Mieszkanie z rodzicami - Benc.pl


# Autor: secondshe Wysłano: 8.9.2008 (13:36) Odpowiedzi: 173

Mieszkanie z rodzicami

Czy ktoś z Was mieszka z rodzicami? W sumie nie ważne, czy swoimi czy partnera.
My mieszkamy z moimi rodzicami i coraz bardziej zaczyna mi to doskwierać. Szans na własne mieszkanie narazie brak, a wizja porodu i mieszkania tutaj dalej z brzdącem przyprawia mnie o mdłości.
Może ktoś jeszcze jest w podobnej sytuacji?

# 8.9.2008 (14:44) My mieszkamy z moimi rodzicami,ale jak na razie nie narzekamy.
Mamy swoje piętr tzn 2 pokoje,kuchnie i łazienkę ale jadamy wspólnie!Oby było tak dalej to będzie dobrze.
A u Was z jakiego powodu wynikają problemy??
Maciej Antoni
11 lat 10 miesięcy 30 dni
Karol Michał
10 lat 4 miesiące 18 dni
Piotr Adam
10 lat 4 miesiące 18 dni
# 8.9.2008 (14:58) My mieszkamy oddzielnie, tzn wynajmujemy mieszkanie. Nie jest to szczytem naszych marzen, ale póki jeszcze sie ucze to musimy zostac tu gdzie jestesmy. Chociaz i tak myślimy pozniej sprowadzic moja tesciowa by nam troszkę pomogła i po prostu była z nami, bo kobieta i tak sama własciwie mieszka:)
Marcelina
12 lat 4 miesiące 5 dni
# 8.9.2008 (15:00) W sumie u mnie to chodzi o szczegóły, ale wiadomo one najbadrziej drażnią. Zaczynając od tego gdzie będzie stało łóżeczko (o czym ja w ogóle nie chcę myślec bo ciągle mam nadzieję, że będziemy już na swoim przed porodem), że trzeba kupić szafkę na małego ubranka bo nigdzie się nie mieszczą, po wtrącanie się w sprawy między mną a moim narzeczonym. Tymbardziej, że teraz jetsem bardzo podatna na jakiekolwiek sugestie, takie komentarze działają na mnie okropnie. Melisa jest już moim podstawowym napojem dnia.
Wojtuś Grześ
12 lat 3 miesiące 21 dni
Michaś Ryś
10 lat 6 miesięcy 7 dni
# 8.9.2008 (15:09) secondshe rozumiem Cię.Ja nie lubię jak ktoś decyduje za mnie.Morze poprostu wystarczy szczerze porozmawiać i powiedzieć co Ci nie pasuje.To że mieszkacie razem nie znaczy że rodzice maja Ci mówić co masz robić.
Szkoda się denerwować,czasem lepiej coś przemilczeć
Ja osobiście doradzam szczerą rozmowę.
Maciej Antoni
11 lat 10 miesięcy 30 dni
Karol Michał
10 lat 4 miesiące 18 dni
Piotr Adam
10 lat 4 miesiące 18 dni
# Konto nieaktywne 8.9.2008 (15:52) Paula ma rację... ja mieszkam z teściami (na razie) remontujemy się z mężem ale i tak będą blisko:):) bo nad nami:) remontujemy sobie dolną częsć domu, wykuliśmy sobie osobne wejście z drugiej strony i mam nadzieję, ze będzie nam się dobrze żyło:) innej możliwości nie mamy... ale wiem jak to jest kiedy drobnostki wyprowadzają Cię z równowagi, trzeba też nauczyć rodziców by umieli trzymać się trochę na dystans... i dali swoim dzieciom możliwość decydowania...
pozdrawiam
# Konto nieaktywne 8.9.2008 (16:06) ja tez jestem w takiej sytuacji. mieszkamy z rodzicami meza. tzn.tj. paula,tez mamy swoje pietro, 120 m. w tej chwili mamy tez 2 pokoje, kuchnia, lazienka. miejsce na swoja kotlownie. Ale mam DOSC mieszkania z nimi. mąż tez. ciagle sie wpieprz......, nic ale to nic nie pomaga, zadna rozmowa, tesciowa to dala znac o sobie juz jak bylam w ciazy. zachowywala sie jak matka-polka, tylko ona jedna rodzila, tylko ona jedyna poronila, nie rozumie ze ktos w ciazy jest na zwolnieniu, przeciez ona musiala pracowac. tak bylo tez jak coreczka byla mala, a to kupcie jej kojec, a to zrobcie bramki we wszystkich drzwiach a najlepiej to zamknijcie dziecko w ramki. jak przyjezdzali goscie do mnie to ona musiala przyjsc razem z nimi i pracowac jako moj adwokat. MAM ICH DOSC!!!! i MIESZKANIA Z NIMI. mowia ze lepiej jak sie mieszka z dziadkami bo przypilnuja wnuczki/wnuka. guzik prawda. jak jezdze do pracy to musze karoline wozic 27 km codziennie do drugiej babci bo ta ksiezniczka jest za stara na pilnowanie dzieci. ma 62 lata. wiem ze takich przypadkow moze jest tyle ze na palcach mozna policzyc,ze nie u wszystkich tak jest.

Ale sie rozpisalam, ale w koncu sie wygadalam.
# Konto nieaktywne 8.9.2008 (16:09) to straszne.... czasem nie mogę pojąć dlaczego rodzice stają się tacy zaborczy.... mam tylko nadzieję, że kiedyś taka nie będę... dlaczego muszą się wtrącać we wszystko???? nie rozumiem....
# Konto nieaktywne 8.9.2008 (16:33) duzo by opowidac, mam nadzieje ze juz niedlugo sie wyprowadzimy, jak mój mąż tak mówi to tak bedzie. Może wtedy bedę zdrowsza i wtedy zajde w ciąże.
# 8.9.2008 (16:43) #ikam doskonale Cię rozumiem. Mojej mamie ze wszystkim się spieszy, o wszytskim chce decydować i na wszystkim się zna (a rodziła przeszło 20 lat temu, ile się przeciez pozmieniało!), za to moja przyszła teściowa na wszystko ma czas, nie rozumie kieyd kupię jakieś ciuszki, bo po co się tak śpieszyć. Wszyscy chcą układać nam życie bez nas.
Wojtuś Grześ
12 lat 3 miesiące 21 dni
Michaś Ryś
10 lat 6 miesięcy 7 dni
# 8.9.2008 (16:45) A ja wiem, ze tak własnie byłoby z moimi rodzicami, gdybysmy mieszkali z nimi lub nawet w tej samej miejscowości. Moja mam juz mi daje non stop porady. Mówi, ze to co mówi moja pani ginekolog to nieprawda, bo mama wie lepiej...w końcu urodziła 4 dzieci. I ciągle mi przytyka jak ja sobie poradzę...że zobaczę ze to wcale lekko nie jest. Własnie moja mama i siostra która jest młodsza a wszystko wie lepiej daja takie rady, że dobrze, że mieszkam 60 km dalej...Byłoby własnie tak jak u Ciebie ikam1...
Marcelina
12 lat 4 miesiące 5 dni

Zaloguj się by móc odpowiadać w tym wątku.

Zapisuję... Pozostało znaków 6000

Podobne dyskusje

Odpowiedzi: 2 Problemy z rodzicami
Autor: | Ostatnia odpowiedź: 22.2.2009 (12:03)
Odpowiedzi: 2 mieszkanie
Autor: motorowka | Ostatnia odpowiedź: 12.6.2009 (18:43)
Odpowiedzi: 8 Pokój razem z rodzicami
Autor: tonnia | Ostatnia odpowiedź: 29.4.2009 (22:31)
Odpowiedzi: 4 Starania o mieszkanie
Autor: | Ostatnia odpowiedź: 18.3.2009 (14:07)
Odpowiedzi: 0 Mieszkanie w Ostródzie
Autor: Winogronko | Ostatnia odpowiedź: 19.9.2014 (10:07)


# Autor: secondshe Wysłano: 8.9.2008 (13:36) Odpowiedzi: 173

Mieszkanie z rodzicami

Czy ktoś z Was mieszka z rodzicami? W sumie nie ważne, czy swoimi czy partnera.
My mieszkamy z moimi rodzicami i coraz bardziej zaczyna mi to doskwierać. Szans na własne mieszkanie narazie brak, a wizja porodu i mieszkania tutaj dalej z brzdącem przyprawia mnie o mdłości.
Może ktoś jeszcze jest w podobnej sytuacji?

# 8.9.2008 (14:44) My mieszkamy z moimi rodzicami,ale jak na razie nie narzekamy.
Mamy swoje piętr tzn 2 pokoje,kuchnie i łazienkę ale jadamy wspólnie!Oby było tak dalej to będzie dobrze.
A u Was z jakiego powodu wynikają problemy??
Maciej Antoni
11 lat 10 miesięcy 30 dni
Karol Michał
10 lat 4 miesiące 18 dni
Piotr Adam
10 lat 4 miesiące 18 dni
# 8.9.2008 (14:58) My mieszkamy oddzielnie, tzn wynajmujemy mieszkanie. Nie jest to szczytem naszych marzen, ale póki jeszcze sie ucze to musimy zostac tu gdzie jestesmy. Chociaz i tak myślimy pozniej sprowadzic moja tesciowa by nam troszkę pomogła i po prostu była z nami, bo kobieta i tak sama własciwie mieszka:)
Marcelina
12 lat 4 miesiące 5 dni
# 8.9.2008 (15:00) W sumie u mnie to chodzi o szczegóły, ale wiadomo one najbadrziej drażnią. Zaczynając od tego gdzie będzie stało łóżeczko (o czym ja w ogóle nie chcę myślec bo ciągle mam nadzieję, że będziemy już na swoim przed porodem), że trzeba kupić szafkę na małego ubranka bo nigdzie się nie mieszczą, po wtrącanie się w sprawy między mną a moim narzeczonym. Tymbardziej, że teraz jetsem bardzo podatna na jakiekolwiek sugestie, takie komentarze działają na mnie okropnie. Melisa jest już moim podstawowym napojem dnia.
Wojtuś Grześ
12 lat 3 miesiące 21 dni
Michaś Ryś
10 lat 6 miesięcy 7 dni
# 8.9.2008 (15:09) secondshe rozumiem Cię.Ja nie lubię jak ktoś decyduje za mnie.Morze poprostu wystarczy szczerze porozmawiać i powiedzieć co Ci nie pasuje.To że mieszkacie razem nie znaczy że rodzice maja Ci mówić co masz robić.
Szkoda się denerwować,czasem lepiej coś przemilczeć
Ja osobiście doradzam szczerą rozmowę.
Maciej Antoni
11 lat 10 miesięcy 30 dni
Karol Michał
10 lat 4 miesiące 18 dni
Piotr Adam
10 lat 4 miesiące 18 dni
# Konto nieaktywne 8.9.2008 (15:52) Paula ma rację... ja mieszkam z teściami (na razie) remontujemy się z mężem ale i tak będą blisko:):) bo nad nami:) remontujemy sobie dolną częsć domu, wykuliśmy sobie osobne wejście z drugiej strony i mam nadzieję, ze będzie nam się dobrze żyło:) innej możliwości nie mamy... ale wiem jak to jest kiedy drobnostki wyprowadzają Cię z równowagi, trzeba też nauczyć rodziców by umieli trzymać się trochę na dystans... i dali swoim dzieciom możliwość decydowania...
pozdrawiam
# Konto nieaktywne 8.9.2008 (16:06) ja tez jestem w takiej sytuacji. mieszkamy z rodzicami meza. tzn.tj. paula,tez mamy swoje pietro, 120 m. w tej chwili mamy tez 2 pokoje, kuchnia, lazienka. miejsce na swoja kotlownie. Ale mam DOSC mieszkania z nimi. mąż tez. ciagle sie wpieprz......, nic ale to nic nie pomaga, zadna rozmowa, tesciowa to dala znac o sobie juz jak bylam w ciazy. zachowywala sie jak matka-polka, tylko ona jedna rodzila, tylko ona jedyna poronila, nie rozumie ze ktos w ciazy jest na zwolnieniu, przeciez ona musiala pracowac. tak bylo tez jak coreczka byla mala, a to kupcie jej kojec, a to zrobcie bramki we wszystkich drzwiach a najlepiej to zamknijcie dziecko w ramki. jak przyjezdzali goscie do mnie to ona musiala przyjsc razem z nimi i pracowac jako moj adwokat. MAM ICH DOSC!!!! i MIESZKANIA Z NIMI. mowia ze lepiej jak sie mieszka z dziadkami bo przypilnuja wnuczki/wnuka. guzik prawda. jak jezdze do pracy to musze karoline wozic 27 km codziennie do drugiej babci bo ta ksiezniczka jest za stara na pilnowanie dzieci. ma 62 lata. wiem ze takich przypadkow moze jest tyle ze na palcach mozna policzyc,ze nie u wszystkich tak jest.

Ale sie rozpisalam, ale w koncu sie wygadalam.
# Konto nieaktywne 8.9.2008 (16:09) to straszne.... czasem nie mogę pojąć dlaczego rodzice stają się tacy zaborczy.... mam tylko nadzieję, że kiedyś taka nie będę... dlaczego muszą się wtrącać we wszystko???? nie rozumiem....
# Konto nieaktywne 8.9.2008 (16:33) duzo by opowidac, mam nadzieje ze juz niedlugo sie wyprowadzimy, jak mój mąż tak mówi to tak bedzie. Może wtedy bedę zdrowsza i wtedy zajde w ciąże.
# 8.9.2008 (16:43) #ikam doskonale Cię rozumiem. Mojej mamie ze wszystkim się spieszy, o wszytskim chce decydować i na wszystkim się zna (a rodziła przeszło 20 lat temu, ile się przeciez pozmieniało!), za to moja przyszła teściowa na wszystko ma czas, nie rozumie kieyd kupię jakieś ciuszki, bo po co się tak śpieszyć. Wszyscy chcą układać nam życie bez nas.
Wojtuś Grześ
12 lat 3 miesiące 21 dni
Michaś Ryś
10 lat 6 miesięcy 7 dni
# 8.9.2008 (16:45) A ja wiem, ze tak własnie byłoby z moimi rodzicami, gdybysmy mieszkali z nimi lub nawet w tej samej miejscowości. Moja mam juz mi daje non stop porady. Mówi, ze to co mówi moja pani ginekolog to nieprawda, bo mama wie lepiej...w końcu urodziła 4 dzieci. I ciągle mi przytyka jak ja sobie poradzę...że zobaczę ze to wcale lekko nie jest. Własnie moja mama i siostra która jest młodsza a wszystko wie lepiej daja takie rady, że dobrze, że mieszkam 60 km dalej...Byłoby własnie tak jak u Ciebie ikam1...
Marcelina
12 lat 4 miesiące 5 dni

Zaloguj się by móc odpowiadać w tym wątku.

Zapisuję... Pozostało znaków 6000

Podobne dyskusje

Odpowiedzi: 2 Problemy z rodzicami
Autor: | Ostatnia odpowiedź: 22.2.2009 (12:03)
Odpowiedzi: 2 mieszkanie
Autor: motorowka | Ostatnia odpowiedź: 12.6.2009 (18:43)
Odpowiedzi: 8 Pokój razem z rodzicami
Autor: tonnia | Ostatnia odpowiedź: 29.4.2009 (22:31)
Odpowiedzi: 4 Starania o mieszkanie
Autor: | Ostatnia odpowiedź: 18.3.2009 (14:07)
Odpowiedzi: 0 Mieszkanie w Ostródzie
Autor: Winogronko | Ostatnia odpowiedź: 19.9.2014 (10:07)