wyświetlacz LCD, który może podświetlać się na czerwono, gdy temperatura ciała wynosi ponad 37,5 stopnia C.
I choć uważam, że nie należy zapominać o dobrych sprawdzonych sposobach naszych mam i babć, a tradycja powinna przeplatać się z nowoczesnością, sama zamierzam korzystać z dobrodziejstw i ułatwień dzisiejszego świata... Natomiast nie będę zwracać uwagi swojej mamie czy babci, gdy będą mierzyć temperaturę wnuczkom swoimi "starymi" sposobami. Skoro ja i większość z nas wychowało się na takich termometrach, mamy co wspominać, to warto, żeby i nasze dzieci poznały różnorodne metody pomiaru gorączki.
Alicja
2 lata 7 miesięcy 21 dni
avatar # 14.2.2012 (22:51) Ja teraz zaczęłam córci temperaturę mierzyć termometrem elektronicznym pod pachą na początku się bała i nim jej zmierzyłam temperaturę to trzeba było sprawdzić czy misie i lale są zdrowe i nie gorączkują smilie1.gif a potem dopiero niunia. Jak wkładam jej termometr to muszę rączkę przytrzymać i po chwili i już mamy wynik.
Aurelia Leokadia
4 lata 5 miesięcy 20 dni

Zaloguj się by móc odpowiadać w tym wątku.

Zapisuję... Pozostało znaków 6000

Podobne dyskusje

Odpowiedzi: 3 Szczoteczka soniczna dla małego dziecka
Autor: Olla12345 | Ostatnia odpowiedź: 28.5.2014 (15:15)
Odpowiedzi: 94 Jakie jest Wasze zdanie o usg 3D/4D ?
Autor: | Ostatnia odpowiedź: 17.8.2008 (23:29)