Zamknij

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej polityce prywatności.



avatar # Autor: aliona Wysłano: 30.11.2008 (08:52) Odpowiedzi: 93

MARTWA CIĄŻA

Witam wszystkich.Moze ktoś miał taką sytuacje jak ja?Juz mam śliczną coreczke ktora ma 7 lat.Moja miśka bardzo chciła rodzenstwo,wiec postanowiliś my z mężem że już w sumie czas na to aby pomyśleć o drugim maleństwu.W czerwcu tego roku zaszłam w ciąze,ale od początku czułąm się bardzo żle.Bardzo mocne bóle brzucha.Ale chodziłam do lekarza ktory bez przerwy mowił ze jest wszystko bardzo dobrze,WIEC WIERZYŁAM.W 14 tygodniu ciązy bardzo zle poczułąm sie.Kiedy pojechałam do szpitala,okazało sie ze serduszko mojego maluszka przestało bić w 12 tyg.Bardzo się załamałam i nie mogłam dojść do siebie... Mineło ponad 2 mieś..znow staramy sie o maluszka,ale jest jeden problem STRASZNIE SIE BOJE ZE ZNOW BEDZIE TAK SAMO (

avatar # Konto nieaktywne 18.1.2009 (00:06)

nic się nie stało

avatar # 19.1.2009 (10:18)

nasz wiek? hehe...

napiszę tylko, że oboje zbliżamy się do trzydziestki, chociaż nam kilka lat zostało :P

A tak poważnie to w tym roku kończymy... ja 28, on 26...
właśnie o to chodzi że ja wiem o tym, że stare krowy z nas... zwłaszcza, że lekarz mi powtarza... za każdym razem jak mnie widzi (a widzi mnie często, bo to jedna z osób z mojego bliskiego otoczenia), że z pierwszym dzieciaczkiem powinnam się wyrobić przed 30-stką....
Przeszli zresztą (Misiek i Lekarz) dyskusję o tym... ciąży, dzieciach... przy wspólnym posiłku hehehe...
oj miałam ubaw

Lekarz twierdził, że koniecznie musimy się wyrobić przed moją 30-stką, z medycznego punktu widzenia, bo nie ma ochoty mnie po trzydziestce na bezpłodność leczyć (o cokolwiek mu chodziło... a przestraszył mnie tym szczerze mówiąc, dlatego fioła dostaję już).
Misiek natomiast tłumaczył, że ok ale on musi dostać pracę, a gdy dostanie tą, którą chce dostać (upatrzył sobie jakąś firmę) to możemy natychmiast "brać się do roboty"...
Lekarz na to "a co jeśli nie dostaniesz tej pracy?!" i powiedział, że bez przesady "dołożę się wam na kaszę i pieluchy dla dziecka"

Po tej rozmowie Misiek długo się nie odzywał... w ogóle... chodził tylko zamyślony... jak już się położyliśmy spać powiedział mi, że może i ma rację, ale on musi doprowadzić te rzeczy do końca, ale jeśli mu się nie uda dostać tej pracy to wróci do starej...

avatar # 19.1.2009 (10:28)

ehhh... dziewczyny... ja wiem że powinnam generalnie pozytywnie myśleć i... w końcu jestem z nim naprawdę szczęśliwa...
ale do szczęścia nie potrzeba mi domu, czy kolejnego tytułu przed nazwiskiem... nowego samochodu czy kolejnego motocykla i nowej kategorii w moim prawku... to są rzeczy nabyte... do szczęścia potrzebny mi fotel bujany i maleństwo na ręku!!!!!

wierzę, że jeśli chodzi o mnie i Miśka to się wyjaśni za jakiś czas i będzie dobrze... ale zaczynam wariować...
Raz, że tamta ciąża była pusta i przeszłam wtedy naprawdę ciężkie dni... psychika mi siadła... i boję się, że się to powtórzy... a jeśli tamta ciąża była pusta z mojej winy? bo nie mogę mieć dzieci? a jeśli to przez moje branie pigułek? w końcu 10 lat brałam, z małą przerwą (wtedy była ta "wpadka")

A dwa, że... lekarz tak powiedział, że jak się nie wyrobię przed 30-stką to będę musiała się leczyć na bezpłodność (?!) (wiem, że to tylko takie gadanie, ale naprawdę mnie wystraszył)
a może on wie coś więcej, bo przecież nadzorował mnie przez te 10 lat...

avatar # Konto nieaktywne 19.1.2009 (12:23)

K R obawiam się , że Twój gin ma dużo racji. mam nadzieję, że ułoży Ci się i będziesz szczęśliwą mamusią czego z całego serca Ci życzę

avatar # Konto nieaktywne 22.1.2009 (12:57)

Cześc Dziewczyny ;))
Jestem Tu Nowa.. Nazywam się Magda i mam 18 lat...
Bardzo z narzeczonym prahnelismy dziecka, nie dlugo sie o nie stralismy bo 3 miesiac, jak sie okazało ze jestem wciazy bylismy cali w skowronkach ;] nie długo sie cieszylismy...
po mieisacu trafiłam do szspitala z bólem brzucha okazało sie ze ciaz zagrozona.. ale przetrwałam to niestety tylko tydzien... znow trafiłam do szpitala.. z krwiennniem i skurczami... okzałao sie ze ciaza jest martwa ... potem łyżeczkowanie .. etraz straszny ból ((((

avatar # 22.1.2009 (15:07)

Cześć Madzia!!! Strasznie mi przykro !!Wiem co czujesz ,ja przechodziłam przez to dwa razy i wiesz co ten drógi raz to całkiem nie dawno, z tym że ja już mam jedno dziecko . Potrzeba czasu żeby przestało boleć ,właściwie to nie przestanie boleć tylko nabierzesz do tego dystansu!! Życze Ci dużo siły !Pozdrawiam!!!!

avatar # Konto nieaktywne 22.1.2009 (20:29)

ja tez nie dawno bo było to na poczatku stycznia ... ale masakrycznie to przezyłam.. jak uslyszałam ze serduszko przestało bić to swiat mi sie przewrócł do góry nogami... teraz nie umie sie pogodzic z strata małej (prawdopodobnie dziewczynka :| atak marzylismy o dzidziusiu.. straznie wesżło mi to na psychike nie daje se juz rady... ciagle siedze na forum i czytam rózne rzeczy o poronieiu... Nigdy nie zapomne mojej kruszynki ( jakos daje rade ale cieżko
ja Ci wspołczuje az 2 razy ;/ ja bym nie wiem do głowy dostała ale ddobrze ze dajesz rade i walczysz dalej =) a ile ma Twój maluszek ) super ze go masz tez bym chciała hoć te jedno pozdrawiam

avatar # 23.1.2009 (15:09)

Mój synuś nie jest taki mały ma 8 lat ,ale wiesz co on mi daje tyle siły ,jakbym go nie miała to też bym chyba na głowe dostała! Ten drugi zabieg miałam 5 stycznia ciąża zatrzymała się na 5 tygodniu a zabieg miałam w 7 tygodniu!!A pierwszą ciąże martwą mialam 1.5 roku temu!Ciąża zatrzymała się na 7 tygodniu a zabieg miałam w11tygodniu!!Teraz robie wszystkie badania,może wyjaśni się jaka jest przyczyna!!! Pozdrawiam i życze dużo siły a wiem że jest Ci potrzebna!!Acha !! nie czytaj zadużo na ten temat ,bo nie potrzebnie się dołujesz!!!Jak chcesz pogadać to pisz!!!!

avatar # Konto nieaktywne 24.1.2009 (19:46)

Boże wposłczuj Cijaprzezywam jedno dzecko a Ty az dwoje (
ale jednak Ty maluszka masz mam nadzieje ze bedzie juz okey ;))
jak myslisz starac sie o nowego dzdziusia czy jak ;>?
bardzo bym juz chciała dzidziusia ale boje si ;> doradz
mi:*

avatar # 24.1.2009 (21:13)

Hej!!Nie możesz się poddawać !! Trzeba prubować jeszcze raz!!ale pytanie czy już Jesteś na to gotowa? Ja robie wszystkie badania i jak wszystko będzie ok to też będe prubować ,nie poddam sie ,a jestem osobą upartą!Pozdrawiam Cię i trzymam kciuki!!!


Zaloguj się by móc odpowiadać w tym wątku.

Zapisuję... Pozostało znaków 6000

Podobne dyskusje

Odpowiedzi: 3 Ciąża a uczelnia plastyczna , ciąża a wf?
Autor: GorzkaJakMokka | Ostatnia odpowiedź: 15.1.2011 (10:46)
Odpowiedzi: 18 ciąża Czy nie ?
Autor: patrycja174 | Ostatnia odpowiedź: 5.7.2012 (10:17)
Odpowiedzi: 30 ciaza tak czy nie...
Autor: | Ostatnia odpowiedź: 10.8.2009 (00:32)
Odpowiedzi: 35 czy to ciaza?
Autor: anka1988 | Ostatnia odpowiedź: 1.10.2009 (13:15)