Czy pozwolić wywołać poród czy czekać, aż dziecko samo się będzie chciało urodzić?! - Strona 2 - Benc.pl

Grupa: Poród



# Autor: klaudia07082 Wysłano: 23.8.2013 (20:17) Odpowiedzi: 15

Czy pozwolić wywołać poród czy czekać, aż dziecko samo się będzie chciało urodzić?!

Pytanie to kieruje do mam, które mają porównanie z porodu samoistnego a porodu wywołanego. Mianowicie chodzi o to, że ja mam termin na 29 grudnia i obawiam się, że trafię na Boże Narodzenie lub Nowy Rok co lekarzy garstka i jeszcze pracujących od niechcenia. Zaproponowano mi, że jeśli się obawiam tego, że trafie w w/w dni to moge przyjść na oddział po 38 tygodniu(to będzie po 15 grudnia) dają mi kroplówke, poczekają na rozwarcie, przebiją wody i że później to już się szybko toczy.
Tak się zastanawiam czy to dobre rozwiązanie bo słyszałam, że poród wywoływany boli bardziej czy to prawda?
# 25.8.2013 (16:26) Klaudia, ja też bardzo chciałabym to wiedzieć. Wtedy byłam młoda i naiwna, zupełnie nie wiedziałam na czym polega poród, itp. Poza tym to była prywatna klinika,(co prawda prowincjonalna), a nie szpital. Gdybym nadal mieszkała, tam gdzie rodziłam, być może zrobiłabym z tego aferę.
Teraz mieszkam 600km od tego miejsca, zresztą już nie w PL i w końcu mogę korzystać z fachowej służby zdrowia.
Sara Wiktoria
10 lat 10 miesięcy 8 dni
Sofia
6 lat 7 miesięcy 8 dni
Jestem w ciąży
# 25.8.2013 (19:53) Fruu - nie wiem gdzie mieszkasz, ale ja niedawno trafiłam do innego szpitala niż ten, w którym mój lekarz pracuje i normalnie masakra, a później się kobietom dziwią, że dzieci rodzić nie chcą. Nie dość, że podczas badania słyszałam od lekarza głupie teksty, niby miały być śmieszne, ale nie były to jeszcze nie słuchał co do niego gadam bo on wiedział swoje.
Afere może i by się dało zrobić, tylko to jest tak, że lekarz, lekarzowi ręke myje i podejrzewam, że byś nic nie wskórała. Tak to już jest po prostu. Ja pamiętam jak przyjechałam z synem do porodu do szpitala i lekarka co mnie przyjmowała czepiała się wszystkiego i przy okazji mnie ochrzaniła jak moge nie wiedzieć kiedy mi dokładnie założyli ten krążek( dałam jej wypis ze szpitala, w którym było napisane co i jak tylko, że była 22 i jej się nie chciało przeglądać tych papierków) i zaczęła mi mówić, że jestem nieodpowiedzialna, bezmyślna itd. Ja się popłakałam a mąż jej powiedział normalnym tonem! że tu ma wszystko napisane i że ma być milsza bo i tak drżałam o syna bo to był dopiero 35 tydzień a było podejrzenie uchodzących wód płodowych. Kazała mu wyjść za drzwi a mąż powiedział, że ma prawo być przy mnie. Lekarka przystopowała bo widziała, że sobie w kasze dmuchać nie da, była milsza, chociaż jak robiła mi w innym pomieszczeniu usg to też zdążyła mi powiedzieć kilka 'miłych' słów. I jak się później okazało z mężem mieliśmy na oddziałach opinie jak ta lala. O mnie mówili, że jestem tak pyskata, że nic sobie nie dam powiedzieć a mąż, że wtrąca się do wszystkiego jakby był lekarzem. Ja nic kompletnie się nie odzywałam, lekarzom w szpitalu nie powiedziałam nic złego, zresztą ja byłam nauczona w domu, że jak lekarz, nauczyciel, policjant powie to jest święte i tak ma być. Mąż też poza tym przypadkiem na izbie przyjęć nikomu złego słowa nie powiedział bo i czemu miałby mówić a opinie mieliśmy jaką mieliśmy. Pamiętam tylko, że jednej położnej powiedziałam kilka słów na otrzeźwienie, ale to już w przeddzień wyjścia ze szpitala, ale już totalnie przegięła bo robiła mi głupie docinki ze względu na mój wiek, że niby takie smarkule teraz rodzą dzieci, że ona mi nie będzie mówić per pani bo ona córke w moim wieku. Powiedziałam jej tylko, że piwa razem nie piłyśmy i że ja jestem pacjentką i swoje uprzedzenia ma zostawić dla siebie a mnie traktować jak pacjentke. Leżałam z synem po porodzie 10 dni w szpitalu a ta 'miła' położna przychodziła co drugi dzień i robiła swoje docinki, dzielnie to znosiłam, ale tego jednego dnia przegięła.
Jakubek
10 lat 6 miesięcy 0 dni
Lenka
6 lat 5 miesięcy 28 dni
# 26.8.2013 (11:29)
klaudia07082 napisała:
Dorris - proponowałabym nie oceniać lekarza bo jest fachowcem z prawdziwego zdarzenia a takich bardzo mało ostatnio jest w szpitalach. Poza tym to była tylko propozycja i wywnioskowałam, że raczej dla mojego lepszego samopoczucia a natura i tak zrobi swoje smilie1.gif
Mimo wszystko to dla mnie dziwne że lekarz od tak sobie może zaproponować wywoływanie i widzę że nie tylko mnie to dziwi. Ja 6 dni po terminie jak zapytałam mojej prowadzącej co dalej, ona lekarzem była w tym szpitalu, powiedziała że musimy czekać aż coś zacznie się dziać. Dopiero 9 dnia podali mi oksytocynę bo odeszły mi wody, a nie miałam w ogóle rozwarcia i stwierdziła że może za długo zejść zanim się zacznie rozwierać, a mała siedziała w brzuszku bez wód płodowych. Oksytocyna nie pomogła i położyli mnie na salę operacyjną na cc. Fruu też mi oczy na wierzch wyszły jak przeczytałam że 2 tyg przed terminem miałaś poród wywoływany, przecież wystarczyło by kilka dni i pewnie szyjka sama by się rozwarła!! No ale cóż mieszkamy w Polsce i tu wszystko jest możliwe smilie6.gif na pewno poród wywoływany odradzam chociażby dlatego że to dziecko powinno podjąć decyzję kiedy chce się pojawić na świecie, jeśli istnieją jakieś wskazania do wywoływania to wtedy tak, ale bez potrzeby odradzam. I tak jak piszesz to tylko jedne święta, więc nie ma różnicy czy spędzisz je jeszcze w domu czy w szpitalu. Powodzenia życzę smilie1.gif
Weronika
8 lat 9 miesięcy 22 dni
# 27.8.2013 (15:49)
kele_69 3 dni temu (23:49)
a ja napiszę tak
rodziłam z nocy 26 grudnia na 27, na izbę przyjęć przyjechałam o 2ej w nocy! i szczerze nie ma milszej atmosfery na oddziałach jak świąteczna wszyscy mili pomocni bo czuli czar świąt polecam te terminy
swieta racja... ja urodziłam w nocy w zwykły dzień i atmosfera nie za miła...smilie2.gif tak jak w kazdym szpitalu.... ale cóż takie nasze polskie szpitale, oddziały i lekarze...smilie2.gif
Nikola
8 lat 1 miesiąc 5 dni
Natan
6 lat 10 miesięcy 3 dni
Aniolek
5 lat 7 miesięcy 19 dni
Aniołek
7 lat 8 miesięcy 25 dni
Jestem w ciąży
# 25.9.2013 (16:55) ja przyszłam do szpitala 4dni po terminie bo tal kazal lekarz..pamietam była to niedziela powiedzieli mi zerano o 7 bede miała wywoływany poród..dali mi na noc balonik skurcze miałam cała noc..po balonie zrobiło sie rozwarcie na 4 cm. połozyli mnie dali kroplówkie na wywołanie.. pierwsza faza porodu 2godz II faza tylko 30 minut.. nie narzekam bol był znosny..a mieli mnie nastraszone ze wywołany poród mocno boli.. to nie prawda wg. mojego zdania nie było źłe.. widocznie to nie zalezy odtego czy ciaza wywołana czy nie kazda kobieta jest inna i inaczej jej organizm reaguje na takie ekstrymalne warunki.. Ooosmilie6.gif
Adam Stanisław
10 lat 8 miesięcy 4 dni
Jestem w ciąży

Zaloguj się by móc odpowiadać w tym wątku.

Zapisuję... Pozostało znaków 6000

Podobne dyskusje

Odpowiedzi: 16 Kiedy dziecko samo je..?
Autor: euphoris | Ostatnia odpowiedź: 25.11.2009 (20:42)
Odpowiedzi: 13 Kiedy dziecko samo na podwórko???
Autor: ananke_88 | Ostatnia odpowiedź: 28.10.2012 (12:55)
Odpowiedzi: 28 robic test?isc do lekarza?czekac i sie nie nakrecac?
Autor: KotkaPsotka | Ostatnia odpowiedź: 2.11.2011 (14:58)
Odpowiedzi: 65 Co zrobić, by urodzić???
Autor: annaoj | Ostatnia odpowiedź: 30.6.2008 (14:26)

Grupa: Poród



# Autor: klaudia07082 Wysłano: 23.8.2013 (20:17) Odpowiedzi: 15

Czy pozwolić wywołać poród czy czekać, aż dziecko samo się będzie chciało urodzić?!

Pytanie to kieruje do mam, które mają porównanie z porodu samoistnego a porodu wywołanego. Mianowicie chodzi o to, że ja mam termin na 29 grudnia i obawiam się, że trafię na Boże Narodzenie lub Nowy Rok co lekarzy garstka i jeszcze pracujących od niechcenia. Zaproponowano mi, że jeśli się obawiam tego, że trafie w w/w dni to moge przyjść na oddział po 38 tygodniu(to będzie po 15 grudnia) dają mi kroplówke, poczekają na rozwarcie, przebiją wody i że później to już się szybko toczy.
Tak się zastanawiam czy to dobre rozwiązanie bo słyszałam, że poród wywoływany boli bardziej czy to prawda?
# 25.8.2013 (16:26) Klaudia, ja też bardzo chciałabym to wiedzieć. Wtedy byłam młoda i naiwna, zupełnie nie wiedziałam na czym polega poród, itp. Poza tym to była prywatna klinika,(co prawda prowincjonalna), a nie szpital. Gdybym nadal mieszkała, tam gdzie rodziłam, być może zrobiłabym z tego aferę.
Teraz mieszkam 600km od tego miejsca, zresztą już nie w PL i w końcu mogę korzystać z fachowej służby zdrowia.
Sara Wiktoria
10 lat 10 miesięcy 8 dni
Sofia
6 lat 7 miesięcy 8 dni
Jestem w ciąży
# 25.8.2013 (19:53) Fruu - nie wiem gdzie mieszkasz, ale ja niedawno trafiłam do innego szpitala niż ten, w którym mój lekarz pracuje i normalnie masakra, a później się kobietom dziwią, że dzieci rodzić nie chcą. Nie dość, że podczas badania słyszałam od lekarza głupie teksty, niby miały być śmieszne, ale nie były to jeszcze nie słuchał co do niego gadam bo on wiedział swoje.
Afere może i by się dało zrobić, tylko to jest tak, że lekarz, lekarzowi ręke myje i podejrzewam, że byś nic nie wskórała. Tak to już jest po prostu. Ja pamiętam jak przyjechałam z synem do porodu do szpitala i lekarka co mnie przyjmowała czepiała się wszystkiego i przy okazji mnie ochrzaniła jak moge nie wiedzieć kiedy mi dokładnie założyli ten krążek( dałam jej wypis ze szpitala, w którym było napisane co i jak tylko, że była 22 i jej się nie chciało przeglądać tych papierków) i zaczęła mi mówić, że jestem nieodpowiedzialna, bezmyślna itd. Ja się popłakałam a mąż jej powiedział normalnym tonem! że tu ma wszystko napisane i że ma być milsza bo i tak drżałam o syna bo to był dopiero 35 tydzień a było podejrzenie uchodzących wód płodowych. Kazała mu wyjść za drzwi a mąż powiedział, że ma prawo być przy mnie. Lekarka przystopowała bo widziała, że sobie w kasze dmuchać nie da, była milsza, chociaż jak robiła mi w innym pomieszczeniu usg to też zdążyła mi powiedzieć kilka 'miłych' słów. I jak się później okazało z mężem mieliśmy na oddziałach opinie jak ta lala. O mnie mówili, że jestem tak pyskata, że nic sobie nie dam powiedzieć a mąż, że wtrąca się do wszystkiego jakby był lekarzem. Ja nic kompletnie się nie odzywałam, lekarzom w szpitalu nie powiedziałam nic złego, zresztą ja byłam nauczona w domu, że jak lekarz, nauczyciel, policjant powie to jest święte i tak ma być. Mąż też poza tym przypadkiem na izbie przyjęć nikomu złego słowa nie powiedział bo i czemu miałby mówić a opinie mieliśmy jaką mieliśmy. Pamiętam tylko, że jednej położnej powiedziałam kilka słów na otrzeźwienie, ale to już w przeddzień wyjścia ze szpitala, ale już totalnie przegięła bo robiła mi głupie docinki ze względu na mój wiek, że niby takie smarkule teraz rodzą dzieci, że ona mi nie będzie mówić per pani bo ona córke w moim wieku. Powiedziałam jej tylko, że piwa razem nie piłyśmy i że ja jestem pacjentką i swoje uprzedzenia ma zostawić dla siebie a mnie traktować jak pacjentke. Leżałam z synem po porodzie 10 dni w szpitalu a ta 'miła' położna przychodziła co drugi dzień i robiła swoje docinki, dzielnie to znosiłam, ale tego jednego dnia przegięła.
Jakubek
10 lat 6 miesięcy 0 dni
Lenka
6 lat 5 miesięcy 28 dni
# 26.8.2013 (11:29)
klaudia07082 napisała:
Dorris - proponowałabym nie oceniać lekarza bo jest fachowcem z prawdziwego zdarzenia a takich bardzo mało ostatnio jest w szpitalach. Poza tym to była tylko propozycja i wywnioskowałam, że raczej dla mojego lepszego samopoczucia a natura i tak zrobi swoje smilie1.gif
Mimo wszystko to dla mnie dziwne że lekarz od tak sobie może zaproponować wywoływanie i widzę że nie tylko mnie to dziwi. Ja 6 dni po terminie jak zapytałam mojej prowadzącej co dalej, ona lekarzem była w tym szpitalu, powiedziała że musimy czekać aż coś zacznie się dziać. Dopiero 9 dnia podali mi oksytocynę bo odeszły mi wody, a nie miałam w ogóle rozwarcia i stwierdziła że może za długo zejść zanim się zacznie rozwierać, a mała siedziała w brzuszku bez wód płodowych. Oksytocyna nie pomogła i położyli mnie na salę operacyjną na cc. Fruu też mi oczy na wierzch wyszły jak przeczytałam że 2 tyg przed terminem miałaś poród wywoływany, przecież wystarczyło by kilka dni i pewnie szyjka sama by się rozwarła!! No ale cóż mieszkamy w Polsce i tu wszystko jest możliwe smilie6.gif na pewno poród wywoływany odradzam chociażby dlatego że to dziecko powinno podjąć decyzję kiedy chce się pojawić na świecie, jeśli istnieją jakieś wskazania do wywoływania to wtedy tak, ale bez potrzeby odradzam. I tak jak piszesz to tylko jedne święta, więc nie ma różnicy czy spędzisz je jeszcze w domu czy w szpitalu. Powodzenia życzę smilie1.gif
Weronika
8 lat 9 miesięcy 22 dni
# 27.8.2013 (15:49)
kele_69 3 dni temu (23:49)
a ja napiszę tak
rodziłam z nocy 26 grudnia na 27, na izbę przyjęć przyjechałam o 2ej w nocy! i szczerze nie ma milszej atmosfery na oddziałach jak świąteczna wszyscy mili pomocni bo czuli czar świąt polecam te terminy
swieta racja... ja urodziłam w nocy w zwykły dzień i atmosfera nie za miła...smilie2.gif tak jak w kazdym szpitalu.... ale cóż takie nasze polskie szpitale, oddziały i lekarze...smilie2.gif
Nikola
8 lat 1 miesiąc 5 dni
Natan
6 lat 10 miesięcy 3 dni
Aniolek
5 lat 7 miesięcy 19 dni
Aniołek
7 lat 8 miesięcy 25 dni
Jestem w ciąży
# 25.9.2013 (16:55) ja przyszłam do szpitala 4dni po terminie bo tal kazal lekarz..pamietam była to niedziela powiedzieli mi zerano o 7 bede miała wywoływany poród..dali mi na noc balonik skurcze miałam cała noc..po balonie zrobiło sie rozwarcie na 4 cm. połozyli mnie dali kroplówkie na wywołanie.. pierwsza faza porodu 2godz II faza tylko 30 minut.. nie narzekam bol był znosny..a mieli mnie nastraszone ze wywołany poród mocno boli.. to nie prawda wg. mojego zdania nie było źłe.. widocznie to nie zalezy odtego czy ciaza wywołana czy nie kazda kobieta jest inna i inaczej jej organizm reaguje na takie ekstrymalne warunki.. Ooosmilie6.gif
Adam Stanisław
10 lat 8 miesięcy 4 dni
Jestem w ciąży

Zaloguj się by móc odpowiadać w tym wątku.

Zapisuję... Pozostało znaków 6000

Podobne dyskusje

Odpowiedzi: 16 Kiedy dziecko samo je..?
Autor: euphoris | Ostatnia odpowiedź: 25.11.2009 (20:42)
Odpowiedzi: 13 Kiedy dziecko samo na podwórko???
Autor: ananke_88 | Ostatnia odpowiedź: 28.10.2012 (12:55)
Odpowiedzi: 28 robic test?isc do lekarza?czekac i sie nie nakrecac?
Autor: KotkaPsotka | Ostatnia odpowiedź: 2.11.2011 (14:58)
Odpowiedzi: 65 Co zrobić, by urodzić???
Autor: annaoj | Ostatnia odpowiedź: 30.6.2008 (14:26)